Menu

Dlaczego szczepionki stały się religią?

21 listopada, 2025 - Szczepionki
Dlaczego szczepionki stały się religią?
Listen to this article
0
(0)

Autor: Lekarz ze Środkowego Zachodu USA

W miarę jak coraz więcej osób budzi się z zagrożeniami związanych ze szczepionkami, stopniowo odkrywają problem, z którym obrońcy bezpieczeństwa szczepionek muszą się mierzyć od dziesięcioleci—rozmowa z fanatykami szczepionek to jak rozmowa z ceglanym murem i niezależnie od dowodów, których przedstawiasz, nie możesz do nich dotrzeć (czasem wydaje się, że rozmawiasz z religijnym fanatykiem, który nie chce nawet rozważyć “bluźnierstwa, które wyrzucasz”).

Na przykład w 2009 roku, po tym jak nefrolog dr Suzanne Humphries zauważyła, że pacjenci (szczególnie hospitalizowani) ciągle rozwijają niewydolność nerek po szczepieniu przeciw grypie, spotkała się z dużym oporem wobec prób odłożenia szczepień.

W przeszłości, gdy konsultowano mnie w sprawach niewydolności nerek i mówiłem: “To była statyna/antybiotyk/diuretyk!”, lek natychmiast odstawiano — bez żadnych pytań. Teraz jednak zastosowano nowy standard wobec szczepionek. Nie miało znaczenia, że notatki internisty w dokumentacji mówiły: “Po dokładnej ocenie nie stwierdzono oczywistej etiologii niewydolności nerek.”

Następnym razem, gdy spotkaliśmy się z szefem personelu medycznego na korytarzu, obecny był onkolog. W pewnym momencie zapytałem szefa: “Dlaczego nikt inny nie widzi problemu tutaj? Dlaczego tylko ja? Jak możesz myśleć, że to wszystko jest w porządku? Dlaczego obecnie uważa się za normalne szczepienie bardzo chorych osób już w pierwszy dzień hospitalizacji?” Onkolog udzielił odpowiedzi, która mnie zaskoczyła. Powiedziała: “Religia medyczna!” i odwróciła się, odchodząc.

Minęło kilka miesięcy, a komitet wykonawczy medycyny zebrał się, by omówić moje obawy, nie pozwalając mi na obecność na spotkaniu. Zostałem poinformowany na piśmie, że personel pielęgniarski zaczyna się dezorientować z powodu tego, że cofam polecenia szczepień i że powinienem przestrzegać polityki szpitala. Wydało mi się to dziwne, biorąc pod uwagę, że pielęgniarki nie są przyzwyczajone do podawania takiego samego leczenia każdemu pacjentowi i potrafią czytać indywidualne zlecenia.

Z czasem ciekawie było obserwować podziały w personelu szpitala. Pielęgniarki ratowały mnie w cichych kątach i opowiadały historie, które całkowicie potwierdzały to, co widziałem. Wspierali mnie ostrożnie, gdy ich przełożeni byli poza zasięgiem wzroku lub słuchu.

Spisałem wszystkie sprawy i przygotowałem kompleksowe briefy dla administracji szpitala, ale bez skutku. Nawet nauka nie mogła się do niej dotrzeć, bo sprzedawcy sztuczek wciąż zaprzeczali moim odkryciom.

Ciągle przedstawiałem administracji fakty, na które nie mogli odpowiedzieć, licząc na oślepiające ujawnienie oczywistości. Na koniec zwerbowali Northeast Healthcare Quality Foundation, “organizację poprawiającą jakość jakości” dla Maine, New Hampshire i Vermont, żeby mnie odpuścić. Dr Lawrence D. Ramunno wysłał list, w którym powołuje się na błąd autorytetu, w którym stanowczo informował mnie, że szczepienia szpitalne przeciwko wirusowi grypy staną się globalnym wskaźnikiem dla wszystkich przyjęć w 2010 roku [ze względu na Obamacare], a moje dowody na szkody nie są istotne, ponieważ 10 organizacji zawodowych popiera szczepienia.

Ten protekcjonalny, pusty list… ilustrował bezduszne lekceważenie klinicystów na najwyższym szczeblu oraz świadomą ślepotę gotową do ignorowania jasno udokumentowanych przypadków i własnej literatury medycznej. Nie zadowalając się żądaniem automatycznego posłuszeństwa wobec dyktatów z góry, zapoczątkowali cień obserwacji, podczas której wszystko, co robiłem i pisałem w szpitalu, było obserwowane i analizowane.

Uwaga: zanim Obamacare faktycznie wprowadziło obowiązek szczepień przeciw grypie dla pracowników służby zdrowia, wielu lekarzy, których znałem, nie szczepiło się, ponieważ uważali, że korzyści z tej szczepionki są znikome, a potencjalne ryzyka realne i uważali, że nowy nakaz nie ma sensu. Nie sądzę, by moja próba była stronnicza, jak potwierdziły to inne źródła (np. ten segment CNN z 2009 roku omawiał protesty nowojorskich pracowników służby zdrowia przeciwko stanowemu przepisowi wymagającemu corocznych szczepień przeciw grypie) — co czyni niezwykłym, jak szybko prosty nakaz zdołał zmienić krytyczne myślenie na ten temat na irracjonalne przyjęcie szczepień (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że osoby, które spotkałem, zachorowały na zespół Guillaina-Barré po szczepionce).

Co gorsza, dekady propagandy utrwaliły szereg absurdalnych standardów i racjonalizacji broniących szczepionek, z którymi zawsze oczekuje się, że będziesz się sprzeciwiać, jeśli tylko je zakwestionujesz.

Uwaga: propaganda to narzędzie, które służy przekonaniu społeczeństwa, że coś, co stoi w sprzeczności z ich interesami i nie da się tego logicznie uzasadnić, jest w rzeczywistości “dla nich dobre”. Z tego powodu propaganda ma charakter emocjonalny, a nie logiczny, i często używa emocjonalnych argumentów, które na pierwszy rzut oka wydają się logiczne, ale gdy spojrzysz głębiej, już nie są.

Dlaczego ludzie wierzą w szczepionki?

Gdy ludzie uświadomią sobie kwestie szczepionek, jednym z najczęstszych pytań jest to, dlaczego medycyna ma do nich tak sztywne ideologiczne przywiązanie. Uważam, że wynika to z trzech powiązanych ze sobą powodów:

Po pierwsze, społeczeństwo ludzkie zawsze definiowało rywalizujące grupy walczące o status i bogactwo, a wielu nie docenia faktu, że historycznie bardzo niedawno lekarze przyciągnęli prestiż i wynagrodzenie, jakie oferuje ten zawód. Uważam, że ostatecznie wynikało to z dwóch rzeczy:

• Monopolizacja rynku (za pośrednictwem Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego) oraz rozwój technologiczny doprowadziły do powstania niezwykle dochodowego przemysłu medycznego, który przyniósł fundusze na promowanie nowej wiary w nią w całym kraju i wymagał, by lekarze (i wiara w lekarzy) stali się filarem tej branży.

• Medycyna tworzy mitologię, że uratowała nas z mrocznych wieków chorób i dlatego zasługuje na swoją dominację w obecnej hierarchii społecznej. Ponieważ “szczepionki kończące choroby zakaźne” są centralną częścią tej mitologii, aby utrzymać istniejący prestiż, osoby w konwencjonalnym systemie medycznym są zasadniczo zmuszone podwoić absolutną supremację szczepionek, niezależnie od dowodów przeciwko nim lub faktu, jak znakomicie pokazuje sekretarz Kennedy, nie ma faktycznych dowodów na to, że szczepionki były odpowiedzialne za spadek liczby chorób zakaźnych, za które branża medyczna fałszywie przypisywała sobie zasługi.

