Menu

W obliczu bojkotu szczytu klimatycznego COP30 przez Stany Zjednoczone ONZ przejmuje większą władzę

27 listopada, 2025 - ONZ
W obliczu bojkotu szczytu klimatycznego COP30 przez Stany Zjednoczone ONZ przejmuje większą władzę
Listen to this article
0
(0)

Autor: Alex Newman

BELÉM, BRAZYLIA — Plotki o upadku globalnego reżimu “klimatycznego” zostały znacznie przesadzone. Podczas gdy bojkot szczytu klimatycznego ONZ COP30 przez prezydenta USA Donalda Trumpa w tym roku nieco zablokował ruch na rzecz globalnego ocieplenia, plany podważania suwerenności narodowej, wolności jednostki i dobrobytu gospodarczego Zachodu wciąż postępowały w znaczącym stopniu. Plan globalistyczny to po prostu kontynuować działania, głównie pod radarem, i przeczekać koniec ostatniej kadencji Trumpa.

Pod pretekstem “adaptacji do klimatu” ostateczne porozumienie zawierało wezwanie do potrojenia ilości bogactwa redystrybuowanego od podatników w bogatszych krajach do kleptokratów w biedniejszych. Wszystkie rządy poza Stanami Zjednoczonymi również odnowiły całkowite zaangażowanie w Porozumienie Paryskie oraz szerszą walkę ONZ z emisją CO2, którą ONZ twierdzi, że napędza ocieplenie. Nowy zestaw “globalnych wskaźników” do “śledzenia postępów” w “klimacie” został również zawarty w tegorocznej umowie w tym roku.

Znaczący postęp

Jednak większość najważniejszych “postępów” na tegorocznym szczycie miała formę dodatkowych porozumień zatwierdzonych przez koalicje rządów spoza formalnego systemu Konferencji Stron (COP). Wszystko – od pełnej cenzury “dezinformacji” po globalizację “rynków węglowych” i “wycofywanie paliw kopalnych” – zostało zawarte w osobnych umowach. Te umowy łączyły nieformalne grupy rządów i dyktatur, które chciały działać szybciej niż reszta.

Znaczna część skąpej amerykańskiej prasy oraz większość pozarządowych organizacji pozarządowych (Rent-a-Mob) z podatków przedstawiała szczyt jako zasadniczo porażkę. Ich argument był prosty: “kryzys klimatyczny” jest tak poważny i tak poważny, że tylko znacznie szybsze odejście od energii węglowodorowej (“paliw kopalnych”) na globalne “rynki węglowe”, by pobierać opłaty za emisje CO2, wystarczy, by uratować “Matkę Ziemię”.

COP30 rzeczywiście podejmował w tym kierunku małe kroki. Jednak gdy Trump wyśmiewał “oszustwo” i nawet sugerował, że osoby zaangażowane w “spisek klimatyczny” mogą zostać ścigane, podczas gdy nawet alarmistyczny miliarder Bill Gates łagodził histerię, “postęp” nie był “wystarczający” dla tych, którzy dążyli do szybszego wzmocnienia klimatycznego reżimu ONZ. Ten sam ogólny argument powtarza się co roku — nawet gdy szczyt robi ogromny skok naprzód.

Globalna umowa “Mutirão”: CO2 musi zniknąć

Ostateczne porozumienie jest odważne. Oprócz żądania 1,3 biliona dolarów rocznie do 2035 roku, umowa — nazwana globalnym “Mutirão”, rodzimym terminem oznaczającym współpracę — wielokrotnie podkreśla globalizm, a nawet “kluczową rolę multilateralizmu opartego na wartościach i zasadach ONZ”. Wielokrotnie porozumienie celebruje “centralną rolę międzynarodowej współpracy” w walce z rzekomym zagrożeniem rzekomego antropogenicznego globalnego ocieplenia.

