Menu

Historia eugeniki w ruchu syjonistycznym

17 listopada, 2025 - Ukryta historia
Historia eugeniki w ruchu syjonistycznym
Listen to this article
0
(0)

Autor: Vanessa Beeley

Publikuję ten artykuł historyka i akademika Zachary’ego Fostera w całości, ponieważ uważam, że jest niezwykle ważny.

Karykatura polityczna z 1919 roku przedstawiająca Chajima Weizmanna i Menachema Ussishkina zamykających Palestynę dla żydowskich uchodźców: “Konieczność łamie żelazo! Otwórz bramę, bo ją wyważą! Der Groyser Kunds, 12 września 1919, cytowane w Gur Alroey, Deborah Stern (tłumacz), Land of Refuge: Immigration to Palestine, 1919-1927 (Indiana University Press, Bloomington, Indiana, 2024), rozdz. 3

Od końca XIX wieku do lat 50. XX wieku przywódcy syjonistyczni stosowali selektywną politykę imigracyjną mającą na celu wykluczenie “niepożądanych” Żydów. Celem ruchu syjonistycznego było zbudowanie państwa żydowskiego na palestyńskiej ziemi arabskiej, a to wymagało żydowskich kapitalistów, wykwalifikowanych robotników, profesjonalistów i bojowników, a nie dzieci, osób starszych czy uchodźców. Przywództwo syjonistyczne odrzucało prześladowanych, niepełnosprawnych, bez środków do życia, chorych, chorych i starszych Żydów, ponieważ byli prześladowani, niepełnosprawni, bez środków do życia, chorzy, chorzy i starcy. Zamiast tego priorytetowo traktowali to, co nazywali “halutzim”, czyli młodych, zdrowych syjonistycznych ideologów gotowych poświęcić młodość, kapitał, pracę i życie dla sprawy. To jest w skrócie eugenistyczna historia syjonizmu.

Osmańska Palestyna: Odrzucisz biednych

W latach 80. XIX wieku i 20. XX wieku Żydzi stawili czoła falom pogromów w całym Imperium Rosyjskim. Po zamordowaniu cara Aleksandra II w 1881 roku Żydzi zostali kozłami ofiarnymi, a wybuchło ponad 200 pogromów, niszcząc żydowskie domy i firmy. Bardziej gwałtowna fala nastąpiła po pogromie w Kiszyniowie w 1903 roku i osiągnęła szczyt podczas rewolucji rosyjskiej w 1905 roku, kiedy tysiące Żydów zostało zamordowanych i całe miasta zostały zniszczone. Do 1914 roku powtarzające się wybuchy przemocy antyżydowskiej wypędziły setki tysięcy mieszkańców, napędzając masową migrację.

Większość tych migrantów osiedliła się w Stanach Zjednoczonych, ale niewielka liczba dotarła do portów w Palestynie w latach 80. i 90. XIX wieku. Wielu z nich to “biedni ludzie, którzy nie mieli nic”, jak ujął to syjonistyczny przywódca Mosze Smilansky. “Ci, którzy nie mieli pieniędzy, pozostali w kraju … [i] stał się ciężarem dla [syjonistycznego] komitetu wykonawczego.” Menahem Sheinkin opisał ich jako “nędznych biedaków, przygnębionych i załatanych, z pakunkami jak handlarze, najbiedniejszych z biednych, którzy nie mogli być błogosławieństwem dla kraju.”

W tym kontekście ruch syjonistyczny opracował swoją wysoce selektywną politykę imigracyjną, aby powstrzymać napływ niepożądanych. Na początku XX wieku w Jafie powstało biuro, które kontrolowało Żydów mających nadzieję osiedlić się w Palestynie. Menachem Sheinkin i Arthur Ruppin przeanalizowali listy zgłoszeniowe wysyłane od potencjalnych migrantów i kazali 61% z nich, by nie przyjeżdżali, głównie dlatego, że byli zbyt zubożali.

Ruch syjonistyczny preferował  bogatych Żydów od biednych. “Dopóki kapitaliści nie przyjdą do kraju, nie będzie miejsca dla pracowników,” napisał Sheinkin. “Im mniejszy kapitał dostępny przez wnioskodawcę, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie mu odradzony, by nie jechał do Palestyny” – jak ujął to Gur Alroey, światowy ekspert w tej dziedzinie. Sheinkin uważał, że biedni Żydzi nie tylko obciążą projekt syjonistyczny, ale także uznają życie w Palestynie za zbyt trudne i wrócą do swoich ojczyzn z horrorami o Palestynie.

Częściowo dlatego, że kolonie syjonistyczne nie były w stanie same się utrzymać. Wielu imigrantów to niewykwalifikowani rolnicy, nieprzyzwyczajeni do życia rolniczego i oczekujący wyższego standardu życia niż to, co mogła zaoferować Palestyna wiejska (1, 2, 3).

