Menu

Zakazane dane: Szczepionki przeciwko COVID-19, rak i koszt cenzury medycznej

24 stycznia, 2026 - Szczepionki mRNA
Zakazane dane: Szczepionki przeciwko COVID-19, rak i koszt cenzury medycznej
Listen to this article
0
(0)

Autor: Paul Anthony Taylor

Nie chcemy zmian. Każda zmiana stanowi zagrożenie dla stabilności. To kolejny powód, dla którego tak ostrożnie podchodzimy do stosowania nowych wynalazków. Każde odkrycie w naukach ścisłych ma potencjał wywrotowy; nawet naukę trzeba czasem traktować jak potencjalnego wroga”. —Aldous Huxley, Nowy wspaniały świat

Niedawne badanie łączące szczepienia przeciwko COVID-19 z doniesieniami o nowych lub szybko pogarszających się nowotworach wywołało kontrowersje – nie tylko ze względu na to, co opisano, ale również dlatego, że dostęp do badań na krótko zniknął po pozornym cyberataku na stronę internetową czasopisma medycznego, które je hostuje. Choć samo badanie nie dostarcza ostatecznych dowodów, dokumentuje setki przypadków raka związanych ze szczepieniami przeciwko COVID-19 w wielu krajach. W połączeniu z latami oficjalnych zapewnień o bezpieczeństwie szczepionek i agresywnym uciszaniem odmiennych głosów naukowych, epizod ten obnaża rosnący problem: powszechność cenzury medycznej w czasach, gdy zyski przedsiębiorstw są ważniejsze od przejrzystości.

Badanie w centrum burzy opublikowano na początku stycznia 2026 r. w recenzowanym czasopiśmie Oncotarget. Książka została napisana przez amerykańskich badaczy zajmujących się rakiem i zawiera przegląd 69 wcześniej opublikowanych prac medycznych i opisów przypadków z całego świata. Autorzy zidentyfikowali 333 przypadki, w których nowotwór został nowo zdiagnozowany lub uległ drastycznemu pogorszeniu w ciągu kilku tygodni od szczepienia przeciwko COVID-19. Co istotne, pacjenci pochodzą z 27 różnych krajów, a badania obejmują okres pięciu lat – co utrudnia odrzucenie przypadków jako izolowanych przywr.

Warto zatem zauważyć, że w ciągu kilku dni od publikacji badania strona internetowa Oncotarget została wyłączona. Nastąpiło to po podobnym incydencie, który miał miejsce w tym samym miejscu w poprzednim miesiącu. Czasopismo obwiniło cyberatak i poinformowało, że sprawa zostanie zgłoszona Federalnemu Biuru Śledczemu Stanów Zjednoczonych (FBI). Komentując atak, jeden z autorów badania, dr Wafik S. El-Deiry, otwarcie stwierdził na X, że:

“Przyszłość jest ponura, jeśli cenzura w medycynie, będąca bronią, będzie nadal tłumić wszelkie narracje przeciwstawiające się farmacji.”

Jedynym portalem mediów głównego nurtu/starszego, który doniósł o ataku, był brytyjski Daily Mail.

Niezależnie od tego, czy awaria była sabotażem, zbiegiem okoliczności czy słabym cyberbezpieczeństwem, efekt był taki sam: nagle trudno było znaleźć wrażliwe badanie. W czasach, gdy władze wielokrotnie nalegają, aby “podążały za nauką”, nauka staje się niedostępna, co jest najgorszym możliwym spojrzeniem.

Zadawanie niewygodnych pytań

Co tak naprawdę odkryli autorzy badania? Co ważne, nie przeprowadzili nowego eksperymentu. Zamiast tego po prostu dokonali przeglądu tego, co było już publicznie podawane w literaturze medycznej od 2020 roku. Większość artykułów to indywidualne opisy przypadków, w których lekarze opisują, co zaobserwowali u konkretnych pacjentów. Inne to znacznie większe badania populacyjne, w tym jedno obejmujące około 300 000 osób we Włoszech, drugie obejmujące 8,4 miliona osób w Korei Południowej oraz analiza USA dotycząca 1,3 miliona członków służby wojskowej.

W raportach tych pojawiło się kilka niepokojących tematów. U niektórych pacjentów wkrótce po szczepieniu rozwinęły się agresywne nowotwory. U innych zaobserwowano, że wcześniej wolno rosnące lub stabilne nowotwory nagle przyspieszyły. W wielu przypadkach stwierdzono nietypową aktywność nowotworu w pobliżu miejsca wstrzyknięcia szczepionki lub pobliskich węzłów chłonnych. Pojawiły się również doniesienia sugerujące, że szczepienie mogło reaktywować uśpione wirusy, o których wiadomo, że są powiązane z rakiem, takie jak wirus odpowiedzialny za mięsaka Kaposiego – nowotwór powodujący ciemne zmiany na skórze, jamie ustnej lub narządach wewnętrznych oraz osłabiony układ odpornościowy.

Większe badania populacyjne pogłębiły niepokój. We Włoszech i Korei Południowej w grupach zaszczepionych odnotowano wyższy wskaźnik zachorowań na niektóre rodzaje nowotworów, w tym nowotwory tarczycy, piersi, płuc, jelita grubego i prostaty. W niektórych analizach u osób, które później otrzymały więcej dawek lub dawek przypominających, stwierdzono wyższy wskaźnik zachorowań na niektóre rodzaje nowotworów niż u osób, które otrzymały ich mniej.