Być może jeszcze bardziej niepokojąca jest dyskusja o popieranym przez ONZ “budżecie węglowym”. Porozumienie zakłada, że ludzie już wydali cztery piąte dozwolonego budżetu. Oznacza to, że według tej wizji ONZ i jej członkowie będą musieli ostatecznie siłą ograniczyć działalność człowieka, która uwalnia CO2 pod pretekstem powstrzymania zmian temperatur. Rzeczywiście, umowa zakłada “głębokie, szybkie i trwałe ograniczenia globalnych emisji gazów cieplarnianych.”

Oczywiście każda ludzka aktywność, w tym oddychanie, uwalnia dwutlenek węgla do atmosfery. Jednak emisje CO2 przez człowieka — znane poważnym naukowcom jako “gaz życia” — stanowią ułamek jednego procenta wszystkich naturalnie obecnych gazów cieplarnianych w atmosferze. Czołowi naukowcy, tacy jak dr William Happer, który był doradcą ds. klimatu Trumpa podczas jego pierwszej kadencji, powiedzieli The New American, że więcej CO2 byłoby dobre dla świata.

Od celów do “Akcji”

W mało zauważalnym, lecz bardzo istotnym fragmencie porozumienia COP30 negocjatorzy cicho przedstawili to, co krytycy ostrzegają, że jest planem rozszerzonego globalnego zarządzania pod hasłem “realizacji”. Poza nagłównymi obietnicami, ostateczna umowa zamyka państwa w zawiłej sieci 59 nowych “globalnych wskaźników adaptacji”, obowiązkowych cykli raportowania, ocen klimatycznych opartych na płci oraz transgranicznych ram monitoringu mających mierzyć zgodność z przyszłymi zobowiązaniami klimatycznymi.

Razem te mechanizmy przenoszą proces ONZ z aspiracyjnego wyznaczania celów w znacznie bardziej inwazyjną fazę oceny i egzekwowania. Z czasem te programy mogą umożliwić agencjom ONZ, bankom rozwojowym i transnarodowym organom klimatycznym zbieranie danych, ocenianie wyników kraju, a nawet kształtowanie polityki krajowej poprzez warunki finansowania i “pomoc techniczną”.

Poprzez wprowadzenie tych ustandaryzowanych wskaźników do planowania rządu narodowego, ostateczna umowa COP30 skutecznie buduje fundament pod stały międzynarodowy system nadzoru. Na razie rzeczywiste cele “emisji” i zobowiązania finansowe pozostają stosunkowo niejasne i nieprecyzyjne. Ale zawsze jest COP w przyszłym roku, albo ten po nim, a nawet po odejściu Trumpa.

To prawda, że umowa uniknęła wyraźnych sformułowań bezpośrednio atakujących suwerenność narodową. Jednak według krytyków architektura wymagana w porozumieniu COP30, pełna wskaźników, narzędzi raportowania i programów “budowania potencjału”, da międzynarodowym biurokratom bezprecedensową przewagę nad tym, jak państwa alokują zasoby, regulują energię i zarządzają własnymi gospodarkami.

Szefowie ONZ i alarmiści świętują nieobecność USA

Wielu urzędników ONZ cieszyło się z faktu, że rząd USA nie był tam, by stanowić przeszkodę dla “konsensusu”. Była carica klimatyczna ONZ Christiana Figueres, która nadzorowała powstanie Porozumienia Paryskiego w 2015 roku i otworzyła COP w Cancun modlitwą do majańskiej bogini kanibalizmu i wojny, była jedną z tych, którzy cieszyli się, że administracja Trumpa zniknęła. “Właściwie uważam, że to dobra rzecz,” powiedziała, argumentując, że rząd USA będzie dążył do “utrudnienia postępu.”

