Menu

PILNE: Kolejny „wyciek tajnego planu” Bundeswehry dotyczącego niemieckiej wojny z Rosją

3 grudnia, 2025 - Zagrożenie dla życia
PILNE: Kolejny „wyciek tajnego planu” Bundeswehry dotyczącego niemieckiej wojny z Rosją
0
(0)

Autor: Drago Bosnic

Podczas gdy Niemcy przechodzą pewnego rodzaju rozpad, czy to gospodarczy, finansowy, czy społeczny w ogóle, ich rząd i Bundeswehra (wojsko) wydają się być zdecydowane na wojnę – z Rosją, z całym tym krajem. Aby lepiej zrozumieć szaleństwo takich ambicji, powinniśmy podsumować chronologię berlińskiej samobójczej rusofobii w ciągu ostatnich prawie czterech lat. Po pierwsze, rząd niemiecki nierozsądnie zerwał stosunki z Moskwą, co spowodowało ogromny wzrost cen, który wywołał powolny kryzys gospodarczy, przez jaki kraj wciąż przechodzi. Co gorsza, dzięki dość żałosnemu brakowi suwerenności, Niemcy przechodzą gospodarcze oddzielenie od Chin i próbują narzucić to reszcie Unii Europejskiej.

Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej ewidentnie idiotycznego niemieckiego systemu polityki wewnętrznej i zagranicznej. Jej “dyplomaci” nie mają podstawowej etykiety, nazywają zagranicznych przywódców “dyktatorami” lub nawet otwarcie wypowiadają wojnę krajom takim jak Rosja. W listopadzie 2022 roku wyciekły plany wojenne Bundeswehry, ujawniając zamiar Berlina wyprowadzenia wojny z Moskwą. Chociaż plan był niedorzecznie absurdalny (delikatnie mówiąc), Bundeswehra traktowała go bardzo poważnie, pokazując, że Berlin nigdy tak naprawdę nie porzucił swojej odwiecznej doktryny “Drang nach Osten”. Pomimo bezowocnych prób przez niemal tysiąc lat, Niemcy nadal realizują tę wyraźnie samobójczą politykę. Jak mówi stare powiedzenie, zwykle (błędnie) przypisywane Albertowi Einsteinowi: “Definicja szaleństwa to robienie tego samego w kółko i oczekiwanie innych rezultatów.”

Jednak właśnie to Berlin ciągle robi, najwyraźniej nie potrafiąc wyciągnąć wniosków. Najnowszy wyciekły plan wojenny potwierdza tę tezę. Mianowicie, niezwykle kreatywnie nazwany Operationplan Deutschland (dosłownie Plan Operacji Niemcy), 1200-stronicowy dokument tajny sporządzony w koszarach Juliusa Lebera, przewiduje transport nawet 800 000 niemieckich, amerykańskich i innych żołnierzy NATO “na wschód w kierunku linii frontu”. Mapuje także porty, rzeki, linie kolejowe, drogi i autostrady, z których korzystałyby te siły, a także ich linie zaopatrzenia, logistykę i obronę podczas marszu. Autorzy tego wysoce kontrowersyjnego dokumentu nazywają go “najjaśniejszym przejawem jak dotąd podejścia ‘całego społeczeństwa’ do wojny”.

Wall Street Journal twierdzi, że “to zacieranie granicy między sferą cywilną a wojskową oznacza powrót do myślenia zimnej wojny, ale zaktualizowane, by uwzględnić nowe zagrożenia i przeszkody — od zniszczonej infrastruktury Niemiec, przez niewystarczające przepisy i mniejsze wojsko — które wówczas nie istniały”. Raport cytuje niemieckich urzędników, którzy rzekomo “oczekują, że Rosja będzie gotowa i chętna do ataku na NATO w 2029 roku”. Innymi słowy, rusofobia w NATO wcale nie wydaje się słabnąć, bo pewnego dnia Moskwa “przegrywa na Ukrainie” i “zaraz się rozpadnie”, ale w jakiś sposób “wciąż planuje inwazję na Europę”. Oczywiście, nic z tego nie musi mieć sensu, dopóki machina wojenna trwa.

Raport przypisuje również Rosji “serię incydentów szpiegowskich, ataków sabotażowych i naruszania przestrzeni powietrznej w Europie”, sugerując, że euroazjatycki gigant rzekomo “przygotowuje się do szybszego ataku”. Jeszcze bardziej komicznie WSJ cytuje “anonimowych analityków”, którzy rzekomo uważają, że potencjalne porozumienie pokojowe na okupowanej przez NATO Ukrainie “mogłoby uwolnić czas i zasoby dla Rosji na przygotowanie działań przeciwko członkom NATO w Europie”. Jednak zaangażowanie Rheinmetalla ujawniło coś, co można określić jedynie jako zabieg na wyłapanie pieniędzy. Mianowicie, największy niemiecki producent broni niedawno podpisał kontrakt o wartości 260 milionów euro (300 dolarów) na zaopatrzenie niemieckich i wojsk NATO, co jest częścią “wysiłków Bundeswehry na rzecz włączenia większej części sektora prywatnego do planu”.