Selektywna polityka imigracyjna miała jednak mroczniejsze korzenie. Arthur Ruppin, architekt tej polityki, był oddanym  eugenikiem. W młodości próbował nawet  dołączyć do antysemickiej niemieckiej partii politycznej, aby zdobyć akceptację społeczną. Wierzył w żydowskie rasowe wyróżnienia i uważał, że ruch syjonistyczny powinien przekształcić Żydów w wyższy skład rasowy oraz podwyższone zdolności umysłowe i fizyczne. Pomysłem było stworzenie “nowego, poprawionego i udoskonalonego rodzaju hebrajskiego”, jak  mówił Ruppin.

Ruppin ostrzegał, że przybycie gorszych Żydów zagrozi całemu projektowi. Obejmowało to ubogich Europejczyków, jak wspomniano wyżej, ale także Żydów z krajów arabskich i muzułmańskich, których opisał  jako kulturowych, duchowych i intelektualnie gorszych, a także Żydów indyjskich, algierskich koczowniczych Żydów oraz czarnoskórych Żydów, którzy byli Żydami z wiary, ale nie z rasy, i dlatego nie powinni mieć prawa do emigracji do Palestyny (1, 2). Imigracja nie polegała na ratowaniu czy budowaniu państwa — chodziło o inżynierię społeczną, ekonomiczną i rasową.

1918–1922: Brak uchodźców

Ten punkt stał się boleśnie oczywisty między 1918 a 1922 rokiem, kiedy Ukraina była świadkiem najkrwawszej fali antyżydowskich pogromów w nowożytnej historii. 50 000 do 100 000 Żydów zostało zabitych lub rannych, 120 000 dzieci zostało osieroconych, a całe społeczności żydowskie zostały zniszczone. Ocaleni — setki tysięcy ubogich uchodźców — uciekli, ratując życie, niektórzy szukając w Palestynie bezpiecznej przystani.

Jednak w grudniu 1919 roku Chaim Weizmann, szef ruchu syjonistycznego,  stanowczo odrzucił ukraińskich uchodźców. Choć uważał, że Palestyna może przyjąć “tysiące”, ukraińscy uchodźcy nie byli “odpowiedni” dla “wielkiego syjonistycznego planu”, jak to ujął. “Syjonizm nie może rozwiązać katastrof.” Uchodźcy byli “słabi ciałem i duszą” oraz “złamanymi naczyniami”, a nie budowniczymi narodu. “Nawet 1 procent tego, co jest złe, zepsuje wielu dobrych ludzi” – powiedział Weizmann. Był tak zaniepokojony napływem, że przekonał brytyjskie władze do znacznego zmniejszenia limitu imigracyjnego Żydów, ponieważ ukraińscy Żydzi ginęli w dziesiątkach tysięcy. Palestyna potrzebowała halucin, a nie uchodźców, więc ukraińscy uchodźcy potrzebujący bezpiecznej przystani z definicji nie byli mile widziani.

Podobnie w Urmii w Iranie Żydzi doświadczyli  przemocy i głodu ze strony Żydów, zmuszając wiele tysięcy do szukania schronienia w Bagdadzie podczas i po I wojnie światowej. Biuro syjonistyczne w Bagdadzie napisało do Jaffy, że tysiąc uchodźców “uciekło przed mieczem ciemiężcy”, a wielu z tych, którzy pozostali, zostało zabitych. Apelowali  przez koniec 1921 i 1922 rok, podkreślając, że uchodźcy zostawili wszystko za sobą i zostali eksmitowani ze swojego tymczasowego schronienia w Bagdadzie. “Trzeba mieć litość dla zdrowia… Kilka dzieci już zmarło z powodu upału słońca.” Bagdad nawet odwoływał się do ich eugenicznych poglądów: “wszyscy chcą wyjechać do Palestyny, by tam pracować. Wielu z nich to silni, zdrowi ludzie, którzy potrafią znieść ciężką pracę i radzić sobie z niewielkimi potrzebami.”

Przywództwo syjonistyczne powiedziało  nie. Przyjęli politykę imigracyjną “powolnej i stałej”, starannie wybierając właściwe “ludzkie materiały” (hebr. Homer Enoshi; Niemcy: Menschenmaterial), używając terminu popularnego wówczas wśród syjonistów. Celem było uzyskanie statusu państwa, a ukraińscy i irańscy uchodźcy mieli hamować postęp w tym kierunku. Osoby potrzebujące ratunku były z definicji obciążeniem, a nie zasobem, i dlatego zostały odrzucone. Ideolodzy zdrowi fizycznie i psychicznie byli idealni. Singielowie byli lepsi niż rodziny. Europejczycy byli lepsi od Irańczyków. Celem było przekształcenie żydowskiego ciała i duszy bez gorszych Żydów. Oznaczało to zamknięcie bram Palestyny dla setek tysięcy ludzi w ich największej potrzebie.