Uwaga: gdy dr Humphries wyrażała obawy dotyczące szczepionek przeciw grypie powodujących niewydolność nerek, koledzy wykorzystali mitologię najbardziej cenionych szczepionek medycyny, by ją zbagatelizować (np. “[szef internisty] przypomniał mi, że ‘ospa prawdziwa została wyeliminowana przez szczepionki, a polio w Stanach Zjednoczonych przez szczepionki.'”. To ostatecznie zmotywowało Humphriesa do analizowania tej mitologii i stworzenia przełomowej książki Dissolving Illusions, która dokładnie pokazała, dlaczego ta mitologia była kłamstwem.

Po drugie, istnieje dobrze znane zjawisko w psychologii zwane efektem Dunninga-Krugera, które mówi, że im mniej kompetencji lub wiedzy mają dani w danej dziedzinie, tym bardziej przeceniają swoją kompetencję i wiedzę (np. w miarę jak seria DMSO, którą napisałem, przyciągała coraz większą uwagę, coraz więcej tekstów o DMSO powstało i zauważyłem, że im mniej sensowne,  błędne lub błędnie poinformowane argumenty są przedstawiane, im pewniej i bardziej agresywnie ich zwolennicy je głoszą, a im bardziej są odporni na rozpatrywanie sprzecznych danych).

W medycynie trzeba się nauczyć ogromnej ilości informacji, więc w większości przypadków lekarze są zmuszeni szukać skrótów podczas szkolenia, gdzie raz po raz zakładają, że jeśli A jest prawdziwe, to B jest prawdziwe, nie rozumiejąc dokładnie, dlaczego A prowadzi do B, jak bardzo niepewne może być to powiązanie i w jakich sytuacjach nie ma zastosowania. Podobnie, gdy społeczeństwo (zwłaszcza przedstawiciele mediów) ocenia informacje medyczne, zamiast próbować zrozumieć, jak A staje się B, zazwyczaj przyjmuje stwierdzenie eksperta (np. lekarza), że “A zawsze prowadzi do B”, jako wszystko, co można powiedzieć na ten temat.

Ponieważ A często nie prowadzi faktycznie do B, a ludzie nie lubią przyznawać się do błędu (zwłaszcza jeśli, jak lekarze, potrzebny był ogromny osobisty wkład, by osiągnąć status społeczny, jaki posiadają), gdy napotykają niespójności w swoich przekonaniach, typową reakcją jest podwojenie swojego stanowiska zamiast krytycznie rozumieć dodatkowe dane.

To wszystko, krótko mówiąc, oddaje to, co rutynowo obserwuję, gdy widzę, jak lekarze lub osoby związane z “nauką” bronią (w zasadzie nie do obrony) aspektów szczepień.
Uwaga: innym powszechnym mechanizmem psychologicznym działającym  jest dysonans poznawczy (niechęć przyznania, że coś, w co się zainwestowało, było złe), jest szczególnie istotne dla lekarzy, ponieważ przyznanie, że skrzywdziło się znaczną liczbę osób, które świadomie zaszczepiłoś, jest ogromnym ciężarem.

Po trzecie, można mocno argumentować, że społeczeństwa nie mogą funkcjonować bez jakiejś formy jednoczącej wiary lub duchowości (zwłaszcza że w braku takiej religii ludzie często szukają jej do przyjęcia). W naszej kulturze pojawiła się dość osobliwa sytuacja, w której religia została wyparta przez szerokie warstwy społeczeństwa i zastąpiona nauką (w przekonaniu, że stworzy to sprawiedliwsze i bardziej racjonalne społeczeństwo), ale podstawowa potrzeba powszechnej wiary nigdy nie została uwzględniona.

W rezultacie znaczna część nauki stopniowo przekształciła się w religię społeczeństwa, co skutkowało tym, że twierdzą, że jest obiektywnym arbitrem prawdy, lecz w rzeczywistości często bywa wysoce dogmatyczna i irracjonalna, dążąc do ustanowienia własnego monopolu na prawdę (co sprawiło, że wielu nazywa obecną instytucję nauki scientyzmem”). W związku z tym, gdy dyskutuje się o nauce, jej zwolennicy często używają terminologii religijnej (np. “Wierzę w naukę”, “Wierzę w szczepionki”, “każdy, kto zaprzecza zmianom klimatu, jest naganny i musi zostać uciszony”).

Religia medycyny

Na przestrzeni lat wielu stwierdziło, że medycyna, rościąc sobie władzę nad życiem i śmiercią (i tworząc nowoczesne cuda, takie jak wskrzeszanie zmarłych za pomocą reanimacji serca czy zadziwianie społeczeństwa zdolnością widzenia przez ciało za pomocą promieni rentgenowskich), stała się fundamentem nowej religii nauki.

Nowoczesna medycyna nie przetrwa bez naszej wiary, ponieważ nowoczesna medycyna nie jest ani sztuką, ani nauką. To religia… Kościół Nowoczesnej Medycyny zajmuje się najbardziej zagadkowymi zjawiskami: narodzinami, śmiercią i wszystkimi sztuczkami, jakie nasze ciała nam płatają—Robertem S. Mendelsohnem

Jedną z pierwszych osób, które zwróciły mi uwagę na ten pomysł, był dr Mendelsohn, który w swojej książce z 1979 roku, “Wyznania heretyka medycznego”,  argumentował, że medycyna jest instytucją dogmatyczną, która stawia na pierwszym miejscu autorytet, kontrolę i rytualne praktyki (traktowane jako nieomylne doktryny wymagające ślepego posłuszeństwa pacjentów) ponad dobrostan pacjentów, przejrzystość danych i opiekę opartą na dowodach. Tam on:

• Podkreślanie “niepisanych zasad” w medycynie, takich jak lekarze kompulsywnie spieszący się z przepisywaniem nowych leków, zanim ich skutki uboczne są w pełni znane, jako przykłady sztywnego, niemal wierzącego przestrzegania protokołu ponad naukę (zwłaszcza że rutynowo towarzyszyły tej ślepej wierze w nowe leki farmaceutyczne).

• Wykazał, że wiele rutynowych praktyk i procedur powodowało znacznie więcej szkody niż korzyści (np. zdjęcia rentgenowskie na zapalenie migdałek później powodowały raka tarczycy), ale nie można ich było zakwestionować ze względu na dogmatyczny charakter medycyny, co prowadziło do podobnych problemów powtarzających się w kolejnych dekadach.

• Wykazano, że wiele chorób rutynowo leczonych (szkodliwymi) interwencjami wyzdrowieje samoistnie, zwłaszcza jeśli zostaną uzupełnione prostymi naturalnymi praktykami leczniczymi.

• Argumentował, że tendencja medycyny do ukrywania podstawowych informacji medycznych przed społeczeństwem (a tym samym zmuszając ich do zaufania opinii lekarza zamiast własnemu osądowi) jest zasadniczo nieetyczna.

Uwaga: ta krytyka pojawiła się w erze przedinternetowej, gdy informacje z czasopism medycznych nie były szeroko dostępne dla społeczeństwa. Uważam, że częściowo tłumaczy, dlaczego artykuły opublikowane w tym czasie (wiele z nich cytuję w tym biuletynie) były znacznie bardziej szczere, podczas gdy w późniejszych dekadach informacje, które potencjalnie obciążały środowisko medyczne, rzadko trafiały do publikacji.

• Argumentował, że przymus medycyny do “robienia czegoś” jest impulsem opartym na wierze, a nie racjonalną opieką, utożsamiając nadrabianie medyczne z religijnym zapałem, który szkodzi wierzącym. • Zauważył, że oprócz atakowania pacjentów za kwestionowanie wiary, lekarze, którzy to robili, byli traktowani jak heretycy i wykluczani (np. zmuszając ich do rezygnacji ze szpitali, w których pracowali).

Nigdzie Inkwizycja Kościoła nie pojawia się tak wyraźnie, jak poprzez odurzanie dzieci jako środka kontroli… Nowoczesna Medycyna ustanawia swoją Inkwizycję, by definiować zachowanie, które nie ulega chorobie.