Czołowy aktywista i działacz prawny Jean Su z Centrum Różnorodności Biologicznej — niezwykle dobrze finansowanej organizacji promującej histerię klimatyczną i globalne “rozwiązania” — wyraził podobne odczucia podczas panelu podczas COP30. Twierdząc, że amerykańskie państwa i “każda społeczność” w Stanach Zjednoczonych wykorzystają umowy ONZ wynikające z COP30 i przyszłych COPs jako “gwiazdę polarną” do ratowania planety, Su argumentował, że USA ostatecznie będą zobowiązane do decyzji ONZ, gdy Trump opuści urząd.

“USA nie są tu w tym roku, co oznacza, że nie mogą zatrzymać tej mapy drogowej w miejscu” – argumentował Su, powtarzając wypowiedzi innych czołowych postaci na szczycie, ponieważ rząd USA nie wycofał się jeszcze z UNFCCC. “Gdy administracja Trumpa odejdzie, administracja Stanów Zjednoczonych jest zobowiązana do realizacji tej mapy drogowej. A jeśli powrót zajmie im 3 lata, to też jest sukces.”

Niestety dla tych, którzy liczą na lepsze wieści, Su może mieć rację. Jak powiedział w wywiadzie dla The New American czołowy sceptyk klimatyczny Marc Morano z ClimateDepot.com, dopóki rząd USA pozostaje stroną UNFCCC, analitycy prawni twierdzą, że następna administracja może po prostu ponownie przyłączyć się do Paryża i innych umów negocjowanych na podstawie pierwotnego traktatu z 1992 roku.

Szefowie ONZ świętują postępy

Mieli rację, świętując. Pomimo narzekania chóru organizacji pozarządowych, totalitarnych rządów szukających łupów i alarmistycznych mediów, nawet czołowi urzędnicy ONZ świętowali postępy, jakie osiągnęli. Nie było to tyle “postępu” i “ambicji”, jak chcieliby alarmiści i potężne siły stojące za nimi — zwłaszcza biorąc pod uwagę, że celem jest “globalne rządy”, planetarny technokratyczny reżim gospodarczy, a nawet zjednoczenie religii świata. Ale to wciąż był “postęp” dla agendy.

“COP30 pokazało, że współpraca klimatyczna jest żywa i dynamiczna” – oświadczył Simon Stiell, sekretarz wykonawczy Ramowej Konwencji ONZ w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), podczas swoich ostatnich wypowiedzi na szczycie po przyjęciu porozumienia. “Utrzymując ludzkość w walce o planetę nadającą się do życia. I to mimo silnych politycznych przeszkód. Podczas gdy jeden kraj się wycofał, 194 kraje pozostały niezachwiane w solidarności — niezachwianej w poparciu współpracy klimatycznej.”

“Kierunek drogi jest jasny: przejście od paliw kopalnych do odnawialnych źródeł energii i odporności jest nie do zatrzymania i nabiera tempa,” kontynuował Stiell, główny urzędnik ONZ odpowiedzialny za prowadzenie corocznych negocjacji “klimatycznych”, które nadal opierają się na traktatie UNFCCC z 1992 roku. Osiągnęliśmy jednomyślne porozumienie w kluczowych kwestiach porządku obrad: sprawiedliwa transformacja, płeć oraz potrójenie finansowania adaptacji.”

Stiell wskazał na wiele zapisów ostatecznej umowy, które – jak twierdził – potwierdzają jego tezę. Na przykład w paragrafie 10 rządy jednogłośnie zgodziły się, że “globalne przejście w kierunku niskiej emisji gazów cieplarnianych i rozwoju odpornego na zmiany klimatu jest nieodwracalne i stanowi trend przyszłości.” W paragrafie 15 rządy ponownie podkreśliły swoje poparcie dla wcześniejszych porozumień, w tym zapisu COP28 dotyczącego odejścia od “paliw kopalnych”.  

Zaangażowanie sektora prywatnego

Dali też jasno do zrozumienia, że nie jest to tylko misja rządów: sektor prywatny również musi być zaangażowany. Jak zauważył Steill w swoich uwagach, wszystkie państwa członkowskie ONZ obecne na COP30 zgodziły się w paragrafie 29, że “wszyscy aktorzy” muszą “współpracować, aby znacząco przyspieszyć i zwiększyć skalę działań klimatycznych na całym świecie.” A gdy tylko Trump opuści urząd, zamierzają w pełni przyspieszyć.

