Menu

Australia: Stosują masową imigrację, aby wywołać kryzys mieszkaniowy, który posłuży do zmuszenia ludzi do wynajmowania mieszkań – „Nie będziesz miał nic na własność”

29 maja, 2025 - Agenda
Australia: Stosują masową imigrację, aby wywołać kryzys mieszkaniowy, który posłuży do zmuszenia ludzi do wynajmowania mieszkań – „Nie będziesz miał nic na własność”
Listen to this article
0
(0)

W poniższym eseju Alison Bevege szczegółowo opisuje, w jaki sposób kryzys mieszkaniowy w Australii został celowo wywołany przez masową imigrację.

Gdy rodzimi Australijczycy nie mogą sobie pozwolić na zakup mieszkań, wielkie korporacje wkraczają do akcji, by “uratować sytuację”, budując wieżowce na wynajem. W duchu WEF “nie będziesz miał nic na własność”, domy typu build-to-rent tworzą stałych najemców. “Chcą stopniowego wycofywania własności prywatnej na rzecz budowania pod wynajem” – pisze Bevege.

Kiedy kryzys mieszkaniowy wydaje się słabnąć, cykl zaczyna się od nowa. Korporacje, które budują nieruchomości na wynajem, lobbują rząd, aby zwiększyć migrację, tworząc kryzys mieszkaniowy, który następnie lobbyści wykorzystują do zniesienia większej prywatnej własności nieruchomości poprzez budowanie nieruchomości na wynajem. Wykorzystując imigrację, znaleźli sposób na stworzenie trwałego kryzysu, na który ich rozwiązanie, jak powiedzą, jest wymagane.

Australijski rząd ogłosił, że chce sprowadzić 13,5 miliona imigrantów do 2065 roku, czyli średnio 235 000 dodatkowych imigrantów rocznie. To wystarczająca liczba imigrantów rocznie, aby utrzymać oszustwo związane z kryzysem mieszkaniowym przez następne 40 lat.

To oszustwo dotyczy nie tylko Australijczyków; jest to sprawa globalna. To samo oszustwo działa w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a niektóre z zaangażowanych korporacji są kanadyjskie.

Globaliści wygrali wybory i idą po twój dom

Autor: Alison Bevege

Kluczowe punkty:

  • Import 13,5 miliona ludzi w celu wywołania kolejnego 40-letniego kryzysu mieszkaniowego.
  • Zwycięzcy: korporacje, banki, deweloperzy, fundusze instytucjonalne, miliarderzy.
  • Przegrani: TY. Podatki wypychające właścicieli domów, “zielone” materiały podnoszące ceny.
  • Wieżowce do wynajęcia dla stałych najemców, dotowane przez ciebie.
  • Rozpoczęła się demonizacja własności prywatnej, “samolubnych” właścicieli domów.
  • Urzędy ds. tytułów własności sprywatyzowane, świadectwa własności zniszczone.
  • Zarządzany odwrót, opłaty ubezpieczeniowe przenoszą cię do miast.
  • Australijczycy KOCHAJĄ domy.

Są one fortecą oszczędnościową chroniącą przed inflacją, zabezpieczeniem, które możemy pozostawić naszym dzieciom (jeśli takie są) lub sprzedać i opłacić dom opieki w późniejszym czasie (jeśli zajdzie taka potrzeba). Największą ambicją większości osób jest posiadanie nieruchomości inwestycyjnej w celu uzyskania dochodu na emeryturze. Jeśli posiadasz dom, rząd i korporacje nie mogą cię naciskać.

Globaliści chcą to zniszczyć.

Chcą stopniowego wycofywania własności prywatnej na rzecz projektów typu build-to-rent, które mogą być budowane tylko przez duże korporacje lub osoby bardzo zamożne, ponieważ muszą składać się z 50 lub więcej mieszkań, aby się zakwalifikować.

Build-to-rent daje ulgi podatkowe deweloperom korporacyjnym i finansistom na budowę wież mieszkalnych, które nigdy nie są sprzedawane. Są one wynajmowane na czas nieokreślony, bez zniżki w stosunku do ceny rynkowej. Zyski są prywatyzowane, ale wieże są subsydiowane przez państwo w postaci o połowę niższych podatków, przyspieszonych procesów zatwierdzania i zwiększonych obciążeń dla infrastruktury i usług publicznych.

Przepisy zostały zmienione w zeszłym roku, aby faworyzować budowę pod wynajem ze zwrotami i ulgami podatkowymi, na koszt użytkownika.

Przepisy zostały zmienione w zeszłym roku, aby faworyzować budownictwo na wynajem ze zwrotami i ulgami podatkowymi, na koszt klienta.

Przerażony senator NSW Andrew Bragg sporządził raport Senackiej Komisji Ekonomicznej, w którym zalecił parlamentowi głosowanie przeciwko ustawie, twierdząc, że jest ona skierowana do zarządzających funduszami inwestycyjnymi.

“Ten program promowałby podejście “rent forever”, w którym korporacje przejęłyby Australian Dream. W tej nirwanie dla partykularnych interesów, BlackRock, Vanguard i Cbus będą właścicielami australijskich domów zamiast ludzi” – powiedział.

Ustawa i tak przeszła przy wsparciu Teals. Oto jak wszyscy głosowali.

Jest to szczegółowa analiza tego, kto, dlaczego i w jaki sposób nam to robi. Jest zbyt długa na e-mail, więc zobacz Substack, aby uzyskać pełne informacje. Podzieliłem go na 11 części w następujący sposób:

  1. Tworzenie fałszywego kryzysu w celu ograbienia społeczeństwa
  2. Celowe podnoszenie cen dzięki migracji
  3. Nie można uciec do regionów: Zarządzany odwrót
  4. Kto chce trwałego kryzysu, budowania pod wynajem?
    • Deweloperzy, banki, zarządzający funduszami i miliarderzy
    • Branżowe superfundusze (kontrolowane przez pracowników)
  5. Kto stworzył ten kryzys mieszkaniowy?
    • Rząd federalny
    • Podatek od zysków kapitałowych
    • Podwyższanie cen przez inflację
  6. Podatki dla ciebie, ale nie dla nich
    • Podatek gruntowy: pół ceny dla nich, pełna cena dla ciebie
    • Ulgi podatkowe CGT dla nich, ale nie dla ciebie
    • Czy budowanie pod wynajem jest “przystępnym” czynszem? Nie
  7. Więcej podatków, aby zmusić cię do opuszczenia domu
    • Podatek od nieruchomości w stylu amerykańskim co roku od domu
    • Opodatkowanie domu rodzinnego podatkiem CGT
    • Zwiększenie CGT dla ciebie, ale nie dla nich
    • Usunięcie ujemnego oprocentowania
    • Tymczasowy podatek CGT od superannuacji
  8. Wycena kosztów budowy domu
  9. Wspierany przez Teals: Partia globalistów
  10. Organizacje non-profit, ośrodki analityczne i uniwersytety
    • YIMBYs: Astro-Turfing deweloperów
    • Organizacje charytatywne, ACOSS
    • Instytut Grattana i uniwersytety
  11. Kulturowe niszczenie praw własności prywatnej
    • Biura tytułów własności ziemi sprzedane, a tytuły własności zniszczone
    • Demonizacja jest tutaj
    • Witamy w kraju: To nie jest twój kraj
    • Ziemia Aborygenów: Straszna przyszłość dla nas wszystkich
      • Bezterminowa własność zbiorowa: nie będziesz miał nic na własność
      • Rodzimy tytuł własności: Zmniejszanie tego, co to znaczy “posiadać.”

Tworzenie fałszywego kryzysu w celu ograbienia publicznej kasy

Budowanie pod wynajem zostało sprzedane jako rozwiązanie “kryzysu” przystępności cenowej mieszkań. Problem jest jednak celowy; kryzys jest tworzony przez przytłaczającą podaż i nadmierną migrację.

Ponieważ jest to celowe, nie ma rozwiązania – bez względu na to, ile domów zbudujesz, rząd, wspierany przez globalistów, zaimportuje więcej ludzi, aby ponownie wywołać kryzys.

Globaliści nie chcą prawa własności prywatnej dla ciebie w przyszłości; chcą go tylko dla siebie, więc wyceniają twoje dzieci poza rynkiem.

W ogóle nie lubią praw jednostki – chcą nas kolektywizować, aby mogli być menedżerami, a my bydłem. Mówią to otwarcie.

Globalistyczna grupa lobbystyczna World Economic Forum (“WEF”) reprezentuje 1000 największych na świecie korporacji, miliarderów, organizacji pozarządowych (“NGO”) i filantropów. Twierdzi ona, że przyszłość najlepiej kształtować poprzez partnerstwa publiczno-prywatne, w których jej członkowie współpracują z biurokracjami w celu zarządzania państwem.

Źródło: Australijskie Rządowe Centrum Ludności

WEF twierdzi na swojej stronie internetowej, że “stawia to prywatne korporacje w roli powierników społeczeństwa”. Oznacza to, że to one są szefem i nie chcą, abyś posiadał prywatną własność, której nie kontrolują. To jest przyszłość WEF, w której “nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy”. Nie potrzebują do tego spisku; ich interesy są po prostu zbieżne.

Kiedy ponadnarodowe korporacje, fundusze emerytalne, organizacje pozarządowe i ponadnarodowe organy zarządzające działają we własnym interesie, szybko znajdują wspólną sprawę i wspólne interesy.

Ci globaliści powoli zastępują 237-letni australijski system wybieranego rządu i praw własności prywatnej “kapitalizmem interesariuszy”, przesuwając podejmowanie decyzji w górę do ponadnarodowych instytucji, które kontrolują.

Chcą, by własność prywatna została stopniowo zlikwidowana na rzecz budowania pod wynajem, a Australijczycy zostali przeniesieni do inteligentnych miast, co Kate Mason szczegółowo opisała TUTAJ. Aby to osiągnąć, globaliści zachęcają do masowej polityki migracyjnej, aby doprowadzić do wiecznego kryzysu mieszkaniowego. Korzystają z organizacji charytatywnych, by obwiniać istniejących właścicieli domów za niedobór i lobbować na rzecz podatków, które je wyceniają. Następnie wykorzystują korporacyjne techniki zarządzania zachowaniami (zwłaszcza przez Teals), aby podekscytować kilka osób rezygnacją z posiadania domu, aby astro-turfować swoje “rozwiązanie” polegające na budowaniu do wynajęcia, aby mogli udawać, że społeczność “zgodziła się”.

