
Autor: Alex Newman
Przed dołączeniem do ONZ, aby pomóc w transformacji edukacji na całym świecie, Chang pracował dla masowo mordującego “Ministerstwa Edukacji” północnokoreańskiego reżimu komunistycznego. Agencja działa jako jeden z najbardziej wszechstronnych komunistycznych systemów prania mózgów w historii ludzkości.
A jednak, bez poczucia ironii, mówi się, że rządowa kontrola, której domaga się Chang i jego sługusy, jest niezbędna do utrzymania tego, co globalne ciało określa jako “międzynarodowe prawa człowieka”. Tak, poważnie.
Jeśli agenda ONZ nie zostanie zatrzymana, rodzice, a nawet prywatne szkoły, które odmówią podporządkowania się skandalicznym żądaniom ONZ, zostaną oskarżeni o łamanie “praw człowieka” dzieci.
Wezwania do całkowitej kontroli są jasne i przedstawiane jako obowiązkowe. “Rządy muszą wdrożyć mechanizmy nadzoru, takie jak rejestracja i oceny” – czytamy w raporcie, domagając się większej “zdolności regulacyjnej”.
“W miarę jak edukacja domowa wciąż ewoluuje, przyjęcie podejścia opartego na prawach staje się kluczowe” – kontynuuje raport, zachwalając “potrzebę wysokiej jakości edukacji” zdefiniowaną przez ONZ poprzez “ustalone minimalne standardy edukacyjne i odpowiedzialność”.
Kontrolowanie tego, czego się uczy
Nawet treść materiałów do nauki w domu musi być zgodna z wytycznymi ONZ, stwierdza raport.
“Treści edukacyjne dostarczane w ramach edukacji domowej muszą być dostosowane do celów edukacyjnych określonych w Konwencji o prawach dziecka” – wyjaśnia raport, mimo że przyznaje, że rząd USA nie jest stroną tego porozumienia ONZ.
Wśród “kluczowych względów” wymienianych przez ONZ w celu zapewnienia, że edukacja domowa sprzyja “dobremu samopoczuciu dzieci”, jest nakazane “narażenie na różnorodność kulturową”.
Agencja edukacji globalnej twierdzi również, że istnieją “obawy”, które “utrzymują się” w związku z rzekomym “brakiem ekspozycji na różnorodne perspektywy i potencjalnym wpływem na spójność społeczną”.
Innymi słowy, jeśli twoje dzieci nie otrzymują wystarczających instrukcji LGBT lub propagandy Krytycznej Teorii Rasy, ich rzekome “prawo człowieka” do “socjalizacji” i “wysokiej jakości edukacji” jest naruszane.
To rozumienie nie jest spekulacją. “Specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. prawa do edukacji” Farida Shaheed niedawno skrytykowała stany takie jak Floryda i Teksas za próbę ochrony dzieci przed tego rodzaju perwersyjną indoktrynacją.
“Prawa cenzury ograniczające dyskusje w klasach na temat rasy, tożsamości płciowej i innych “dzielących koncepcji” ograniczają dostęp uczniów do krytycznej wiedzy” – stwierdziła.
Nowy raport ONZ stwierdza dalej, że dzieci muszą być uczone pewnych wartości zatwierdzonych przez ONZ, takich jak “globalne obywatelstwo” i “szacunek dla różnorodności”, termin często używany przez ONZ do promowania zamieszania płciowego i “postępowych” ideologii.
Raport cytuje nawet porozumienie ONZ, które rzekomo wymaga od rządów promowania “rozwoju szacunku” dla Karty Narodów Zjednoczonych. Ten wysoce kontrowersyjny dokument został w dużej mierze ukształtowany przez sowieckiego masowego mordercę Józefa Stalina i jego amerykańskich agentów, takich jak Alger Hiss.
Kompleksowa “edukacja” seksualna, która kształtuje “postawy i wartości” dzieci zgodnie z tymi forsowanymi przez ONZ, jest również ważna.
Raport argumentuje, że rządy mają obowiązek zapewnienia “wysokiej jakości edukacji” w domu, zgodnie z definicją ONZ i rządów.
