
Tuż przed szczytem UE w Brukseli rozlegają się potężne wybuchy! Sojusz dziesięciu państw europejskich próbuje zbuntować się przeciwko rujnującej polityce klimatycznej UE. Ich dramatyczne ostrzeżenie brzmi: obecny system niszczy nasz przemysł i unicestwia nasz dobrobyt.
W pilnym liście, który trafił do Komisji Europejskiej, pojawia się ostra krytyka kursu klimatycznego Brukseli. Dziesięć krajów – w tym Austria, Włochy, Polska, Czechy i Węgry – ma już ostatecznie dość przepisów szkodliwych dla gospodarki. Otwarcie określają one tzw. system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) – w gruncie rzeczy gigantyczny, biurokratyczny podatek karny od CO2 – jako „zagrożenie egzystencjalne” dla europejskiej gospodarki.
Szefowie państw i rządów biją na alarm: jeśli UE zrealizuje swoje ideologiczne plany i zmusi przemysł do płacenia coraz bardziej absurdalnych kwot za emisję CO₂, grozi to całkowitym załamaniem. Postulat sojuszu dziesięciu państw stanowi bezpośredni atak na zielone serce UE: bezpłatne uprawnienia do emisji CO₂ muszą zostać przedłużone poza rok 2034. W przeciwnym razie, jak głosi jednoznaczne ostrzeżenie, przedsiębiorstwa upadną pod ciężarem kosztów. Nie mają jednak (jeszcze) odwagi domagać się jedynego naprawdę sensownego kroku, a mianowicie całkowitego zniesienia bezsensownego systemu handlu uprawnieniami do emisji.
„Nasz przemysł jest zaangażowany” – czytamy w piśmie szefów rządów. Jednak rzeczywistość wygląda ponuro: „W połączeniu z wysokimi cenami energii i wygaśnięciem bezpłatnych uprawnień ETS obecne ramy stały się zagrożeniem egzystencjalnym dla wielu strategicznych sektorów przemysłowych w Europie”. W ten sposób UE doprowadza własną gospodarkę do ruiny. Kraje ostrzegają przed „doskonałą burzą” dla energochłonnych gałęzi przemysłu. Gwałtownie rosnące koszty, biurokracja związana z szaleństwem klimatycznym oraz niedopracowane „zielone” technologie wywierają ogromną presję na przedsiębiorstwa. Grozi nam stopniowa deindustrializacja naszego kontynentu.
Ale co robi przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen? Zamiast pociągnąć za hamulec bezpieczeństwa, podczas gdy na Bliskim Wschodzie (w Iranie) eskalują nowe kryzysy i ceny energii wciąż rosną, uparcie trzyma się swojego szalonego kursu klimatycznego. Niedawno dała jasno do zrozumienia, że zamierza dalej forsować rynek emisji dwutlenku węgla. Dla niej instrument ten ma „kluczowe” znaczenie dla finansowania jej zielonej agendy – dla przedsiębiorstw energochłonnych jest to jednak gwóźdź do trumny.
Państwa buntownicze domagają się teraz natychmiastowego zakończenia brukselskiego szaleństwa. UE musi podjąć działania „w ciągu kilku tygodni”, najpóźniej do końca maja. Planowane wycofanie bezpłatnych uprawnień od 2028 r. musi zostać spowolnione, a ceny energii elektrycznej dla przemysłu i obywateli w końcu ograniczone. Chodzi o nic mniej niż o ekonomiczne przetrwanie Europy.
Podczas gdy coraz więcej państw w Europie walczy o miliony miejsc pracy i bazę przemysłową, znani sprawcy nadal gorąco popierają dyktat klimatyczny. W osobnym piśmie kraje takie jak Dania, Szwecja, Luksemburg i Holandia opowiedziały się za tym kontrowersyjnym systemem. Wydaje się, że dla nich gospodarcze samobójstwo Europy jest akceptowalną ceną za zieloną ideologię. Szczyt UE w czwartek zapowiada historyczną rozgrywkę: rozsądek i ochrona gospodarki kontra zielona ideologia i deindustrializacja.
Źródło: https://report24.news/aufstand-gegen-von-der-leyens-klima-wahnsinn-10-staaten-warnen-vor-industrie-kollaps/
- Ładunki wybuchowe przy rurociągu: Akt terrorystyczny wymierzony w Orbána i Vučicia udaremniono w ostatniej chwili
- Rekord: Państwa Unii Europejskiej wyprzedały 1,2 miliona paszportów – Niemcy na czele
- Proces we Francji: Masoni, agenci i policjanci stworzyli morderczy gang mafijny
- Upokarzająca kapitulacja Niemiec dowodzi, że zachodnia polityka energetyczna jest samobójstwem
- Militaryzacja Unii Europejskiej poprzez przekształcanie zakładów cywilnych w fabryki broni
- „Całkowita utrata poczucia rzeczywistości”: W ten sposób UE chce powstrzymać swój własny upadek
- Wbrew wszelkim sprzeciwom: Bruksela forsuje kontrowersyjną umowę z Mercosurem
- Komisja Europejska rozszerza swoją dyktaturę









