Menu

Rezolucja ONZ w sprawie handlu niewolnikami jako ideologiczna agenda wymierzona przeciwko białym

10 kwietnia, 2026 - ONZ
Rezolucja ONZ w sprawie handlu niewolnikami jako ideologiczna agenda wymierzona przeciwko białym
0
(0)

W rezolucji mowa jest o „najpoważniejszej zbrodni przeciwko ludzkości”. Chodzi tu wyłącznie o transatlantycki handel niewolnikami, ponieważ wpisuje się to w postkolonialną propagandę. To kompletna bzdura, która nie wytrzymuje próby faktów historycznych.

Autor: Eric Angerer

25 marca Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała transatlantycki handel niewolnikami za „najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości”. Postkolonializm wyprzedza więc obecnie Holokaust. W tej ideologii Żydzi są obecnie przedstawiani jako biali i tym samym zaliczają się do „oprawców”.

123 państwa zagłosowały na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ za rezolucją zgłoszoną przez Ghanę. Tylko USA, Izrael i Argentyna zagłosowały przeciwko, a UE i Wielka Brytania wstrzymały się od głosu.

W tekście rezolucji stwierdzono, że handel niewolnikami z Afryki i ich zniewolenie oparte na rasizmie należy uznać za „najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości ze względu na głęboki przełom w historii świata, jej skalę, czas trwania, systemowy charakter, brutalność i skutki odczuwalne do dziś”.

W oświadczeniu wzywa się między innymi do podjęcia „kroków w kierunku zadośćuczynienia”, w tym oczywiście do wypłaty odszkodowań finansowych, umorzenia długów i udzielenia pomocy rozwojowej. Dzięki temu jasne staje się, o co tak naprawdę chodzi.

Niewolnictwo Afrykanów – kilka faktów

Około 12 milionów Afrykanów zostało wywiezionych do Ameryki. Zdecydowana większość z nich trafiła do Brazylii i na Karaiby – po około 4 miliony do każdego z tych miejsc. Pozostali zostali rozdzieleni między różne inne kraje. Zaledwie niecałe 400 000 trafiło na terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. To wyjaśnia, że ewentualne odszkodowania musiałyby być skierowane przede wszystkim do „antyimperialistycznego” lewicowego rządu w Brazylii – ale oczywiście nie o to chodzi ONZ.

Często spotykane, naiwne „antyrasistowskie” (a w rzeczywistości: egzotyczne) wyobrażenia sugerują, że uprowadzeni Afrykanie pochodzili ze społeczności żyjących w harmonii, w których ludy afrykańskie współistniały pokojowo i jak rodzeństwo. Kto propaguje takie bzdury, albo nie ma pojęcia o historii Afryki, albo kieruje się ideologiczną agendą, która woli ignorować niewygodne fakty.

Niewolnictwo miało bowiem już wielowiekową historię w Afryce Zachodniej, Środkowej i Wschodniej. Od VIII do XI wieku tereny Afryki Subsaharyjskiej stały się prawdziwą „strefą dostaw”, z której systematycznie wywożono ludzi do arabsko-islamskich obszarów centralnych, czyli na Półwysep Arabski, na Bliski Wschód oraz do Afryki Północnej.

Afrykańskie państwa niewolnicze

Od XI wieku na południe od Sahary powstawały „czarnoafrykańskie” sułtanaty, takie jak Mali, Bornu i Kanem, a także emiraty. Były to islamizowane państwa rabusie, wyposażone przez Arabów w broń i konie, których egzystencja ekonomiczna opierała się w dużej mierze na napadaniu na sąsiednie ludy afrykańskie, porywaniu młodych ludzi i sprzedawaniu ich Arabom. W ten sposób do terytoriów arabskich deportowano prawdopodobnie od 17 do 20 milionów Afrykanów.

Do tego dochodzi co najmniej tyle samo osób, które zginęły podczas najazdów na niewolników, ponieważ stawiały opór lub były bezużyteczne jako małe dzieci, osoby starsze lub słabe, albo dlatego, że zmarły podczas transportu przez Saharę. W ten sposób tysiące afrykańskich grup etnicznych zostało całkowicie wymordowanych.

