
Autor: Dr. Joseph Mercola
– Film dokumentalny „Boobs: The War on Women’s Breasts” pokazuje, w jaki sposób mammografia przynosi wielu kobietom więcej szkody niż pożytku
– Jedną ze szkodliwych konsekwencji stosowania mammografii jako metody badań przesiewowych jest to, że często prowadzi ona do nadmiernej diagnozy i nadmiernego leczenia, w tym do wyników fałszywie dodatnich i niepotrzebnych biopsji
– W wyniku wprowadzenia mammografii w ciągu 30 lat u 1,3 miliona kobiet doszło do nadmiernej diagnozy raka piersi – co oznacza, że wykryto guzy, które nigdy nie doprowadziłyby do wystąpienia objawów klinicznych
– Mammografia i wynikające z niej biopsje mogą zwiększać rozprzestrzenianie się raka, a nawet 1 na 4 biopsje tkanki piersi może zostać błędnie zdiagnozowana przez patologów, co skutkuje wykonywaniem niepotrzebnych mastektomii
– Istnieje również problem, że mammografia wykorzystuje promieniowanie jonizujące w stosunkowo wysokiej dawce, co samo w sobie może przyczyniać się do rozwoju raka piersi.
– Inne potencjalnie bezpieczniejsze alternatywy dla mammografii, takie jak termografia i ultrasonografia, nie są powszechnie dostępne, ponieważ warty miliardy dolarów przemysł mammograficzny uniemożliwia szerokie stosowanie tych korzystnych badań.
Na pytanie, na jaką dawkę promieniowania narażone są kobiety podczas mammografii, dr Ben Johnson, autor książki „No Ma’am-ograms”, odpowiada: „Co najmniej tyle, ile podczas 100 prześwietleń klatki piersiowej”.
To stwierdzenie zaskoczyłoby wiele kobiet, którym zaleca się wykonanie mammografii jako standardowej procedury profilaktycznej w zakresie raka piersi w Stanach Zjednoczonych — a jest to tylko jeden z wielu otwierających oczy faktów przedstawionych w filmie dokumentalnym „Boobs: The War on Women’s Breasts”.
Film rozpoczyna się od pisemnego oświadczenia informującego widzów, że wszystkie informacje, które za chwilę usłyszą, są poparte literaturą naukową, mimo że wiele z nich jest sprzecznych z twierdzeniami medycyny konwencjonalnej. Wywiady przeprowadzono z lekarzami z całych Stanów Zjednoczonych i całego świata – w tym z Kalifornii, Georgii, Szwajcarii, Wirginii i Arizony – którzy przedstawiają fachowe opinie na temat tego, dlaczego warto ponownie przemyśleć tę kontrowersyjną procedurę.
Mit wczesnego wykrywania a ryzyko związane z biopsją
Jednym z mitów utrwalanych przez medycynę konwencjonalną jest twierdzenie, że mammografia jest najważniejszym badaniem przesiewowym w kierunku raka piersi, ponieważ pozwala wykryć nowotwór „nawet dwa lata przed tym, zanim guz będzie można wyczuć palcami lub wykryć podczas badania lekarskiego”¹.
Film wskazuje jednak, że zanim pacjentka wyczuje guzek nowotworowy w piersi, rak rozwija się już od dwóch do pięciu lat. „Mammografia nie służy wczesnemu wykrywaniu” – mówi Johnson.
Poruszono również mit, że mammografia nie powoduje rozprzestrzeniania się raka, poprzez historię kobiety, u której zdiagnozowano raka w stadium 4 i dano jej tylko rok życia. Wprowadziła ona znaczące zmiany w swoim stylu życia i wiele guzów zniknęło. Rak pozostawał w stanie stabilnym przez lata, aż do momentu, gdy poddano ją biopsji i kolejnym mammografiom, co, jak twierdzi, spowodowało rozprzestrzenienie się raka – a guz pojawił się w miejscu, gdzie wykonano biopsję.
