Menu

Ograniczenia pod pretekstem koronawirusa sprzeczne są z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka

12 sierpnia, 2020 - Ograniczanie wolności
Ograniczenia pod pretekstem koronawirusa sprzeczne są z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, sporządzona przez przedstawicieli wszystkich regionów świata, została ogłoszona przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Paryżu 10 grudnia 1948 r. Określa ona konkretne podstawowe prawa, które mają być powszechnie chronione. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka przetłumaczona została na ponad 500 języków. Jednak dzisiaj, gdy restrykcyjne przepisy dotyczące koronawirusa zostały wprowadzone na całym świecie, prawa i wolności ogłoszone w Deklaracji są zagrożone.

Określając cel Deklaracji, w jej preambule jasno stwierdza się, że uznanie niezbywalnych praw wszystkich członków rodziny ludzkiej stanowi podstawę wolności, sprawiedliwości i pokoju na świecie. Stwierdzając, że najwyższą aspiracją jest świat, w którym ludzie cieszą się wolnością słowa i przekonań oraz wolnością od strachu i niedostatku, w tekście stwierdza się, że prawa człowieka powinny być chronione przez rządowe przepisy prawne. Jednak, jak pokazują poniższe przykłady, pod pozorem kryzysu koronawirusa, prawa człowieka są coraz bardziej ograniczane.

Ograniczenia prawa do swobodnego przemieszczania się

Artykuł 13 Deklaracji stanowi, że każdy ma prawo do swobodnego przemieszczania się i pobytu w granicach każdego państwa oraz że każdy ma prawo opuścić jakikolwiek kraj, w tym swój własny, i powrócić do swojego kraju. Jednak na całym świecie prawa te zostały w ostatnich miesiącach znacznie ograniczone. Miliardy obywateli zostały poddane drakońskim blokadom, w których nawet prawo do opuszczenia własnych domów zostało ograniczone. Wynikające z tego skutki społeczne obejmowały wzrost problemów ze zdrowiem psychicznymprzemoc w rodzinie i samobójstwa.

Ustawodawstwo, które zabrania ludziom podróżowania dalej niż na krótkie odległości od ich domu, nie mówiąc już o podróżowaniu do innych krajów, jest oczywiście niezgodne z prawem do swobodnego przemieszczania się i podróżowania.

Ograniczenia prawa do wolności opinii

Dyrektor generalna YouTube, Susan Wojcicki, oświadczyła, że ​​wszelkie filmy wideo radzące ludziom przyjmować witaminę C lub sprzeczne z zaleceniami WHO dotyczącymi koronawirusa, zostaną usunięte z platformy jej firmy.

Artykuł 19 Deklaracji stanowi, że każda jednostka ma prawo do wolności poglądów i wypowiedzi; prawo to obejmuje nieskrępowaną wolność posiadania poglądów oraz poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji oraz idei, wszelkimi środkami i bez względu na granice. Mimo to, z wyraźną korzyścią dla przemysłu farmaceutycznego, podejmuje się kroki w celu zakazania treści internetowych zawierających porady medyczne, które są sprzeczne z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), dotyczącej koronawirusa. Pod tym względem to nie przypadek, że WHO przyjmuje każdego roku miliony dolarów darowizn od firm farmaceutycznych.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wezwała firmy technologiczne do podjęcia bardziej zdecydowanych działań w celu zwalczania fałszywych wiadomości o koronawirusie. Za takie wskazuje informacje o naturalnych terapiach zdrowotnych. Takie działanie jest nie tylko sprzeczne z duchem Artykułu 19, ale istnieje wiele naukowych dowodów na to, że mikroelementy są skutecznymi narzędziami przeciwko infekcjom wirusowym.

W marcu 2020, chińscy lekarze opisali skuteczne leczenie pacjentów z koronawirusem dużymi dawkami witaminy C . Szpitale w stanie Nowy Jork używają tego mikroelementu w podobny sposób, a Szanghajskie Stowarzyszenie Medyczne oficjalnie zaleca wysokie dawki witaminy C nawet w przypadku lekkich infekcji wirusowych. Co więcej,  niedawne badanie  przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Badawczego Dr Ratha w Kalifornii wykazało, że połączenie mikroskładników odżywczych, które zawiera witaminę C, a także pewne aminokwasy, polifenole i pierwiastki śladowe, jest w stanie hamować enzym konwertujący angiotensynę (ACE2) – „drzwi wejściowe”, przez które koronawirusy dostają się do komórek ciała.