Praca Mendelsohna z kolei miała ogromny wpływ i odegrała ogromną rolę w odejściu medycyny od modelu paternalistycznego na rzecz sytuacji, w której pacjenci zaczęli otrzymywać dane i mogli odgrywać rolę w decydowaniu o tym, jaka opieka jest dla nich optymalna. Na przykład pojawił się w wielu bardzo znaczących programach telewizyjnych, takich jak debata z 1983 roku na temat zagrożeń związanych ze szczepionkami.

Uwaga: w ciągu ostatniego miesiąca zebrałem 54 inne segmenty informacyjne wyemitowane na temat zagrożeń związanych ze szczepionkami, które dziś nigdy nie zostaną wyemitowane (i można je obejrzeć tutaj).

Niemniej jednak wiele z kwestii, które Mendelsohn podkreślał, utrzymuje się do dziś. Na przykład lekarze, którzy próbowali zapobiec śmierci pacjentów z COVID, odstępując od nieskutecznych protokołów remdesiviru, byli wyrzucani ze swoich szpitali, eksperymentalne szczepionki mRNA zostały przyjęte z niepowstrzymanym religijnym zapałem przez środowisko medyczne, mimo że wówczas niewiele o nich wiadomo, a dane dotyczące bezpieczeństwa lub skuteczności szczepionek przeciw COVID zostały ukryte przed opinią publiczną mimo ciągłych prób i pozwów mających na celu ich zdobycie.

W swojej książce podkreślił także konkretne techniki stosowane w medycynie, takie jak:

• Lekarze zastępowali księży w kościele i istniało wiele celowych podobieństw między nimi (np. podczas wizyt lekarskich oczekiwano poufnego wyznania grzechów, a białe fartuchy lekarzy noszone jako emisariusze nauki były nowoczesnymi szatami kapłańskimi, podczas gdy stetoskopy służyły jako ich religijne odznaki). Z tego powodu “lekarz-kapłan uchodzi na sucho z wieloma sprawami, bo może twierdzić, że staje przeciwko samym siłom zła.”

• Badania to niekończąca się rytualna praca, której ludzie stosowali, by składać przysięgę wierności wierze (“Badania są w porządku, dopóki nie działasz zgodnie z nimi”).

• Szpitale pełniły funkcję świątyń Kościoła Medycznego.

• Ubezpieczenie zdrowotne było funkcjonalnie podobne do odpustów, które członkowie płacili na utrzymanie religii.

• Leki, niezależnie od ich szkodliwości, traktowano jak hostinne, a niepotrzebne operacje były w praktyce rytualnym okaleczaniem — oba te elementy budowały lojalność wobec Kościoła nowoczesnej medycyny.

• Mleko modyfikowane dla niemowląt było “błogosławioną” żywnością, aby uzasadnić odcięcie matek od (znacznie zdrowszego) karmienia piersią.

Szczepionki były święconą wodą używaną do chrztu w wierze.

Spójrzcie na to, z jaką energią państwo propaguje linię Nowoczesnej Medycyny o Świętych Wodach… Każdy potrzebuje — i otrzymuje — Wody Święte: rutynowe azotany srebra w oczach noworodka, rutynowe podawanie płynów dożylnych matkom i innym pacjentom szpitalnym, rutynowe szczepienia oraz fluoryzacja zasobów wody… To samo silne przymus motywuje kapłanów Nowoczesnej Medycyny do smarowania swoich Świętych Wód na swoich pacjentów.

Musisz się podporządkować Kościołowi, żeby iść do szkoły. Nie wpuszczą cię, jeśli nie udowodnisz, że otrzymałeś wszystkie immunizacje sakramentalne.

Tutaj szczepionki symbolizują inicjację i ciągłe oddanie, a odmowa grozi wykluczeniem lub oskarżeniami o zaniedbanie.

Spośród tych punktów zdecydowanie najwięcej czasu poświęciłem na rozważanie jego argumentu, że szczepionki są święconą wodą medycyny, gdyż:

• Każdy student medycyny (a teraz także pracownicy służby zdrowia) musi być w pełni zaszczepiony — zarówno odfiltrowując tych, którzy nie są zgodni z doktrynami medycyny, jak i sprawiając, że ci, którzy im się poddają, są znacznie bardziej skłonni do ich narzucania pacjentom.

• Szczepionki znacznie zwiększają prawdopodobieństwo chorób przewlekłych (zazwyczaj 3-10 razy więcej), powodując, że biorcy stają się dożywotnimi zwolennikami leków i leków dostarczanych do łagodzenia tych objawów.

• Szczepionki to jedno z pierwszych traumatycznych doświadczeń, których doświadczają niemowlęta, i do pewnego stopnia przekształcają nerwy w stan szoku i odłączenia, gdzie trudniej jest mieć satysfakcjonujące zaangażowanie w życie i otoczenie (co sprawia, że są bardziej skłonne do poszukiwania zbawienia w materialistycznym paradygmacie oferowanym przez naukę).

Przez długi czas religijny charakter szczepień był stosunkowo nieznanym i tabu tematem do dyskusji, ale na szczęście w ostatnich dniach to się zmieniło. Tutaj, na przykład, Tucker Carlson i Cheryl Hines dali milionom widzów jedno z najbardziej poruszających wyjaśnień, jakie widziałem, dlaczego szczepienia są ostatecznie rytuałem religijnym:

Szczepionkowy Amen

Niedawno Aaron Siri opublikował Vaccines Amen, doskonałą książkę, która, o ile mi wiadomo, najlepiej porównuje medycynę z religią od czasów pracy Mendelsohna z 1979 roku (ale zamiast tego skupia się na religii wokół szczepionek, ponieważ dogmat w innych dziedzinach nieco zanikł od czasów Mendelsohna).

Ta książka krótko próbowała podkreślić religijny charakter szczepionek, pokazując, jak wielokrotnie:

• Słowa niewielkiej liczby zaufanych autorytetów są traktowane jako dogmatyczna prawda, którą wszyscy inni w medycynie kopiują — mimo że większość ich stwierdzeń nie jest poparta dowodami ani logiką. Siri, co niezwykłe, zdołał obalić ojca chrzestnego obecnego amerykańskiego programu szczepień (który ukształtował większość obecnych rzeczników szczepionkowych w całym kraju, jak Paul Offit), a podczas tego zeznania pokazał kluczowe luki w swoim dwulicowym rozumowaniu, które zdefiniowały praktykę szczepień.

Uwaga: Siri zwróciła też uwagę, że większość arcykapłanów szczepień (którzy powtarzają te same tezy) dotarła do tego miejsca tylko dzięki finansowaniu farmaceutów, które jest selektywnie przydzielane tym, którzy wzmacniają ortodoksję). Podobnie podkreślił, że osoby takie jak Offit są traktowane z bezkrytycznym zaufaniem przez środowisko medyczne, media i regulatorów państwowych, pozwalając, by nielogiczne przekonania, które szerzą, jak każda dobra propaganda, były całkowicie chronione przed kontrolą.

• Jak nielogiczne i jawnie niespójne przyjmuje się stanowiska, by argumentować, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne, tak że niemal identyczne rodzaje dowodów są akceptowane, jeśli potwierdzają to przekonanie, ale odrzucane, jeśli je obalają — co czyni dowody leżące u podstaw tego systemu przekonań subiektywnymi do tego stopnia, że stają się bezwartościowe. Siri z kolei podkreśla rażące sprzeczności (lub niezwykle istotne stanowiska powtarzane bez żadnych dowodów) frazą “Szczepionki, Amen” — co trafnie podsumowuje sytuację.
Uwaga: “Vaccines Amen” służy także do podkreślania innych aspektów szczepionkowego fanatyzmu, takich jak cenzurowanie osób kwestionujących szczepionki czy zmuszanie ludzi do szczepień zamiast przekonywania ich logicznymi argumentami.