Aby odłożyć na bok dziesięciolecia badań i analiz pokazujących, że uczniowie uczący się w domu generalnie radzą sobie znacznie lepiej w nauce i społeczeństwie niż ci w szkołach państwowych, raport ONZ po prostu twierdzi, że rzekomo istniały “błędy metodologiczne”.
Prawa rodzicielskie i rodzina
Nawiązując do zasad i wartości promowanych przez tyranów, od Stalina i Mao po Hitlera i północnokoreańską dynastię Kimów, raport twierdzi, że rządy są “głównymi nosicielami obowiązków”, jeśli chodzi o edukację dzieci.
W zakresie, w jakim rodzice mają prawo do edukacji swoich własnych dzieci, rządy muszą nadal “zapewnić”, że rodzice robią to zgodnie z żądaniami ONZ.
Aby wyegzekwować zgodność, dokument promuje “obowiązkowe szkolenie” przez rząd dla rodziców, którzy chcą uczyć się w domu.
W raporcie skarży się również, że edukacja powinna sprawić, że “korzyści wynikające z pochodzenia rodzinnego nie będą miały znaczenia dla perspektyw”.
Ale edukacja domowa, jak mówi, może “nie rozwiązać” tego problemu, tak jakby neutralizowanie wysiłków rodziców i rodzin, aby pomóc dzieciom odnieść sukces, było uzasadnionym celem rządu.
Nawet fakt, że matki są zazwyczaj głównymi nauczycielkami w edukacji domowej, jest atakowany przez ONZ za utrwalanie rzekomo szkodliwych “ról płciowych”.
Potępienie pada również na ojców i mężów będących żywicielami rodziny. Dzieje się tak dlatego, że rzekomo prowadzi to do tego, że żony i matki zajmują się czymś więcej niż to, co ONZ uważa za sprawiedliwą część “nieodpłatnej pracy opiekuńczej” – zadań znanych kiedyś praktycznie wszystkim ludziom jako macierzyństwo i rodzicielstwo. O zgrozo!
“Edukacja domowa musi podtrzymywać równość płci poprzez unikanie wzmacniania tradycyjnych ról, promowanie wspólnej odpowiedzialności i zapewnienie, że programy nauczania podważają stereotypy” – czytamy w raporcie.
Amerykańskie rodziny uczące się w domu są kluczowymi celami, jak jasno wynika z raportu.
Wskazując na amerykańskie stany z mniejszymi regulacjami, ONZ twierdzi, że “pojawiły się obawy”, że “stany” (rządy) mogą nie podejmować odpowiednich środków w celu ochrony dzieci przed ich rodzicami.
W związku z tym ONZ domaga się, aby rządy zapewniały “wsparcie rodzicielskie” – co jest zasadniczo eufemizmem dla rządowego nadzoru i kontroli.
“W krajach, w których edukacja domowa jest dozwolona, takie środki wsparcia mogą obejmować: programy szkoleniowe [sic]; dostęp do zasobów edukacyjnych; Wytyczne; okresowe wizyty domowe; lub fora wymiany peer-to-peer, które umożliwiają rodzicom zapewnienie zarówno prawa dziecka do wysokiej jakości edukacji, jak i przestrzegania określonych przez państwo minimalnych standardów edukacyjnych” – argumentuje UNESCO.
Powołując się na komitety i dokumenty ONZ, raport wzywa nawet rządy do kryminalizacji kar cielesnych, w tym klapsów.
“Państwa muszą zatem zakazać stosowania kar cielesnych we wszystkich miejscach, w tym w domu” – czytamy w raporcie, przyznając, że do tej pory ponad 130 rządów nie zastosowało się do tego wymogu.
Chrześcijanie i nauka religii na celowniku
Religijna edukacja domowa jest szczególnie wyróżniona, a ONZ twierdzi, że “dogmatyczne podejście może wzbudzać nietolerancję”.
Raport cytuje badanie z 2018 r., które definiuje to jako podejścia, które “nie dążą tylko do jednego kursu religii, ale zamiast tego pragną, aby wszystkie dyscypliny były nauczane oczami ich konkretnej wiary”.
Innymi słowy, rodzice, którzy poważnie myślą o nauczaniu swoich dzieci swojej wiary, muszą być przed tym powstrzymywani.
