
Poniżej dr Vernon Coleman przedstawia krótką historię chorób zakaźnych, począwszy od 1541 roku. Z nieznanych powodów epidemie, o których wspomina, zniknęły. Jest mało prawdopodobne, aby miało to coś wspólnego z medycyną lub zawodem lekarza.
Natura infekcji
Autor: dr Vernon Coleman
Poniższy tekst pochodzi z książki “Medyczni heretycy: jak establishment medyczny miażdży prawdę i tłumi dobre pomysły” autorstwa Vernona Colemana.
W okresie renesansu podjęto wiele prób wyjaśnienia dokładnej natury chorób zakaźnych. Najbardziej zdumiewającą próbą była praca Hieronima Fracastorio, werońskiego szlachcica, który w 1541 roku opublikował książkę zatytułowaną “De Contagione”.
Fracastorio, którego dalekowzroczność wyróżnia się nawet wśród niezwykłych intelektualnych eksplozji XVI wieku, zasugerował, że choroby zakaźne są rozprzestrzeniane przez małe cząsteczki materii, które są w stanie szybko się rozmnażać i które mogą być rozprzestrzeniane przez powietrze, poprzez prosty, bezpośredni kontakt lub z jednej osoby na drugą poprzez zainfekowaną odzież.
Cenna książka Fracastorio została praktycznie zignorowana w tamtym czasie, ponieważ nie było prawdziwych dowodów na poparcie tej teorii.
Minęło prawie 150 lat, zanim niezwykły mikroskopista Antonie van Leeuwenhoek po raz pierwszy opisał bakterie. Na co dzień Leeuwenhoek pracował jako krawiec i dozorca ratusza w Delft. W wolnym czasie oszlifował ponad czterysta soczewek i zbudował ponad dwieście mikroskopów.
Niestety, ani Fracastorius, ani Leeuwenhoek nie mieli żadnego wpływu na wskaźniki śmiertelności, a postęp w leczeniu infekcji nie nastąpił aż do XIX wieku w Anglii.
Pomimo ich odkryć, epidemie nadal dotykały Europę, a wskaźnik śmiertelności z powodu chorób zakaźnych był w XVII wieku równie wysoki, jak w mniej oświeconym średniowieczu. Dżuma nawiedziła Włochy w 1630 roku i zabiła 80 000 osób w samym Mediolanie. Mówi się, że w Republice Weneckiej zmarło ponad pół miliona osób. W Moskwie w 1603 r. zmarło ponad 120 000 osób, w Wiedniu w 1679 r. 70 000, a w Pradze w 1681 r. 83 000.
Przez całe stulecie dżuma pojawiała się i znikała, dotykając Francję, Włochy, Danię, Niemcy, Szwecję, Szwajcarię, Hiszpanię, Holandię i Anglię. Poszczególnym atakom dżumy często towarzyszyła katastrofa gospodarcza i głód. Londyn ucierpiał w 1624 r., kiedy zginęło 41 000 osób, w 1635 r., kiedy zmarło kolejne 10 000 osób i wreszcie w 1664 r., kiedy całkowita liczba zmarłych wyniosła prawie 70 000 osób.
Europa wciąż jest zaśmiecona posągami i lokalnymi zwyczajami stworzonymi pierwotnie przez obywateli pragnących podziękować za uniknięcie zarazy. Na przykład w angielskim hrabstwie Derbyshire, gdzie mieszkańcy wioski Eyam zarazili się zarazą poprzez paczkę ubrań wysłaną z Londynu, wielu współczesnych wieśniaków nadal co roku ubiera i przykrywa swoje studnie kwiatami. Studnie pozwoliły poszczególnym wioskom pozostać zwartymi, zamkniętymi społecznościami, a tym samym pomogły zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy.
Próby zapobiegania rozprzestrzenianiu się zarazy i radzenia sobie z osobami cierpiącymi na tę chorobę różniły się w zależności od miasta i kraju. Ponieważ nikt nie wiedział dokładnie, co spowodowało zarazę lub pomogło jej się rozprzestrzenić, próby jej kontrolowania nie zawsze były pozbawione histerii i przesądów. Przerażony tą straszną chorobą gniewny tłum zabijał każdą osobę, o której sądzono, że przyczyniła się do jej rozprzestrzeniania.
Colbert, minister Ludwika XIV, wydał przepisy dla całej Francji w 1683 roku, które dały znaczną władzę Radzie Zdrowia i stacji kwarantanny w Marsylii. Domy, w których ludzie zarazili się dżumą, zostały doszczętnie spalone. W Mediolanie pisarz, który wycierał poplamione atramentem palce o ściany mijanych domów, został rozebrany, ogolony, oczyszczony, a następnie poddany torturom. Odcięto mu prawą rękę, rozciągnięto na kole, połamano kości i spalono ciało. Na koniec jego prochy wrzucono do rzeki, a cały dobytek spalono. Służąca w Niemczech, która zaraziła siebie i swojego pana dżumą, przynosząc zainfekowane rzeczy do ich domu w Królewcu, zmarła, ale wściekli, przerażeni mieszkańcy miasta zapewnili, że została ekshumowana, powieszona, a następnie spalona u stóp szubienicy.
W angielskiej wiosce Faversham lokalna rada wyznaczyła trzech strażników do sprawdzania osób próbujących wjechać do miasta i wykluczania tych, którzy przybyli z dobrze znanych obszarów dotkniętych zarazą. Zapłacono kobiecie za wyszukiwanie zwłok, które następnie zakopywano w dołach wypełnionych wapnem. Zainfekowane ubrania palono w ogromnych ogniskach, które nigdy nie mogły zgasnąć.