Australijczycy walczyliby z takimi szumowinami, gdyby znali skalę zdrady. Ale podobnie jak w przypadku COVID, mówi się nam, że jest to “kryzys”, który wszyscy musimy spróbować rozwiązać – tak jakbyśmy mieli na to jakikolwiek wpływ. W rezultacie Twitter (X) jest pełen pełnych dobrych intencji Australijczyków kłócących się o ujemne oprocentowanie, ulgi w podatku od zysków kapitałowych lub chciwych ludzi posiadających więcej niż jeden dom – tak jakby to było problemem.

Rząd federalny ma obecnie plan “Domy dla Australii” o wartości 32 miliardów dolarów, “Narodowe porozumienie mieszkaniowe” ze stanami i terytoriami, mające na celu budowę 1,2 miliona nowych domów w ciągu najbliższych pięciu lat. Z twoich podatków finansowane jest 4,5 miliarda dolarów dla stanów w ramach tego porozumienia, a także kolejne 6,6 miliarda dolarów na 91 projektów dla tych grup, z których wiele to organizacje charytatywne ACOSS, które zapewnią mieszkania socjalne za pośrednictwem funduszu Housing Australia Future Fund o wartości 10 miliardów dolarów.

Według optymistycznego modelowania EY zleconego przez grupę lobbingową deweloperów Property Council of Australia, aby wesprzeć jej żądania dotyczące większych obniżek podatków dla deweloperów i inwestorów instytucjonalnych, budownictwo na wynajem może dodać 150 000 jednostek.

Aby zasypać tę nową podaż, rząd federalny twierdzi, że do 2065 r. zaimportuje 13,5 mln osób, zwiększając populację do 41,2 mln. To tyle samo, co zaimportowanie kolejnych Sydney, Melbourne i Brisbane pełnych ludzi – do czego potrzebne są wszystkie mieszkania i infrastruktura tych miast, jak donosi Macrobusiness.

W ten sposób kryzys mieszkaniowy będzie trwał przez następne 40 lat. Jest to 235 000 więcej migrantów rocznie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż średnio 90 000 rocznie, które mieliśmy przez całe 60 lat od II wojny światowej – co już było bezprecedensowym tempem. Tylko od 2019 r. sprowadzono ponad dwa miliony osób, donosi Macrobusiness.

Porozumienie mieszkaniowe i budowanie pod wynajem nie mogą tego naprawić, ponieważ jest to celowe. Stworzyły one permanentny kryzys, gotowy na wkroczenie miliarderów zarządzających funduszami. Wybory federalne dały Parlamentowi Partię Pracy, Teals i Zielonych – wszystkie trzy są powiązane z ideologią globalistyczną, więc sytuacja będzie się tylko pogarszać.

“Oznacza to, że wielu zwykłych Australijczyków stoi w obliczu przyszłości, w której nigdy nie będą posiadać nieruchomości” – powiedział główny ekonomista Digital Finance Analytics Martin North w wywiadzie z 9 maja.

Gdy już dojdzie do kryzysu, korporacyjne grupy lobbingowe wkraczają do akcji niczym sępy, prosząc o ogromne fundusze podatników, by zapłacić swoim członkom za naprawienie sytuacji, pozyskując darmowe finansowanie i ulgi podatkowe. W ten sposób działają Business Council of Australia (“BCA”) i Property Council of Australia.

BCA, której członkami są wszystkie największe korporacje, banki i uniwersytety, nieustannie lobbuje na rzecz większej migracji, na przykład w swoim niedawnym raporcie “Migracja czyni Australię silniejszą”.

Jak donosi The Guardian, BCA zwróciło się do rządu o utworzenie wielomiliardowego funduszu, który “nagradzałby” stany i samorządy zachętami finansowymi za osiąganie celów w zakresie produktywności, w tym w zakresie planowania i zatwierdzania, aby pomóc deweloperom. Australijska Grupa Przemysłowa, która reprezentuje pracodawców, również stale promuje masową migrację.

Celowe podnoszenie cen dzięki migracji

Globaliści z “Wielkiej Australii” naciskali, lobbowali i infiltrowali rząd federalny przez dziesięciolecia, aby osiągnąć ten rezultat: deweloperzy nieruchomości, uniwersytety sprzedające dyplomy zagranicznym studentom, banki, detaliści, przemysł budowlany, członkowie WEF i zagraniczni inwestorzy.

Ceny domów są celowo podnoszone poprzez zwiększanie migracji zagranicznej netto szybciej niż podaż może nadążyć.

Na przykład w 1980 r. populacja Sydney wynosiła 3,2 miliona. Kupno domu było trudne nawet wtedy, ale rządowa polityka migracyjna sprowadziła ponad dwa miliony ludzi, aby zwiększyć populację do 5,2 miliona do 2021 roku. Spis powszechny z 2021 r. wykazał, że 43,2% mieszkańców miasta urodziło się za granicą, a 52,4% miało oboje rodziców urodzonych za granicą. W 2021 r. liczba zagranicznych migrantów została sztucznie obniżona przez zamknięcie granic: w rzeczywistości osoby urodzone w Australii stanowią obecnie mniejszość w największym mieście Australii.

Źródło Macrobusiness

Migranci są filtrowani pod kątem zdolności do zaciągania pożyczek przez politykę, która zachęca do przyjazdu osoby zamożne i wykwalifikowane. Tylko zamożne rodziny z Chin lub Indii mogą sobie pozwolić na czesne na australijskich uniwersytetach, więc zagraniczna wiza studencka sprowadza dużą liczbę osób, które konkurują na rynku nieruchomości po ukończeniu profesjonalnej pracy i zostaniu stałymi mieszkańcami, zastępując klasę średnią.

Jak donosi Forbes, Sydney jest obecnie drugim najbardziej niedostępnym cenowo miastem na świecie po Hongkongu, całkowicie z powodu polityki nadmiernej migracji.

W latach 1948-1973 liczba migrantów zagranicznych netto w Australii wynosiła średnio około 85 000 osób rocznie – i nawet to uległo transformacji. Liczba ta utrzymywała się na poziomie poniżej 100 000 rocznie w erze Whitlama i w latach rządów Hawke’a i Keatinga aż do przełomu wieków.

W lipcu 2000 r. poziom migracji gwałtownie wzrósł ze względu na rosnącą siłę i organizację lobby wzrostu Big Australia, kierowanego przez najbogatszych ludzi w Australii, w tym Alberta Dennisa, Harry’ego Triguboffa, Michaela Hickinbothoma (wszyscy deweloperzy), Lindsay Fox, Richarda Pratta i Kerry’ego Packera, zgodnie z raportem Katherine Betts i Michaela Gildinga. Ci potężni migranci sformalizowali swoje lobby wraz z utworzeniem Australian Population Institution w 1999 roku. Wyższa półka była jak najbardziej za. Ceny domów poszybowały w górę.

Według Australijskiego Rządowego Centrum ds. Ludności, migracja zagraniczna netto osiągnęła 446 000 w latach 2023-24. Wystarczy o tym pomyśleć. Sydney, Brisbane i Melbourne ucierpiały z powodu napływu migrantów, co spowodowało, że rząd federalny próbował w ostatnich latach przekierować migrantów do obszarów regionalnych.

Od 2020 r. regionalne ceny nieruchomości wzrosły nawet dwukrotnie szybciej niż ceny domów w stolicach stanów, ponieważ uchodźcy próbują przenieść się do wiejskich miasteczek, pochłaniając dostępne zasoby i wywierając presję na tkankę społeczną.

Nie można uciec do regionów: Zarządzany odwrót

W 2022 r. Insurance Council of Australia ostrzegła, że rosnąca presja demograficzna powoduje, że ludzie przenoszą się na obszary o wyższym ryzyku cyklonu, powodzi i pożarów buszu – gdzie domy są tańsze. Wezwała rząd do przeglądu ustaleń dotyczących planowania przestrzennego i zmiany krajowych przepisów budowlanych w celu uwzględnienia przyszłych standardów ryzyka. Niestety, globaliści z WEF również wykorzystują to w swojej wojnie przeciwko tobie.

Stworzono całe branże zielonych ratingów, benchmarkingu i ustalania zasad, które są teraz filtrowane do zasad dotyczących tego, co można, a czego nie można robić, gdzie można, a gdzie nie można mieszkać i ile to będzie kosztować.

Wykorzystując regularne powodzie i pożary buszu, na które Australia zawsze była podatna, obwiniają “kryzys klimatyczny” i promują zarządzane wycofywanie się jako rozwiązanie. Oznacza to zmuszenie ludzi do opuszczenia swoich ziem i regionów uznanych za narażone na wysokie ryzyko klęsk żywiołowych i zmian klimatycznych. Na wybrzeżu Nowej Południowej Walii (“NSW”) oznacza to Region Sześciu Miast, jak szczegółowo opisała badaczka Kate Mason.

Zarządzane wycofywanie się jest głównym elementem planu łagodzenia skutków katastrof rządu NSW na lata 2024-2026, z wykupem i relokacją społeczności. Do tej pory stosowano programy dobrowolne i opt-in, ale przymus jest na stole.

Wspieranie ludzi w wyprowadzaniu się z obszarów zagrożonych katastrofami jest rozsądne – problem pojawia się, gdy modelowanie nonsensów węglowych wyolbrzymia ryzyko i rozszerza je na miejsca, które tego nie potrzebują.

W styczniu w mediach ABC pojawiły się informacje o tym, że w ciągu następnej dekady jeden na 10 domów nie będzie podlegał ubezpieczeniu. Rząd stanu Wiktoria zwiększa opłaty z tytułu pożarów buszu, które są powiązane ze stawkami za grunty, nawet o 189 procent, wywołując duże protesty rolników i mieszkańców wsi w całym Melbourne.

Globaliści nie chcą, abyś rozprzestrzeniał się w regionach; chcą cię w wieżowcach do wynajęcia i zwiększą koszty, aby to ułatwić.

Kto chce trwałego kryzysu, budowanie pod wynajem?

Property Council of Australia to grupa lobbingowa deweloperów i branży nieruchomości, która zawsze dąży do zwiększenia migracji.

W oświadczeniu w sprawie przepisów podatkowych dotyczących budynków na wynajem w 2024 r., Property Council zwróciła się do rządu o przyznanie deweloperom ulg podatkowych. Zwrot podatku dla dużych korporacji, ale nie dla ciebie.

Poprosili oni o ulgi podatkowe z tytułu ogólnego podatku od sprzedaży (“GST”) od inwestycji typu build-to-rent. Zwrot podatku dla nich, ale nie dla ciebie. Pochwalili zmniejszenie o połowę podatku u źródła z 30% do 15% i poprosili o jego cofnięcie przed ogłoszeniem w 2023 r., przedłużenie na okres dłuższy niż 15 lat i zastosowanie do podatku od zysków kapitałowych (“CGT”). Rząd posłusznie obniżył CGT o połowę dla nieruchomości typu build-to-rent do 15% i przyznał przyspieszone odliczenie od kapitału w wysokości 4%.