Syjonistyczna polityka imigracyjna, lata 20. i 30. XX wieku

Brytyjczycy przejęli Palestynę w 1918 roku i zrealizowali swoją obietnicę przekształcenia kraju, w 90% palestyńskich Arabów, w “dom narodowy dla narodu żydowskiego”. Reżim brytyjski ustalał kwotę imigracyjną dwa razy w roku na podstawie zdolności gospodarczej kraju, wydając określoną liczbę świadectw imigracyjnych Agencji Żydowskiej (JA), poprzedniku Państwa Izrael, która ustalała resztę. JA rozdawała  certyfikaty różnym syjonistycznym partiom politycznym, tworząc dynamikę, w której każda z nich starała się zdobyć jak najwięcej certyfikatów dla swoich sympatyków. Bramy Palestyny były teraz otwarte dla żydowskiej imigracji i mogły rozpocząć się akcje ratunkowe. Z naciskiem na mogł.

Ponieważ syjonistyczna polityka imigracyjna pozostawała bardzo selektywna przez całe lata 20. i 30. XX wieku. Imigranci byli sprawdzani pod kątem zdrowia, umiejętności, kapitału i sprawności ideologicznej. Chorzy i chorzy Żydzi zostali odrzuceni. Sieroty, wdowy, ofiary gwałtu, ocalałe po głodzie, zbankrutowani Żydzi byli “ranni na ciele i duchu” i dlatego byli niepożądani. Odrzucano osoby chcące imigrować do Palestyny z powodów innych niż ideologiczne zaangażowanie w sprawę syjonistyczną, natomiast odrzucano także tych, którzy nie mogli sobie pozwolić na wysokie sumy za certyfikat imigracyjny lub nie mieli wystarczającego kapitału, by utrzymać się w Palestynie przez rok lub dłużej, albo których umiejętności nie były istotne dla palestyńskiej gospodarki.

Przywództwo syjonistyczne dążyło także do przyciągania Żydów do Palestyny, którzy mogliby zastąpić arabskich robotników, w ramach szerszego celu oczyszczania wszystkich żydowskich przedsiębiorstw z arabskich pracowników. Arabowie zdominowali najważniejszy port Palestyny, na przykład Hajfę, więc ruch syjonistyczny rozpoczął polowanie na żydowskich pracowników portowych. Znaleźli  wysoko  wykwalifikowaną społeczność żydowskich robotników portowych i dokerów z Salonik w Grecji, którzy zostali zrekrutowani w 1933 roku do pracy w porcie w Hajfie i wkrótce stali się preferowanymi robotnikami, pozbawiając pracę setki Arabów.

Ruch syjonistyczny egzekwował własną politykę imigracyjną poprzez wykluczenie, sankcje ekonomiczne i wydalenie. Żydowskim uchodźcom, którzy przybyli do Palestyny bez oficjalnego zaproszenia  , odmówiono świadczeń absorpcyjnych, tymczasowego zakwaterowania, możliwości zatrudnienia, kredytów, bezpłatnej pomocy medycznej oraz ubezpieczenia na wypadek wypadków przy pracy. Zostali również wykluczeni z syjonistycznego związku zawodowego, Histadrutu, a tym samym pozbawiono im dostępu do społecznej i kulturowej tkanki syjonistycznego życia w Palestynie.

Do 1926 roku syjonistyczne władze imigracyjne zaczęły deportować osoby niepożądane. Żydzi z padaczką, chorobami serca i kiłą byli wypędzani z powrotem do Europy, gdzie wielu “umierało na ulicach z powodu chorób” (1, 2, 3). Aby ich wypędzić, Żydzi zostali pozbawieni świadczeń i wsparcia zapewnianego przez instytucje syjonistyczne, w tym usługi medyczne. Setki osób zostały deportowane w ten sposób, a odrzuty wysyłano albo do Austrii, albo nawet do Niemiec, praktyka ta trwała aż do 1936 roku, długo po potęgach Hitlera.

W niektórych przypadkach przywództwo syjonistyczne próbowało, ale nie udało się deportować osób, na przykład żydowskiego imigranta o imieniu “P.G.” zdiagnozowanego z chorobą nerwową. Syjonistyczni urzędnicy zrobili “wszystko, by przekonać pacjenta do opuszczenia kraju”, ale on odmówił. Syjonistyczny psychiatra Dorian Feigenbaum ostrzegał, że będzie “tylko ciężarem dla ciebie. Jego leczenie będzie wymagało pracy i wielu wydatków.” Zalecił,  aby badania medyczne w krajach źródłowych zostały ulepszone, aby zapobiec osobom takim jak P.G. przed pojawieniem się w Palestynie.

