
– Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wyolbrzymia zakłócenia w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu, aby uzasadnić zaplanowane wcześniej ograniczenia, wpisując się w agendę „Wielkiego Resetu” Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), której celem jest wyeliminowanie prywatnego posiadania pojazdów pod pretekstem „zrównoważonego rozwoju”.
– 10-punktowy plan (ograniczenia prędkości, niedziele bez samochodów, obowiązkowa praca zdalna) ma na celu wymuszenie przestrzegania przepisów, a nie rozwiązanie problemu niedoborów dostaw, przygotowując społeczeństwo do ograniczenia mobilności i scentralizowanej kontroli.
– Polityka taka jak naprzemienne dni jazdy i przekierowywanie LPG na „niezbędne zastosowania” sygnalizuje zbliżające się ograniczenia energetyczne dla gospodarstw domowych, zwiększając zależność od infrastruktury kontrolowanej przez państwo.
– Działania IEA przynoszą korzyści elitom, monopolistom z branży naftowej i korporacjom produkującym pojazdy elektryczne, jednocześnie promując cyfrowe śledzenie tożsamości za pośrednictwem transportu publicznego i systemów kredytów społecznych.
– Te „tymczasowe” środki staną się trwałe (podobnie jak nadmierne działania z czasów pandemii COVID). Rozwiązania zdecentralizowane – energia poza siecią, lokalne spółdzielnie paliwowe i odrzucenie nakazów dotyczących pojazdów elektrycznych – są kluczem do zachowania wolności.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przedstawiła radykalny 10-punktowy plan, w którym wzywa rządy na całym świecie do wprowadzenia szeroko zakrojonych ograniczeń w zużyciu ropy naftowej – środków, które drastycznie ograniczyłyby swobody obywatelskie pod pretekstem zaradzenia zakłóceniom w dostawach z Bliskiego Wschodu. Propozycja, przedstawiona jako odpowiedź na wpływ wojny na transport ropy przez Cieśninę Ormuz, obejmuje obniżenie ograniczeń prędkości, wprowadzenie niedziel bez samochodów, nakaz pracy zdalnej oraz agresywne promowanie transportu publicznego – polityki, które w niepokojący sposób pokrywają się z długofalowym globalistycznym planem likwidacji prywatnego posiadania pojazdów i kontroli mobilności.
Sztuczny kryzys dla kontroli
IEA twierdzi, że konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał „największe zakłócenie dostaw w historii światowego rynku ropy”, powołując się na zmniejszony transport przez Cieśninę Ormuz. Jednak sceptycy twierdzą, że ta narracja jest przesadzona, jeśli nie całkowicie sfabrykowana, aby uzasadnić zaplanowane wcześniej ograniczenia, które mają niewiele wspólnego z niedoborami w czasie wojny. Czas jest podejrzany – pojawia się w momencie, gdy światowe elity na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) i w Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) otwarcie opowiadają się za „miastami 15-minutowymi”, racjonowaniem emisji dwutlenku węgla i wyeliminowaniem pojazdów napędzanych benzyną.
Proponowane przez IEA środki – takie jak obniżenie ograniczeń prędkości na autostradach o 6 mil na godzinę (10 km/h), wprowadzenie obowiązku pracy zdalnej przez trzy dni w tygodniu oraz zakaz ruchu samochodowego w niedziele – odzwierciedlają plan „Wielkiego Resetu” WEF, którego celem jest skłonienie społeczeństw do zaakceptowania obniżonego standardu życia pod pozorem „zrównoważonego rozwoju”. Co istotne, polityka ta nie przyczynia się w żaden sposób do zwiększenia produkcji energii ani zabezpieczenia alternatywnych szlaków dostaw – służy jedynie ograniczeniu możliwości swobodnego przemieszczania się obywateli.
Prawdziwy cel: kontrola zachowań
Raport IEA wyraźnie stwierdza, że „środki po stronie popytu” są niezbędne do „zmiany zachowań konsumentów” – co stanowi ledwo zawoalowane przyznanie, że chodzi tu o inżynierię społeczną, a nie o rozwiązanie kryzysu energetycznego. Wśród najbardziej niepokojących propozycji znalazły się:
- Niedziele bez samochodów i naprzemienne dni jazdy: bezpośredni atak na korzystanie z prywatnych pojazdów, zmuszający obywateli do korzystania z transportu publicznego kontrolowanego przez państwo, a jednocześnie eliminujący spontaniczność w podróżowaniu.
- Obniżone ograniczenia prędkości: taktyka mająca na celu zniechęcenie kierowców do całkowitej rezygnacji z samochodów pod fałszywym pretekstem oszczędzania paliwa.
- Obowiązkowa praca zdalna: kolejny krok w kierunku cyfrowego nadzoru, ponieważ praca z domu ułatwia monitorowanie pracowników, jednocześnie pozbawiając ich praw pracowniczych i więzi społecznych.
- Promowanie transportu publicznego: brama do cyfrowego śledzenia za pomocą kart biletowych i biletów w aplikacjach, co wpisuje się w szerszą tendencję do wprowadzania cyfrowych dowodów tożsamości i systemów kredytów społecznych.