W 1667 r. Sir William Petty przedstawił plan ograniczenia plag w Londynie, który opierał się na dalekowzrocznym argumencie ekonomicznym na rzecz usług medycznych świadczonych przez państwo. Petty zasugerował, że wartość zdrowej jednostki dla społeczeństwa znacznie przewyższała koszty zapewnienia państwu podstawowych usług zdrowotnych i zorganizowania formy medycyny prewencyjnej.
Petty był znanym i szanowanym człowiekiem renesansu. Urodzony w 1623 roku Petty był angielskim ekonomistą i statystykiem, ale studiował również medycynę w Leyden, Paryżu i Oksfordzie, a także pracował jako profesor muzyki, profesor anatomii i członek parlamentu. Twierdził, że reforma sanitarna i opieka zdrowotna mogą być opłacalne. Jego status niewiele pomógł. Jego sugestie zostały w dużej mierze zignorowane.
Ostatecznie dżuma wygasła nie w wyniku interwencji człowieka, ale z własnych powodów. Epidemiolodzy wciąż zastanawiają się nad sposobem, w jaki choroba zdawała się znikać z Europy, dokonując ostatniego ataku na Marsylię w 1720 roku, kiedy to zginęło pięćdziesiąt tysięcy osób, a następnie znikając aż do końca XIX wieku.
Niektórzy historycy twierdzą, że dżuma była przenoszona przez pchły, które żyły na czarnym szczurze i że zniknęła, gdy czarny szczur został wyparty z Europy przez brązowego szczura, który ma inną pchłę i nie żyje tak blisko ludzi. Inni twierdzą, że czarny szczur był nadal powszechny w Londynie po zakończeniu zarazy. Sugerują oni, że zaraza przenosiła się bezpośrednio z człowieka na człowieka, a jej upadek był spowodowany nabytą odpornością, która pomogła chronić populację.
Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, dlaczego dżuma ostatecznie wygasła. Ale niezależnie od przyczyny, jest mało prawdopodobne, aby miało to cokolwiek wspólnego z medycyną lub zawodem lekarza. (Nawiasem mówiąc, nie ma też większego poparcia dla popularnej teorii, że Wielki Pożar Londynu oczyścił to miasto).
Zniknięciu dżumy towarzyszyły inne zmiany w częstości występowania chorób, które wcześniej były endemiczne w Europie. Trąd, który w pewnym momencie dotknął tysiące ludzi w całej Europie, mniej więcej zniknął pod koniec XVI wieku, a syfilis, który początkowo zdziesiątkował populację w niektórych częściach Europy, powoli zaczął tracić na znaczeniu.
Inne choroby zakaźne pozostały powszechne.
Grypa była powszechna po obu stronach Atlantyku, ospa występowała wszędzie, a czerwonka i dur brzuszny zabijały miliony ludzi.
Śmiertelność wśród matek i niemowląt pozostawała wysoka, a połowa noworodków w XVII-wiecznej Anglii nie przeżywała. To właśnie wysoka śmiertelność wśród niemowląt sprawiła, że oczekiwana długość życia utrzymywała się na niskim poziomie.
Znacznie później firmy farmaceutyczne i lekarze twierdzili, że to ich praca przyczyniła się do wzrostu oczekiwanej długości życia. W rzeczywistości to śmiertelność niemowląt utrzymywała średnią oczekiwaną długość życia na niskim poziomie. (Jeśli jedna osoba umiera przy urodzeniu lub w jego okolicach, a druga dożywa 100 lat, średnia długość życia wynosi 50 lat. Jeśli obie osoby przeżyją i dożyją wieku 75 lat, średnia długość życia wynosi 75 lat).
W rzeczywistości, dopiero gdy dr John Snow, największy bohater medyczny współczesnych czasów, usunął uchwyt z pompy na Broad Street i “wyleczył” epidemię cholery, medycyna poczyniła jakiekolwiek postępy w kontrolowaniu infekcji.
Źródło: https://expose-news.com/2025/05/24/a-brief-history-of-infectious-diseases/
- Wzmocnij swoją odporność: Jak imbir, kurkuma, cynamon i chili w proszku pomagają zwalczać zimowe wirusy
- Witamina B1 jest niezbędna do ochrony przed chorobami zakaźnymi
- Iluzja zakażenia: W jaki sposób toksyny naśladują infekcję i stanowią wyzwanie dla współczesnej medycyny
- Krótka historia chorób zakaźnych
- Australijczycy ostrzegają, by przygotować się na potrójny wzrost liczby wirusów tej zimy
- „Mit zarażenia” dr Thomasa S. Cowana podważa fundamenty współczesnej medycyny
- W jaki sposób niedobory witamin przyczyniają się do nasilenia chorób zakaźnych, od odry po krztusiec?
- Zimowe wędrówki? Zaplanuj, aby były bezpieczne!
- Zwiększenie mocy witaminy C w walce z infekcjami wirusowymi dzięki synergistycznej kombinacji dodatkowych składników odżywczych
- Małpia ospa, HPV, opryszczka narządów płciowych i opryszczka zwykła: witamina C jako środek przeciwwirusowy
- Odblokowanie synergistycznej mocy lizyny i witaminy C przeciwko infekcjom bakteryjnym
- Suplementy cynku mogą skrócić czas trwania infekcji dróg oddechowych