• Jak badania nad bezpieczeństwem szczepionek są nawarstwione niekończącymi się założeniami: szczepionki muszą być całkowicie bezpieczne (co ukrywa wszystkie szkody, które faktycznie powodują), ale badania (które nigdy nie udowodniły bezpieczeństwa) są przedstawiane jako niepodważalny dowód, że szczepionki są zarówno bezpieczne, jak i skuteczne.

Brak dowodów nie jest dowodem braku

Ze względu na wysoką toksyczność szczepionek niemal niemożliwe jest opracowanie badań, które nie wykazałyby, że szczepionki zachorowują u odbiorców. Z tego powodu strategia środowiska medycznego polega na zablokowaniu przeprowadzenia badań porównujących zaszczepionych i niezaszczepionych.

Na przykład, gdy ludzie próbują przeprowadzać badania placebo z szczepionkami, są stanowczo odrzucani przez środowisko medyczne jako nieetyczne, ponieważ odmawiają dzieciom z (małej) grupy placebo “ratującej życie” szczepionce — mimo że znacznie bardziej nieetyczne jest podawanie szczepionki każdemu dziecku w kraju o nieznanym bezpieczeństwie lub skuteczności (gdy istnieją rzeczywiste obawy dotyczące bezpieczeństwa).

Z kolei za każdym razem, gdy przeprowadzane jest badanie (“etyczne”) (np. retrospektywne porównanie stanu zdrowia zaszczepionych i niezaszczepionych w dużych zbiorach danych) i wykazuje, że urazy szczepionkowe są rzeczywiste, badanie jest odrzucane jako “niekontrolowane”, argumentując argumentem, że konieczne jest przeprowadzenie badania kontrolowanego — mimo że te badania są zakazane z powodów “etycznych”. Dodatkowo podkreślając tę absurdalność:

•Gdy (niekontrolowane) bazy danych wykazują coś potwierdzającego bezpieczeństwo szczepionek, zawsze traktowane jest to jako dowód bezpieczeństwa szczepionek.

• Istnieją duże zbiory danych, które mogą (etycznie) porównywać zaszczepionych z niezaszczepionymi. We wszystkich przypadkach społeczeństwo nigdy nie ma dostępu do zbiorów danych, mimo że osoby takie jak Siri robią wszystko, by je zdobyć (powszechnym argumentem jest to, że udostępnianie danych zdrowotnych osobistych jest nieetyczne, mimo że nigdy nie stanowi to problemu dla badaczy proszczepionkowych, którzy analizują duże bazy danych).

• Gdy osoby niezależnie przeprowadzają badania porównujące zaszczepione z niezaszczepionymi dziećmi i wykazują szkodę, te badania są cofane, a badacze często są celem rad medycznych (np. Paul Thomas stracił licencję lekarską w Oregonie z tego powodu).

• Bardzo łatwo byłoby udowodnić, że szczepionki są “bezpieczne i skuteczne”, przeprowadzając badanie porównujące zaszczepionych z niezaszczepionymi — jednak mimo dekad próśb i coraz większej utraty zaufania do szczepionek, nigdy nie są one realizowane — a jeśli już w praktyce, to nigdy nie publikowane.

Uwaga: niedawno poznaliśmy jeden z najsilniejszych dowodów na to, gdy lekarz posiadający ogromny prestiż i mającycy doświadczenie w kwestionowaniu utartych interesów zgodził się przeprowadzić badanie szczepionych kontra nieszczepionych, aby udowodnić bezpieczeństwo szczepionek, a następnie opublikować wyniki niezależnie od tego, co wykazały (ponieważ był przekonany, że szczepionki są bezpieczne). Gdy dane niepodważalnie wykazały, że szczepionki są niezwykle niebezpieczne, odmówił publikacji badania i przepraszając, używając ukrytej kamery, przyznał, że zrobił to, by się chronić.

Ponieważ propaganda opiera się na “logicznie brzmiących” argumentach, a nie logicznych, ten status quo pozostaje standardem społecznym od pokoleń i jest chroniony przed wszelkimi argumentami przeciwko niemu. W związku z tym dwa kluczowe punkty logiki rzadko pojawiają się w dyskusji.

Po pierwsze, zakłada się, że ponieważ nie pojawiły się dowody na uszkodzenia szczepionkowe, mimo że są one “najbardziej badanym produktem medycznym na świecie”, oznacza to, że są całkowicie bezpieczne — podczas gdy w rzeczywistości brak (powszechnie akceptowanych) dowodów wynika wyłącznie z odmowy ich poszukiwania. To z kolei nawiązuje do słynnego powiedzenia “brak dowodów nie jest dowodem braku” (coś, co ciągle słyszę w głowie, gdy fanaticy szczepionek przyzwyczajają się do tego argumentu).

Po drugie, od dawna obserwuję, że wiele problemów naukowych wynika z błędnej interpretacji filozoficznej koncepcji. Na przykład współczesna FDA powstała z ustawy z 1962 roku  , która nakazywała, by leki były zatwierdzane na podstawie “dobrze kontrolowanego” badania, po którym “dobrze kontrolowane” (które nigdy nie zostało zdefiniowane) było zwykle interpretowane jako kosztowne badania, na które mógł sobie pozwolić tylko przemysł. W rezultacie (dokładne) badania prowadzone przez niezależne podmioty są rutynowo odrzucane przez regulatorów i środowisko medyczne, podczas gdy duże “zaślepione” badania, które są bardzo niedokładne i stronnicze (ze względu na wymagane przez przemysł finansowy) są zasadniczo całkowicie chronione przed kontrolą (np. liczni uczestnicy badań i badacze kliniczni zeznawali, że zarówno badania HPV, jak i COVID-19 były fałszowane,  ale FDA nic nie zrobiła).

Uwaga: fundamentalizm RCT (odmowa rozpatrzenia czegokolwiek poza randomizowanymi badaniami kontrolowanymi) jest wysoce błędny, ponieważ mniejsze badania obserwacyjne, niezaślepione zazwyczaj dają takie same wyniki jak duże (niekorupcyjne) RCT (co udowodnił ten przegląd Cochrane z 2014 roku), zwłaszcza jeśli efekt leku jest istotny (a nie bardzo mały, który można wykryć tylko w dużym badaniu kontrolowanym i dlatego prawdopodobnie nie ma znaczenia). Równolegle do tego przeglądu Cochrane, konsekwentnie zauważam, że najbardziej skuteczni ludzie w życiu potrafią wykrywać sygnały w danych wstępnych i działać na ich podstawie, zamiast czekać, aż tłum zatwierdzi wybór (np. najlepsi lekarze, których znałem, rozpoznali, że szczepionki przeciw COVID są niezwykle niebezpieczne już w ciągu miesiąca od wprowadzenia na rynek — podczas gdy wielu lekarzy, których znam, nadal tego nie przyznaje).

Uznając, że medycyna stała się dogmatyczną ideologią niezdolną do obalenia szkodliwych praktyk, dysydenci medyczni próbowali przekształcić medycynę, wprowadzając ramy, że praktyka medyczna powinna opierać się na dowodach naukowych, a nie na opinii ekspertów, co było bardzo potrzebne i pozwoliło ostatecznie porzucić liczne dysfunkcyjne praktyki medyczne.

Niestety, przemysł farmaceutyczny szybko zdał sobie sprawę, że oznacza to ogromne zyski, jeśli zainwestuje w monopolizację dowodów poprzez:

• Wykup czasopism medycznych, co uniemożliwia publikację (i przekształcenie się w dowody) czegokolwiek, co zagrażało ich interesom, jednocześnie pozwalając na publikację wszystkiego, co wspierało interesy przemysłu, niezależnie od tego, jak słabo to było skonstruowane (np. liczne artykuły wykorzystujące całkowicie bezsensowne zbiory danych zostały opublikowane w czołowych czasopismach medycznych i wykorzystywane do powstrzymania globalnych badań nad nieopatentowanymi terapiami COVID — a ostatecznie zostały wycofane, gdy wystarczająco wielu z nas wskazało, że ich zbiory danych były wyraźnie sfabrykowane.