“Musimy iść dalej i szybciej,” kontynuował Stiell, zapewniając dostojników klimatycznych, alarmistyczne media i aktywistów, że mimo tegorocznych niepowodzeń czeka nas jeszcze więcej i nic nie może tego powstrzymać. “Nasz kierunek jest jasny: przejście od paliw kopalnych do odnawialnych źródeł energii i odporności jest nie do powstrzymania…. Budujemy — dzień po dniu, krok po kroku, COP po COP — lepszy świat. Dla miliardów kolejnych ludzi, w każdej części świata.”

Wielka dodatkowa sprawa: globalizacja rynków węglowych

Oprócz ostatecznego porozumienia przyjętego konsensusem, dziesiątki rządów połączyły siły ad hoc, aby realizować agendę klimatyczną. Jednym z najważniejszych, choć najmniej zauważalnych ogłoszeń w Stanach Zjednoczonych jest połączenie różnych głównych “rynków węglowych” w jeden międzynarodowy system, który ograniczy ilość emisji CO2, a następnie handluje “kredytami węglowymi”. Rzeczywiście, rząd Brazylii kierowany przez marksistu oraz Unia Europejska utworzyły “Otwartą Koalicję na Rynkach Dwutlenku Węgla Zgodności“, aby właśnie to osiągnąć. Reżim rządzący komunistycznymi Chinami jest również entuzjastycznym zwolennikiem.   

“Prezydent” UE, Ursula von der Leyen, wyjaśniła znaczenie tego kroku w oświadczeniu, w którym pochwaliła nowy sojusz z reżimem w Brazylii. “Ustalanie cen emisji dwutlenku węgla stało się centralnym narzędziem ograniczania emisji gazów cieplarnianych, z mocnym argumentem biznesowym dla gospodarki i dla ludzi” – powiedziała. “Z przyjemnością potwierdzam poparcie Unii Europejskiej dla Deklaracji o Otwartej Koalicji na rzecz Zgodności Rynku Dwutlenku Węgla. Chcemy ściśle współpracować z Brazylią oraz wieloma podobnie myślącymi partnerami nad ustalaniem ceny emisji dwutlenku węgla.”

Wzywając wszystkie inne rządy do integracji własnych tzw. “rynków węglowych” z czasem, porozumienie podkreślało “ważną rolę rynków węglowych jako jednego z czynników napędzających działania na rzecz klimatu.” Umowa zobowiązuje zaangażowane rządy do współpracy nad “mechanizmami wyceny emisji dwutlenku węgla”, “systemami monitoringu, raportowania i weryfikacji” oraz “metodami rachunkowości węglowej”.

Ważne źródło dochodu

Marksistowski, aspirujący despota rządzący Brazylią, którego reżim przeprowadził fałszywy “zamach stanu” przeciwko sobie samemu i uwięził głównego przeciwnika politycznego, gdy COP zbliżał się do końca, chwalił się możliwościami wyciągnięcia od ludzi jeszcze większego bogactwa. “Rynki węglowe mogą stać się ważnymi źródłami dochodów publicznych” – powiedział, jakby więcej pieniędzy dla rządu było koniecznie i bezsprzecznie czymś dobrym. “Ale,” dodał, “zyskają na skali tylko wtedy, gdy kraje będą dążyć do wspólnych parametrów.”

Jeśli i kiedy system stanie się globalny i wciągnie Stany Zjednoczone, każdy Amerykanin będzie musiał zapłacić za emisję CO2. Czy oddychanie będzie wyłączone, nie było od razu jasne, ale praktycznie wszystko inne miałoby się podlegać temu systemowi. Reżimy rządzące Rosją, Chinami, Brazylią, RPA, a nawet Indiami zmierzają w tym kierunku. Podobnie Kalifornia i różne inne stany kierowane przez Demokratów. Ostatecznie globaliści i komuniści w pełni spodziewają się, że Stany Zjednoczone również zostaną wplątane w pułapkę.

