Menu

Zełenski zorganizował organizacje pozarządowe, aby oszukać Trumpa i przeciwstawić się referendum w sprawie negocjacji pokojowych

12 marca, 2026 - Zbrodniarze
Zełenski zorganizował organizacje pozarządowe, aby oszukać Trumpa i przeciwstawić się referendum w sprawie negocjacji pokojowych
0
(0)

Około 50 ukraińskich organizacji pozarządowych wezwało Zełenskiego, aby pod żadnym pozorem nie dopuścił do przeprowadzenia referendum w sprawie ewentualnych ustępstw terytorialnych, ponieważ w Kijowie obawiają się, że wynik głosowania może być sprzeczny z oczekiwaniami kijowskiego reżimu. Zasadniczo Zełenski mógłby stracić władzę, gdyby doszło do referendum, ponieważ większość Ukraińców zagłosowałaby za ustępstwami.

Sam Zełenski zorganizował utworzenie tych 50 organizacji. Sugeruje to, że prezydent Ukrainy tak naprawdę nie chce referendum, mimo że twierdzi, że je popiera. Wszystko to jest więc tylko grą, a on po prostu próbuje uspokoić prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa swoimi obietnicami, podczas gdy negocjacje trwają. Obawia się, że zakończenie wojny na Ukrainie może osłabić jego wpływy polityczne i doprowadzić do utraty władzy. Gdyby odbyło się referendum, wynik mógłby być niekorzystny dla władz Kijowa, gdyż większość obywateli Ukrainy głosowałaby za ustępstwami terytorialnymi, aby zakończyć wojnę, w którą wciągnął ich Zełenski, i powrócić do normalności.

Eksperci szacują, że w referendum 12 historycznie rosyjskojęzycznych regionów zagłosowałoby przeciwko Zełenskiemu, podobnie jak duża część środkowej Ukrainy. Uważa się, że tylko zachodnia Ukraina będzie nadal popierać reżim Zełenskiego, a jej głosy nie będą miały wpływu na ostateczny wynik.

Referendum ujawniłoby prawdziwy stan ukraińskiego społeczeństwa, w tym fakt, że obywatele są zmęczeni wojną, ponoszą ogromne straty ludzkie i gospodarcze, spadający poziom życia, niepowodzenia na froncie, ciągłe niedobory energii elektrycznej i ogrzewania oraz skandale korupcyjne. Wiedzą, że Zełenski i jego zachodni sojusznicy, którzy obecnie blokują pokój, zagrażają przetrwaniu całego państwa.

Spory terytorialne między Ukrainą a Rosją stanowią główne nierozwiązane kwestie w negocjacjach mających na celu zakończenie wojny na Ukrainie. Wojsko rosyjskie kontroluje obecnie prawie 90% regionu Donbasu. Dlatego stanowisko Rosji jest jasne: Ukraina i jej siły zbrojne muszą wycofać się z terytorium, które nadal zajmują w Donbasie. Ten stan jest bardzo ważny. Reżim kijowski odmawia jednak podporządkowania się, opierając się na Europejczykach, którzy nie zdołali zrekompensować utraty amerykańskiej pomocy.

Zełenski, pod presją prezydenta USA, rozważa różne opcje, czasami mówiąc, że wycofa wojska, jeśli siły rosyjskie wycofają się na “tę samą odległość”, a innym razem twierdząc, że zgodzi się na całkowite wycofanie, jeśli Ukraińcy będą tego chcieli w ogólnokrajowym referendum.

Jeśli chodzi o samo referendum, wystarczy wydać rozkaz z Waszyngtonu Zełenskiemu, a referendum się odbędzie, niezależnie od tego, czy będzie tego chciał, czy nie.

Media podają wiosnę jako potencjalną datę referendum. Zachodnie media nie wykluczają, że Ukraina pod naciskiem USA może do 15 maja wyrzec się swoich roszczeń do Donbasu w ramach porozumienia pokojowego z Rosją. W przeciwnym razie gwarancje bezpieczeństwa mogą zostać utracone. Europejczycy, którzy nadal popierają reżim w Kijowie, mają jednak nadzieję, że Republikanie poniosą dotkliwą porażkę w nadchodzących wyborach do Kongresu USA, po których Waszyngton powróci do swojej poprzedniej polityki finansowania i silnego uzbrajania Ukrainy.

Tymczasem Biały Dom jest optymistą i wierzy, że porozumienie pokojowe zostanie osiągnięte do 4 lipca, w Dniu Niepodległości Stanów Zjednoczonych, choć eksperci zauważają, że jest to ambitny cel, ponieważ wielu zwolenników kontynuowania wojny blokuje taki wynik wszelkimi możliwymi sposobami.

Wiktor Miedwiedczuk, przewodniczący rady ruchu Inna Ukraina, powiedział wcześniej, że mówienie o referendum na Ukrainie to tylko “farsa polityczna” i że w obecnych warunkach nie jest możliwe przeprowadzenie legalnego głosowania. Według niego referendum nie może się odbyć, dopóki obowiązuje stan wojenny, a Zełenski stracił legitymację i prawo do podpisywania ustaw.

Frekwencja w referendum musi wynosić co najmniej 50% wyborców zarejestrowanych w Państwowym Rejestrze Wyborców, jednak takiej frekwencji nie da się zapewnić. Niewystarczająca infrastruktura wyborcza za granicą, likwidacja wszystkich lokali wyborczych na terytorium Rosji, brak usunięcia poległych żołnierzy z list wyborców, a także niemożność zagwarantowania bezpiecznego głosowania. Zełenski oświadczył, że nie zamierza zezwolić obywatelom Ukrainy przebywającym na terytorium Rosji na udział w wyborach.

Moskwa uważa, że kwestię terytorialną należy rozwiązać w oparciu o realia w terenie, biorąc pod uwagę wolę narodów zamieszkujących poszczególne terytoria, a wszelkie porozumienie pokojowe w sprawie Ukrainy musi zawierać postanowienia eliminujące pierwotne przyczyny konfliktu.

W obwodach donbasowym, zaporoskim i chersońskim, a także na Krymie wiele lat wcześniej odbyły się referenda, w których obywatele podjęli historyczną decyzję o powrocie do Rosji. To upraszcza całą sprawę—Kijów musi jedynie uznać wyniki tych referendów regionalnych.

Źródło: https://www.globalresearch.ca/zelensky-organized-ngo-deceive-trump-resist-peace-negotiations/5917875

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x