Zagraniczni inwestorzy, którzy nie mogą posiadać nieruchomości bezpośrednio jako osoby fizyczne, będą mogli skorzystać z 15-procentowej zniżki w podatku u źródła, gdy będą posiadać je zbiorowo za pośrednictwem zarządzanych jednostek powierniczych.

Deweloperzy, banki, zarządzający funduszami i miliarderzy

Meriton jest największym właścicielem nieruchomości w Australii, a jego założyciel jest trzecim najbogatszym człowiekiem w Australii. Harry Triguboff, 92 lata, jest właścicielem ponad 10 000 mieszkań i nieustannie lobbuje za zwiększeniem migracji. Jest on również właścicielem największego dewelopera w Australii, Meriton Group, który wybudował ponad 79 000 mieszkań.

“Potrzebujemy większej imigracji, ponieważ jeśli nie mamy imigrantów, bardzo trudno jest (budować)” – powiedział Triguboff w kwietniu.

W 2006 r. Triguboff wezwał do zwiększenia populacji do 150 milionów do 2050 r., aby pomieścić ją poprzez budowanie nad parkami narodowymi, mówiąc: “Jeśli ludzie chcą zobaczyć drzewa, mogą pojechać do Katoomba, tam jest ich mnóstwo”.

Jak donosi Macrobusiness, Meriton zamierza przeznaczyć dwie trzecie nowych mieszkań wyłącznie na wynajem.

Pan Triguboff powiedział, że deweloperzy tacy jak Mirvac, Stocklands i Lendlease szukali ulg podatkowych i partnerów kapitałowych, ponieważ nie mieli pieniędzy na samodzielną budowę, w przeciwieństwie do Mereton.

Mirvac lobbuje na rzecz większej migracji w swoich zgłoszeniach do zapytań parlamentarnych, takich jak to: W 2023 r. Mirvac ustanowił projekt typu build-to-rent o wartości 1,8 mld USD z globalistyczną firmą Mitsubishi Estate Asia i australijską korporacją Clean Energy Finance Corporation o wartości 32 mld USD finansowaną przez podatników. Jest to zgodne z modelem partnerstwa publiczno-prywatnego WEF (inne słowo na faszyzm), który wiąże rząd z finansowaniem korporacji. Mirvac powiedział, że zachowuje 44 procent udziałów w tym przedsięwzięciu w przedłożeniu dla rządu, w którym powtórzył wszystkie żądania Property Council dotyczące ulg podatkowych.

Ma co najmniej pięć projektów typu build-to-rent z około 2 200 jednostkami w Australii, a jej celem jest 5 000.

Lendlease. TUTAJ dyrektor generalny Lendlease, Tony Lombardo, agituje za większą liczbą migrujących pracowników budowlanych z Australijską Radą Biznesu podczas okrągłego stołu zorganizowanego przez The Australian Financial Review w listopadzie ubiegłego roku.

Lendlease działa globalnie. Firma podpisała umowę partnerską z Google o wartości 20 miliardów dolarów na budowę 17 000 domów w Dolinie Krzemowej w Stanach Zjednoczonych, z czego 70 procent będzie przeznaczonych na wynajem. Podobnie jak Lendlease, Google to globaliści, którzy chcą, aby chłopi pańszczyźniani “nic nie posiadali i byli szczęśliwi”, wynajmując nieruchomości na firmowej ziemi w firmowym mieście.

Lendlease i japoński deweloper Daiwa House budują za 650 milionów dolarów 45-poziomowy wieżowiec typu build-to-rent z 797 mieszkaniami przy Flinders St w Melbourne. Wieżowiec będzie w pełni elektryczny (globaliści nie pozwolą już na używanie gazu do podgrzewania wody i gotowania) i będzie zgodny z normami emisji dwutlenku węgla. Dodatkowo, Lendlease i Nippon Steel Kowa Real Estate wybudują wieżowiec o wartości 500 milionów dolarów i 499 jednostkach mieszkalnych w Docklands w Melbourne, który ma zostać ukończony na początku 2026 roku.

Stocklands przygotowywał się do budowy trzech wież typu build-to-rent z 485 lokalami w drugim etapie dzielnicy technologicznej Macquarie Park w Sydney. Liczba lokali wzrosła do 659, a Stocklands nawiązał współpracę z prywatnym deweloperem Novus w celu realizacji projektu, donosi Urban Developer. Novus to spółka joint venture założona przez byłych dyrektorów Mirvac i Aliro Group. Zarówno Novus, jak i Stocklands mają w planach inne projekty, takie jak projekt o wartości 1 miliarda dolarów, obejmujący setki mieszkań.

Firma Gurner, która posiada portfel o wartości 14 mld USD z 11 000 lokalami w budowie lub ukończonymi, nawiązała współpracę z Qualitas, firmą zarządzającą funduszami o wartości 9,2 mld USD, przy budowie 40-piętrowego wieżowca Madison Grand w Melbourne, który właśnie został ukończony. Według danych firmy, w całej Australii znajduje się ponad 3 650 lokali na wynajem.

Globalny deweloper Pembroke, należący do bostońskiej firmy zarządzającej funduszami Fidelity, dołącza do tego szału, rozpoczynając od budowy 200 mieszkań na wynajem w dzielnicy Fitzroy w Melbourne. Firma kupiła także budynki przy 161 Collins St w Melbourne oraz w Sydney i Brisbane.

Fidelity zarządza aktywami o wartości 15 bln USD, zatrudnia 76 tys. pracowników i jest w 49 proc. własnością amerykańskiej rodziny miliarderów Johnsonów, w tym Abigail Pierrepont Johnson, absolwentki Harvardu, wartej 35,6 mld USD.

Greystar to globalny deweloper należący do amerykańskiego miliardera Boba Faitha. Greystar zarządza ponad milionem mieszkań na całym świecie i rozpoczął działalność w Melbourne. Greystar współpracuje z Pembroke przy realizacji inwestycji typu build-to-rent w Fitzroy, jest właścicielem Haiku Claremont w Melbourne i buduje wartą 500 mln USD inwestycję Gladstone z 700 lokalami na start.

Investa jest globalistyczną spółką joint venture należącą do Investa Commercial Property Fund Holdings (notowanego na giełdzie australijskiego funduszu powierniczego zarządzającego aktywami o wartości 6 mld USD) oraz Oxford Properties Group, globalnego dewelopera wspieranego przez wart 138 mld USD fundusz emerytalny pracowników rządowych w Ontario w Kanadzie.

Investa jest właścicielem platformy typu build-to-rent o nazwie “Indi”, w ramach której w Sydney i Melbourne powstaje 1 400 mieszkań. Commonwealth Bank udzielił Oxford Properties Group “zielonej” pożyczki w wysokości 130 mln USD na budowę Indi Sydney City, pierwszego budynku typu build-to-rent w Sydney. Investa “współpracowała” nad Green Financing Framework, zapewniając, że bzdury związane z emisją dwutlenku węgla rozprzestrzeniają się w dużych transakcjach finansowania korporacyjnego.

ANZ Bank finansuje kilka projektów typu build-to-rent, w tym The Consortium, którego liderem jest Tetris Capital (zarządzający funduszem z aktywami o wartości 3,7 mld USD). Konsorcjum to wybuduje 483 mieszkania w południowo-wschodnim Queensland, które zostaną zdefiniowane jako “przystępne cenowo” poprzez ustalenie czynszów na poziomie 75% stawki rynkowej. Konsorcjum działa zgodnie z modelem partnerstwa publiczno-prywatnego WEF, łącząc banki, organizacje non-profit, korporacje i rząd – w ten sposób wszyscy są “udziałowcami”, więc społeczeństwo nie ma możliwości sprzeciwu: wszystko jest zszyte.

Bank to ANZ, organizacja non-profit to National Affordable Housing, firma budowlana to Metricon, deweloper to KDL, a rządowa dotacja podatkowa pochodzi z funduszu inwestycji mieszkaniowych rządu Queensland o wartości 2 mld USD.

Jak donosi Forbes, Blackstone zarządza aktywami o wartości 1 bln USD oraz posiada własną platformę typu build-to-rent o nazwie Realm. Jest właścicielem dwóch wieżowców typu build-to-rent w Brisbane i Melbourne. Blackstone strategicznie narzekał na zbyt wysokie koszty i zagroził wycofaniem się z projektów w momencie, gdy parlament debatował nad ustawą o budownictwie na wynajem w 2024 roku.

Ta lista mogłaby ciągnąć się w nieskończoność: to istny szał.

Ponieważ branżowe superfundusze muszą obejmować nominowanych przez związki zawodowe jako połowę swoich zarządów, stają się one pełne brokerów władzy Partii Pracy, aparatczyków i byłych przewodniczących stanowych partii. Z Partią Pracy w rządzie, są one skutecznie partnerstwem publiczno-prywatnym.

Fundusze branżowe kontrolują superannuation o wartości prawie biliona dolarów, kierowane na inwestycje korporacyjne. “Partia robotnicza” uzyskuje większą realną władzę dzięki kontrolowanym przez siebie inwestycjom w superannuation niż dzięki płatnej bazie związkowej. Zwiększa to wpływ globalistów na Partię Pracy. Kiedy interesy korporacjonistów z WEF zderzyły się z prawem pracowników do autonomii cielesnej w 2021 r., Partia Pracy i związki zawodowe stanęły po stronie globalistów i nie zrobiły nic, aby pomóc pracownikom zwolnionym za odmowę przyjęcia przymusowych leków.

Fundusze branżowe przeznaczają teraz miliardy na budowę mieszkań na wynajem.

Deweloper Assemble połączył się z Super Housing Partnerships, aby utworzyć firmę typu build-to-rent Assemble, której większościowymi udziałowcami są branżowe fundusze Australian Super (25 procent) i Hesta, wraz z nienazwanymi “partnerami” inwestorów instytucjonalnych, zgodnie z jej stroną internetową.

Jak donosi AFR, platforma Assemble Futures finansuje wart 920 milionów dolarów projekt budowy 1 092 mieszkań typu “build-to-rent-to-own” w Melbourne. Ta modyfikacja modelu “build-to-rent” wymagała zmian w Victoria’s Sale of Land Act – mieszkańcy mogą nabyć swoją nieruchomość po wynajmowaniu jej przez pięć lat.