Pomimo tych naukowych dowodów, dyrektor generalny YouTube, Susan Wojcicki, oświadczyła w CNN, że wszelkie filmy wideo, które zalecają przyjmowanie witaminy C lub które są sprzeczne z zaleceniami WHO dotyczącymi koronawirusa, zostaną usunięte z platformy jej firmy. Inne firmy zajmujące się mediami społecznościowymi podejmują podobne działania. W dalszej eskalacji wiele państw zaczęło uchwalać przepisy, zgodnie z którymi rozpowszechnianie wiadomości lub informacji uznanych przez nie za „fałszywe” jest przestępstwem. Takie działania są oczywiście niezgodne z prawem do wolności opinii.

Ograniczenia prawa do pokojowych zgromadzeń i zrzeszania się

Artykuł 20 Deklaracji stanowi, że każda osoba ma prawo do wolności pokojowego zgromadzania się i zrzeszania się. Jednak na całym świecie prawa te zostały w ostatnich miesiącach drastycznie ograniczone. Przykłady obejmują tak zwane zasady „dystansu społecznego”, które uniemożliwiają ludziom utrzymywanie bliskich kontaktów z osobami, z którymi nie mieszkają oraz przepisy zakazujące zgromadzeń publicznych. Badania sugerują, że takie ograniczenia mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia publicznego.

W 2019 roku opublikowano badanie, które objęło 21 597 losowo wybranych nastolatków i osoby dorosłe mieszkające w Szwajcarii w wieku powyżej 14 lat. Okazało się, że izolacja społeczna jest szkodliwa dla zdrowia ogólnego, psychicznego, sercowo-naczyniowego i układu mięśniowo-szkieletowego oraz, że towarzyszy jej znacznie podwyższone ryzyko stosowania leków psychotropowych. Sugeruje to zatem, podobnie jak w przypadku innych aspektów ograniczeń związanych z koronawirusem, że głównym beneficjentem dystansu społecznego i zakazu zgromadzeń publicznych, może być międzynarodowy przemysł farmaceutyczny.

Ograniczenia prawa do pracy

Artykuł 23 Deklaracji stanowi, że każdy ma prawo do pracy. Jednak do kwietnia 2020 r. ponad 3,9 miliarda ludzi, czyli około połowa światowej populacji, została poproszona lub zmuszona do pozostania w domu na mocy przepisów dotyczących koronawirusa. Nic dziwnego, że miało to głęboki wpływ na sytuację finansową wielu pracowników, szczególnie w krajach rozwijających się.

W krajach rozwiniętych duża liczba osób mogła pracować w domu lub kwalifikowała się do otrzymywania płatności rządowych w ramach tak zwanych „programów urlopowych”. Na przykład w kwietniu 2020 r. 46,6 procent zatrudnionych w Wielkiej Brytanii wykonywało przynajmniej część pracy z domu. Niemniej jednak miliony mniej szczęśliwych ludzi w krajach rozwiniętych nie mogły pracować i stawić czoła narastającym długom.

Jednak w krajach rozwijających się sytuacja jest znacznie gorsza. Zamknięcie sklepów i przedsiębiorstw uznanych za „nieistotne” pozostawiło dużą liczbę ludzi bez żadnego źródła dochodu. Szacuje się, że 4 miliardy ludzi – ponad połowa światowej populacji – nie ma dostępu do świadczeń z tytułu ochrony socjalnej. Ograniczanie prawa do pracy grozi zatem szczególnie katastrofalnym skutkiem w najbiedniejszych krajach.

Ograniczenia prawa do nauki

Artykuł 26 Deklaracji stanowi, że każdy ma prawo do nauki. Niemniej jednak Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że zamknięcie szkół na mocy przepisów dotyczących koronawirusa dotknęło 1,29 miliarda uczniów w 186 krajach, co stanowi 73,8 procent światowej populacji uczniów. Podobnie jak w przypadku ograniczeń wynikających z innych praw człowieka, zamykanie szkół może mieć szczególnie szkodliwe skutki zarówno w krajach rozwijających się, jak i wśród biedniejszych rodzin we wszystkich krajach.

W krajach rozwiniętych wiele szkół prowadzi lekcje przez internet. Ale nawet w takich krajach korzystanie z internetu nadal nie jest powszechne. Na przykład ponad 21 milionów Amerykanów nadal nie ma łączności szerokopasmowej. Badania przeprowadzone w Anglii sugerują, że od początku blokady aż czterdzieści procent uczniów nie utrzymywało regularnych kontaktów ze swoimi nauczycielami.