• Wpajanie przekonania, że powinniśmy ufać czyimś wyselekcjonowanym podsumowaniom danych zamiast samodzielnie je analizować (np. podczas COVID ciągle powtarzali, że dane pokazują bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek, ale odmawiali ich nam podania, a w przypadkach, gdy ostatecznie to zrobiliśmy przez sąd lub szczęście,  Widzieliśmy, że kłamali na temat tego, co faktycznie znajduje się w surowych danych).

• Wykorzystanie mediów masowych do utrwalenia społecznego przekonania, że oświadczenie “eksperta” o dowodach było równoważne samym dowodom.

W związku z tym, odzwierciedlając ogólny trend nauki w naszej kulturze, ramy medycyny opartej na dowodach przekształciły się w przekonanie i stopniowo powróciły do wcześniejszego systemu dogmatycznego. Z tego powodu uważam, że istnieje istotna wartość w zbadaniu jej pierwotnej (1996) definicji:

Medycyna oparta na dowodach to sumienne, jednoznaczne i rozważne wykorzystanie obecnych najlepszych dowodów przy podejmowaniu decyzji dotyczących opieki nad poszczególnymi pacjentami. Praktyka medycyny opartej na dowodach polega na integracji indywidualnej wiedzy klinicznej z najlepszymi dostępnymi zewnętrznymi dowodami klinicznymi wynikającymi z badań systematycznych. Przez indywidualną wiedzę kliniczną rozumiemy biegłość i osąd, które poszczególni klinicyści zdobywają dzięki doświadczeniu klinicznemu i praktyce klinicznej.

Wzrost wiedzy przejawia się na wiele sposobów, ale szczególnie w skuteczniejszej i bardziej efektywnej diagnozie oraz w bardziej przemyślanej identyfikacji i współczującym wykorzystaniu indywidualnych sytuacji, praw i preferencji pacjentów przy podejmowaniu decyzji klinicznych dotyczących ich opieki. Przez najlepsze dostępne zewnętrzne dowody kliniczne rozumiemy badania klinicznie istotne, często z podstawowych nauk medycyny, ale szczególnie z badań klinicznych skoncentrowanych na pacjencie, które dotyczą dokładności i precyzji testów diagnostycznych (w tym badania klinicznego), mocy markerów prognostycznych oraz skuteczności i bezpieczeństwa schematów terapeutycznych, rehabilitacyjnych i profilaktycznych. Zewnętrzne dowody kliniczne zarówno unieważniają wcześniej akceptowane testy diagnostyczne i leczenia, jak i zastępują je nowymi, bardziej skutecznymi, dokładniejszymi, skuteczniejszymi i bezpieczniejszymi.

Moim zdaniem istnieją dwie poważne błędne interpretacje tej kwestii. Po pierwsze, jak wielu zauważyło, nakaz terapii (np. szczepień) jest nie do pogodzenia z poszanowaniem “sytuacji, praw i preferencji poszczególnych pacjentów”.

Po drugie, “najlepsze dostępne dowody” zostały zdefiniowane jako “wysoce wiarygodne” dane uzyskane w dużych (kosztownych) randomizowanych badaniach kontrolowanych i zatwierdzone przez ekspertów, a nie najlepsze dostępne dane obecnie na dany temat. W związku z tym uważam, że argument “nie można zaakceptować wszystkich badań obserwacyjnych pokazujących, że szczepionki szkodzą, ponieważ nie są to solidne badania kontrolowane placebo” jest rażącym zniekształceniem (jawnego) zamiaru medycyny opartej na dowodach.

Prawidłowa interpretacja jest raczej taka, że obecnie badania obserwacyjne porównujące zaszczepione z niezaszczepionymi dziećmi stanowią najlepsze dostępne dowody (ponieważ nic “lepszego” nie zostało zrobione), a ich wnioski muszą stanowić standard do określania praktyki medycznej, dopóki nie zostaną przeprowadzone “lepsze” (np. kontrolowane placebo) badania i nie obalą badań obserwacyjnych. Jak widać w kwestii bezpieczeństwa szczepionek, jest to niezwykle istotne, ponieważ ta redefinicja pozwoliła promotorom szczepionek zarówno blokować badania fundamentalne nad szczepionkami, jak i jednocześnie twierdzić, że wszystko, co już istnieje, “się nie liczy”.

Albo cytując Vaccines Amen:

Nie dziwi fakt, że produkty farmaceutyczne, w tym szczepionki, mogą powodować szkody. To, co jest głęboko niepokojące, to fakt, że zwolennicy szczepionek często twierdzą, iż szczepionka nie powoduje rzekomej szkody, bez dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Nawet gdy miliony zgłaszają konkretne szkody związane ze szczepionką, dr Plotkin i jego zwolennicy utrzymują, że szczepionki nie powodują tych szkód, mimo braku dowodów potwierdzających ich stanowisko.

Wracając do wcześniejszego przykładu, gdy zapytałem dr. Plotkina, czy szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B może powodować zapalenie mózgu, odpowiedział: “Nie, powiedziałbym, że zdecydowanie nie.” Jednak gdy został skonfrontowany z raportem Instytutu Medycyny (IOM), który nie poparł jego wniosku, nie wycofał swojego oświadczenia. Zamiast tego podwoił tę nienaukową postawę. Na dalsze pytanie przyznał, że udowodnienie negatywnego wyniku wymaga więcej danych niż pozytywne, ale nie uzasadnia to twierdzenia, że szczepionka nie powoduje powszechnie zgłaszanej szkody bez dowodów. Utrzymywał to stanowisko nawet po przyznaniu, że odpowiednio zaprojektowane badanie kliniczne mogłoby ustalić, czy szczepionka powoduje konkretną szkodę.

Podobnie, gdy Siri próbowała uzyskać dane potwierdzające bezpieczeństwo szczepionek:

Po latach pytań, żądań, żądań, przesłuchań i pozywań kluczowych podmiotów oraz postaci z branży szczepionkowej oraz federalnych agencji zdrowotnych, nikt nie pozostaje z kim można się zwrócić w sprawie rzekomej “góry badań” twierdzących, że szczepionki dla niemowląt nie powodują autyzmu. Twierdzenie o tak ogromnym zbiorze dowodów jest niewiarygodne, a jednak urzędnicy ds. zdrowia, którzy twierdzą, że ta góra istnieje, nie są w stanie wskazać ani jednego badania potwierdzającego, że szczepionki dla niemowląt nie powodują autyzmu. Nie istnieje żadne badanie. Jasne jest to, co nie wymaga skoku wiary, że twierdzenie, że szczepionki nie powodują autyzmu, nie opiera się na nauce, lecz na przekonaniach ideologicznych.

Przypomina mi to słowa byłego przedstawiciela Izby Reprezentantów, dr. Dave’a Weldona, napisane w 2007 roku: “Kiedy po raz pierwszy zleciłem mojemu zespołowi zbadanie federalnych badań nad bezpieczeństwem szczepionek, otrzymaliśmy zdezorientowane odpowiedzi i puste spojrzenia od urzędników federalnych. FDA skierowała nas do CDC, informując, że CDC przeprowadziło większość badań nad bezpieczeństwem szczepionek. CDC skierowało nas do NIH, który następnie skierował nas z powrotem do CDC.

Niewiarygodne, jedynym badaniem zidentyfikowanym przez CDC, które badało szczepionkę podaną w pierwszym roku życia, było to, które wykazało związek między szczepionką DTaP a autyzmem.