Podczas biopsji pobiera się fragment tkanki z guza lub narządu, aby zbadać go pod mikroskopem, często w celu ustalenia, czy jest nowotworowy. Na przykład biopsje igłowe są powszechnie stosowane w ramach tradycyjnego alopatycznego podejścia do diagnozowania raka piersi. Mogą one jednak przypadkowo spowodować oderwanie się komórek nowotworowych od guza, co prowadzi do jego rozprzestrzenienia się na inne obszary ciała.
Jedną z wad stosowania mammografii jako narzędzia przesiewowego jest to, że często prowadzi ona do nadmiernej diagnozy i nadmiernego leczenia, w tym wyników fałszywie dodatnich i niepotrzebnych biopsji.2
Badanie przeprowadzone przez Instytut Onkologii im. Johna Wayne’a wykazało, że biopsja igłowa może zwiększać ryzyko rozprzestrzeniania się nowotworu w porównaniu z pacjentkami poddanymi biopsji wycinającej, znanej również jako lumpektomia.3 Naukowcy doszli do wniosku, że „Manipulowanie nienaruszonym guzem za pomocą FNA [aspiracji cienkoigłowej] lub biopsji gruboigłowej wiąże się ze wzrostem częstości występowania przerzutów do węzłów wartowniczych (SN), być może częściowo z powodu mechanicznego uszkodzenia guza przez igłę”.4
Johnson powiedział, że nazywa biopsje „pocałunkiem śmierci”, opisując, jak igła przebija miliard komórek, przechodzi przez nowotwór i wychodzi po drugiej stronie, wyrywając komórki i rozprzestrzeniając nowotwór. Dr Manfred Doepp, dyrektor medyczny Couros Center w Szwajcarii, zgadza się, że biopsje mogą rozprzestrzeniać nowotwór, a fizyczne uciskanie piersi podczas mammografii może również wywołać rozprzestrzenianie się nowotworu.
Film cytuje szybką odpowiedź opublikowaną w BMJ, w której stwierdza się, że „solidne dane naukowe, opublikowane w prestiżowych czasopismach medycznych, znacząco potwierdzają koncepcję”, że sam ruch uciskania podczas mammografii jest potencjalnie szkodliwy.5
Nadmierna diagnoza raka piersi u 1,3 miliona kobiet
W filmie obalono również mit, że mammografia jest dokładną metodą badań przesiewowych. Zdarzają się zarówno wyniki fałszywie dodatnie, jak i fałszywie ujemne, a nawet umiejętności radiologa w interpretacji mammogramu mają wpływ na to, czy badanie to pozwoli wykryć nowotwór.
Ogólnie rzecz biorąc, kiedy naukowcy przeanalizowali trendy dotyczące raka piersi we wczesnym i późnym stadium w latach 1976–2008 wśród kobiet w wieku 40 lat i starszych, odkryli, że wprowadzenie mammografii w Stanach Zjednoczonych wiązało się z podwojeniem liczby wykrytych rocznie przypadków raka piersi we wczesnym stadium.6
Jednak w tym samym czasie odsetek kobiet, u których rozwinął się rak w zaawansowanym stadium, spadł o 8%, co skłoniło naukowców do wysunięcia hipotezy, że tylko niewielka liczba zdiagnozowanych przypadków raka we wczesnym stadium przechodzi w stadium zaawansowane:7
„Pomimo znacznego wzrostu liczby wykrytych przypadków raka piersi we wczesnym stadium, mammografia przesiewowa tylko nieznacznie zmniejszyła odsetek kobiet z zaawansowanym rakiem.
Chociaż nie jest pewne, które kobiety zostały dotknięte tym problemem, ta dysproporcja sugeruje, że występuje znaczna nadmierna diagnoza, stanowiąca prawie jedną trzecią wszystkich nowo zdiagnozowanych przypadków raka piersi, oraz że badania przesiewowe mają, w najlepszym razie, jedynie niewielki wpływ na śmiertelność z powodu raka piersi”.