Brak połączenia internetowego uniemożliwia milionom dzieci w krajach rozwijających się prowadzenie lekcji online. Na przykład w Państwach Afryki Subsaharyjskiej aż 82 procent dzieci nie ma dostępu do internetu, a 89 procent nie ma dostępu do komputerów domowych. Dlatego wiele krajów rozwijających się podjęło próby zapewnienia edukacji za pośrednictwem programów telewizyjnych lub radiowych. Pomijając trudności związane z zapewnieniem, że dzieci w ogóle oglądają lub słuchają takich programów, jest to z pewnością kiepski substytut normalnych lekcji w klasie.

Im dłużej szkoły są zamknięte, a prawo do nauki pozostaje niespełnione, tym bardziej szkodliwy będzie wpływ na długoterminowe osiągnięcia i zarobki dzieci.

Co powinieneś teraz zrobić

Artykuł 28 Deklaracji stanowi, że każda osoba jest uprawniona do porządku społecznego i międzynarodowego, zapewniającego możność pełnego urzeczywistnienia praw i wolności ustalonych w niniejszej Deklaracji. Oczywiście usunięcie podstawowych praw człowieka, które nastąpiło w odpowiedzi na “pandemię” koronawirusa, nie jest z tym zgodne.

Broniąc wdrożenia restrykcyjnych przepisów dotyczących koronawirusa rządy wielokrotnie podkreślały, że wirus ten jest niebezpieczny. W rzeczywistości jest to on niebezpieczny tylko dla osób z osłabionym układem odpornościowym. Dlatego oprócz przestrzegania dobrej higieny ogólnej, najważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, aby uchronić się przed infekcją wirusową, jest wzmocnienie własnego układu odpornościowego poprzez zapewnienie optymalnej dziennej podaży mikroelementów. Należy szczególnie zadbać o optymalne ilości witaminy C. Liczne podręczniki biologii i chemii oraz dziesiątki lat badań naukowych potwierdzają, że witamina C odgrywa istotną rolę w odporności i zwalczaniu infekcji wirusowych.

Oprócz wzmocnienia układu odpornościowego możesz zrobić jeszcze dwie rzeczy.

Po pierwsze, biorąc pod uwagę udowodnioną rolę mikroelementów we wspieraniu układu odpornościowego, zapobieganiu chorobom sercowo-naczyniowymwalce z rakiem i utrzymaniu ogólnego stanu zdrowia, organizacja dr Ratha wystosowała petycję online wzywając do uznania nieograniczonego dostępu do opartych na nauce naturalnych terapii zdrowotnych, które musi stać się prawem człowieka. Oczywiście, gdyby rządy państw wdrożyły takie terapie do swoich polityk zdrowia publicznego, “pandemia” koronawirusa mogłaby nie tylko zostać w znacznym stopniu powstrzymana, ale także można by zasadniczo uniknąć poważnych szkód gospodarczych i drakońskich ograniczeń w zakresie praw człowieka. Fakt, że coraz częściej pojawiają się ruchy mające na celu kontrolowanie rozprzestrzeniania się informacji o terapiach naturalnych w wynikach wyszukiwania w internecie, powinien być ostrzeżeniem, że jeśli nie będziemy bronić naszych praw, to grozi nam ich odebranie.

Po drugie, jeśli chcesz bronić swoich praw człowieka i dostępu do naturalnych terapii, ważne jest, aby przekazać to przesłanie światowym przywódcom politycznym. W tym celu Fundacja Zdrowia dr Ratha utworzyła stronę internetową, na której można skontaktować się z przywódcami ponad czterdziestu państw. Należy pamiętać, że w wielu przypadkach przywódcy nie otrzymają ratujących życie informacji na temat opartych na nauce naturalnych terapii zdrowotnych. Dopóki nie zdadzą sobie z tego sprawy, miliony ich obywateli również.

Nelson Mandela powiedział kiedyś, że odmawianie ludziom ich praw człowieka stanowi wyzwanie dla ich człowieczeństwa. Ograniczanie praw człowieka pod pozorem “pandemii” koronawirusa jest wyraźnym przypomnieniem, że trwająca od wieków walka ludzkości z niesprawiedliwością nie została jeszcze wygrana.

Źródło: https://www.dr-rath-foundation.org/2020/08/coronavirus-laws-contravene-united-nations-universal-declaration-on-human-rights

Swobodny dostęp do zdrowia naturalnego musi stać się prawem człowieka!

Wraz ze złożeniem mojego podpisu domagam się od mojego własnego rządu oraz rządów wszystkich krajów świata:

Zarejestruj się tutaj, dowiedz się więcej i skorzystaj z wielu zalet. 
Rejestracja do niczego nie zobowiązuje!

Spread the love
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x