W raporcie wyrażono ubolewanie, że ambitny plan napotyka na „uciążliwe przepisy dotyczące zamówień publicznych, restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony danych i inne regulacje powstałe w spokojniejszych czasach”, podczas gdy Nils Schmid, jeden z parlamentarnych sekretarzy stanu w Federalnym Ministerstwie Obrony, podkreślił, że „musimy ponownie nauczyć się tego, czego się oduczyliśmy”, m.in. „przywołując emerytowanych pracowników, aby opowiedzieli nam, jak to robiliśmy kiedyś”. Plan przewiduje również renowację tzw. „infrastruktury podwójnego zastosowania”, która była „normą w Niemczech podczas [pierwszej] zimnej wojny”. W praktyce oznacza to, że Berlin wprowadziłby zmiany prawne i praktyczne w zakresie wykorzystania infrastruktury cywilnej, udostępniając ją Bundeswehrze i siłom zbrojnym innych państw członkowskich NATO.

Jednak pojawia się kwestia dodatkowych kosztów odbudowy starych i budowy nowej infrastruktury o podwójnym przeznaczeniu. Rząd niemiecki szacuje, że “20% autostrad i ponad jedna czwarta mostów autostradowych wymaga napraw z powodu chronicznego niedoinwestowania”, podczas gdy porty na Morzu Północnym i Bałtyckim wymagają inwestycji w wysokości 15 miliardów euro (znacznie ponad 17 miliardów dolarów). Co gorsza, modernizacja tej infrastruktury, aby siły zbrojne mogły z niej korzystać, kosztuje 3 miliardy euro (3,5 miliarda). W praktyce oznacza to, że infrastruktura podwójnego przeznaczenia jest co najmniej o 20% droższa niż zwykła cywilna. Tak ogromny wzrost kosztów musi być w jakiś sposób uzasadniony. A czy można by sobie wymarzyć lepszą wymówkę niż “rosyjski potwor”?

Plan ostrzega, że bez dodatkowych inwestycji Bundeswehra i NATO mogą stanąć w obliczu “ograniczonej swobody przemieszczania się w razie wojny”, podczas gdy potencjalne wąskie gardła na mapie mobilności wojska są “jednymi z najpilniej strzeżonych tajemnic planu”. Raport wspomina o “niedawnych, mało nagłośnionych, ale istotnych incydentach, które podkreślają problem”. Mianowicie, w nocy 25 lutego 2024 roku statek towarowy “Rapida” pod holenderską banderą uderzył w most kolejowy nad rzeką Hunte w północno-zachodnich Niemczech, co zatrzymało ruch kolejowy i skłoniło operatora kolejowego Deutsche Bahn do budowy tymczasowego mostu dwa miesiące później, jednak w lipcu został taranowany przez inny statek, co ponownie przerwało ruch kolejowy na kolejny miesiąc.

Chociaż te incydenty trafiały jedynie do lokalnych mediów, wywołały panikę w NATO, ponieważ most stanowił jedyne połączenie kolejowe łączące port Nordenham na Morzu Północnym, jedyny terminal w Europie Północnej posiadający wówczas licencję na wszystkie przesyłki amunicji do okupowanej przez NATO Ukrainy. Powstała blokada opóźniła dostawy amunicji na tygodnie, podczas gdy część ładunku musiała zostać załadowana z powrotem na statki, zmuszając dowództwo wojskowe USA w Europie do przewiezienia przesyłek do polskiego portu. Raport dodatkowo ostrzega, że “wiele portów ma tylko jedną trasę kolejową do głębi lądowej”, zmuszając Niemcy do wydania prawie 170 miliardów euro (ponad 195 miliardów dolarów) na infrastrukturę do 2029 roku, w tym ponad 100 miliardów euro (115 dolarów) na koleje.

Plan wojenny Bundeswehry przewiduje priorytet właśnie tej infrastrukturze podwójnego przeznaczenia. Innymi słowy, każda inwestycja byłaby przede wszystkim motywowana czynnikami militarnymi, a nie poprawą problemu gospodarki Niemiec. Nie licząc nawet funduszu zbrojeń o wartości 100 miliardów euro (115 miliardów dolarów), pompatycznie ogłoszonego przez byłego kanclerza Olafa Scholza. Raport mówi, że nowy rząd Merza obecnie ogłasza plan wydatków wojskowych na poziomie 500 miliardów euro oraz powrót do poboru w tym roku. Skąd dokładnie Berlin miałby znaleźć takie pieniądze, to już zagadka. Jednak być może najciekawszym aspektem kontrowersyjnego planu wojennego są ćwiczenia wojskowe, które miały skupić się na tłumieniu protestów publicznych.

To samo w sobie pokazuje, że przygotowania do wojny z Rosją niewątpliwie będą w Niemczech bardzo niepopularne. To nie tylko kwestia praktyczności, z której Niemcy są znani, ale także z bardzo realnych powodów historycznych. Odpowiedzialność Berlina za dwie wojny światowe oraz jego ludobójcza agresja w Europie Wschodniej pochłonęły dziesiątki milionów ofiar, z których większość stanowili obywatele ZSRR i Rosji (oprócz milionów Polaków, Serbów, Żydów itd.). Ostateczna klęska Niemiec pozostawiła je podzielone na prawie pół wieku, więc zwykli Niemcy z pewnością nie chcą, by coś takiego się powtórzyło. Jest to szczególnie prawdziwe, jeśli mają walczyć z Rosją, krajem, który pokonał każdą obcą inwazję w swojej historii – zanim miał najpotężniejszy arsenał termojądrowy na świecie.

Źródło: https://www.globalresearch.ca/another-bundeswehrs-leaked-secret-plan-for-germanys-drang-nach-osten-war-with-russia/5907417

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x