Aware Super (dawniej First State Super) zarządza funduszami o wartości 180 miliardów dolarów. Były przewodniczący Aware, zwolennik bzdur węglowych Sam Mostyn, który pracował dla rządu Partii Pracy Keatinga w latach 90., powiedział, że popychacz mRNA ABC dr Norman Swan powinien być “jedynym źródłem prawdy” Australii podczas paniki związanej z COVID w 2020 roku. Partia Pracy mianowała ją 28. gubernatorem generalnym Australii w 2024 roku. Nowa przewodnicząca Christine McLoughlin była byłym kanclerzem University of Wollongong i dyrektorem organizacji non-profit, w tym Smith Family.

Aware kupiło również NSW Land Titles Office, które zabezpiecza rejestry wszystkich prywatnych nieruchomości w stanie.

Przewiduje się, że w 2022 r. Aware będzie dysponować portfelem nieruchomości typu build-to-rent o wartości 1,5 mld USD, co czyni ją największym inwestorem instytucjonalnym. Aware buduje w Australii ponad 2 000 jednostek typu build-to-rent.

Aware finansuje

Aware finansuje Lendlease w zagranicznych projektach typu build-to-rent w Wielkiej Brytanii, podpisując umowę o wartości 900 milionów dolarów na zakup 22 procent brytyjskiej firmy Get Living w 2023 roku i finansowanie jej projektów. W Stanach Zjednoczonych Aware (75%) i Lendlease (25%) zapłaciły w 2020 r. 100 mln USD za działkę deweloperską w Nowym Jorku, na której planują wybudować do 850 mieszkań na wynajem, oprócz wcześniejszej umowy o wartości 2 mld USD (również z Lendlease) na budowę mieszkań na wynajem w całych Stanach Zjednoczonych, w tym w Chicago, Bostonie i Nowym Jorku.

Aware Super zatrudnia pracowników niezrzeszonych w związkach zawodowych, przyciągając protesty związków zawodowych do swoich inwestycji w USA, podkreślając zmianę lojalności pracowników wobec globalistycznego kapitału.

Podobnie jak wszystkie fundusze branżowe, połowa jego zarządu to osoby mianowane przez związki zawodowe – ale ich lojalność leży teraz po stronie globalistów, a nie pracowników, tak jak australijski ruch związkowy i Partia Pracy pokazały podczas pandemii.

Branżowy super fundusz Cbus, rząd federalny (twoje podatki) i rząd NSW rozpoczęły w 2021 r. program pilotażowy o wartości 50 milionów dolarów na mieszkania socjalne. Od tego czasu Cbus powiedział, że będzie trzymać się mieszkań socjalnych, a nie budować pod wynajem.

Kto stworzył ten kryzys mieszkaniowy?

Rząd federalny

Kolejne rządy federalne importowały zbyt wielu ludzi, zbyt szybko, celowo powodując chroniczny niedobór mieszkań w celu podniesienia cen. Migracja nie dzieje się tak po prostu, jak pogoda. Ustalana jest pewna liczba.

Sam rząd czerpie duże zyski z rosnących cen nieruchomości, więc prowadzi politykę, która sprawia, że ceny zawsze rosną, aby zwiększyć swoje wpływy z podatków.

Podstawą ekonomii jest popyt i podaż. Skupiając się wyłącznie na podaży i ukrywając fakt, że nadmierna migracja zalewa ją zbyt dużym popytem, rząd i lobby Wielkiej Australii spędziły dziesięciolecia na tworzeniu warunków, które są obecnie wykorzystywane przez korporacyjnych globalistów.

Podatek od zysków kapitałowych

Rząd federalny czerpie zyski z rosnących cen nieruchomości poprzez podatek od zysków kapitałowych (CGT, wprowadzony w 1985 r.), który pozwala urzędowi skarbowemu pobierać dużą część różnicy między ceną sprzedaży a ceną zakupu nieruchomości przynoszącej dochód. (Pomyśl o tym, zanim wynajmiesz mieszkanie lub wynajmiesz pokój na Airbnb).

Daje to rządowi dużą motywację do podnoszenia cen, więc tworzy politykę, która je podnosi. Niespodzianka!

Wystarczy spojrzeć na ten wykres cen domów – wyraźnie widać punkt w 1985 r., w którym wprowadzono CGT.

Zielony tekst, różowy pasek, czerwona strzałka dodane do wykresu

Australia radziła sobie dobrze przed 1985 r. bez CGT, więc jeśli chcesz, aby ceny spadły, najpierw musisz usunąć rządową zachętę do ich wzrostu. Myślenie, że obniżenie podatku od nieruchomości spowoduje spadek cen, jest sprzeczne z intuicją, ale nie ma innego sposobu na powstrzymanie rządów przed celowym tworzeniem problemu.

CGT nie jest podatkiem od “zysków”; jest to podatek od różnicy w cenie dolara między zakupem a sprzedażą, który jest podatkiem od inflacji.

Podnoszenie cen przez inflację

Inflacja to erozja siły nabywczej dolara. Na przykład, lody Paddle Pop w 1986 roku kosztowały 25 centów; dziś kosztują 3 dolary.

Dokładnie tak samo dom z cegły z trzema sypialniami w Randwick w 1986 roku kosztował 20 000 USD, a dziś kosztuje 2 miliony USD. To nie jest zysk. To ten sam dom. To dlatego, że dolary są mniej warte.

Wyobraźmy sobie jednak, że dom Randwick za 2 miliony dolarów był nieruchomością inwestycyjną. Różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu, 1,98 miliona dolarów, zostałaby dodana do dochodu podlegającego opodatkowaniu. Rząd opodatkowałby to najwyższą stawką krańcową (pomniejszoną o 50-procentową zniżkę za posiadanie go przez ponad 12 miesięcy). Zabrałby około pół miliona dolarów. (Globaliści z WEF chcą zniesienia tej zniżki, więc zamiast tego zabraliby milion dolarów).

Ale dom był wart tylko tyle samo, co porównywalny dom w tej samej okolicy, tak jak w 1986 roku, kiedy kosztował 20 000 dolarów. To nie jest zysk.

Gdy rząd zabierze te pieniądze, nie będzie cię stać na ponowny zakup tego samego domu: straciłeś na wartości z powodu podatku. Gdzie podziała się ta utracona wartość? Rząd ją zabrał.

Rząd najpierw tworzy inflację, a następnie opodatkowuje ją wraz ze wzrostem cen.

Jedyną ochroną jest dom rodzinny, “główne miejsce zamieszkania”, zwolnione z CGT. Przez długi czas była to twierdza wolności, ale globaliści z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (“MFW”) i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (“OECD”) chcą ją również opodatkować podatkiem CGT, jak donosi AFR.

Podatki dla ciebie, ale nie dla nich

Rozważa się wprowadzenie dodatkowych obciążeń podatkowych w celu wyparcia indywidualnych właścicieli nieruchomości i inwestorów. Jednocześnie podatki są obniżane dla inwestorów instytucjonalnych, korporacji i deweloperów, co ułatwia im przejmowanie gruntów pod zabudowę.

Z czasem doprowadzi to do odebrania ziemi właścicielom typu “mama i tata” i przekazania jej w ręce podmiotów, które doprowadziły do niedoboru mieszkań, a następnie będą mogły “lepiej zarządzać” zasobami mieszkaniowymi Australii.

Podatek gruntowy: pół ceny dla nich, pełna cena dla ciebie

NSW, Queensland, Australia Południowa, Australia Zachodnia i Wiktoria oferują 50-procentową ulgę w podatku gruntowym dla inwestycji typu build-to-rent. W NSW jest to hojnie cofnięte do 2020 roku.

Ty jednak nie otrzymujesz zniżki. Trzeba zapłacić pełną kwotę.

W Wiktorii, A Current Affair opublikował niedawno artykuł o Angie Romasie, którego firma zajmująca się piaskowaniem może upaść po tym, jak rząd wiktoriański zwiększył jego rachunek za podatek gruntowy z 8 700 USD dziesięć lat temu do 203 600 USD obecnie. Jego działalność przemysłowa obejmuje cztery akry ziemi. Co roku w lutym podatek ten wzrasta o 50 000 USD. Jego mała firma nie jest w stanie tego wchłonąć i wkrótce zbankrutuje.

Inwestorzy instytucjonalni i fundusze emerytalne z bilionami dolarów w zarządzanych funduszach nie muszą płacić.

Ulgi podatkowe CGT dla nich, ale nie dla ciebie

Build-to-rent kwalifikuje się do statusu Managed Investment Trust (“MIT”). Oznacza to, że zagraniczni właściciele, którzy nie mogą kupować nieruchomości jako osoby fizyczne, mogą kupować inwestycje typu build-to-rent za pośrednictwem MIT – a ich podatek u źródła jest zmniejszony o połowę z 30% do 15%. Ta 15-procentowa stawka ma również zastosowanie do podatku od zysków kapitałowych.

Kiedy sprzedajesz nieruchomość inwestycyjną, jest ona opodatkowana według maksymalnej stawki, która jest dodawana do dochodu podlegającego opodatkowaniu, ale zagraniczna korporacja, która sprzedaje jednostkę MIT typu build-to-rent innemu inwestorowi, płaci tylko 15% CGT. Macquarie Bank entuzjastycznie napisał, że usunęłoby to znaczącą przeszkodę dla napływu kapitału zagranicznego. Wyobraźmy to sobie.

Australijski urząd skarbowy twierdzi, że w przypadku inwestycji typu build-to-rent można również skorzystać z przyspieszonego odliczenia kapitałowego w wysokości 4 procent, co oznacza, że inwestorzy korporacyjni mogą ubiegać się o zwrot wszystkich swoich odliczeń w ciągu 25 lat. Ty możesz ubiegać się tylko o 2,5% w ciągu 40 lat.

W Nowej Południowej Walii właściciele budynków na wynajem nie muszą płacić dodatkowej opłaty za zakup, a nawet mogą otrzymać zwrot z datą wsteczną do 2020 roku.

Czy wynajem w systemie build-to-rent jest “przystępny cenowo”? Nie

Budowanie pod wynajem jest sprzedawane jako “przystępna cenowo” nieruchomość, aby pomóc biednym najemcom w kryzysie mieszkaniowym, ale w rzeczywistości większość tych inwestycji będzie wynajmowana po pełnej cenie rynkowej. Czynsze nie spadną.

Aby zakwalifikować się do wszystkich ulg podatkowych, inwestycja typu “buduj, by wynajmować” musi tylko 10% mieszkań być “przystępnych cenowo”. A “przystępny cenowo” nie oznacza tego, co myślisz, że oznacza. “Przystępny” oznacza poniżej 75% stawki rynkowej (czyli 74,9%).