Odejście od paliw kopalnych i wolności słowa

Inne kluczowe porozumienia negocjowane poza formalną strukturą dotyczyły wolności słowa i paliw kopalnych. Podczas gdy różnego rodzaju tyrani liczyli na uzyskanie powszechnego porozumienia i “konsensusu”, by wprowadzić te plany do ostatecznej umowy, byli zmuszeni przez praktyczne realia do włączenia najbardziej ekstremalnych elementów do porozumień bocznych.

Gdy stało się jasne, że niektóre rządy ośmielone przez Trumpa nie poprą więcej języków wzywających do zakończenia produkcji paliw kopalnych, ambasador André Corrêa do Lago, szef COP z Brazylii, ogłosił osobne porozumienie w tej sprawie. Program, który zdołał przekonać prawie połowę członków ONZ, stworzył “grupę roboczą”. W ramach tego działania rząd Kolumbii o marksistowskich poglądach oraz rząd Holandii będą współgospodarzami pierwszego szczytu “Global Fossil Fuel Tape-Out Conference” w przyszłym roku.

Oczywiście delegaci uczestniczący w szczycie będą go realizować korzystając z paliw kopalnych. Paradoksalnie, gdy delegaci targowali się o stopniowe wycofywanie “paliw kopalnych”, na szczycie wybuchł pożar. Na szczęście dla wszystkich obecnych, “paliw kopalnych” było pod dostatkiem i dostępnych na miejsce, by umożliwić przyjazd wozów strażackich i wyprodukowanie chemikaliów potrzebnych do gaszenia ognia.

Kolejne porozumienie na marginesie COP dotyczyło wypowiedzi ukierunkowanej na cel. Jak donosi  Andrew Muller, współpracownik magazynu The New American, który również uczestniczył w szczycie, rządy kluczowych sojuszników USA, w tym Niemiec, Francji, Kanady i Belgii, były wśród podpisujących “Deklarację o integralności informacji w sprawie zmian klimatu”. To porozumienie ma na celu zwiększenie międzynarodowej współpracy w wojnie wobec tych, którzy kwestionują nie tylko “naukę”, ale także “rozwiązania”, jak to określili kluczowi urzędnicy ONZ na szczycie.

Indoktrynacja również kluczowa

Kluczową rolą rozwoju globalnej agendy “klimatycznej” będzie także “edukacja” dzieci nie tylko w zakresie “rozumienia” zmian klimatu, ale także “podejmowania działań”. Rzeczywiście, bombardowanie dzieci na całym świecie nieustannym zalewem “edukacji klimatycznej” będzie kluczowe dla uratowania planety przed rzekomymi zagrożeniami dwutlenku węgla, według kluczowych przedstawicieli ONZ ds. edukacji na szczycie. Uzbrajanie dzieci musi być “sercem” tego wszystkiego, oświadczyli funkcjonariusze ONZ.

“Edukacja jest jednym z najpotężniejszych narzędzi w globalnych wysiłkach na rzecz rozwiązania kryzysu klimatycznego” – argumentowała Stefania Giannini, zastępca dyrektora generalnego ds. edukacji ONZ ds. edukacji, jedna z kilku wysokich urzędników ONZ prowadzących kampanię COP30. “Musimy zadbać, aby każdy uczeń był przygotowany nie tylko do zrozumienia wyzwań, ale także do podejmowania działań w ramach transformacji w kierunku bardziej zielonego, zrównoważonego społeczeństwa.”