Naukowcy doszli do wniosku, że w wyniku wprowadzenia mammografii w ciągu 30 lat u 1,3 miliona kobiet doszło do nadmiernej diagnozy raka piersi – co oznacza, że wykryto guzy, które nigdy nie doprowadziłyby do wystąpienia objawów klinicznych.
Aż 80% biopsji piersi dotyczy zmian łagodnych
Nadmierna diagnoza raka piersi wiąże się z poważnym ryzykiem, w tym niepotrzebnymi zabiegami oraz niepotrzebnym stresem i niepokojem. W innym badaniu przytoczonym w filmie stwierdzono, że w Stanach Zjednoczonych wykonuje się rocznie ponad milion biopsji piersi, z których 75% do 80% okazuje się łagodnych.8 Czasami wynik łagodny zostaje ujawniony dopiero po przeprowadzeniu niepotrzebnej mastektomii.
Aż 1 na 4 biopsje tkanki piersi może zostać błędnie zdiagnozowana przez patologów,9 co skutkuje przeprowadzeniem niepotrzebnych mastektomii. W sprawie, która trafiła do sądu w 2020 roku w Izraelu, u kobiety zdiagnozowano raka piersi po tym, jak wyniki biopsji przeprowadzonej w dwóch ośrodkach medycznych okazały się pozytywne.
W rezultacie przeszła sześciomiesięczną chemioterapię, a także częściową mastektomię w celu usunięcia guza. Zgodnie z zarzutami zawartymi w pozwie, po usunięciu guza okazało się, że był on łagodny.10 W 2015 r. naukowcy z Boston Children’s Hospital w Massachusetts ujawnili, że fałszywie dodatnie wyniki mammografii i nadmierna diagnoza raka piersi u kobiet w wieku od 40 do 59 lat kosztują Stany Zjednoczone 4 mld dolarów rocznie.11
Mammografia może nie być skuteczna u kobiet z gęstymi piersiami
Film opowiada również historię Nancy Cappello. U Cappello zdiagnozowano raka piersi po dwóch prawidłowych wynikach mammografii. Nowotwór nie został wykryty z powodu gęstej tkanki piersiowej i ujawnił się dopiero wtedy, gdy lekarz wyczuł w jej piersi zgrubienie i zalecił wykonanie badania ultrasonograficznego jako uzupełnienie mammografii.
Cappello była pionierką ruchu mającego na celu edukowanie kobiet na temat gęstej tkanki piersi oraz tego, że wykrywanie raka w takiej tkance za pomocą mammografii jest „jak szukanie niedźwiedzia polarnego w śnieżnej burzy”. Powiedziała:12
„Wyruszyłam więc na poszukiwania – w celu przeprowadzenia badań – i odkryłam, że na prawie dziesięć lat PRZED moją diagnozą sześć dużych badań z udziałem ponad 42 000 kobiet wykazało, że uzupełnienie mammografii badaniem ultrasonograficznym zwiększa wykrywalność z 48% do 97% u kobiet z gęstą tkanką.
Dowiedziałam się również, że kobiety z wyjątkowo gęstą tkanką piersiową są 5 razy bardziej narażone na raka piersi w porównaniu z kobietami o piersiach tłustych oraz że badania nad gęstą tkanką piersiową jako niezależnym czynnikiem ryzyka raka piersi są prowadzone od połowy lat 70.
… Przeszłam mastektomię, rekonstrukcję piersi, 8 cykli chemioterapii i 24 sesje radioterapii. Wynik badania histopatologicznego potwierdził – nowotwór w stadium 3c, ponieważ rak rozprzestrzenił się poza pierś do węzłów chłonnych. Usunięto osiemnaście węzłów chłonnych, a w trzynastu stwierdzono obecność nowotworu – I PAMIĘTAJ – a przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej mamografia była „w normie”. Czy to jest wczesne wykrycie?”
