Menu

Eksperci biją na alarm: Czy grozi nam teraz szok związany z ceną ropy na poziomie 200 dolarów?

20 marca, 2026 - Wielki kryzys
Eksperci biją na alarm: Czy grozi nam teraz szok związany z ceną ropy na poziomie 200 dolarów?
0
(0)

Jeszcze miesiąc temu każdego analityka, który przewidywałby ceny ropy na poziomie 200 dolarów za baryłkę, wyrzucono by ze studia wśród salwy śmiechu. Dzisiaj ekspertom nie jest już do śmiechu. Powodem jest ogromny spadek dostaw ropy na Bliskim Wschodzie. Grozi nam koszmarny scenariusz dla kierowców, konsumentów i naszej i tak już osłabionej gospodarki!

Według agencji Reuters w lutym z Bliskiego Wschodu do reszty świata płynęło jeszcze ponad 25 milionów baryłek (baryłek) ropy i paliwa płynęło codziennie z Bliskiego Wschodu do reszty świata. W połowie marca nastąpił drastyczny spadek do zaledwie 9,7 miliona baryłek! Inni analitycy danych (Vortexa) przedstawiają jeszcze bardziej ponury obraz sytuacji i szacują, że eksport spadł do marnych 7,5 miliona baryłek dziennie. Prawie dwie trzecie ropy z Bliskiego Wschodu po prostu zniknęło!

Ale będzie jeszcze gorzej: giganci naftowi z Zatoki Perskiej zamykają kurki bezpośrednio u źródła. Ponieważ wyczerpały się możliwości magazynowe, a tankowce są obecnie wykorzystywane jako pływające magazyny awaryjne, produkcja jest drastycznie ograniczana. A kto sądzi, że te gigantyczne instalacje można po prostu ponownie uruchomić jednym naciśnięciem przycisku, ten bardzo się myli. Maszyny wydobywające ropę potrzebują czasu, aby ponownie ruszyć.

W związku z tym na rynku światowym brakuje obecnie ponad 7 milionów baryłek dziennie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) szacuje nawet, że zablokowana produkcja sięga niewyobrażalnej liczby 10 milionów baryłek dziennie. Z niedawno prognozowanej „nadwyżki podaży” nie pozostało już absolutnie nic. Jedna piąta zwykłej światowej podaży ropy naftowej praktycznie przestała istnieć.

Kiedy jednak zaczyna brakować fizycznej ropy, ceny gwałtownie rosną. Czołowi eksperci nie przebierają już w słowach. Greg Newman, szef Onyx Capital Group, ostrzega stanowczo: „Już teraz jesteśmy w przedziale 150 dolarów, ale 200 dolarów wcale nie jest absurdalną kwotą”. Obecnie każdego dnia doświadczamy nowego kryzysu, który jest równoznaczny z całkowitym brakiem dostaw. Chris Watling z Longview Economics dodaje: „Nie zdziwiłbym się, gdyby cena ropy wzrosła do 200, a nawet 250 dolarów. W przypadku niedoboru ceny surowców osiągają zawrotne poziomy”.

Sytuacja jest tak poważna, że rząd USA w akcie desperacji zezwala nawet na tymczasowy powrót na rynek rosyjskiej ropy objętej sankcjami, aby jakoś wypełnić ogromną lukę między podażą a popytem. Obecnie na światowych morzach pływa prawie 200 milionów baryłek rosyjskiej ropy – ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Panika ogarnia cały świat: Chiny nałożyły już zakaz eksportu paliw i ograniczają produkcję w swoich rafineriach, mimo że kraj ten posiada największe rezerwy ropy na świecie. Każdy ratuje się sam.

Jeśli weźmie się pod uwagę, że około trzy miesiące temu cena ropy wynosiła jeszcze około 60 dolarów za baryłkę, dramatyczność sytuacji staje się oczywista. Obecnie cena jest około dwukrotnie wyższa, a wkrótce może wzrosnąć nawet trzy- lub czterokrotnie. Jeśli euro straci na wartości w stosunku do dolara, szok cenowy w Europie będzie jeszcze bardziej dotkliwy. Możliwe będą wtedy ceny paliwa przekraczające trzy euro.

Źródło: https://report24.news/experten-schlagen-alarm-droht-uns-jetzt-der-200-dollar-oelpreisschock/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x