Syjonistyczna polityka imigracyjna podczas wzrostu nazizmu

Do lat 30. selektywne podejście utrzymywało się  mimo dojścia Hitlera do władzy w nazistowskich Niemczech. Krótka lista frakcji popierających  tę politykę obejmowała Mapai, partię Dawida Ben Guriona, niemieckich syjonistów, niesocjalistycznych członków koalicji Agencji Żydowskiej, ruchy kibucowe, młodzieżowe ruchy syjonistyczne Pracy oraz syjoniści marksistowscy. Wiele kibuców odmawiało przyjęcia rodzin z dziećmi lub osób powyżej 35. roku życia i nalegało na silnych, młodych i zdrowych ideologów. Nawet syjoniści rewizjonistyczni, którzy popierali większą liczbę imigracji do Palestyny, nalegali,  że imigranci muszą być młodzi. Pogląd konsensusu był wybiórczą polityką imigracyjną.

W 1933 roku syjonistyczne przywództwo w Palestynie dowiedziało się, że Syjonistyczne Biuro w Berlinie wydawało zaświadczenia imigracyjne osobom chorym. I tak w listopadzie 1933 roku Henrietta Sald, szefowa Departamentu Zdrowia Agencji Żydowskiej, napisała do Berlina, nalegając na bardziej surową kontrolę medyczną kandydatów na imigrację, nawet wymieniając osoby, które nie powinny były być wpuszczone do przyjazdu. Sald domagał się również,  by niektórzy chorzy imigranci zostali odesłani z powrotem do nazistowskich Niemiec, aby nie obciążali syjonistycznych osadników.

W jednym przypadku, między kwietniem a wrześniem 1934 roku, brytyjskie władze przekazały komitetowi wykonawczemu JA 5 500 certyfikatów. Ben-Gurion zasugerował, aby 60% certyfikatów było poświęcone “pionierom”, 10% jednoczeniu członków rodziny, a 20% różnym. Kompromis został zawarty w około 50% dla podgrupy “pionierów”, członków ruchu syjonistycznego kształcących młodzież w rolnictwie znanym jako he-Halutz, a także 30% dla wykwalifikowanych robotników i profesjonalistów, 10% dla innych żydowskich rolników i 10% dla łączenia rodzin. W latach 30. syjonistyczna polityka imigracyjna nie opierała się ani na ratunku, ani nie zarezerwowała świadectw dla Żydów uciekających przed prześladowaniami.

Tymczasem przez całe lata 30. kierownictwo nadal ubolewało nad stanem “ludzkiego materiału” wnoszącego się do kraju, tak jak przez dziesięciolecia. “Tylko Bóg wie, jak biedna mała Ziemia Izraela może przyjąć ten strumień ludzi i wyjść z tego zdrową strukturą społeczną,” powiedział Chaim Weizmann.

W latach 1933-1939, tych sześciu przełomowych latach między dojściem Hitlera do władzy a jego inwazją na Polskę, około dwie trzecie kandydatów niemieckich Żydów zostało odrzuconych. Nawet te zaakceptowane zostały ubolewane jako niskiej jakości “materiały ludzkie”, co skłoniło Davida Wenera Senatora, członka zarządu JA, do ostrzeżenia Berlina, że bez poprawy jakości ludzi liczba certyfikatów przydzielanych Niemcom zostanie zmniejszona. Rzeczywiście, z czasem wskaźnik odrzuceń niemieckich Żydów ubiegających się o imigrację do Palestyny wzrósł. Tylko około jedna czwarta z 204 076 żydowskich imigrantów, którzy w tym okresie przybyli do Palestyny, przybyła z Niemiec lub Austrii.

Rzeczywiście, przez całe lata 30. syjonistyczni przywódcy skupiali się na państwowości, a nie na ratowaniu. Arthur Ruppin powiedział, że imigracja “nie powinna zalewać istniejącej osady w Palestynie jak lawa.” Moshe Shertok argumentował, że Żydzi spoza Palestyny muszą być traktowani “z pewnym stopniem okrucieństwa.” Jak powiedział czołowy amerykański syjonista lat 30., Henry Montor, “nie mogło być więcej śmiercionośnej amunicji dostarczanej wrogom syjonizmu … [niż] gdyby Palestyna została zalana przez bardzo starych ludzi lub niepożądanych.”

W 1937 roku przywódcy syjoniści wyrażali obawy przed sprowadzeniem grupy 120 żydowskich więźniów uwolnionych z obozu koncentracyjnego Dachau do Palestyny. Co ciekawe, ich uwolnienie zostało zapewnione nie przez ruch syjonistyczny, lecz przez amerykańską żydowską organizację ratunkową JDC. “Nie jestem pewien, czy z politycznego punktu widzenia pożądane jest, aby wszyscy zwolnieni przyjeżdżali do Palestyny” – jak ujął to jeden z urzędników JA. To dlatego, że większość żydowskich uchodźców uważano za niesyjonistów, podczas gdy niektórzy byli komunistami! Były one niewłaściwym “materiałem ludzkim”.