Najemcy muszą spełniać progi dochodowe przy podpisywaniu umowy najmu, ale ponownie, nie są to biedni ludzie; mogą zarabiać więcej niż średnia pensja i nadal się kwalifikować. Pojedyncza osoba dorosła musi zarabiać poniżej 120 procent średniej płacy, dwie lub więcej osób dorosłych (łącznie) musi zarabiać poniżej 130 procent średniej płacy, a rodziny muszą zarabiać poniżej 140 procent średniej płacy.

Daje to instytucjom, deweloperom, bankom, zarządzającym funduszami i miliarderom wszystkie ulgi podatkowe bez konieczności zamieszkiwania niepożądanych biednych.

Więcej podatków, aby zmusić cię do opuszczenia domu

Podatek od nieruchomości w stylu amerykańskim co roku od domu

Najlepszym sposobem na zmuszenie cię do opuszczenia domu jest podatek od nieruchomości w stylu amerykańskim, który rośnie co roku wraz z inflacją i musi być płacony w nieskończoność, jak czynsz za coś, co już posiadasz. W ten sposób, gdy będziesz starym emerytem, dostaniesz ogromny rachunek, którego nie będziesz w stanie zapłacić i zostaniesz zmuszony do sprzedaży.

Tealowie to uwielbiają. Allegra Spender z Wentworth Teal, która posiada portfel nieruchomości o wartości 40 milionów dolarów, twierdzi, że chce zamienić opłatę skarbową na roczny podatek gruntowy, ponieważ zależy jej na przystępności cenowej mieszkań.

Globaliści uwielbiają ten pomysł, ponieważ zmusza on biednych ludzi do opuszczenia bogatych obszarów. Jeśli jesteś osobą o niskich dochodach w domu rodzinnym na ładnych przedmieściach, ponieważ mieszkali tam twoi dziadkowie, to roczny podatek gruntowy zmusi cię do opuszczenia tego miejsca.

Zmusza to ludzi do opuszczenia ziemi i zamieszkania w wieżowcach, których właścicielami będą globaliści. Jest to sprzedawane jako “pomoc”, ponieważ usuwa dużą sumę opłaty skarbowej zapłaconą z góry.

Próbują to już wprowadzić na poziomie stanowym, ale Teals lobbują w rządzie federalnym, który bez wątpienia spróbuje tego, gdy tylko nieco zwiększy “kryzys”.

Aby skłonić cię do płacenia rządowi rocznego czynszu od tego, co już posiadasz, rząd udaje, że “pomaga”, zastępując opłatę skarbową rocznym podatkiem od nieruchomości.

Globalistyczny think tank i promotor migracji, Grattan Institute, który jest za tym wszystkim, napisał propozycję, aby zachęcić do tego w Nowej Południowej Walii w 2019 r., Gdzie rząd NSW próbował związać go z ziemią na zawsze.

Departament Skarbu NSW napisał fałszywą analizę, twierdząc, że “przystępne” podatki gruntowe zwiększyłyby własność domów o 6,6% – ale mieszkańcy nie dali się nabrać. Ludzie wiedzą, że w USA, które mają porównywalne roczne podatki, wynoszą one obecnie do 51 000 USD rocznie w Miami za dom, który jest już spłacony. To nie jest własność. To gorsze niż wynajem.

Propozycja NSW była tak przytłoczona sprzeciwem społeczności, że ostatecznie była dostępna dla łatwowiernych nabywców pierwszych domów tylko przez niecały rok.

Ten roczny podatek gruntowy był sprzedawany jako “pomoc” starszym ludziom w downsizingu (tłumaczenie: zmuszanie ich do opuszczenia domów). Zauważ, że nigdy nie argumentowali za umożliwieniem osobom starszym przyjęcia współlokatora przy jednoczesnym utrzymaniu zwolnienia z CGT dla domu rodzinnego, co naprawdę by im pomogło.

Nie ma go teraz, ale globaliści tego chcą, a Teals będą na to naciskać.

Opodatkowanie domu rodzinnego podatkiem CGT

Globaliści z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (“MFW”) i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (“OECD”) lobbowali za tym, donosi AFR.

Fakt, że globaliści piszą raporty na ten temat oznacza, że lobbing trwa, a z Partią Pracy, Zielonymi i Teals u władzy, znajdą oni chłonną publiczność.

Zwiększenie CGT dla Ciebie, ale nie dla nich

Powodem, dla którego istnieje 50-procentowa zniżka CGT na nieruchomość inwestycyjną posiadaną przez ponad rok, jest to, że jest to podatek od inflacji, a nie od zysku, więc im dłużej posiadasz swoją nieruchomość, tym więcej jesteś winien rządowi tylko z powodu inflacji. I tak chcą pozbyć się rabatu.

Globaliści uwielbiają wykorzystywać organizacje charytatywne do atakowania indywidualnych właścicieli domów, aby nie wyglądało na to, że bogate korporacje depczą mamusie i tatusiów. Zamiast tego wygląda na to, że biedni po prostu chcą, aby im pomóc.

ACOSS, rada organizacji charytatywnych i dostawców usług społecznych, wypełniła tę rolę dla globalistów. ACOSS wezwała rząd do zmniejszenia o połowę ulgi w podatku od zysków kapitałowych (“CGT”) z 50% do 25% w ciągu pięciu lat, zmniejszając ją o 5% rocznie. Nie będzie to miało zastosowania do ogromnych korporacji, które posiadają nieruchomości typu build-to-rent, które płacą jedynie 15% CGT.

Usunięcie ujemnego oprocentowania

ACOSS ponownie chce, aby rząd ograniczył ujemną dźwignię finansową dla nowych inwestycji, tak aby straty inwestycyjne mogły być kompensowane jedynie z dochodem z inwestycji, a nie z wynagrodzeniami, i stopniowo wycofywał ujemną dźwignię finansową dla istniejących inwestycji w ciągu pięciu lat.

To demonizuje indywidualnych inwestorów posiadających tylko kilka nieruchomości, którzy muszą kompensować straty ze swoimi dochodami, aby móc sobie na nie pozwolić. Nie będzie to miało wpływu na międzynarodowe korporacje, które po prostu wynegocjują kolejne wyłączenie lub dotację.

Tymczasowy podatek CGT od superannuacji

Jest to proponowany podatek w wysokości 15% od “zarobków” super funduszu dla sald powyżej 3 milionów dolarów. Nie jest on indeksowany do inflacji, a “zarobki” oznaczają wartość aktywów w superfunduszu – dotyczy więc niezrealizowanych wzrostów cen aktywów.

Podatek tymczasowy naliczany jest na podstawie szacunkowej wartości akcji lub nieruchomości w przypadku ich sprzedaży – gdy nie zostały one sprzedane. Oznacza to, że jeśli kupiłeś nieruchomość inwestycyjną za pośrednictwem swojego superannuation, a inflacja / migracja spowoduje wzrost cen, tak że saldo twojego super salda przekroczy 3 miliony dolarów, rząd poprosi cię o pieniądze. Jeśli nie masz pieniędzy, będziesz musiał sprzedać nieruchomość, aby zapłacić podatek. Będzie to bolesne dla osób, które wykorzystały samodzielnie zarządzane super środki do zakupu nieruchomości inwestycyjnych.

Szacuje się, że 17 000 samodzielnie zarządzanych super funduszy posiada grunty rolne, a 13 000 posiada nieruchomości biznesowe, zgodnie z badaniami cytowanymi przez National Farmers Federation, która stwierdziła, że podatek ten uderzy w drobnych rolników i wypędzi ich z rodzinnej ziemi, ponieważ starsi rolnicy często trzymają swoje aktywa w samodzielnie zarządzanym super funduszu i dzierżawią je swoim dzieciom w celu uzyskania dochodu emerytalnego.

Rząd nie zwróci ci jednak pieniędzy, jeśli poniesiesz nominalną stratę, a jedynie ulgę podatkową, którą możesz odliczyć od przyszłych zysków.

Podatek tymczasowy jest zawsze bezpośrednim atakiem na własność prywatną, a jeśli myślisz, że zaszkodzi tylko bogatym, pomyśl jeszcze raz.

To jest cienka krawędź klina. Kiedy już przekonają cię do zaakceptowania go “tylko dla bogatych”, będą go stopniowo rozszerzać. Grupy inwestorów zaapelowały w marcu do Partii Pracy, by nie rozszerzała tego na nieruchomości poza superfirmami, trustami rodzinnymi i gospodarstwami rolnymi.

Pamiętasz, jak w 1990 r. dług HECS za dowolny dyplom uniwersytecki wynosił 1800 USD rocznie? Obecnie trzyletnie studia z zakresu księgowości kosztują 48 000 USD, podczas gdy limit HECS dla medycyny, stomatologii lub weterynarii wynosi ponad 182 000 USD. Rządy nie mogą się oprzeć rozszerzaniu podatków, gdy już je wprowadzą.

[Uwaga od The Exposé: HECS, czyli Higher Education Contribution Scheme, to pożyczka od australijskiego rządu, która umożliwia kwalifikującym się krajowym studentom wspieranym przez Commonwealth odroczenie składki studenckiej w formie pożyczki. Pozwala to studentom sfinansować studia bez konieczności płacenia z góry, a następnie spłacić pożyczkę za pośrednictwem systemu podatkowego po osiągnięciu określonego progu wynagrodzenia. Jeśli ktoś pożycza pieniądze od podatników, musi je zwrócić do kasy publicznej. Dlatego też, gdy dana osoba kończy studia i uznaje się, że zarabia wystarczająco wysokie wynagrodzenie, aby móc sobie pozwolić na rozpoczęcie spłaty pożyczki HECS, spłaty są dokonywane za pośrednictwem systemu podatkowego. HECS to spłata pożyczki, a nie podatek. W Wielkiej Brytanii istnieje niemal identyczny program dla studentów uczelni wyższych. W Wielkiej Brytanii jest zaskakująca liczba studentów, którzy wydają się nie rozumieć, że jeśli zaciągnąłeś pożyczkę, to trzeba ją spłacić. Niemal przy każdych wyborach studenci ponownie protestują przeciwko spłacie pożyczek studenckich, ponieważ nie chcą ich spłacać, gdy zaczną zarabiać na życie, a studenci, którzy głosują w wyborach powszechnych po raz pierwszy, decydują, na którą partię głosować, opierając się wyłącznie na tej kwestii. To sprawia, że chce się podnieść wiek wyborczy do 25 lat].