Uwaga: Instytut Medycyny (IOM) to prywatna organizacja, która często jest traktowana jako złoty standard oceny kontrowersji naukowych (choć zazwyczaj wybiela temat) i napisała liczne szeroko cytowane raporty dotyczące bezpieczeństwa szczepionek (wraz z raportem z 1994 roku i raportem z 2012 roku co jest dwoma z najbardziej znanych). Raporty te stwierdzały, że nie ma wystarczających dowodów, by jednoznacznie potwierdzić związek między szczepionkami a poważnymi uszkodzeniami, i że niepokojące jest to, że badania te nie zostały przeprowadzone. Jednak ponieważ brak dowodów był powszechnie interpretowany jako dowód braku (nawet IOM zauważył, że jedno badanie wykazało związek między szczepionkami a autyzmem), raporty IOM były przedstawiane jako dowód na bezpieczeństwo szczepionek, mimo że jest to bardzo dalekie od tego, co faktycznie twierdził IOM.

Zakopanie dowodów

Jednym z kluczowych punktów książki Siri są szczegóły, jakie przemysł szczepionkowy podejmuje, by fałszować dane dotyczące bezpieczeństwa szczepionek.

Na przykład w badaniach klinicznych szczepionek zawsze prowadzone są one przez bardzo krótki okres (np. badania szczepionek przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, które podajemy każdemu noworodkowi, monitorowane są tylko przez 4-5 dni), co uniemożliwia wykrycie długotrwałych skutków ubocznych, a w niemal wszystkich badaniach, zamiast testować szczepionkę przeciwko placebo z solą fizjologiczną,  Szczepionki są testowane przeciwko szkodliwym substancjom, które uważa się za bezpieczne, po czym ocenia się bezpieczeństwo poprzez porównanie wskaźników urazów między obiema grupami. Aby zobrazować, jak ogromnym oszustwem to jest, rozważmy następujące scenariusze:

Fałszywe “Placebo”

Nowa szczepionka jest czasem testowana przeciwko “inertnemu” placebo, które zawiera szkodliwy adiuwant szczepionki. Jeśli szczepionka ma 10% wskaźnik poważnych urazów, a “placebo” 9% poważnych urazów, różnica 1% mieści się w granicach błędu i dlatego zakłada się, że wynika z przypadku, a nie szczepionki.

Na przykład, oto niektóre dane z badania szczepionki przeciwko HPV (w którym jako placebo użyto szkodliwego adiuwantu aluminiowego):

Podobnie, w początkowych badaniach Gardasilu, spośród 21 458 osób zaszczepionych 10 i 7 osób z “placebo” zmarło,  w tym 7 w wyniku wypadków samochodowych (które mogą być wywołane przez POTS powodujące omdlenie kierowców). Jednak mimo że wskaźnik śmiertelności po Gardasilu (8,5 na 10 000) i wskaźnik “placebo” (7,2 na 10 000) był prawie dwukrotnie wyższy niż liczba zgonów tła wśród dziewcząt i młodych kobiet (4,37 na 10 000), FDA nie była zaniepokojona.
Uwaga: ponieważ te badania selektywnie rekrutują zdrowych uczestników, oczekiwany wskaźnik śmiertelności powinien być nawet niższy niż 4,37 na 10 000 w grupie z prawdziwym placebo.

Szczepionkowe “Placebo”

Przed uzyskaniem licencji grupa kontrolna w głównym badaniu dla Prevnar 7 otrzymała inną eksperymentalną szczepionkę zamiast placebo. Obie szczepionki wywołały podobne skutki niepożądane, ograniczając zdolność do wykrywania różnic w wynikach bezpieczeństwa między obiema grupami.

Rutynowo “placebo” podawane szczepionce podczas badań klinicznych jest kolejną szczepionką, a nie faktycznym placebo, co tworzy sytuację, w której testowana szczepionka może być udowodniona jako szkodliwa tylko wtedy, gdy jest bardziej szkodliwa niż “bezpieczna szczepionka”, która już ma wysoki wskaźnik urazów. Jeśli spojrzymy na krok wstecz, jest to szczególnie absurdalne, ponieważ wcześniej istniejący argument “nieetyczne jest odmawianie dzieciom ratującej życie szczepionki” (która byłaby konieczna do przeprowadzenia badania kontrolowanego placebo) tu odpada, ponieważ szczepionka zastępcza nie zapobiega chorobie docelowej, której trzeba zapobiegać (ponieważ dotyczy innej choroby).
Uwaga: w wielu przypadkach szczepionki zwiększają ryzyko zachorowania, ponieważ powodują tymczasową immunosupresję, która utrudnia odporność na infekcje, poza tymi, na których szczepionki nadmiernie przygotowują układ odpornościowy (dlatego ludzie często łapią grypę po szczepieniu przeciw grypie). Od dawna zastanawiam się, czy to część uzasadnienia stosowania szczepionek jako placebo, ponieważ sztucznie zawyża to skuteczność testowanej szczepionki, gdy grupa porównawcza staje się populacją immunosupresyjną z wyższym wskaźnikiem zakaźnych.

Podobnie, w wielu przypadkach te szczepionkowe placebo są połączone w łańcuchy, aby normalizować i ukryć wysoki wskaźnik urazów i zgonów. Co prowadzi do podobnych sytuacji:

  • Pierwsze badanie: Szczepionka A (8% wskaźnik urazów), brak porównania — ale szczepionka A jest po prostu zakładana jako “bezpieczna”.
  • Drugie badanie: Szczepionka B (10%) kontra “bezpieczna” Szczepionka A (8%) — Szczepionka B ma 2% wskaźnik urazów i dlatego jest “bezpieczna”.
  • Trzecie badanie: Szczepionka C (11,5%) kontra “bezpieczna” Szczepionka B (10%) — Szczepionka C ma 1,5% wskaźnik urazów i dlatego jest “bezpieczna”.
  • Czwarte badanie: Szczepionka D (14%) kontra “bezpieczna” Szczepionka C (11,5%) — Szczepionka D ma założony wskaźnik urazów na poziomie 2,5% (14-11,5) i ponownie jest “bezpieczna”.

Jeśli rozważymy którąkolwiek z tych sytuacji, oczywiste jest, że jest to absurdalne, ponieważ wskaźnik urazów na poziomie 1-3% prawdopodobnie byłby widoczny przy stosowaniu faktycznego placebo, a wszystko powyżej tego poziomu (np. 14%) byłoby wyraźnie szkodliwe przez szczepionkę. Jednak — to jest faktyczne status quo, które mamy od dziesięcioleci (i dlatego środowisko medyczne tak histerycznie zareagowało na decyzję RFK Jr., że przyszłe szczepionki będą wymagały testów na placebo do zatwierdzenia).

Uwaga: Del Bigtree daje doskonały przykład tego w powyższym filmie. Podobnie, ponieważ często musimy kwestionować twierdzenie “szczepionki są całkowicie bezpieczne” w sądzie, zespół Aarona Siri przeanalizował badania licencyjne i z powodzeniem zdefiniował, jak piramida “placebo” wpływa na bezpieczeństwo wielu szeroko stosowanych szczepionek oraz że nie mamy rzeczywistych danych potwierdzających bezpieczeństwo wielu produktów, które wstrzykujemy naszym dzieciom.

Niestety, manipulowanie badaniami klinicznymi to doskonale wyćwiczona sztuka, dlatego te same oszukańcze metody są wielokrotnie stosowane w całym przemyśle farmaceutycznym. W związku z tym, oprócz wąskiego okna na monitorowanie skutków ubocznych (co ukrywa choroby przewlekłe wywoływane przez szczepionki) oraz porównywania szczepionek z bazą, gdzie duża ilość chorób i urazów jest “niepowodem do niepokoju”, wielokrotnie widzimy również:

• “Grupy placebo” w jakiś sposób stały się nieślepe dla badaczy, co skutkowało wyolbrzymieniem skuteczności w grupie testowej, a szkodami bagatelizowanymi w grupie kontrolnej. Najlepszym przykładem, jaki widziałem, były badania  COVID, ponieważ dane wskazywały, że zostały one odblokowane, a sygnaliści zgłaszali się, twierdząc, że prawdopodobne przypadki COVID nie były testowane w grupie szczepionkowej (podczas gdy osoby otrzymujące placebo były konsekwentnie testowane testami COVID, które często dawały fałszywie pozytywne wyniki), podczas gdy reakcje niepożądane u osób szczepionek często nie były rejestrowane.
Uwaga: można argumentować, że znaczna część korzyści ze szczepionki przeciw COVID była artefaktem stronniczego projektowania badań.