Do ludzi sprzedanych Arabom doszła jeszcze ogromna liczba niewolników, którzy zostali uprowadzeni przez sąsiednie ludy i zmuszani do pracy w samych sułtanatach Czarnej Afryki – w ciągu 1300 lat było to łącznie około 53 milionów osób. Na początku XIX wieku prawdopodobnie tylko w Afryce Zachodniej żyło około 10 milionów czarnych niewolników, którzy należeli do islamskich czarnych władców.

Ogólnie rzecz biorąc, zniewolenie Afrykanów przez arabsko-islamskich władców miało więc znacznie większy zasięg niż transatlantycki handel niewolnikami. Jeśli więc „postkolonialiści” przedstawiają islam jako jakiś antyimperialistyczny ruch wyzwoleńczy, trudno o bardziej bezwstydne przekręcenie faktów historycznych.

A przy okazji, rasizm oparty na kolorze skóry był również arabskim wynalazkiem. Dopiero w VIII/IX wieku w świecie arabskim pojawiła się teoria, zgodnie z którą czarni ludzie – z powodów klimatycznych – są gorsi. Podobnie biblijne uzasadnienie, że niewolnictwo wywodzi się z klątwy Noego rzuconej na Hama, po raz pierwszy zostało systematycznie odniesione do czarnych w świecie islamu. Ta rasistowska arogancja arabskich panów została przejęta przez Europejczyków dopiero wieki później.

Transatlantycki handel niewolnikami

Znaczna część „Czarnej Afryki” była więc – co w większości współczesnych opracowań historycznych, od Wikipedii, przez artykuły w mainstreamowych gazetach, aż po podręczniki szkolne, jest w dużej mierze pomijane – już od wieków naznaczona wojnami, grabieżami i niewolnictwem, kiedy to Brytyjczycy, Portugalczycy, Francuzi i Holendrzy zaczęli interesować się czarną siłą roboczą dla swoich kolonii w Ameryce.

W przypadku rozwijającego się handlu niewolnikami przez Atlantyk, który osiągnął swój szczyt w latach 1700–1825, to prawie nigdy nie byli to sami Europejczycy, którzy napadali na ludy afrykańskie i uprowadzali ludzi. Mieli oni raczej forty na wybrzeżu, za które płacili dzierżawę afrykańskim państwom niewolniczym, i kupowali niewolników od tych całkiem pewnych siebie sułtanatów, które z reguły ustalały ceny i często dyktowały, jakie towary miały oferować europejskie statki. Afrykanie sprzedawali więc Afrykanów, których sami lub inni Afrykanie zniewolili. Europejczycy uczestniczyli w tym od dawna istniejącym rynku jako dodatkowa grupa klientów.

Podczas transportu przez Atlantyk niewolnicy byli stłoczeni w ciasnych warunkach, a średnio 15 procent z nich nie przeżywało przeprawy. Dzisiaj oczywiście uważamy to za straszne. Jednak śmiertelność ta była mniej więcej taka sama jak w przypadku transatlantyckich transportów wojskowych, a nawet nieco niższa niż w przypadku europejskich niewolników za długi, których przewożono do Ameryki Północnej.

Głównymi przyczynami zgonów były tam i tu choroby oraz wypadki morskie. Na statkach niewolniczych najwyższy wskaźnik śmiertelności mieli europejscy marynarze – średnio 20 procent, ponieważ kapitanowie, którzy mieli udział w zyskach, byli z powodów finansowych bardziej zainteresowani tym, by przeżyli niewolnicy niż marynarze. Dlaczego też handlarz (niewolnikami) miałby celowo niszczyć lub uszkadzać swój „towar” przed sprzedażą?

Niewolnictwo w USA

Niewolnictwo w Ameryce Północnej nabrało pewnych specyficznych cech, które odróżniały je od innych systemów niewolniczych. Na przykład w Cesarstwie Rzymskim, na obszarach pod panowaniem arabsko-islamskim, a także w Brazylii i na Karaibach niewolników „wykorzystywano”, czyli powoli wyczerpywano ich do śmierci, i trzeba było nieustannie uzupełniać ich szeregi nowymi osobami. W Stanach Zjednoczonych dopływ niewolników z zewnątrz trwał tylko do około 1800 roku, kiedy to handel niewolnikami został stopniowo zakazany. Sam zakaz niewolnictwa nastąpił dopiero wraz z końcem wojny secesyjnej w 1865 roku. Niemniej jednak do 1860 roku liczba niewolników w Stanach Zjednoczonych wzrosła dziesięciokrotnie, osiągając około czterech milionów. Taki wzrost populacji niewolników jest historycznie wyjątkowy.