W końcu i tak by do tego doszło, dzięki stworzonej przez rząd inflacji, która podnosi wszystkie ceny poprzez dewaluację pieniądza. Ponieważ inflacja ma największy wpływ na aktywa przechowywane przez długi czas, takie jak nieruchomości, a podatek tymczasowy jest tak diaboliczny, ludzie będą zmuszeni do sprzedaży tych nieruchomości w super.

Jak napisał Ashley Owen z Morningstar: “Ludziom z saldami super powyżej progu lepiej będzie trzymać te same aktywa poza super, płacąc podatek według najwyższej osobistej krańcowej stawki podatkowej wynoszącej 47%, niż pozostawić je w super, płacąc nowy podatek”.

Jest to bezpośredni atak na prawo do posiadania własności. Nie chcą klasy średniej, która w ogóle posiada swoje domy – chcą społeczeństwa stałych najemców, którzy robią to, co im każą ultrazamożni, którzy będą dyktować, czy możesz gotować na gazie, czy nie, i jakie leki musisz sobie wstrzykiwać.

ACOSS ponownie zachęca rząd do zmniejszenia o połowę zniżki CGT dla super funduszy, zakazania samodzielnie zarządzanym super funduszom emerytalnym (“SMSF”) zaciągania pożyczek w celu inwestowania w nieruchomości oraz zmuszenia ludzi do płacenia CGT od ich super funduszy po przejściu na emeryturę.

Wycena kosztów budowy

Do materiałów budowlanych stosuje się cały szereg nowych przepisów i ocen ekologicznych. Zwiększa to koszty ponoszone przez drobnych właścicieli budynków oraz mamy i tatusiów posiadających tylko własny dom lub jedną nieruchomość inwestycyjną, którą chcą naprawić lub rozbudować albo zburzyć i odbudować.

W NSW nowe “standardy zrównoważonego rozwoju” weszły w życie w 2023 r., aby “przybliżyć NSW do zera netto” i zgodnie z federalnym kodeksem budowlanym z 2022 r. (więc wpłynie to również na inne stany).

“Standardy zrównoważonego rozwoju” wykorzystują Nationwide House Energy Rating Scheme (“NatHERS”) do pomiaru obciążeń grzewczych i chłodniczych, a następnie, gdy istnieje punkt odniesienia, ustalają standardy wydajności cieplnej, które są oceniane na ich podstawie.

Nowe standardy wymagają podwyższenia oceny NatHERS z 5,5 do 7 gwiazdek. Ze względu na normy w Sydney nie można położyć dachu w ciemnym kolorze. Oferują one niskoemisyjne obliczenia zastępcze cementu, dzięki czemu można wybrać preferowane przez rząd materiały budowlane: to Twój wybór, ale będziesz musiał dostosować swój budynek do standardów.

Zasady te są wprowadzane przez globalistów z WEF w celu kształtowania rynku na ich korzyść. Na przykład była dyrektor wykonawcza Lendlease, Maria Atkinson, jest obecnie przewodniczącą Fundacji Holcim, organizacji filantropijnej utworzonej przez Grupę Holcim w 2003 r. jako narzędzie do lobbowania na rzecz “zrównoważonego projektowania”.

Holcim jest partnerem WEF, jedną z największych na świecie korporacji produkujących materiały budowlane, takie jak beton i asfalt. Działa w 70 krajach.

Na swojej stronie internetowej podaje, że jej beton towarowy jest teraz “niskoemisyjny”, co umożliwia “niskoemisyjne budownictwo” na dużą skalę. Pomogłoby to Holcimowi uzyskać duże kontrakty na dostawy dla rządowych projektów infrastrukturalnych, nawet jeśli nie byłby najtańszym dostawcą – o ile rząd musiałby osiągnąć jakiś sztuczny “niskoemisyjny” cel poprzez użycie “zrównoważonych materiałów”.

Pani Atkinson założyła również “Green Building Council of Australia”, która na swojej stronie internetowej twierdzi, że chce “planu dla budynków o zerowej emisji netto do 2050 r.” – tak jak chce tego WEF.

Ocenia ona “zrównoważony rozwój” projektów, przyznając “zielone gwiazdki” budynkom, które są “niskoemisyjne”. Zdobycie “zielonych gwiazdek” pomaga projektom zabezpieczyć finansowanie, gdy muszą być zgodne z nowymi przepisami rządowymi dotyczącymi “zrównoważonych miast” – za którymi lobbuje sama Rada. Tak więc deweloperzy i rządy są zachęcani do wybierania dostawców takich jak Holcim, który jest również członkiem Green Building Council, wspiera cele rozwojowe ONZ i ma bardzo wysoką ocenę środowiskową, społeczną i zarządzania (“ESG”).

Stwarza to barierę wejścia dla konkurentów Holcim. Mniejsze firmy mogą oferować tańszy lub lepszy beton, ale jeśli nie mają odpowiednich kontaktów lub “zielonych gwiazdek”, nie otrzymają dużych kontraktów – bez względu na to, jak dobre są.

Australijski konkurent Boral musiał zmniejszyć zawartość cementu portlandzkiego w swoim betonie, zastępując go popiołem lotnym i żużlem wielkopiecowym, aby “zdekarbonizować” swój cement i móc konkurować z nonsensem emisji dwutlenku węgla wymuszonym przez oceny “zielonych gwiazdek”.

Wspierany przez Teals: Partia globalistów

Podczas kampanii wyborczej Teals przedstawiają się jako niezależni, ale w rzeczywistości są niezarejestrowaną partią polityczną wspieraną przez miliardera Simona Holmesa à Court, działacza na rzecz nonsensu węglowego.

Simon jest synem pierwszego australijskiego miliardera, nieżyjącego już Roberta Holmesa à Court, który był właścicielem John Holland Group, firmy budującej infrastrukturę dróg i mostów. Rodzina sprzedała firmę Chinom w 2015 roku.

Brat Simona, Paul, jest właścicielem rodzinnej firmy zajmującej się hodowlą bydła, Heytesbury Pastoral, i jest największym baronem ziemskim w Australii. Paul nie zamierza niczego posiadać i być szczęśliwym. W przeciwieństwie do każdej innej dużej korporacji, strona internetowa Heytesbury Pastoral w żaden sposób nie uznaje aborygeńskich tradycyjnych właścicieli ziemi, “przeszłości, teraźniejszości i przyszłości” – mimo że jej posiadłości obejmują dawną stację brytyjskiego lorda Vesteya w Wave Hill, NT, miejsce słynnego strajku Gurindji w 1966 r., w którym Vincent Lingiari poprowadził aborygeńskich hodowców i pracowników w dziewięcioletnim sporze, który zakończył się przyjęciem pierwszego ustawodawstwa dotyczącego praw do ziemi Aborygenów.

Jest to ciekawe pominięcie, biorąc pod uwagę, że jego brat, Simon Holmes à Court, jest w pełni globalistą, forsującym bzdury dotyczące emisji dwutlenku węgla WEF i agendę budowania pod wynajem. Studiował kognitywistykę i informatykę w Dartmouth College, amerykańskiej szkole badawczej Ivy League w New Hampshire, a następnie spędził pięć lat w Dolinie Krzemowej.

Organizacja finansująca Simona. Climate 200, wsparł około 35 Teals w wyborach federalnych w 2025 r., głównie do izby niższej. W przypadku niektórych z nich sfinansowała nawet 75% kosztów kampanii, a 19 kandydatów otrzymało średnio 40% darowizn od fundacji, donosi ABC.

Climate 200 kupiła reklamy w mediach społecznościowych, wydając ponad 300 000 dolarów na Facebooku i zalewając kobiece kanały na Instagramie w Międzynarodowy Dzień Kobiet, aby podkreślić 28 kandydatek Teals, z większą ilością pieniędzy na reklamy Google, jak donosi Katina Curtis.

Simon powiedział na przedwyborczym lunchu National Press Club, że Climate 200 wspiera wszelkie autentyczne oddolne grupy, które wspierają “kobiety, uczciwość i klimat”, przeprowadził “proces słuchania” społeczności, a następnie wybrał kandydata w wyborach.

Prawdziwa dziennikarka, Dana Daniel z The Canberra Times, zadała mu w końcu trudne pytanie. Zapytała, czy jego model finansowania zachęcał grupy “głosów” do wyrastania wokół wcześniej wybranego kandydata, który zaznaczył pola Climate 200, zamiast być prawdziwie organicznym.

Podała przykład Jessie Price, pretendentki do mandatu ACT w Bean, wybranej przez “grupę społeczną” Voices of Bean, założoną przez Jessie i osobę, która nie mieszkała w okręgu wyborczym – która następnie prowadziła jej kampanię.

“Do dzisiejszego ranka grupa wciąż zbierała 100 podpisów od zwolenników mieszkających w okręgu wyborczym, aby zarejestrować swojego kandydata w AEC” – powiedziała pani Daniel podczas wydarzenia 12 marca.

Simon powiedział, że nie wie, kto “nakarmił ją” pomysłem, że biegają po Canberze w poszukiwaniu podpisów pod formularzem nominacji. “AEC nie wydała formularzy nominacji na te wybory”, powiedział, dodając, że ma wskaźniki, aby upewnić się, że kandydaci są opłacalni. To jest przewodnik nominacji AEC, Dana Daniel miał rację.

Teals są teraz główną siłą. W majowych wyborach zdobyli osiem mandatów w niższej izbie parlamentu: Wentworth (Allegra Spender), Warringah (Zali Steggall), Mackellar (Sophie Scamps), Curtin (Kate Chaney), Mayo (Rebekah Sharkie), Clark (Andrew Wilkie), Indi (Helen Haines) i Kooyong (Monique Ryan). Dwa miejsca na ostrzu noża są nadal kwestionowane: Goldstein (Zoe Daniel) i Bradfield (Nicolette Boele) poprosili o ponowne przeliczenie głosów, co może zwiększyć ich liczbę do 10.

Teals uzyskali ponad 40 procent głosów w kolejnych ośmiu mandatach, które tylko nieznacznie przegrali: Bean (Jessie Price), Monash (Deb Leonard), Cowper (Caz Heise), Franklin (Peter George), Groom (Suzie Holt), Wannon (Alex Dyson), Farrer (Michelle Milthorpe) i Fremantle (Kate Hulett).

Kolejnych 12 Teals nie miało szans na wygraną, ale przynajmniej uzyskało ponad 10 procent głosów, co oznacza, że zwróciły im się koszty wyborów.

David Pocock (I’m not a Teal) zdobył miejsce w Senacie.

Gdyby wygrało wszystkich ośmiu Teals, którzy nie zdobyli mandatów, Teals mieliby więcej mandatów w izbie niższej niż Nationals (15).