• Prawie niemożliwe jest zgłaszanie wystąpień niepożądanych, które nie są “oczekiwanymi reakcjami” monitorowanymi (np. gorączka czy zmęczenie) — co również widzieliśmy podczas badań szczepionek przeciw COVID oraz systemu CDC, który został stworzony do monitorowania bezpieczeństwa szczepionek.

• Firmy farmaceutyczne mogły ponownie klasyfikować urazy, które powstały, aby wydawać się mniej poważne (np. uczestnicy badania COVID zeznali, że ciężki nowotwór został przeklasyfikowany na powiększone węzły chłonne, a trwała niepełnosprawność na “funkcjonalny ból brzucha”).
Uwaga: w wielu przypadkach ukrywają też działania niepożądane, co wskazuje, że niemożliwe jest określenie zakresu szkód (np. w
danych z badań Gardasil Merck ujawnił, że 49,6% uczestników szczepionki rozwinęło “Nową Chorobę Medyczną”, z czego 2,3% sklasyfikowano jako “potencjalnie wskazujące na ogólnoustrojową chorobę autoimmunologiczną”).

• Badacze mają swobodę ustalenia, czy reakcja była związana z produktem testowym, a jeśli uważają, że nie jest powiązana, jest akceptowana jako niepowiązana (np. istnieje wiele szokujących udokumentowanych przykładów tego w badaniach Gardasil i  COVID,  gdzie choroby paraliżujące i bardzo niezwykłe tuż po szczepieniu zostały uznane za “niepowiązane”).

Przechwytywanie regulacyjne

Istnieje wiele zabezpieczeń (np. kontrola ze strony środowiska naukowego lub decyzja konsumentów o bojkocie złego produktu), które mają zapobiec narzuceniu czegoś szkodliwego całemu społeczeństwu. Jednak, jak się okazało, wiara i systematyczne lobbing stojące za przemysłem szczepionkowym pozwoliły na obejście wszystkich zabezpieczeń i zastąpienia przekonaniem, że “szczepionki są bezpieczne i skuteczne” oraz przepisami gwarantującymi monopol branży (np. obowiązki szczepień).

Kluczowym punktem Siri było to, że ponieważ Narodowa Ustawa o Szczepionkach Dzieci z 1986 roku zniosła standardowy nadzór, z jakim mierzy się branża (groźba pozwów o odpowiedzialność zachęcająca do tworzenia bezpieczniejszych produktów), Departament Zdrowia i Opieki Społecznej przejął tę rolę, a w związku z tym wprowadzono szereg przepisów pozwalających mu na prowadzenie nadzoru zapewniającego wprowadzenie bezpieczniejszych szczepionek na rynek. Jednak:

24 maja 2014 roku dr Thompson stwierdził, że CDC jest sparaliżowane przez wszystko, co związane z autyzmem, ponieważ obawiają się odkrywania powiązań. Ten strach może wynikać z faktu, że HHS przyznało lub zostało zobowiązane przez sąd ds. szczepień do wypłaty odszkodowania finansowego w co najmniej tuzinie przypadków, w których dzieci rozwinęły zaburzenia mózgu, neurologiczne lub immunologiczne zdiagnozowane jako autyzm po otrzymaniu szczepionek według harmonogramu HHS w dzieciństwie. Niektóre z tych odszkodowań sięgały milionów dolarów. Jeśli pojedyncze badanie HHS wykazało, że jeden na pięć przypadków autyzmu jest powiązany ze szczepionkami, może to skutkować odpowiedzialności w wysokości około 1,3 biliona dolarów. Dla kontekstu: cały budżet federalny w 2017 roku wynosił 3,3 biliona dolarów. Potencjalne szkody dla reputacji HHS, gdyby niektóre szczepionki wywołały znaczną część przypadków autyzmu, stanowią silną motywację dla HHS do unikania finansowania podstawowych badań naukowych mających na celu ustalenie, czy harmonogram szczepień dla dzieci przyczynia się do autyzmu.

Niestety, niemal wszystkie przepisy ustawy z 1986 roku były ostatecznie decyzją Sekretarza Zdrowia i Opieki Społecznej. Nic dziwnego, że raz po raz te wymagane przepisy nie zostały wdrożone (co w wielu przypadkach Siri udowodniła poprzez pozwy sądowe), a bardzo niewiele zrobiono, by opracować bezpieczniejsze szczepionki (najlepiej ilustrowane przez obowiązkową szczepionkę mRNA dla całej populacji, mimo że istniejące dowody naukowe zdecydowanie temu przemawiają).

Na przykład w Vaccines Amen Aaron Siri pokazuje, że:

• E-maile objęte FOIA wykazały, że szef Biura ds. Bezpieczeństwa Szczepień CDC rutynowo komunikował się z przemysłem farmaceutycznym, pomagając w ustalaniu krajowej polityki szczepionkowej (jednocześnie blokując działania grup obywatelskich walczących o bezpieczeństwo szczepionek).

• Raporty (autorytatywne) publikowane przez CDC są ściśle kontrolowane w agencji, aby upewnić się, że publikują tylko dane potwierdzające tezę, że szczepionki są bezpieczne, skuteczne i konieczne.

• Wielu członków CDC oraz niezależnych paneli doradczych oceniających szczepionki traktuje władze w branży szczepień (szczególnie Stanleya Plotkina) z takim szacunkiem, że ich twierdzenia rzadko poddają się podstawowej analizie, niezależnie od absurdalności.

• Ponieważ istnieją niskie standardy zapewniające bezpieczeństwo szczepionek wprowadzanych na rynek (np. nie ma badań placebo ze względu na “etyczne” kwestie związane z ich przeprowadzaniem), proponowanym rozwiązaniem jest nadzór po wprowadzeniu na rynek (np. solidne systemy monitoringu, które mogą oznaczać niebezpieczne szczepionki, aby mogły zostać wycofane z rynku). Niestety, ponieważ wszystko to zależy od decyzji CDC i FDA, a oni “wiedzą”, że szczepionki są bezpieczne, praktycznie nigdy się to nie zdarza, ponieważ każdy sygnał szkody jest ignorowany (najlepiej ilustrowane przez to, co widzieliśmy podczas COVID-19).

• Gdy pojawiają się niepodważalne przykłady urazów szczepionkowych, typowym priorytetem jest znalezienie sposobów na ukrycie złej reklamy, zamiast zajmować się problemami (np. Siri powoływała się na współpracę UNICEF z CDC, aby ukryć reakcję na dane pokazujące, że ich program szczepionek zabijał dzieci, zamiast zmieniać sam program szczepień). Podobnie:

Dane dotyczące COVID-19 ze Szkocji wykazały, że osoby zaszczepione miały dwukrotnie więcej przypadków niż osoby niezaszczepione. Zamiast zająć się potencjalnymi niedoskonałościami szczepionek, szkockie władze zdrowotne przestały publikować te raporty. Byli gotowi publikować dane, gdy pokazywały wyższe wskaźniki zakażeń wśród niezaszczepionych, ale gdy dane wskazywały, że zaszczepieni są bardziej narażeni na zakażenie, co przeczy ich narracji, zaprzestali publikacji.