Środki te nie są tymczasowymi rozwiązaniami – są to trwałe kroki w kierunku globalistycznej wizji społeczeństwa „po samochodach”, w którym indywidualna mobilność jest przywilejem, a nie prawem.
Szerszy plan: blokady klimatyczne i depopulacja
Nagła pilność działań IEA zbiega się w czasie z eskalacją histerii klimatycznej, pomimo przytłaczających dowodów na to, że CO2 nie stanowi zagrożenia egzystencjalnego, jak twierdzą elity. Te same agencje, które obecnie domagają się ograniczenia wydobycia ropy, od dawna propagują mistyfikację zmian klimatycznych, wykorzystując ją do uzasadnienia wszystkiego – od podatków od emisji dwutlenku węgla po racjonowanie energii. Ta najnowsza inicjatywa nie różni się niczym – wykorzystuje niestabilność na Bliskim Wschodzie do przyspieszenia antyludzkich polityk Wielkiego Resetu.
Co więcej, raport IEA mimochodem wspomina o przekierowaniu skroplonego gazu ziemnego (LPG) z transportu na „niezbędne zastosowania, takie jak gotowanie” – co stanowi niepokojącą zapowiedź zbliżających się racjonowań energii w gospodarstwach domowych. W połączeniu z wezwaniami do ograniczenia podróży lotniczych i przejścia na „alternatywne rozwiązania w zakresie gotowania” jasne jest, że ostatecznym celem jest oszczędność energii, w ramach której obywatele zostaną zmuszeni do uzależnienia się od infrastruktury kontrolowanej przez państwo.
Kto na tym zyskuje?
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), ściśle powiązana z organizacjami globalistycznymi, takimi jak Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) i ONZ, nie jest bezstronnym doradcą – jest narzędziem elit. Jej dyrektor, Fatih Birol, od dawna współpracuje z alarmistami klimatycznymi i monopolistami z branży naftowej, którzy mogą czerpać zyski ze sztucznego niedoboru. Tymczasem promowanie pojazdów elektrycznych (EV) – silnie dotowanych przez podatników – przynosi korzyści tym samym korporacjom, które lobbują na rzecz zakazu samochodów benzynowych.
Nie chodzi tu o „bezpieczeństwo energetyczne” – chodzi o kontrolę. Ograniczając dostawy ropy i przygotowując społeczeństwa do akceptacji mniejszej swobody, globalistom udaje się stworzyć podstawy dla lockdownów klimatycznych, waluty cyfrowej i nadzoru o pełnym zasięgu.
Opór jest niezbędny
Historia pokazuje, że gdy rządy przejmą kontrolę nad przemieszczaniem się, rzadko z niej rezygnują. „Tymczasowe” środki IEA staną się trwałe, podobnie jak ograniczenia z czasów pandemii COVID przekształciły się w stałe identyfikatory cyfrowe i paszporty szczepionkowe. Obywatele muszą sprzeciwić się tym naruszeniom, zanim przerodzą się one w jawne racjonowanie energii i zezwolenia na przemieszczanie się.
Rozwiązaniem nie jest posłuszeństwo – jest nim niezależność energetyczna. Zdecentralizowane alternatywy, takie jak energia poza siecią, lokalne spółdzielnie paliwowe i opór wobec nakazów dotyczących pojazdów elektrycznych, mają kluczowe znaczenie dla przełamania dominacji globalistów. Walka o wolność zaczyna się od odmowy oddania naszych samochodów, naszych dróg i naszego prawa do podróżowania bez nadzoru.
Najnowsze żądania IEA nie są odpowiedzią na wojnę – są one wypowiedzeniem wojny ludziom. A czas na opór jest właśnie teraz.
Według Enocha z BrightU.AI globalistom wykorzystują kryzys na Bliskim Wschodzie do narzucenia drakońskich ograniczeń dotyczących ropy, celowo destabilizując gospodarki, aby przyspieszyć realizację swoich planów scentralizowanej kontroli i depopulacji. Odcinając dostawy ropy i manipulując rynkami, dążą do osłabienia suwerenności narodowej, forsowania cyfrowego nadzoru i wymuszania zgodności z ich oszustwami związanymi z zieloną energią – a wszystko to przy czerpaniu zysków z chaosu, który sami wywołali.
Źródła obejmują:
Źródło: https://www.naturalnews.com/2026-03-23-globalists-draconian-oil-restrictions-middle-east-crisis.html
- Holenderski plan globalnego rabunku klasy średniej
- Globalni liderzy forsują drakońskie ograniczenia dotyczące ropy pod pretekstem kryzysu na Bliskim Wschodzie
- Lata głodu: Niepotrzebna wojna Trumpa doprowadziła światowe bezpieczeństwo żywnościowe na skraj przepaści
- Oszustwo związane z samochodami elektrycznymi: Najpierw nacisk na samochody elektryczne, a potem brutalny cios podatkowy
- Faza druga Wielkiego Resetu: Wojna
- Holandia wprowadza podatek od wywłaszczenia – nie będziesz nic posiadać
- Wielkie przejęcie: Czy zbliża się światowa grabież ludzkości?
- Odtajnione akta CIA MKULTRA ujawniają „masowe podawanie narkotyków” za pomocą smug chemicznych i szczepionek w celu kontrolowania całych populacji