Niezliczone chrześcijańskie rodziny uczące się w domu, a nawet chrześcijańskie szkoły starające się wpajać biblijny światopogląd, spełniałyby te kryteria.
Raport twierdzi, że nawet podmioty prywatne, takie jak firmy zajmujące się edukacją cyfrową, z których usług korzystają osoby uczące się w domu, muszą zostać objęte regulacjami.
“Bez regulacji, treści edukacyjne online mogą promować problematyczne programy grup o partykularnych interesach” – argumentuje, tak jakby politycy i dyktatorzy zajmujący się regulacją nigdy nie mieli problematycznych programów ani partykularnych interesów.
Podstawa w “prawie międzynarodowym”
Raport UNESCO opiera swoje argumenty na szerokim zakresie porozumień, deklaracji i konwencji ONZ, które, jak twierdzi, nakładają obowiązki na rządy krajowe.
Niektóre z nich, takie jak Konwencja ONZ o prawach dziecka (U.N. CRC), nie zostały ratyfikowane przez rząd USA.
Jest ku temu dobry powód. CRC, jako tylko jeden z przykładów, twierdzi, że wymaga, aby wszystkie decyzje były podejmowane w “najlepszym interesie” dziecka.
Jest jednak zasadniczy haczyk: “najlepsze interesy” są definiowane przez rząd i ONZ, a nie przez rodziców.
Kiedy program został wdrożony w Szkocji, ustawodawcy wyznaczyli “wyznaczoną osobę”, pracującą dla rządu, do nadzorowania wychowania każdego dziecka od urodzenia do dorosłości.
Inne porozumienia, na które powołuje się ONZ, są problematyczne z innych powodów.
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (UDHR), fundamentalny instrument ONZ dotyczący “praw człowieka”, była pod silnym wpływem reżimu masowych mordów rządzącego Związkiem Radzieckim.
W związku z tym zawiera skandaliczne zapisy niezgodne z wolnością. Weźmy pod uwagę artykuł 29, który ustanawia pogląd, że “prawa i wolności w żadnym wypadku nie mogą być używane w sposób sprzeczny z celami i zasadami Organizacji Narodów Zjednoczonych”.
Nic dziwnego, że Komunistyczna Partia Chin i inni tyrani na całym świecie mogą twierdzić, że popierają “prawa człowieka” ONZ, nawet jeśli terroryzują, a nawet mordują tak wiele ofiar.
Oczywiście, amerykańska koncepcja praw jest radykalnie inna. Biblijny ideał i “oczywista prawda” cytowane przez Ojców Założycieli Ameryki utrzymują, że to Bóg, a nie rząd, obdarzył każdą istotę ludzką “pewnymi niezbywalnymi prawami”. Należą do nich życie, wolność i własność. A ponieważ prawa te nie zostały nadane przez rząd, nie mogą być również legalnie naruszane przez rząd.
Takie rozumienie praw jest całkowicie niezgodne z poglądem ONZ i KPCh na “prawa człowieka”. W rzeczywistości te dwie wizje są zasadniczo przeciwieństwami.
Jeśli chodzi o edukację, U.N. UDHR jest również bardzo niepokojąca. Weźmy pod uwagę, że artykuł 26 ma na celu uczynienie “obowiązkowej”, tak zwanej “edukacji”, “prawem człowieka”.
Oczywiście, coś przymusowego nie może być prawem, pomimo wysiłków Związku Radzieckiego i KPCh, aby przedefiniować ten termin.
Być może jeszcze bardziej niepokojący jest inny przepis artykułu 26, który mówi, że obowiązkowa edukacja “wspiera działalność Organizacji Narodów Zjednoczonych”.
Czytając wprost, oznacza to, że każdy rodzic uczący się w domu lub szkoła prywatna, która odmawia promowania ONZ i jej agendy, narusza rzekome “prawa człowieka” dzieci.
ONZ kontra Konstytucja USA
ONZ twierdzi, że te ograniczenia dotyczące edukacji domowej są obowiązkowe na mocy “międzynarodowego prawa praw człowieka”.
Ale przynajmniej w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych opiera się to na głęboko błędnym rozumieniu amerykańskiego prawa konstytucyjnego.
Konstytucja Stanów Zjednoczonych rzeczywiście czyni prawidłowo ratyfikowane traktaty częścią “najwyższego prawa kraju”.