Niemcy może nie byli celem ratunku, ale stanowili materiał do politycznych akcji. Na początku 1939 roku Ben-Gurion próbował zorganizować pokaz dziesiątek łodzi przewożących Żydów bez zaświadczeń imigracyjnych, które miały przybyć w biały dzień do portu w Palestynie. Celem było stworzenie widowiska, w którym brytyjskie wojska zamykałyby drzwi Palestyny dla żydowskich uchodźców uciekających przed nazistowskimi prześladowaniami. Później tego samego roku, w listopadzie 1939 roku, Ben-Gurion miał okazję lobbować Brytyjczyków, aby umożliwić wjazd 2 900 niemieckim Żydom, którym wydano  certyfikaty imigracyjne do Palestyny przed wybuchem wojny. Ale odmówił walki w tej walce, być może dlatego, że chodziło o rzeczywistą ratunkową walkę, a nie o publiczne widowisko.

W latach 1938-39 Mossad zorganizował nielegalny transport dla 12 000 imigrantów do Palestyny. Większość z nich to byli młodzi ideolodzy zaangażowani w syjonistyczne ruchy młodzieżowe w Polsce, Niemczech i Austrii. “Był to krok ku osobistemu spełnieniu ich syjonistycznego ideału,” jak napisał jeden z badaczy, i dlatego “dobrze znosili niedogodności, trudności i niebezpieczeństwo tego końcowego odcinka swojej podróży.”

Ruch syjonistyczny uważał, że imigracja powinna być ograniczona do osób posiadających młodość, kapitał lub umiejętności potrzebne do budowy państwa. Syjonistyczna polityka imigracyjna nie polegała na ratunku, lecz na inżynierii społecznej i rasowej, dominacji lokalnej gospodarki, jednorodności kulturowej i ideologicznej, budowaniu państwa, a jak zobaczymy, w latach 40. XX wieku imigracja polegała na rekrutacji bojowników.

Syjonistyczna polityka imigracyjna podczas i po Holokauście

W latach 40. proces imigracyjny pozostał w dużej mierze niezmieniony. Brytyjskie władze wydały JA określoną liczbę certyfikatów imigracyjnych, a przywódcy syjonistyczne decydowali, kto je otrzyma. Tymczasem nielegalna imigracja organizowana przez Mosad, Betar i Rewizjonistów trwała nadal.

Do lat 40. XX wieku kalkulacja syjonistyczna ewoluowała. Chociaż przywódcy Jiszuwu nadal skupiali się na kwestiach ekonomicznych opartych na “zdolności absorpcji” kraju, liczyły się także kwestie demograficzne i humanitarne. Przywódcy syjonistyczne rozumieli, że państwowość jest na horyzoncie i trzeba było ustalić fakty demograficzne na miejscu. Przywódcy syjonistyczni opowiadali się za interwencjami humanitarnymi w celu ratowania europejskich Żydów, a po raz pierwszy ten pogląd zaczął wpływać na syjonistyczną politykę imigracyjną.

Syjoniści porzucili odrzucenie żydowskich uchodźców, gdy w Europie wybuchła wojna, a coraz więcej Żydów próbujących osiedlić się w Palestynie stało się de facto uchodźcami. Oczywiście preferencja dla bogatych i zdrowych Żydów trwała,  a osoby posiadające środki finansowe mogły “praktycznie przybywać bez ograniczeń”, jak napisał jeden z historyków. Pomogły także pokryć koszty związane z akceptacją młodszych i zdrowszych ideologii, które mogły walczyć i znosić trudności nawet jeśli nie miały środków.

Jak wspomniano, grupy syjonistyczne organizowały nielegalną imigrację do Palestyny, rzekomo jako akcje ratunkowe. Jednak w 1940 roku Brytyjczycy opublikowali raport sugerujący, że operacje dotyczyły polityki partyjnej, a nie ratunku. “Nielegalni imigranci, których Nowi Syjoniści [Rewizjoniści] transportują do Palestyny, to starannie wybrani i wyszkoleni młodzi mężczyźni w wieku wojskowym oraz młode kobiety, a nie starcy czy dzieci, [jak prawdziwy ruch uchodźczy.” Doszli do wniosku, że syjonistyczna nielegalna imigracja była organizowana przede wszystkim w celu zdobycia politycznej przewagi w Palestynie.