Rozbijające Iluzje

Kiedy próbujesz rozłożyć na czynniki pierwsze mitologię szczepionek (szczególnie podczas kwestionowania ich w sądzie), często natrafiasz na tak wiele sprzecznych stanowisk logicznych, że niemożliwe jest zrozumienie spójnej logiki stojącej za nimi. Siri jednak dobrze argumentuje, że wspólnym wątkiem tego wszystkiego jest “a priori” założenie, że szczepionki są zawsze bezpieczne (co z kolei stanowi podstawę wszystkich innych argumentów i danych dotyczących szczepień).

Jednym z najlepszych dowodów, jakie ostatnio widziałem, była znakomita książka Gavina DeBeckera “Forbidden Facts“,  która na podstawie wyciekłych dokumentów pokazuje, że raport IOM dotyczący bezpieczeństwa szczepionek pokazał, iż członkom “niezależnego panelu” ekspertów na początku powiedziano, że nie powinni przedstawiać dowodów, iż szczepionki są szkodliwe. W związku z tym komitet wielokrotnie wymyślał sposoby na odrzucenie istniejących dowodów szkody bez bezpośredniego kłamstwa (stąd takie rzeczy jak “brak dowodów” były tak popularne, bo pozwalały im sugerować bezpieczeństwo szczepionek bez bezpośredniego stwierdzenia fałszu) i w tych transkrypcjach otwarcie przyznawał się do nieuczciwości swoich działań.

Ponieważ szczepionki mają tak wysoki wskaźnik urazów (a ich korzyść jest tak niewielka), od dawna uważam, że jedynym sposobem na utrzymanie istniejącego paradygmatu jest przekonanie większości społeczeństwa o uznaniu szczepionek za “bezpieczne i skuteczne” oraz zakaz jakiejkolwiek debaty na ten temat, gdy tylko ta debata się pojawi,  Bezsensowne sprzeczności używane do uzasadnienia istniejącego paradygmatu stają się natychmiast widoczne.

Uwaga: równolegle, na początku tej publikacji starałem się zwrócić uwagę na solidne dowody łączące antydepresanty SSRI z masowymi strzelaninami, ponieważ wyraźnie uważałem, że argumentowanie za tym ma dużą szansę na rozprzestrzenienie się wirusem (co ostatecznie się stało, ponieważ zespół Tuckera Carlsona w jakiś sposób to zobaczył i on potem omawiał ten temat w Fox News),  Po czym ten artykuł został ostatecznie obejrzany przez ponad milion osób, a pomysł został promowany przez wielu dużych konserwatywnych influencerów. Gdy to się stało, sprawa stała się upolityczniona, w wyniku czego ludzie zaczęli interesować się uzasadnieniem swoich stanowisk, a wyraźne zagrożenia związane z SSRI (które są znacznie częstsze  niż morderstwa wywołane przez SSRI) stały się w końcu tematem debaty, a cała kulturowa percepcja SSRI szybko się zmieniła do poziomu, którego wcześniej nie sądziłem, że może się wydarzyć.

Zastanów się przez chwilę nad absurdem obecnego paradygmatu, w którym nasze społeczeństwo zostało przekonane, że szczepionki są “tak bezpieczne” dla ciebie:

• Nie możesz pozwać producenta, jeśli doznasz obrażeń z powodu wadliwego produktu.•Możesz zostać zobowiązany do przyjmowania ich, jeśli uważasz, że nie są wystarczająco “bezpieczne i skuteczne”, by dobrowolnie je przyjmować.•Nie możesz zobaczyć danych potwierdzających ich bezpieczeństwo i skuteczność.•Nie możesz żądać przeprowadzenia “nieetycznych” badań placebo w celu ustalenia, czy są bezpieczne i skuteczne.

Jednak mimo wszystkich gier, które ci ludzie prowadzili wokół szczepionek, by utrwalić ten stan rzeczy, istnieje jeden niepodważalny fakt, którego wciąż nie potrafią przezwyciężyć — gdy ktoś (lub członek bliskiej rodziny) zostanie poważnie ranny przez szczepionkę, żadna propaganda nie zmyje ich rzeczywistości urazu spowodowanego szczepieniem, zwłaszcza jeśli wiele osób, z którymi rozmawiają, doświadcza identycznych doświadczeń (np.  w niedawnym wywiadzie z Mary Talley Bowden, który  zobaczyły miliony ludzi, Tucker Carlson zauważył, że jego syn zachorował na zespół Guillaina-Barré po [niepotrzebnej] szczepionce przeciw grypie).

Aby sprzedać eksperymentalne terapie genowe produkujące białko kolczaste, podjęto decyzję o sprzedaży tych zastrzyków jako “szczepionek” i wykorzystaniu zaufania do marki szczepionki, by przezwyciężyć racjonalny sceptycyzm, jaki społeczeństwo miałoby wobec produktu tego typu. To “zadziałało” (stąd 81% populacji przyjęło przynajmniej jedną szczepionkę przeciw COVID,  a szczepionki stały się jednym z najbardziej dochodowych produktów w historii).

Jednak ta chciwość obróciła się przeciwko nim, gdy wysoki wskaźnik urazów z ich strony złamał niezachwiane zaufanie do marki szczepionek, na której branża opierała się od dekad. Z tego powodu ludzie (w tym ustawodawcy) wreszcie wytykają absurdy, które zostały wykorzystane do sprzedaży szczepionek wszystkim.

Nigdy wcześniej nie było takiej okazji w naszym życiu i dlatego uważam, że kluczowe jest, by zrobić wszystko, co w naszej mocy, by przekazać ten przekaz i wspierać ludzi, którzy wykonują doskonałą pracę na rzecz zmiany tego problemu (np. napisałem ten artykuł częściowo dzięki kluczowej pracy Aarona Siri na przestrzeni lat na rzecz bezpieczeństwa szczepionek, a częściowo dzięki jego książce łączy kluczowe teksty dotyczące religijnego rytuału szczepień z krytycznym opisem aspektów kwestii szczepionek, z którymi nigdy się nie zetknąłem, mimo moich własnych obszernych badań).

Konkluzja

Ostatecznie zawsze istnieją dwa sposoby, by sprzedać komuś produkt. Częściej stosowaną opcją jest namówienie im do kupienia, a następnie wykorzystanie presji społecznej i propagandy, by wywrzeć na nich presję, by dołączyli do tłumu, podczas gdy drugą jest dostarczenie im danych, które pozwolą im racjonalnie zdecydować, że ma sens przyjąć twoje stanowisko.

Zawsze opowiadałem się za tym drugim (dlatego ten biuletyn ma na celu przemówienie do czytelników samodzielnych poprzez jasno przedstawione informacje, zamiast emocjonalnej presji na ludzi, by przyjęli moje przekonania) i od dawna szukałem osób kierujących się samodzielnie, którzy starali się widzieć rzeczy takimi, jakimi są, a nie tym, co im kazano.

Jednak ze względu na nadwyżkę propagandy promującej szkodliwe szczepionki, w naszej kulturze nastąpiła zmiana, która zaczęła priorytetowo traktować samodzielne ustalanie prawdy, co zadziwiająco nastąpiło w tym samym czasie, gdy nieocenzurowane platformy stały się dostępne dla alternatywnych mediów. To pozwoliło więc wyłonić się czegoś, czego nigdy się nie spodziewałem; Zainteresowanie opinii publicznej alternatywnymi mediami pozwala im szybko wypierać media masowe i szeroko relacjonować wcześniej zakazane tematy, takie jak szkody szczepień.

Ta zmiana została bezpośrednio zainicjowana przez każdego z was i bardzo dziękuję wam zarówno za wsparcie, jakie daliście niezależnym autorom, takim jak ja, jak i za szeroki wachlarz wcześniej tabu tematów, które to wsparcie wreszcie pozwala wyjść na powierzchnię świadomości publicznej.

Źródło: https://www.midwesterndoctor.com/p/why-have-vaccines-become-a-religion

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x