Teals forsują globalistyczne programy WEF, które przekazują podatki w ręce korporacji, takie jak bzdury dotyczące emisji dwutlenku węgla i budowanie pod wynajem. Robią to poprzez fałszywe konsultacje społeczne, które pochodzą prosto z podręcznika korporacyjnego firm takich jak McKinsey.

Organizują zespół ekspertów, wybranych do dojścia do “właściwych” wniosków na scenie, a następnie zachęcają publiczność do udziału. Prowadzący zapisują twoje sugestie na papierze rzeźniczym, aby pokazać ci, że jesteś słuchany.

W ten sposób mogą powiedzieć, że konsultowano się ze społecznością i sami wymyślili rozwiązania – a społeczność będzie postrzegana jako odpowiedzialna za wynik, na który w rzeczywistości nie miała nic do powiedzenia. Jest to zarządzane scenicznie budowanie marki korporacyjnej dla demokracji.

Teals naciskają na budowę do wynajęcia od co najmniej 2023 roku. Allegra Spender z Wentworth, Zali Steggall z Warringah, Sophie Scamps z Mackellar, Kate Chaney z Curtin i Monique Ryan z Kooyong przeprowadziły podobne “konsultacje społeczne” w sprawie “kryzysu” mieszkaniowego.

Na swoich forach Allegra gościła Grattan Institute wraz z ekonomistą PropTrack Paulem Ryanem (znanym z ignorowania popytu migracyjnego), organizacjami charytatywnymi zajmującymi się mieszkalnictwem i Lucy Turnbull (żoną Malcolma Turnbulla, byłego premiera Australii i bankiera inwestycyjnego) – wszyscy “interesariusze” z pewnością zgodzą się na rozwiązania Teal.

Jeśli publiczność zasugeruje zmniejszenie imigracji, pomysł ten zostanie szybko odrzucony.

Wszystkie “rozwiązania społeczne” proponowane przez Teals wiążą się z globalistycznymi celami: większymi podatkami (zastąpienie opłaty skarbowej rocznym podatkiem gruntowym w stylu amerykańskim), dotacjami rządowymi dla deweloperów przystępnych cenowo mieszkań i “zachętami” do budowania pod wynajem, przez co rozumie się dotacje rządowe i ulgi podatkowe dla deweloperów, większe zagęszczenie, mniej przepisów dotyczących planowania, szybsze zatwierdzanie – wszystko po to, by pomóc deweloperom.

Zali Steggall zgodziła się z linią partii, wspierając budowanie pod wynajem, mimo że nie przyniesie to korzyści mieszkańcom Warringah, a Monique Ryan również głosowała za tym po przeprowadzeniu własnych “forów społecznościowych”. Senator David Pocock, który upiera się, że nie jest Teal, również poparł naciski Teal na budowę do wynajęcia.

Sophie Scamps zapewniła, że jej jury mieszkaniowe przedstawi właściwe sugestie, włączając Melissę Neighbour z Sydney YIMBY do panelu ekspertów. Jak donosi Marie Healy, głównymi klientami firmy Sky Planning pani Neighbour są budowniczowie i deweloperzy.

Zaprosiła również Richarda Dennissa z The Australia Institute, który opowiada się za wyższymi podatkami dla “zamożnych inwestorów” (posiadających jedną lub dwie nieruchomości inwestycyjne) – ale nie dla wartych biliony dolarów korporacji budujących pod wynajem.

Po zaproszeniu ekspertów do swojego “jury mieszkaniowego”, które zostało poddane warsztatom korporacyjnym, aby dojść do właściwych wniosków, Scamps złożyła wniosek do rządu o zbadanie i rozszerzenie możliwości budowania pod wynajem na północnych plażach, w tym z “zachętami finansowymi”, określając je jako “niezbędni pracownicy”.

Organizacje non-profit, ośrodki analityczne i uniwersytety

YIMBYs: Astro-Turfing deweloperów

YIMBY to lobby deweloperów “tak, na moim podwórku”, udające obudzoną młodzież, która chce wieżowców w przystępnych cenach – ponieważ wieżowce są świetne, a historyczne budynki i otwarta przestrzeń są głupie i samolubne, a migracja nie istnieje. W ekonomii istnieje tylko podaż, a nie popyt na YIMBY, jak wskazuje ekonomista Leith Van Onselen.

YIMBY szczególnie nienawidzą dziedzictwa. YIMBY jest uwielbiane i promowane przez globalistyczny Grattan Institute.

Organizacje charytatywne, ACOSS

Formuła WEF dla partnerstw publiczno-prywatnych wiąże również grupy charytatywne i organizacje pozarządowe w celu politycznego zszycia całego społeczeństwa.

ACOSS, Australijska Rada Usług Socjalnych, prowadzi działania mające na celu wyparcie inwestorów typu mama i tata za pomocą podatków od nieruchomości, które nie będą miały zastosowania do globalistów budujących pod wynajem. Można się zastanawiać, dlaczego ci wojownicy o sprawiedliwość społeczną i obrońcy ubogich mieliby stanąć po stronie międzynarodowych korporacji.

Twoje podatki płacą organizacje charytatywne (w tym wiele powiązanych lub zależnych od członków ACOSS) w celu zapewnienia mieszkań socjalnych za pośrednictwem funduszu Housing Australia Future Fund o wartości 10 miliardów dolarów. Jak dotąd, 6,6 miliarda dolarów na 91 projektów zostało przeznaczonych dla tych grup.

Członkowie ACOSS czerpią korzyści z pompowania migracji, ponieważ tworzy to pulę zubożałych ludzi, którym mogą świadczyć usługi. Gdyby nie było kryzysu mieszkaniowego, nie otrzymaliby tych funduszy.

ACOSS odmawia więc przeciwstawienia się masowej migracji i zamiast tego przyłącza się do demonizowania własności prywatnej dla drobnych inwestorów, wzywając rząd federalny do podniesienia podatków od nieruchomości i zakazując samozarządzającym się super funduszom zaciągania pożyczek na inwestycje w nieruchomości (podczas gdy przemysłowi super i miliarderzy, tacy jak Harry Triguboff, otrzymują ulgi podatkowe na budowę wieżowców na wynajem wieczysty).

Instytut Grattana i uniwersytety

Wszystkie uniwersytety wspierają ogromną liczbę migrantów, ponieważ ich dochody zależą od zagranicznych studentów płacących czesne.

Korporacje budują sojusze i partnerstwa z największymi uniwersytetami poprzez programy finansowania, stypendia i wspieranie powiązań branżowych w zakresie ścieżek kariery. Globaliści z WEF zawsze najpierw celują w środowiska akademickie, wiążąc je ze swoimi programami, tak jak zrobili to z przemysłem mRNA, aby skutecznie kontrolować dyskurs publiczny za pośrednictwem ekspertów. Instytuty takie jak Grattan dodają następnie dodatkowy balast z zewnątrz, pozornie niezależny, ale w rzeczywistości reprezentujący te same globalistyczne interesy.

Grattan jest finansowany przez National Australia Bank, BHP, Uniwersytet w Melbourne, rząd wiktoriański i federalny oraz bogate filantropie, takie jak Myer Foundation.

Grattan prowadzi kampanie na rzecz większej migracji i przedstawia kryzys mieszkaniowy jako kwestię podaży, ignorując przytłaczający popyt migracyjny.

Kulturowe niszczenie praw własności prywatnej

Ruch globalistyczny dąży do zniszczenia idei, że jako jednostka powinieneś mieć prawo do posiadania własności prywatnej. Na każdym kroku atakuje się suwerenność jednostki nad własnością, za którą zapłaciła, na rzecz kolektywu.

Urzędy ds. tytułów własności ziemi sprzedane, a akty własności zniszczone

Kamieniem węgielnym australijskiego systemu własności prywatnej jest to, że musi istnieć dokładny zapis, że jesteś właścicielem tego, co kupiłeś, a twoje prawa są gwarantowane przez państwo i prawnie egzekwowalne w sądach.

Przez ponad 200 lat biuro NSW Land Titles Office prowadziło ewidencję transakcji dotyczących nieruchomości. Wspierało ono system Torrens Title, działający od 1863 r., który tworzy prawa dla właścicieli gruntów gwarantowane przez państwo.

Właściciel (lub jego bank do czasu spłaty kredytu hipotecznego) posiadał tytuł własności do swojego domu, fizyczny dokument uznawany przez sądy za prawny akt własności. Wszystko to zmieniło się pod koniec 2016 r., kiedy rząd NSW wydzierżawił biuro ds. tytułów prawnych na 35 lat firmie NSW Land Registry Services (należącej do konsorcjum Australian Registry Investments) za 2,6 mld USD.

Sydney Morning Herald donosi, że rząd przetrwał miesiące krytyki ze strony organizacji takich jak Law Council of Australia, Law Society of NSW, Real Estate Institute of NSW i Institution of Surveyors, które kwestionowały powody prywatyzacji niezawodnego aktywa, które generowało 130 milionów dolarów zysku rocznie.

Z uzyskanych w ten sposób środków, 1 miliard dolarów przeznaczono na modernizację trzech stadionów piłkarskich, które tego nie potrzebowały. Pozostałe 1,6 miliarda dolarów trafiło do funduszu Restart NSW, z którego w 2024 roku 1 miliard dolarów został przeniesiony do funduszu Energy Security Corporation, aby zapłacić za bzdury związane z emisją dwutlenku węgla, takie jak turbiny wiatrowe w Dunnedo.

Rząd stanowy NSW nadal gwarantuje tytuł własności na mocy “Ustawy o nieruchomościach z 1900 r.”, ale fizyczny akt własności nie jest już dokumentem prawnym uznawanym przez sądy. Ta ochrona prawna została zniszczona 11 października 2021 roku. Dla NSW był to 9/11: wszystkie akty własności zostały anulowane. Teraz istnieje tylko jeden punkt prawdy, który mówi o tym, co posiadasz, i jest to zapis cyfrowy przechowywany przez Australian Registry Investments.

Australian Registry Investments jest obecnie własnością Aware Super, The Infrastructure Fund (zarządzanego przez Macquarie Asset Management) i UTA Registry Investments Trust (funduszu infrastrukturalnego o wartości 8 miliardów dolarów dla inwestorów instytucjonalnych). Firma przeniosła 130 serwerów Land Titles Office do Amazon Web Services, dzięki czemu Jeff Bezos kontroluje teraz jedyny cyfrowy zapis własności domu.

W lutym Biuro Audytu NSW zaleciło, aby Biuro Sekretarza Generalnego zapewniło zgodność z Polityką Cyberbezpieczeństwa NSW, w tym z wymogami dotyczącymi stron trzecich.