Przywódcy syjonistyczni nadal ubolewali  nad stanem “ludzkiego materiału” Żydów przybywających do Palestyny. Przybyło wielu rumuńskich Żydów, którzy byli uważani za jednych z najmniej pożądanych spośród wszystkich europejskich Żydów. W innym przypadku, w 1946 roku, syjonistyczny agent opisał łódź wypływającą z Grecji przewożącą dużą liczbę żydowskich ciężarnych kobiet, dzieci, w tym wiele niemowląt, jako zawierającą “bardzo trudne materiały ludzkie”.

Ale istniała jeszcze mroczniejsza tajemnica dotycząca “ratunku”. Ruch syjonistyczny celowo sabotował wiele prób amerykańskich, brytyjskich i francuskich Żydów, by ratować ocalałych z Holokaustu i osiedlić ich w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Francji (1, 2). Dzieje się tak, ponieważ ruch syjonistyczny bał się, że jeśli Żydzi znajdą bezpieczne schronienie poza Palestyną, politycy i filantropi na całym świecie skupią się na ratowaniu Żydów, a nie na wspieraniu syjonizmu. Operacje ratunkowe uznano więc za zagrożenie. Syjonistyczni przywódcy pracowali wytrwale, by powiązać ratunek z Palestyną, choć oznaczało to znacznie mniej ratunku.

Tymczasem niektórzy syjonistyczni urzędnicy skupiali się na rekrutacji dobrych ludzi aż do lat 40. XX wieku. Jak powiedział przewodniczący Komitetu Ratunkowego Żydowskiej Agencji w Palestynie podczas II wojny światowej, Icchak Gruenbaum  , w 1943 roku: “musimy stanąć przed tą falą, która przesuwa działalność syjonistyczną na drugi rząd… nie nadajemy priorytetu akcjom ratunkowym… Syjonizm jest przede wszystkim – trzeba to powtarzać za każdym razem, gdy holokaust odciąga nas od naszej wojny wyzwolenia w syjonizmie.” Był za to zapewne mocno krytykowany, ale “jego krytycy pocieszali swoje sumienia, wiedząc, że logika syjonizmu nie pozwoli na priorytetowe traktowanie ratunku”, jak ujął to jeden z obserwatorów.

Następstwa Holokaustu i wojny z 1948 roku

Po wojnie Ben Gurion podróżował do Europy, obsesyjnie skupiony  na tym, kto przeżył. W 1944 roku odwiedził Bułgarię i zainteresował  się  syjonistycznymi ruchami młodzieżowymi oraz ich odgałęzieniami, ponieważ mogły one dostarczać ludzi potrzebnych do walki o państwo żydowskie. Spotkał się z dowódcami armii amerykańskiej we Frankfurcie oraz żydowskim rabinem Jehudą Nadichem jesienią 1945 roku, mając nadzieję zrozumieć, jakie blizny pozostawili Żydzi. “Czy były zepsute? Czy musieliby być hospitalizowani, a jeśli tak, to na jak długo?” Kluczowym zmartwieniem Ben-Guriona było, czy są “dobrym materiałem” dla Jiszuwu.

Tymczasem setki tysięcy Żydów po wojnie znalazły się w obozach dla osób przesiedlonych (DP). Syjonistyczni operatywiści, w tym wielu byłych oficerów Haganah (paramilitarnych), zostali wysłani  do obozów, aby przekształcić ocalałych z Holokaustu w bojowników. Rekrutacja zaczęła się dobrowolnie, ale zgłosiło się tylko 700 osób. Na początku 1948 roku oficerowie Haganah faktycznie przejęli obozy i opracowali czteroetapowy plan: propaganda, rejestracja, dobrowolny pobór, a następnie przymusowa służba do wojska. Pierwsi uchodźcy poborowi zostali wysłani do walki w kwietniu 1948 roku.

Zarząd JA uważał, że dostępność siły roboczej w Palestynie nie wystarczy na czekającą ich wojnę, zwłaszcza jeśli do walki dołączą armie arabskie. “Arabowie mają ogromne rezerwy, a teraz potrzebujemy ludzi z zagranicy do wojny” – powiedział Ben Gurion  swoim oficerom w Europie na początku 1948 roku. “Wysyłać tylko osoby w wieku 18-35 lat, a w wyjątkowych przypadkach do 40 lat, zdolne do używania broni palnej. Należy zrobić wszystko, aby przeszkolić ludzi w obsłudze broni palnej przed wysłaniem ich tutaj” – powiedział Ben Gurion.

14 maja 1948 roku zakończył się brytyjski mandat dla Palestyny, a przywództwo syjonistyczne ogłosiło utworzenie Państwa Izrael. Izrael mógł teraz samodzielnie organizować swoją politykę imigracyjną, a pierwszymi milowanymi byli bojownicy. Izraelscy urzędnicy wydali surowe rozkazy dla agentów w Europie, że mają być sprowadzani tylko Żydzi o zdolnościach wojskowych.