Jest jednak ważne zastrzeżenie: podobnie jak ustawy federalne na mocy Konstytucji, traktaty te muszą być zawarte “na ich podstawie”.
Krótko mówiąc, oznacza to, że ustawy i traktaty muszą być zgodne z konstytucją, która stworzyła rząd federalny, a nie z naruszeniem konstytucji.
Jeśli ustawa lub traktat nie jest zgodny z konstytucją, to, jak wielokrotnie wyjaśniali twórcy konstytucji, jest on nieważny na pierwszy rzut oka.
Oczywiście, żaden zapis w Konstytucji Stanów Zjednoczonych nie daje rządowi federalnemu prawa do egzekwowania pro-ONZ. indoktrynacja – lub w ogóle jakakolwiek “edukacja” – na dzieciach.
W rzeczywistości Dziesiąta Poprawka wyraźnie rezerwuje wszelką władzę, która nie została przekazana do Waszyngtonu, dla stanów lub ludzi.
W związku z tym, bez prawidłowo ratyfikowanej poprawki do konstytucji, porozumienia ONZ sprzeczne z Konstytucją muszą być uważane za pozbawione znaczenia, niezależnie od tego, czy zostały podpisane i ratyfikowane, czy nie.
Ówczesny prezydent Thomas Jefferson wyjaśnił to w liście z 7 września 1803 roku do senatora Wilsona Cary’ego Nicholasa.
“Mówię to samo, co do opinii tych, którzy uważają przyznanie władzy zawierania traktatów za nieograniczone” – napisał Jefferson. “Jeśli tak, to nie mamy konstytucji”.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych powtórzył oczywisty fakt, że Konstytucja Stanów Zjednoczonych zastępuje traktaty w przełomowym orzeczeniu z 1957 r. w sprawie Reid przeciwko Covert.
Oczywiście, nawet gdyby rząd federalny miał konstytucyjne uprawnienia do zatwierdzania takich umów, nie ma konstytucyjnej władzy, aby zmusić rządy stanowe i lokalne do ich przestrzegania.
W historycznej sprawie Printz przeciwko Stanom Zjednoczonym z 1997 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że rząd federalny nie może “przejmować” władzy stanowej lub lokalnej. Ten precedens nadal obowiązuje.
Krytycy zabierają głos
Była kurator oświaty w Arizonie, Diane Douglas, obecnie głośno krytykująca edukację publiczną, a zwłaszcza wpływy ONZ w niej, skrytykowała globalną agencję edukacyjną za próbę “przejęcia” edukacji domowej.
Odrzucając apele UNESCO o regulację, Douglas powiedział The Epoch Times, że rodzice mądrze wybierają edukację domową, aby chronić dzieci przed ekstremizmem i indoktrynacją, które ONZ stara się promować.
“Nasze prawa do wychowywania i edukowania naszych dzieci pochodzą od Boga; nie od UNESCO ani żadnego innego rządu, który próbuje ingerować w naszą zdolność do tego” – powiedziała.
Lauren Gideon, dyrektor ds. relacji rządowych w Education Independence Initiative, działającej na rzecz przywrócenia odpowiedzialności rodziny za edukację, również skrytykowała naciski UNESCO.
“Koncepcja edukacji domowej opiera się na dwóch zazębiających się, równie solidnych kamieniach węgielnych: danym przez Boga, naturalnym prawie rodziców do posiadania i kierowania edukacją swoich dzieci oraz prawie samofinansujących się nauczycieli do zarządzania swoją prywatną własnością edukacyjną bez wkraczania interesów państwa na prywatną domenę ich rodziny” – powiedziała w wywiadzie dla The Epoch Times.
— Wolność sama w sobie opiera się na tym rozróżnieniu między sferą publiczną a prywatną — ciągnął Gedeon.
“Na tej podstawie wolność rodzicielska jest zabezpieczona w ramach amerykańskiej tradycji, która gwarantuje niewinność, dopóki wina nie zostanie udowodniona w procesie sądowym” – dodała. “Jakiekolwiek naruszenie tych granic, choć obecne w niektórych stanach, jest wyraźnie antyamerykańskie”.