W wyniku działań Cappello 38 stanów uchwaliło przepisy nakładające obowiązek informowania o gęstości tkanki piersi. Film wskazuje, że nawet 90% kobiet może mieć w pewnym stopniu gęstą tkankę piersi, co może wpływać na wyniki mammografii i sprawić, że korzystne byłoby wykonanie badania ultrasonograficznego całej piersi — zabiegu, który nie jest powszechnie dostępny. Wywiadów udzielają również kobiety, którym powiedziano, że mają gęstą tkankę piersi, ale nie wyjaśniono, co to oznacza dla skuteczności mammografii.
„Przedrak”: rak przewodowy in situ
Rak przewodowy in situ (DCIS) to nieprawidłowy rozrost komórek w przewodach mlecznych piersi, tworzący zmianę o średnicy zazwyczaj od 1 do 1,5 centymetra (cm). Chociaż pod mikroskopem komórki te wyglądają na nowotworowe, nie wniknęły one do otaczających tkanek i są uznawane za „stan przedrakowy”, nowotwór nieinwazyjny lub „raka piersi w stadium zerowym”. Niektórzy eksperci twierdzą również, że DCIS należy uznać za stan nie nowotworowy.
Mimo to film opowiada historię kobiety, której usunięto obie piersi z powodu rozpoznania DCIS. Takie diagnozy stanowią obecnie 20–25% wszystkich przypadków „raka piersi”13, a standardem postępowania jest leczenie wszystkich przypadków DCIS poprzez mastektomię lub operację oszczędzającą pierś w połączeniu z radioterapią. Według przeglądu opublikowanego w British Journal of Cancer:14
„W praktyce kobiety z DCIS są uznawane za „pacjentki z rakiem”, co wiąże się z niepokojem i negatywnym wpływem na ich życie, mimo że większość zmian DCIS prawdopodobnie nigdy nie przekształci się w inwazyjnego raka piersi.
Ze względu na niepewność co do tego, które zmiany niosą ze sobą ryzyko przekształcenia się w raka inwazyjnego, obecne postrzeganie ryzyka jest mylące, co w konsekwencji wpływa na przebieg rozmów między lekarzami a kobietami, u których zdiagnozowano DCIS, prowadząc do nadmiernego leczenia niektórych, a potencjalnie wielu kobiet”.
Czy promieniowanie z mammografii jest niebezpieczne?
Istnieje również kwestia tego, że mammografia wykorzystuje promieniowanie jonizujące w stosunkowo wysokich dawkach, co samo w sobie może przyczyniać się do rozwoju raka piersi. W badaniu z 2016 roku stwierdzono, że „promieniowanie jonizujące stosowane w mammografii rentgenowskiej niskodawkowej może wiązać się z ryzykiem karcynogenezy wywołanej promieniowaniem”15
Autorzy wskazują, że osoby z pewnymi wariacjami genetycznymi lub dziedziczną predyspozycją do raka piersi powinny w szczególności unikać promieniowania jonizującego w miarę możliwości — przy czym ta ostatnia grupa to właśnie ta, której medycyna konwencjonalna często zaleca rutynowe, a nawet dodatkowe badania mammograficzne. Ponownie odsyłają one osoby do innej, bezpieczniejszej formy badań: ultrasonografii lub rezonansu magnetycznego (MRI).16
„Nowy i ulepszony” rodzaj mammografii, zwany tomografią 3D, który jest w zasadzie tomografią komputerową piersi, jest szczególnie problematyczny, ponieważ narażenie na promieniowanie jest jeszcze większe niż w przypadku standardowych mammografii – i to znacznie.
Według jednego z badań¹⁷ coroczne badania przesiewowe z wykorzystaniem mammografii cyfrowej lub filmowej u kobiet w wieku od 40 do 80 lat wiążą się z indukowaną zapadalnością na raka oraz śmiertelnością z powodu raka piersi wynoszącą od 20 do 25 przypadków na 100 000 wykonanych mammografii. Oznacza to, że coroczne badania mammograficzne powodują od 20 do 25 przypadków śmiertelnego raka na każde 100 000 kobiet poddających się badaniu.
Mammografia 3D wymaga wykonania wielu ujęć w celu uzyskania trójwymiarowości, więc logiczne jest, że całkowite narażenie na promieniowanie będzie znacznie wyższe niż w przypadku standardowej mammografii 2D.