Izraelska polityka imigracyjna, 1949 – połowa lat 50.

Następnie państwo zaczęło otwierać swoje drzwi na imigrację żydowską, choć z wieloma ograniczeniami. Ministerstwo Aliya nadal wykluczało  osoby niepełnosprawne, chore, osoby z chorobami przewlekłymi oraz osoby starsze, dostarczając lekarzom listę “Medycznych Zasad Zatwierdzania Aliji”. Polityka wymagała, “aby każdy Oleh był zdrowy psychicznie i fizycznie oraz zdolny do pracy. Należy szczególnie zauważyć… że kandydat nie może mieć żadnych ograniczeń, które całkowicie lub częściowo ograniczają jego zdolność do pracy.” Lista wskazywała na upośledzenia takie jak osoby niewidome, osoby po amputacji, osoby przebywające w szpitalach psychiatrycznych lub wcześniej hospitalizowane, osoby podejrzane o choroby psychiczne, ale nigdy nie leczone przez szpitale psychiatryczne, osoby z “zaburzeniami umysłowymi”, osoby z “przewlekłymi i ciężkimi przypadkami nerwic o oznakach braku jakichkolwiek talentów” oraz osoby z “poważnymi zaburzeniami osobowości”. Jak stwierdził dr Nahum Goldmann z Jewish Agency  w 1948 roku: “Państwo i naród mają prawo do pewnej bezwzględności… bardziej efektywny wybór jest dobry dla imigracji.”

Polityka wydaje się być realizowana zgodnie z planem. Itzhak Rafael, szef Departamentu Aliyah JA, chwalił się  tym, że przechwytywał tysiące wiz wydanych “inwalidom” w Tunezji, Francji i Niemczech. “Zatrzymałem 2000 wiz w Tunisie, które zostały wydane starszym osobom i inwalidom, i wydałem rozkaz, by ich nie przewozić. Trzymałem 800 wiz we Francji, które były wydawane chorym i starszym osobom … także inwalidów w Niemczech, 5 000 osób.”

Izrael wprowadził wyjątki od wytycznych dotyczących Żydów zagrożonych zagładą, choć Maroko stanowiło wyjątek od tego wyjątku, gdzie nawet chorzy i starzy Żydzi stojący w obliczu zagłady byli odrzucani. Wydaje się, że dlatego około dwie trzecie Żydów, którzy próbowali imigrować do Izraela z całej Afryki Północnej, zostało odrzuconych przed 1954 rokiem. Po wybuchu pogromów w Maroku w 1954 roku, JA poluzowała swoje kryteria, odrzucając teraz tylko około jednej trzeciej marokańskich Żydów chcących emigrować do Izraela.

W tym samym czasie, gdy odrzucano niepożądanych Żydów, akceptowano masy Żydów. Izrael potrzebował jak największej liczby żydowskich ciał, by zagwarantować żydowską superwiększość, powiększyć zasoby ludzkie do budowy armii i, być może najważniejsze, zaludnić przygraniczne regiony państwa 108 osiedlami cywilnymi, gdzie niepożądani Żydzi byli potrzebni na pierwszej linii frontu, by działać jako żywe tarcze przeciwko otaczającym armiom arabskim.

Mimo dużej liczby Żydów przyjętych w pierwszych latach państwowości, eugeniczne polityki imigracyjne trwały aż do lat 50. W 1951 roku Ben-Gurion powiedział swoim  kolegom prywatnie, że “wciąż trzeba zadbać o to, by ‘ślepi i kuli’ byli wykluczeni, ponieważ nie da się zapełnić kraju ‘sprawami o pomoc społeczną’. W 1952 roku Ben-Gurion odpowiedział na porozumienie między Agencją Żydowską a izraelskim Ministerstwem Zdrowia dotyczące żydowskiej imigracji z Maroka:

Czy to nazywamy Aliją, przyprowadzanie sparaliżowanych, bo chcemy, by liczby wydawały się większe… Czy tego potrzebuje ten kraj? … Jak możesz podpisać umowę bez ograniczeń dotyczących zdrowia i zdrowia … To jest sprzeczne z Prawem Powrotu … w Maroku jest 250 000 Żydów … Dlaczego więc zaczynamy od sparaliżowanych i niewidomych?

Weźmy pod uwagę rodzinę Vazana, która w  latach 50. chciała wyemigrować z Maroka do Izraela, ale pozostała w Casablance, ponieważ izraelskie władze imigracyjne nie pozwoliły im podróżować z dwójką dzieci sklasyfikowanych przez Izrael jako niepełnosprawne. Rodzinie powiedziano, że powinni ich zostawić. Ich historia była typową dla Maroku.