Edukatorzy na całym świecie podobno są zaangażowani — teraz potrzebują tylko więcej pieniędzy! Education International, globalny sojusz związków zawodowych nauczycieli, jest jednym z kluczowych graczy w wysiłkach na rzecz globalizacji indoktrynacji klimatycznej. Jako główna siła stojąca za “Zielonącym Partnerstwem Edukacyjnym” ONZ wraz z UNESCO, EI jest jednym z wielu głosów dążących do dramatycznej i szybkiej indoktrynacji dzieci. A podczas COP30 nawet nie próbowali tego ukrywać.

“Gdy wstajemy, by chronić naszą planetę i nasze domy, edukacja musi stać w centrum naszej walki” – twierdził prezes Education International, Mugwena Malulke, domagając się, by “edukacja” była wykorzystywana do prowadzenia dzieci i ludzkości ku temu, co nazwał “sprawiedliwą zieloną gospodarką”. “Ziemia zasługuje na tę nadzieję. Na COP30 nauczyciele wzywają każdy rząd, by postawił edukację na pierwszej linii frontu.”

Krytycy też świętują

Choć zwolennicy suwerenności, wolności i zdrowego rozsądku mieli wiele powodów do obaw, wynik mógł być znacznie gorszy. Wśród osób świętujących porażkę wielu najbardziej radykalnych propozycji był szef Committee For a Constructive Tomorrow (CFACT) Craig Rucker, który uczestniczył w COP30 i od wielu lat uczestniczy w szczytach klimatycznych ONZ. Ale podobnie jak inni krytycy, wezwał Stany Zjednoczone do całkowitego przerwania całego procesu “klimatycznego” ONZ.

“Tak zwany upadek negocjacji COP30 to dobra wiadomość dla amerykańskich podatników i osób zwolenników ruchu wolnościowego” – powiedział Rucker w The New American. “Nie tylko radykałom klimatycznym globalistom nie udało się przekonać krajów uczestniczących w tym zgromadzeniu do porozumienia w sprawie likwidacji paliw kopalnych, ale także zrobili ogromny krok wstecz w porównaniu z miejscem ubiegłego roku, gdy każda wzmianka o paliwach kopalnych została usunięta z dokumentu końcowego spotkania “Global Mutirão”.

“Niezdolność ONZ do pełnego zaangażowania rządów w ich radykalną agendę klimatyczną, zwłaszcza po 30 latach prób, ujawnia, jak te rozdmuchane klimatyczne cyrki ONZ są nieskutecznym teatrem, który stawia na zdjęcia zamiast na treści” – argumentował. “Amerykańscy podatnicy od dawna są oszukiwani, by finansować niejasne obietnice od takich krajów jak Chiny, które nadal zanieczyszczają bez kontroli — a nie CO2. Najwyższy czas, byśmy odrzucili te umowy pochłaniające suwerenność, które osłabiłyby nasz sektor energetyczny i podniosły koszty dla rodzin pracujących.”

Konkluzja

Globaliści, komuniści i inne siły wywrotowe stojące za ruchem alarmistycznym wyraźnie nie uzyskały wszystkiego, czego oczekiwały od COP30. Ale mimo to poczynili postępy. A niebezpieczna agenda podważania suwerenności narodowej, wolnego rynku, gospodarek zachodnich i wolności jednostki pozostaje poważnym zagrożeniem. Plan polega po prostu na tym, by poczekać, aż Trump opuści urząd, a potem wrócić do pracy.

Jednak Amerykanie, z których większość w badaniach odrzuca hipotezę, że emisje ludzkie powodują globalne ocieplenie, nie są bezradnymi obserwatorami. Istnieją kluczowe kroki, które można i trzeba podjąć. Sam Trump mógłby zadać jej druzgocący cios, wycofując się z UNFCCC. Ale na jeszcze szerszym poziomie Kongres mógłby wycofać się z całego ONZ poprzez ustawę DEFUND. Gdy na szali jest wolność, Amerykanie muszą się zaangażować.

Źródło: https://thenewamerican.com/world-news/un/climate-conference/amid-u-s-boycott-of-cop30-climate-summit-un-grabs-more-power/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x