Nie panikujmy jednak – wszyscy są zaangażowani w Net Zero, wskaźniki ESG i uznanie tradycyjnych właścicieli, co jest oczywiście najważniejsze.

Prywatyzacja tytułów własności ziemi odbywa się w całym kraju, w tym w Wiktorii, Australii Południowej, Queensland (przeniesiona do Queensland Future Fund, który nadal jest własnością rządu, ale zarządzany przez Queensland Investment Corporation) i Australii Zachodniej, przy czym większość jurysdykcji zmienia właściciela od około 2018 do 2021 roku.

Demonizacja jest tutaj

Samolubne pustostany zagarniają domy przyjazne rodzinie – to już się zaczęło. Globaliści podzielą nas przeciwko sobie, a następnie wkroczą do akcji, by dostosować nas do swoich rozwiązań.

“Samolubni właściciele domów” to ci, którzy mają jedną lub dwie nieruchomości inwestycyjne, aby sfinansować swoją emeryturę – a może tylko własny dom. TUTAJ Nieruchomości uderzają w “upartych pustostanów” – to ich wina. To nigdy nie jest Harry Triguboff ze swoimi 10 000 jednostek Mereton, lobbujący za większą migracją.

“Jak dotąd w tym stuleciu Australia zaimportowała do Australii migrantów o wartości Sydney, a taka liczba ludzi wymaga mieszkań o wartości Sydney” – powiedział główny ekonomista Macrobusiness Leith Van Onselen. “Wyraźnie widać więc, że główną przyczyną niedoboru mieszkań jest nadmierna imigracja. To nie dlatego, że osoby z wyżu demograficznego pozostają nieco dłużej w swoich domach”.

Allegra Spender i Teals lobbują za wprowadzeniem rocznego podatku od nieruchomości w stylu amerykańskim, który zastąpiłby opłatę skarbową, aby “pomóc” osobom starszym opuścić ich domy, aby młode rodziny mogły z nich lepiej korzystać.

Etos leżący u jego podstaw jest destrukcyjny dla całej koncepcji własności prywatnej. To pomysł, że kolektyw może podejmować decyzje dotyczące twojego życia, których nie jesteś w stanie powstrzymać.

Witamy w kraju: To nie jest twój kraj

Ponadnarodowe korporacje i globaliści WEF nie kochają niczego bardziej niż zakładanie czarnej twarzy i udawanie, że troszczą się o Aborygenów, których zatrudniają do ceremonii “powitania w kraju” na każdej konferencji i szkoleniu.

Ich strony internetowe są pokryte wyrazami uznania dla “przeszłości, teraźniejszości i przyszłości” tradycyjnych właścicieli, Planami Działania na rzecz Pojednania, a teraz obchodzą “smutny dzień” imprezami firmowymi. Reklamy autobusowe dotyczące Tygodnia Naidoc pojawiają się już w marcu, ale tygodniowy festiwal Aborygenów odbywa się dopiero w lipcu.

Nie daj się zwieść. Globaliści mają w dupie Aborygenów – i nie jest to “sygnalizowanie cnoty”, to coś znacznie gorszego. Mówią ci, że:

  • ich korporacje będą ingerować w politykę, oraz
  • nie można kupić i posiadać ziemi w Australii, ponieważ “zawsze była, zawsze będzie” własnością innych.

Nie ma znaczenia, ile dziesięcioleci oszczędzałeś na depozyt, aby zapłacić za własny dom – nie jest on twój, nawet po spłaceniu całego kredytu hipotecznego wraz z odsetkami. To dlatego podczas uroczystości Anzac Day Dawn Service szydzono z nas chamskim “zaprzeczeniem ojczyzny”. Nie obwiniajmy Aborygenów, oni również są oszukiwani. Poszczególni Aborygeni również nie są jej właścicielami – to ziemia korporacji.

Właśnie dlatego globaliści demonizują brytyjską historię kolonialną – ponieważ Brytyjczycy stworzyli system, który chronił prawo jednostki do posiadania własności. Globaliści chcą, abyśmy odrzucili brytyjską historię kolonialną jako całe zło, ludobójstwo, cały czas, cała ziemia jest kradziona, nie jest twoja – aby mogli zastąpić ten system czymś innym.

Właśnie dlatego Dzień Australii jest atakowany, w tym przez Radę Miasta Sydney, która zamiast tego świętuje Chiński Nowy Rok i odmawia wywieszenia australijskiej flagi 26 stycznia. Dzień ten upamiętnia założenie brytyjskiej kolonii w Sydney Cove w 1788 roku. Chcą, abyśmy znienawidzili naszą historię, aby można ją było zastąpić czymś, czego chcą: jak Pol Pot, który przywrócił Kambodżę do roku zerowego. Niekończąca się zmiana nazw miejsc pomaga wymazać historię kolonialną.

Miło jest rozpoznawać imiona Aborygenów, ponieważ jest to historia naszego wspólnego kraju. Ale to jest teraz wszędzie i cały czas. Czy Queensland naprawdę musiało zmienić nazwę Fraser Island na “K’gari”?

Ziemia Aborygenów: Straszna przyszłość dla nas wszystkich

Bezterminowa własność zbiorowa: nie będziesz miał nic na własność

Aborygeni zostali wysiedleni przez brytyjską kolonizację. Czasami wywoływało to konfrontację, innym razem plemiona Aborygenów przybywały z buszu, by żyć na wybiegach bydła, pracując jako hodowcy w zamian za mieszkanie i żywność.

W latach sześćdziesiątych XX wieku wzrosła presja na zwrot ziemi Aborygenom. Wave Hill Walk-off z 1966 r. pod przewodnictwem Vincenta Lingiari doprowadził do uchwalenia federalnej ustawy o prawach Aborygenów do ziemi (“ALRA”), która zwracała ziemie koronne tradycyjnym właścicielom. Decyzja z 2008 r. w sprawie Blue Mud Bay rozszerzyła te prawa na plaże i obszary międzypływowe.

Rząd Whitlama był zdeterminowany, aby przyszłe pokolenia Aborygenów nie zostały po raz drugi wywłaszczone ze swojej ziemi poprzez jej sprzedaż. Popełniono więc fatalny błąd: ALRA ustanowiła własność ziemi Aborygenów jako niezbywalny tytuł własności. Nie można jej kupić, sprzedać ani obciążyć hipoteką. Jest ona wieczystą własnością wspólnoty, zarządzaną przez radę gruntową. Daje to radom gruntowym ogromną władzę i niszczy koncepcję indywidualnej własności.

Możesz zostać przeniesiony, jeśli znajdziesz się po złej stronie krewnego członka rady gruntowej, więc nikt nie dba o swój dom ani nie rozpoczyna działalności gospodarczej – i tak nie możesz uzyskać ubezpieczenia ani pożyczki, nawet na założenie małej piekarni.

Odległe społeczności są zatem zepsute i zniszczone, pomimo miliardów dolarów podatników napływających dekada po dekadzie. Każdy jest właścicielem wszystkiego, więc nikt nie jest właścicielem niczego.

Problem ten ma rozwiązanie: 99-letnie dzierżawy były testowane na wyspach Tiwi w stanie NT, a wyniki były jak kreda i ser. Ludzie, którzy mieli prawo własności swojego domu przez 99 lat, nagle je pokochali. Okazuje się, że ludzie, którzy są właścicielami swoich domów, sadzą ogrody i malują ściany. Kiedy nigdy nie możesz posiadać niczego na własność, tylko wtedy cię to nie obchodzi. To samo dotyczy każdego.

Według Komisji Produktywności do czerwca 2024 r. 16,1% powierzchni Australii było kontrolowane przez korporacje aborygeńskie lub znajdowało się w wyłącznym posiadaniu rządu do użytku Aborygenów. Ponad 80 procent linii brzegowej Terytorium Północnego jest obecnie ziemią Aborygenów w ramach ALRA, podobnie jak ponad połowa jego powierzchni lądowej, donosi NT Seafood Council.

Zamiast pomagać Aborygenom w zmianie tego systemu, globaliści narzucają ten model nam wszystkim. Korporacje będą zarządzać wszystkimi budynkami mieszkalnymi, jeśli globaliści dostaną to, czego chcą, i będą one własnością zbiorową za pośrednictwem ogromnych zarządzających funduszami instytucjonalnymi, takich jak BlackRock. W ten sposób niszczą ideę, że ziemia może być w ogóle własnością człowieka, kiedykolwiek.

Rodzimy tytuł własności: Zmniejszanie znaczenia “własności”

Ustawa o tytułach rdzennych z 1993 r. ustanowiła inną formę uznawania gruntów Aborygenów niż ALRA. Nadaje ona zestaw praw do ziemi, ale nie jest tym samym, co tytuł własności wspólnoty przyznany na mocy ALRA. Obejmuje on prawo dostępu i obozowania na danym obszarze, polowania, łowienia ryb i zbierania żywności, a w niektórych przypadkach posiadania, zajmowania i użytkowania go – informuje NSW Aboriginal Land Council.

Tam, gdzie ALRA oddaje tylko niewykorzystane grunty Korony, ustawa o tytułach rdzennych może nadawać prawa do parków narodowych, lasów państwowych, niektórych rodzajów niewyłącznych dzierżaw, zezwoleń i licencji, wód śródlądowych i morskich. Ponownie, wszystkie te prawa przechodzą w ręce struktury korporacyjnej.

Posiadacze Native Title muszą utworzyć korporację, zwaną Prescribed Body Corporate (“PBC”), aby reprezentować ich jako grupę i zarządzać ich interesami. PBC może sprzedać te prawa, jeśli posiadacze rdzennych tytułów wyrażą na to zgodę.

Tworzy to nową kategorię praw, która jest mniej pewna, nakłada się na istniejące prawa – w pewnym sensie symboliczne, ale też nie – i może być posiadana tylko przez strukturę korporacyjną, a nie przez osoby fizyczne.

Nacisk na erozję indywidualnych praw własności nadchodzi ze wszystkich stron, w tym od największych korporacji, banków, inwestorów instytucjonalnych, miliardowych filantropii, organizacji charytatywnych, ONZ i innych ponadnarodowych organów globalistycznych. W parlamencie Zieloni, Teals i Labor wspierają globalistyczną agendę.

Przeciwstawienie się tej globalnej presji może być prawie niemożliwe, ale musimy spróbować – ponieważ jeśli nam się nie uda, nasze społeczeństwo będzie zupełnie nie do poznania.

Źródło: https://expose-news.com/2025/05/27/mass-immigration-used-to-create-a-housing-crisis/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x