
Turystyka paliwowa szkodzi krajowym dostawom paliwa na Słowacji, dlatego rząd podejmuje teraz odpowiednie działania. Premier Fico ostro krytykuje przy tym również Zełenskiego. W przyszłości za graniczne pojazdy będą obowiązywały wyższe ceny paliwa.
Podczas gdy w innych krajach europejskich ceny paliwa osiągają zawrotne wysokości, a niemieccy politycy bezczynnie przyglądają się tej sytuacji, Słowacja podejmuje zdecydowane działania: premier Robert Fico pociąga za hamulec bezpieczeństwa w obliczu szaleństwa związanego z olejem napędowym! Aby chronić własnych obywateli, na słowackich stacjach benzynowych będą obowiązywały w przyszłości dwie klasy cenowe – jedna dla mieszkańców kraju i znacznie droższa dla obcokrajowców.
Jaka jest przyczyna drastycznego środka, który rząd podjął w środę w Bratysławie? Bezprecedensowy turystyka paliwowa, która dosłownie wysysa kraj do cna. Przede wszystkim Polacy szturmują stacje benzynowe w pobliżu granicy, ponieważ paliwo na Słowacji jest znacznie tańsze. Konsekwencja: na północy kraju dziesiątki stacji benzynowych dosłownie stoją na sucho.
Jednak Fico wskazuje również prawdziwego winowajcę kryzysu energetycznego – i ostro atakuje prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. „W tej sytuacji nie ma chyba innego rozwiązania, skoro pan Zełenski jest dla nas tak „pomocny” – zauważył sarkastycznie szef słowackiego rządu. Powodem tej zjadliwej uwagi jest fakt, że od stycznia Ukraina stanowczo odmawia wznowienia przepływu ropy przez ważny rurociąg Drużba.
W związku z tym Słowacja musiała w lutym ogłosić stan wyjątkowy w zakresie dostaw ropy i sięgnąć po rezerwy państwowe, aby w ogóle utrzymać działanie rafinerii w Bratysławie. Eksperci ze Słowacji i Węgier są przekonani: z technicznego punktu widzenia dostawa byłaby możliwa bez żadnych problemów – Kijów najwyraźniej celowo blokuje ten proces. Fico nie zamierza dłużej tego tolerować. Podczas szczytu UE w Brukseli zamierza on wstrzymać się od głosu w sprawie planowanej rezolucji dotyczącej Ukrainy. Powód: pilne problemy związane z rurociągiem Drużba są w tym dokumencie po prostu przemilczane przez eurokratów.
Nowe przepisy, które właśnie wchodzą w życie, przewidują, że pojazdy z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi będą musiały w przyszłości płacić cenę opartą na średniej cen w droższych krajach sąsiednich (Austria, Czechy i Polska). Jednocześnie wprowadza się racjonowanie. Dozwolone jest tylko jedno regularne tankowanie oraz maksymalnie 10-litrowy kanister. Ponadto wprowadzono zakaz eksportu oleju napędowego.
Źródło: https://report24.news/slowakei-sprit-hammer-auslaender-zahlen-ab-sofort-mehr-fico-rechnet-mit-selenskyj-ab/
- Szok nawozowy w latach 2026–2027: nadchodzący głód spowodowany przez człowieka
- Niewidzialna wojna: Broń pogodowa i sztucznie wywołany niedobór są wykorzystywane do kontrolowania narodów i ludzi
- Grozi nam kolejna fala obostrzeń – a Włochy znów kroczą na czele
- Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran grozi globalną katastrofą energetyczną
- Nie tylko pandemie były „przygotowywane”: Ujawniono symulację kryzysu żywnościowego
- Wielka katastrofa: Australia stoi w obliczu załamania dostaw paliwa
- Analitycy ostrzegają, że globalne niedobory energii i racjonowanie mogą utrzymać się również po zakończeniu obecnego konfliktu
- Gospodarcza rzeź Europy Zachodniej to prawdziwa „broń jądrowa” Iranu, która już została uruchomiona