Wezwania UNESCO do rejestracji, nadzoru i oceny rodzin uczących się w domu “reprezentują dokładnie takie naruszenie” – kontynuował Gideon, który pracuje nad polityką publiczną dla giganta edukacji domowej Classical Conversations.
“Środki te zakładają winę rodziców przed niewinnością, podważając sprawiedliwy proces, który zakotwicza amerykańską wolność” – podsumowała, dodając, że propozycje UNESCO podważą “same ramy amerykańskiej wolności”.
Ostatecznie UNESCO dąży do “całkowitej kontroli nad edukacją, w tym nad wszystkimi formami edukacji prywatnej” – wyjaśniła Tiffany Boyd z Free Your Children.
W rozmowie z “The Epoch Times” Boyd ostrzegł, że długotrwałe dążenie agendy ONZ do rządowego finansowania i kontroli nad całą edukacją było kluczową częścią jej wysiłków na rzecz wprowadzenia “jednego światowego programu nauczania”.
“UNESCO dało jasno do zrozumienia, że będą one trwać, dopóki nie uzyskają całkowitej kontroli nad prywatną edukacją” – podsumowała. — Musimy ich powstrzymać.
Amerykanie muszą stawić opór
Warto zauważyć, że na liście osób, z którymi konsultowano się w raporcie, zabrakło Stowarzyszenia Obrony Prawnej Szkoły Domowej, największej i najpotężniejszej organizacji zajmującej się edukacją domową na świecie.
Rzucający się w oczy brak było również największego na świecie repozytorium badań i studiów dotyczących edukacji domowej, National Home Education Research Institute.
Na szczęście dla dzieci uczących się w domu i prawdziwej edukacji, administracja Trumpa już ogłosiła, że rząd USA ponownie zrywa więzi z UNESCO.
Powołując się między innymi na ekstremizm i wrogość wobec amerykańskich wartości, rząd USA jest w trakcie opuszczania agencji po raz trzeci.
Ale zagrożenie pozostaje i będzie się utrzymywać. Prezydent Joe Biden po prostu ponownie zaangażował się w UNESCO po przejęciu władzy. Następny prezydent też mógłby to zrobić.
Nawet po ogłoszeniu przez administrację Trumpa wycofania się z UE, niepokorny dyrektor generalny UNESCO, wieloletni socjalista, chwalił się, że organizacja i tak będzie kontynuować współpracę ze swoimi amerykańskimi “partnerami”.
Tymczasem żaden z kluczowych argumentów “prawa międzynarodowego” zawartych w nowym raporcie nie jest uzależniony od członkostwa USA w UNESCO.
Niebezpieczne przejęcie władzy przez ONZ w zakresie edukacji domowej i edukacji w szerszym ujęciu musi spotkać się ze zdecydowanym oporem i odrzuceniem.
Źródło: https://libertysentinel.org/un-targets-homeschooling/
- Zełenski ogłasza plan zastąpienia milionów białych Ukraińców afrykańskimi imigrantami
- Rezolucja ONZ w sprawie handlu niewolnikami jako ideologiczna agenda wymierzona przeciwko białym
- Sekretarz generalny ONZ: „Organizacja Narodów Zjednoczonych stoi w obliczu nieuchronnego upadku”
- W obliczu bojkotu szczytu klimatycznego COP30 przez Stany Zjednoczone ONZ przejmuje większą władzę
- Kampania ONZ ma na celu włączenie 50 krajów do inicjatywy DIGITAL ID do 2028 roku
- Nieporozumienia podczas COP30 dowodzą, że świat nie jest zjednoczony w kwestii programu ONZ dotyczącego zmian klimatycznych
- ONZ zwołuje konferencję klimatyczną w burdelach
- ONZ nieustannie propaguje strach przed zmianami klimatycznymi spowodowanymi przez człowieka, aby przejąć kontrolę
- Organizacja Narodów Zjednoczonych celuje w nauczanie domowe
- Argentyńczyk Javier Milei ostrzega przed masową migracją i nieprzemyślanymi wydatkami w ONZ
- Cyfrowy identyfikator dla emerytur? ONZ testuje system Blockchain pomimo obaw o prywatność
- Trump demoluje ONZ w potężnym przemówieniu, nazywając program klimatyczny “największym oszustwem” w historii