Pod koniec 1951 roku rząd izraelski zaostrzył już selektywną politykę imigracyjną, gdy znaczny odsetek Żydów z Rumunii, Libii i Iranu okazał się stary, niepełnosprawny, chory lub niewykwalifikowany (1, 2).

Tymczasem izraelska opinia publiczna wyrażała przerażenie, że tak wielu gorszych Żydów mogło imigrować. “Nie powinniśmy się w żaden sposób zgadzać, że spośród wszystkich ludzi ta część, która jest moralnie lub fizycznie zacofana… imigrowałby do Izraela” – napisał w 1951 roku Eliezer Livne, poseł Knesetu  . Powiedział, że problemem nie są finanse, lecz raczej społeczne i duchowe. “Izrael nie jest schronieniem dla zacofanych i nieproduktywnych kręgów społeczności diaspory, lecz centrum ich pionierów i najlepszych wśród ich synów.” Jak ujął to Yehuda Braginsky, lider Departamentu Absorpcji JA, problem z marokańskimi Żydami polegał na tym, że byli Marokańczykami. “Nie wierzę w wyleczenie wszystkich Żydów z Maroka” – powiedział. Były one z natury skażone.

Wiek, zdrowie, majątek i zdolność do zatrudnienia ponownie były kluczowymi czynnikami, polityką dotyczącą wszystkich imigrantów, a szczególnie Żydów irańskich i północnoafrykańskich. Jeśli chodzi o irańskich Żydów, w 1953 roku Ben-Gurion powiedział kiedyś  w napadzie złości: “sześć osób z Persji przyleciało samolotem, wszyscy odziedziczyli kiłę, to jest niezgodne z naszym prawem.” Jeśli chodzi o Żydów z Afryki Północnej, z których wielu ubiegało się o imigrację przez biuro JA w Marsylii, Izrael odrzucił 20 z 70 przypadków. Jedna rodzina chciała przeprowadzić się do Izraela z Algierii w sierpniu 1954 roku, ale została odrzucona, ponieważ “ojciec, lat 57, jest chory i niezdolny do pracy. Jego żona też jest chora. Dwaj młodzi synowie są upośledzeni, a dwaj starsi opuścili dom i nie wspierają rodziców.”

W innym przypadku, w 1952 roku, gdy Itzhak Rafael próbował nakłonić 6 000 Żydów z południowej Tunezji i Maroka do emigracji do Izraela, Ben-Gurion sprzeciwił się, ponieważ około 10% z nich stanowili osoby starsze lub niepełnosprawne. Urzędnicy dyskutowali o kompromisie, w którym Izrael pozwoliłby Wspólnemu Komitetowi Dystrybucyjnemu przesiedlać osoby starsze i niepełnosprawne do większych społeczności żydowskich w Maroku, podczas gdy Izrael przysłałby resztę, pożądane materiały ludzkie. Ale nawet to stanowiło problem dla Ben Guriona, który, jak ujął jeden z historyków, “wykorzystał cały swój wpływ, by zablokować plan. Dla premiera Izraela “dopuszczenie imigracji całej społeczności, gdy wielu jej członków było w złym stanie zdrowia, nie pomogłoby w budowie kraju.”

W 1954 roku premier Mosze Sharet powiedział, że wybór powinien być kontynuowany “z wszelką okrutnością”. Sztywne kryteria selekcji były “formą miłosierdzia” wobec “osoby, która cierpi, która jest nieszczęśliwa, chora lub stara, słaba i nie ma dochodów.” Usprawiedliwiali odrzucenia twierdząc, że lepiej byłoby zostać na miejscu.

Jeszcze w 1958 roku, w sprawie ujawnionej dopiero niedawno, ówczesna izraelska minister spraw zagranicznych Golda Meir zasugerowała zablokowanie wstępu niepełnosprawnym i chorym polskim Żydom.

Konkluzja

Ruch syjonistyczny mierzył wartość Żydów według stanu cywilnego, wieku, zdrowia, zdolności fizycznych, zawodu i majątku. Byli zarówno pożądani, jak i niepożądani, a ruch syjonistyczny, a potem Państwo Izrael skupiały się na wykluczaniu niepożądanych. Oczywiście preferowane cechy zmieniały się w czasie, w zależności od tego, czy ruch syjonistyczny potrzebował zastrzyków gotówki, wykwalifikowanych profesjonalistów, liczby pracowników czy bojowników. Jednak natura ludzkiego materiału dostępnego do syjonistycznej kooptacji była stałą obsesją przywództwa syjonistycznego. Przekształcenie żydowskiego umysłu, ciała i duszy z młodych, zdrowych, sprawnych rolników, profesjonalistów i bojowników leżało u podstaw DNA ruchu syjonistycznego.

Źródło: https://www.activistpost.com/the-eugenist-history-of-the-zionist-movement/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x