Przyczyną tego był głównie stosunkowo dobry poziom życia. Warunki mieszkaniowe, wyżywienie i odzież były zazwyczaj lepsze niż w przypadku robotników w europejskich lub północnoamerykańskich metropoliach. Niewolnicy w Ameryce Północnej zazwyczaj nie mieszkali w barakach, ale w kamiennych chatach z małymi ogródkami, które służyły do samowystarczalności i przyczyniały się do bogatego wyżywienia. W przeciwieństwie do innych systemów niewolniczych, w niedzielę, a często także w sobotę po południu, faktycznie nie pracowano.

A plantacje w Ameryce Północnej były stosunkowo niewielkie; 90 procent z nich zatrudniało mniej niż 30 niewolników. Właściciele zazwyczaj przebywali na plantacji, co sprzyjało nawiązywaniu osobistych relacji. Znali się od dzieciństwa, a dla takiego plantatora niewolnik często nie był anonimowym nieznajomym, lecz swego rodzaju „zaufanym sługą”.

Również warunki życia osobistego wśród niewolników w Ameryce Północnej były lepsze niż w większości innych systemów niewolniczych. W znacznej mierze mogli oni żyć w strukturach przypominających rodzinę, a większość dzieci mogła dorastać przy swoich matkach i ojcach. Jednak 17 procent związków między niewolnikami zostało rozdzielonych w wyniku sprzedaży.

Trzeźwe rozróżnienie

Wskazywanie na te kwestie oraz różnice w stosunku do innych systemów niewolniczych nie może prowadzić do ich wybielania. Również niewolnictwo w Ameryce Północnej oznaczało ucisk, brak wolności i wyzysk. Nawet jeśli ze względu na spersonalizowane relacje kary cielesne (w przeciwieństwie do tego, jak przedstawia się to w wielu filmach) nie były na porządku dziennym, a raczej rzadkością, to jednak miały one miejsce.

Do tego dochodziły napaści seksualne panów na niewolnice oraz ogólna atmosfera upokorzenia. Wreszcie odsetek niewolników, którzy zostali uwolnieni, był w Ameryce Północnej niższy niż w innych systemach niewolniczych. Dla kompletności należy jednak wspomnieć, że w 1860 roku w południowych stanach USA 67 procent ludności stanowili biali, z których z kolei zdecydowana większość nie była bogatymi właścicielami niewolników, ale w 75 procentach ubogimi rolnikami.

Powyższe rozważania historyczne opierają się w dużej mierze na standardowym dziele Egona Flaiga „Weltgeschichte der Sklaverei” (Monachium 2009), które można polecić każdemu, kto chce dowiedzieć się o niewolnictwie w Afryce i Ameryce Północnej więcej niż tylko to, co zawierają powierzchowne „antyrasistowskie” frazesy głównego nurtu. Bardzo interesująca jest również praca afro-Francuza Oliviera Pétré-Grenouilleau, który w „Les traites négrieres” (Paryż 2004) zajmuje się w szczególności zniewoleniem Afrykanów przez wyznawców islamu – i za to spotkał się z ogromną wrogością ze strony lewicowego głównego nurtu.

Cytowana przez Flaiga i godna polecenia jako polityczna broń przeciwko panującej ideologii jest – w zależności od znajomości języków – następująca literatura: Ralph Austen: African Economic History, Londyn 1987, Ralph Austen: The trans-saharan slave trade, Nowy Jork 1979, Humphrey Fisher: Slavery in the History of Muslim Black Africa, Londyn 2001, Robert Fogel / Stanley Engermann: Time on the Cross: The Economics of American Negro Slavery, Boston 1974, Patrick Manning: Slavery and African Life, Cambridge 1990, Jochen Meissner / Ulrich Mücke / Klaus Weber: Schwarzes Amerika, Monachium 2008.

