Menu

Szczepionka firmy Pfizer przeciwko RSV drastycznie zwiększa ryzyko poważnych powikłań w ciąży!

29 kwietnia, 2026 - RSV
Szczepionka firmy Pfizer przeciwko RSV drastycznie zwiększa ryzyko poważnych powikłań w ciąży!
0
(0)

Nowa analiza szczepionki przeciwko RSV „Abrysvo” wyprodukowanej przez giganta farmaceutycznego Pfizer pokazuje, że zaszczepione kobiety w ciąży są narażone na prawie 30-procentowo wyższe ryzyko wystąpienia niebezpiecznych zaburzeń ciśnienia krwi, a nawet zagrażającej życiu stanu przedrzucawkowego. Badanie zostało sfinansowane przez samą firmę Pfizer – a naukowcy, którzy sami posiadają akcje Pfizera, już próbują bagatelizować te niepokojące dane.

Opublikowane w renomowanym czasopiśmie specjalistycznym JAMA Network Open badanie zatytułowane „Cykliczny nadzór bezpieczeństwa szczepień preparatem RSVpreF w okresie ciąży we wczesnej fazie okresu po dopuszczeniu do obrotu” – jedyną szczepionkę przeciwko RSV, która jest dopuszczona do stosowania u kobiet w ciąży w USA. Ma ona chronić niemowlęta przed wirusem syncytialnym dróg oddechowych (RSV). Jednak cena za to może być dla wielu kobiet i ich nienarodzonych dzieci zbyt wysoka.

Kobiety, które przyjęły szczepionkę firmy Pfizer, były o 29 procent bardziej narażone na choroby związane z nadciśnieniem. Należą do nich absolutnie przerażające diagnozy dla kobiet w ciąży, takie jak stan przedrzucawkowy, rzucawka oraz potencjalnie śmiertelny zespół HELLP. W związku z tym zaszczepione kobiety w ciąży znacznie częściej musiały być hospitalizowane z powodu tych wahań ciśnienia krwi. Ale to nie wszystko: u aż 14,1 procent zaszczepionych kobiet doszło do przedwczesnego pęknięcia błon płodowych (PROM) – często jeszcze przed 37. tygodniem ciąży. Stanowi to jednak poważne zagrożenie dla życia nienarodzonego dziecka. Tutaj sytuacja staje się wręcz skandaliczna. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła „Abrysvo” w sierpniu 2023 r. – i to pomimo tego, że nawet eksperci z własnego komitetu doradczego FDA (VRBPAC) stanowczo ostrzegali przed przedwczesnymi porodami stwierdzonymi w badaniach klinicznych firmy Pfizer! Report24 już o tym informował.

Konkurencyjna firma GSK przerwała prace nad niemal identyczną szczepionką już w 2022 roku, ponieważ nie dało się zaprzeczyć, że właśnie to ryzyko przedwczesnego porodu istniało. Mimo to amerykańska agencja ds. zdrowia CDC we wrześniu 2023 roku nadal bez wahania zalecała szczepionkę firmy Pfizer kobietom w 32. do 36. tygodniu ciąży. Niedawno inne badanie (tytuł: „Nadzór bezpieczeństwa szczepionki przeciwko syncytialnemu wirusowi oddechowemu (RSV) wśród kobiet w ciąży: rzeczywiste badanie farmakologiczne z wykorzystaniem systemu zgłaszania niepożądanych zdarzeń poszczepiennych”) opublikowane w BMJ Open również potwierdziło, że kobiety zaszczepione preparatem „Abrysvo” częściej rodziły przedwcześnie. Ponadto nawet ulotka ostrzega przed zespołem Guillain-Barré, poważną chorobą układu nerwowego.

Podczas gdy władze promują ten środek, niezależni eksperci wydają miażdżącą ocenę tej panikarzy. Dr Peter Selley skrytykował w rozmowie z portalem The Defender, że narracja autorów z firmy Pfizer jest całkowicie błędna. Twierdzą oni wprawdzie, że RSV powoduje na całym świecie ogromne ryzyko śmiertelności w pierwszym roku życia. Jednak celowo przemilczają fakt, że ponad 97 procent tych zgonów ma miejsce w krajach rozwijających się i wschodzących. W świecie zachodnim sytuacja wygląda zupełnie inaczej: w sezonie RSV 2024-2025 w całych Stanach Zjednoczonych z powodu wirusa zmarło 31 dzieci – przy czym nie wiadomo nawet, czy ich matki były w ogóle szczepione w czasie ciąży. Czy to niezwykle wysokie ryzyko najpoważniejszych skutków ubocznych dla matek jest w ogóle proporcjonalne do rzeczywistego zagrożenia ze strony wirusa?

Jednak mimo że wszystkie te dane stanowią wręcz bezpośrednie wezwanie do natychmiastowego wycofania tej szczepionki przeciwko RSV z rynku, tak się nie stanie. Nawet apel autorów (opłacanych przez firmę Pfizer), że sygnały ostrzegawcze są wystarczające, by przeprowadzić dalsze badania, najwyraźniej nie wystarczy. Co więcej, twierdzą oni, że ich wyniki „nie mają mocy dowodowej” i nie potwierdzają związku przyczynowego. Współautorka Ashley Michnick przedstawiła te niezwykle niebezpieczne sygnały w rozmowie z MedPage Today wręcz jako pełen sukces: „Ten wczesny monitoring spełnił dokładnie to, do czego został stworzony. Celem (…) jest ukierunkowanie bardziej solidnych badań, a niekoniecznie wyciąganie ostatecznych wniosków dotyczących ryzyka”.

Prawdziwy powód bagatelizowania wyników ujawnia sama analiza na samym końcu. Dokładniejsze przyjrzenie się drobnym drukiem w oświadczeniu o konflikcie interesów ujawnia całą tę farmaceutyczną aferę: badanie zostało sfinansowane przez firmę Pfizer. Co więcej, naukowcy otwarcie przyznają, że otrzymali fundusze badawcze od firmy Pfizer, a nawet posiadają opcje na akcje tego farmaceutycznego giganta. Obiektywne spojrzenie na bezpieczeństwo naszych kobiet w ciąży zdecydowanie wygląda inaczej.

Źródło: https://report24.news/pfizers-rsv-impfung-erhoeht-das-risiko-fuer-schwere-schwangerschafts-komplikationen-drastisch/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x