Aby było jasne, autorzy stwierdzają, że ich przegląd nie dowodzi, że szczepionki powodują raka. Ale tego ostrożnego sformułowania nie należy mylić z zapewnieniem. Wczesne sygnały ostrzegawcze w medycynie prawie nigdy nie docierają jako zgrabne, rozstrzygające odpowiedzi. Przedstawiają się jako wzorce, anomalie i niewygodne pytania. Historycznie rzecz biorąc, wiele poważnych skandali związanych z bezpieczeństwem leków zaczynało się właśnie od tego rodzaju ‘sygnału’, który przez lata był odrzucany jako zbieg okoliczności.

Sygnały wczesnego ostrzegania nie są dowodem – ale ich ignorowanie ma konsekwencje

Tym, co czyni tę sytuację szczególnie niepokojącą, jest szerszy kontekst. Szczepionki przeciwko COVID-19 wprowadzono w niespotykaną dotąd szybkość, wykorzystując nowatorskie technologie, na podstawie zezwoleń awaryjnych. Mimo to awansowali z niezwykłą pewnością siebie. Społeczeństwu powiedziano nie tylko, że są bezpieczne, ale nawet że poważne, długotrwałe skutki uboczne są mało prawdopodobne. Głosy sprzeciwu były marginalizowane, cenzurowane lub określane jako niebezpieczne, nawet jeśli pochodziły od wykwalifikowanych naukowców.

Jednocześnie systemy zaprojektowane do wykrywania szkód miały problemy. Uznano, że bazy danych zgłaszające zdarzenia niepożądane są niekompletne. Lekarze często wahali się, czy powiązać poważne skutki ze szczepieniami, obawiając się negatywnej reakcji ze strony specjalistów. Środki finansowe przeznaczono głównie na promowanie wdrażania, a nie na badanie potencjalnych zagrożeń. W tym kontekście przegląd dokumentujący setki przypadków raka związanych ze szczepieniami powinien był wywołać intensywne, otwarte dochodzenie – a nie milczenie, kpiny lub tajemnicze zniknięcie za błędem ‘502 Bad Gateway’.

Obrońcy programu szczepień przeciwko COVID-19 twierdzą, że podano miliardy dawek i że rak jest powszechny, i dochodzą do wniosku, że niektóre przypadki naturalnie będą następować po szczepieniu wyłącznie przypadkowo. To prawda, do pewnego stopnia. Jednak przypadek nie wyjaśnia powtarzających się doniesień o niezwykle szybkiej progresji, dziwnym zachowaniu nowotworu w pobliżu miejsc wstrzyknięcia ani wzorcach związanych z wiekiem i dawką pojawiających się w wielu krajach i systemach opieki zdrowotnej. Nie uzasadnia to również braku przejrzystych i niezależnych działań następczych.

Ostatecznie sami autorzy badania wezwali do dokładnie tego, czego brakowało: rygorystycznych badań długoterminowych, dokładnej analizy i przejrzystej dyskusji. Faktem jest, że szczepionki są celowo projektowane w celu stymulacji układu odpornościowego. Tymczasem rak jest ściśle powiązany z równowagą immunologiczną, nadzorem i kontrolą. W związku z tym pogląd, że powtarzająca się stymulacja immunologiczna może w pewnych warunkach zakłócić tę równowagę, nie jest ‘antynaukowy.’ Nie jest to też całkowicie poza sferą możliwości.

Równie ważna jest kwestia skuteczności. Szczepionki przeciwko COVID-19 sprzedawano jako sposób na wyjście z pandemii. Jednak infekcje, ponowne infekcje i ciągła transmisja trwały nadal, nawet w populacjach silnie zaszczepionych. Jeśli korzyści są mniejsze i trwają krócej niż obiecano, a potencjalne długoterminowe ryzyka pozostają słabo poznane, kalkulacja ryzyka i korzyści zmienia się drastycznie –szczególnie w przypadku osób młodych i osób o niskim ryzyku zachorowania na COVID-19.

Ludziom obiecywano pewność tam, gdzie jej nie było

Bez względu na przyczynę awarii witryny Oncotarget, narracja o cyberatakach stała się symboliczna. Niezależnie od tego, czy przyczyną są awarie techniczne, czy celowe zakłócenia, badania stanowiące wyzwanie dla potężnych lobby przemysłowych mają dziwny zwyczaj – czasami trudno je znaleźć. W przypadku braku przejrzystego i wiarygodnego wyjaśnienia może to podważyć zaufanie znacznie bardziej niż jakiekolwiek kontrowersyjne odkrycie. Nauka rozwija się poprzez otwartą debatę, powielanie i krytykę –, a nie poprzez ciszę i kontrolę.

Nic z tego nie oznacza, że każda diagnoza nowotworu po szczepieniu przeciwko Covid-19 była spowodowana samym wstrzyknięciem. Oznacza to jednak, że społeczeństwu obiecano pewność tam, gdzie jej nie było. Oznacza to również, że uzasadnione sygnały dotyczące bezpieczeństwa mogły zostać zignorowane w pośpiechu, aby utrzymać zaufanie, a instytucje odpowiedzialne za ochronę zdrowia publicznego mogły bardziej angażować się w obronę decyzji niż w ich kwestionowanie.

Aby podejście było prawdziwie skoncentrowane na zdrowiu, reakcja powinna być prosta: pełna przejrzystość, nieograniczony dostęp do danych i niezależne dochodzenie wolne od nacisków politycznych lub handlowych. Wszystko inne nie jest nauką – jest marketingiem. Jeśli chodzi o interwencje medyczne udzielane miliardom ludzi, często przymusowe, ciężar dowodu powinien zawsze spoczywać na osobach twierdzących, że są bezpieczne – a nie na osobach zadających niewygodne pytania.

Źródło: https://www.globalresearch.ca/covid-19-vaccines-cancer-cost-medical-censorship/5912858

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x