Niewolnictwo białych

Niewolnictwo na terenach arabsko-muzułmańskich nie ograniczało się wyłącznie do Afrykanów. Uprowadzono również miliony Hindusów i innych Azjatów. Ponadto od 4 do 5 milionów Europejczyków zostało pojmanych przez wyznawców islamu i zmuszonych do niewolnictwa.

Dotyczyło to w szczególności południowej Rosji, gdzie rabusie tatarskie organizowały polowania na niewolników dla Arabów, a później dla Osmanów, oraz europejskich wybrzeży Morza Śródziemnego, skąd piraci z Afryki Północnej (zwani Saracenami lub korsarzami) przez wiele stuleci uprowadzali setki tysięcy ludzi. Druzgocącym przykładem był atak na Saloniki w 904 roku, wówczas drugie co do znaczenia miasto Cesarstwa Bizantyjskiego, podczas którego uprowadzono ponad 20 000 osób.

Napady korsarzy zaczęły słabnąć dopiero w XIX wieku, kiedy to zwłaszcza młode Stany Zjednoczone, których statki również padały ofiarą korsarzy, położyły kres piractwu w Afryce Północnej. Zjawisko to zostało dobrze opisane w załączonym dokumencie:

Widać tam również wyraźnie, że najazdy muzułmańskich łowców niewolników sięgały aż do wybrzeży północnych Niemiec, skąd również uprowadzano ludzi.

Kiedy w XIX wieku mocarstwa europejskie zniosły najpierw handel niewolnikami, a później samą niewolę, spotkało się to z zaciekłym oporem islamskich władców, od Afryki Zachodniej aż po Sudan. Tam radykalno-islamskie powstanie Mahdiego w latach 1881–1899 było w znacznej mierze buntem mającym na celu utrzymanie niewolnictwa – podobnie jak w latach 1888–1890 bunt muzułmańskich handlarzy niewolników na Zanzibarze przeciwko niemieckim kolonizatorom, którzy zlikwidowali niewolnictwo.

Islam i niewolnictwo dzisiaj

Islamskie niewolnictwo wywodzi się ostatecznie od samego Mahometa, założyciela religii i wodza wojennego. Sam posiadał niewolników, a ponieważ jego życie stanowi dla muzułmanów wzór do naśladowania, wpływ ten trwa do dziś. Gdy w Mauretanii do dziś istnieje niewolnictwo lub gdy bandy morderców z „Państwa Islamskiego” zniewalają niewiernych, powołują się na Mahometa jako przykład i uzasadnienie.

A kiedy w 1948 roku ONZ ogłosiła rezolucją prawa człowieka i w tym kontekście wyraźnie zakazała niewolnictwa, Arabia Saudyjska wstrzymała się od głosu, bo ten zakaz był sprzeczny z szariatem.

Do dziś wiele państw o charakterze islamskim podpisało wprawdzie powszechną Powszechną Deklarację Praw Człowieka (PDPC) ONZ, ale często z zastrzeżeniem. Zastrzeżenie to mówi, że prawa człowieka obowiązują tylko wtedy, gdy nie są sprzeczne z szariatem (prawem islamskim).

W wielu państwach członkowskich Organizacji Współpracy Islamskiej (OIC) szariat stanowi w całości lub częściowo podstawę ustawodawstwa, często ujętą w „Kairskiej deklaracji praw człowieka w islamie” z 1990 roku, która określa szariat jako ostateczną instancję. Dotyczy to Arabii Saudyjskiej, Iranu, Pakistanu, Egiptu, Sudanu, Kataru, Jemenu i innych krajów.

Jednak wszystkie te kraje mogą oczywiście bez problemu zgodzić się z aktualną deklaracją ONZ, która jest skierowana wyłącznie przeciwko transatlantyckiemu handlowi niewolnikami oraz przeciwko białym/Europejczykom. A europejski mainstream polityczny i medialny relacjonuje tę perwersję bezkrytycznie i przychylnie.

Źródło: https://report24.news/un-resolution-zu-sklavenhandel-als-ideologische-agenda-gegen-weisse/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x