Termografia i ultrasonografia nie wykorzystują promieniowania
Aby kobiety mogły podejmować świadome decyzje, należy przedstawić im wszystkie dostępne metody badań przesiewowych wraz z wyjaśnieniem ich zalet i wad oraz umożliwić im wybór preferowanej opcji.
Mammografia jest tylko jedną z opcji, która ma poważne wady. Inne, potencjalnie bezpieczniejsze metody to samobadanie piersi i badanie kliniczne, termografia, badanie ultrasonograficzne oraz rezonans magnetyczny. Termografia i badanie ultrasonograficzne nie wykorzystują promieniowania i mogą wykrywać nieprawidłowości, które umykają mammografii, zwłaszcza u kobiet z gęstą tkanką piersi.
Zostało to szczegółowo wyjaśnione pod koniec filmu, ale dostęp do tych badań w Stanach Zjednoczonych może być utrudniony, ponieważ warty miliardy dolarów przemysł mammograficzny uniemożliwia powszechne stosowanie tych korzystnych badań.
Ważne jest również, aby zrozumieć, że mammografia w żaden sposób nie zapobiega rakowi piersi. Zapobieganie rakowi piersi wiąże się ze zdrowym stylem życia, unikaniem toksyn i zwracaniem uwagi na pewne czynniki żywieniowe, takie jak witamina D. Absolutnie niezbędna jest znajomość i optymalizacja poziomu witaminy D, ponieważ może to radykalnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi.
Ignorowanie tych czynników, a jedynie coroczne wykonywanie mammografii i przekonanie, że jest się bezpiecznym, to sytuacja, w której ląduje wiele kobiet, ufających zaleceniom medycyny konwencjonalnej. Prowadząc zdrowy tryb życia i starając się zdobywać informacje na temat wszystkich dostępnych metod badań przesiewowych w kierunku raka piersi, można uniknąć tej potencjalnie śmiertelnej pułapki.
Źródła obejmują:
- 1 CancerCare.org, Early Detection and Breast Cancer
- 2 Curr Oncol. 2015 Oct; 22(5): e328–e331
- 3, 4 Arch Surg. 2004;139(6):634-640
- 5 BMJ 2014; 348 (Published 11 February 2014)
- 6, 7 N Engl J Med 2012; 367:1998-2005
- 8 American Journal of Roentgenology. 2003;180: 263-269. 10.2214/ajr.180.1.1800263
- 9 JAMA. 2015;313(11):1122-1132. doi:10.1001/jama.2015.1405
- 10 Israel Hayom May 5, 2020
- 11 Health Aff (Millwood). 2015 Apr;34(4):576-83. doi: 10.1377/hlthaff.2014.1087
- 12 AreYouDense.org, Nancy’s Story
- 13, 14 British Journal of Cancer volume 121, pages285–292(2019)
- 15, 16 Med Princ Pract. 2016 Feb; 25(2): 101–109
- 17 Radiology August 9, 2010
Źródło: https://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2022/01/01/mammograms-documentary.aspx
- Mammografia: Wojna z piersiami kobiet
- Metaanaliza wykazała, że suplementacja astragalusem zmniejsza zmęczenie związane z chorobą nowotworową
- Wyniki szeroko zakrojonego badania wskazują, że wysoki poziom witaminy D wiąże się z 58-procentowym spadkiem ryzyka zachorowania na raka jelita grubego
- Dlaczego rozwija się rak: 5 procesów, na które można wpływać poprzez dietę, stres i toksyny
- Wybory dotyczące diety i stylu życia mogą znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego
- Rewolucja w dziedzinie immunologii: W jaki sposób limfocyty zmieniają walkę z rakiem
- Cichy zabójca, którego ignorujemy: Dlaczego szansa na przeżycie raka trzustki szybko się zmniejsza
- Istotna rola diety w profilaktyce nowotworowej: Dlaczego medycyna konwencjonalna pomija ten aspekt









