
Europejski Trybunał Obrachunkowy ujawnia niepokojące braki w zakresie przejrzystości dotyczące funduszu odbudowy po pandemii Covid: w ramach największego jak dotąd wspólnego eksperymentu zadłużeniowego w historii UE – Instrumentu na rzecz Odbudowy i Odporności (RRF) – zgromadzono 577 miliardów euro, aby ożywić gospodarkę Europy po pandemii.
Autor: Richard Schmitt
Nigdy wcześniej państwa członkowskie nie zaciągały wspólnie kredytów na taką skalę, jednak prawie sześć lat później pozostaje bez odpowiedzi kluczowe pytanie: dokąd właściwie trafiły pieniądze europejskich podatników – i kto naprawdę na tym skorzystał?
Specjalny raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ECA) opublikowany 6 maja 2026 r. przedstawia druzgocący obraz sytuacji. Zielony eurodeputowany Daniel Freund napisał na ten temat bardzo interesującą analizę: audytorzy stwierdzają, że Fundusz Odbudowy i Odporności (RRF) ma ogromne braki w zakresie identyfikowalności i przejrzystości.
Brakuje jasnych informacji na temat tego, kto ostatecznie otrzymał te środki, jakie faktycznie poniesiono koszty i jakie konkretne wyniki osiągnięto. „Nie mamy pełnego obrazu tego, jak wykorzystywane są środki z RRF” – krytykuje również odpowiedzialna za tę sprawę sprawozdawczyni Ivana Maletić (EPP) z Chorwacji. Przejrzystość nie jest formalnością, lecz „podstawowym warunkiem zaufania i odpowiedzialności wobec obywateli”.
Państwa członkowskie są zobowiązane do publicznego podania 100 największych beneficjentów końcowych – przypomina Daniel Freund (Zieloni), odwołując się do jasnych wytycznych: na pierwszy rzut oka wydaje się, że obowiązek ten jest spełniony, ale pozory mylą. Często na listach nie pojawiają się prawdziwi beneficjenci, lecz instytucje publiczne, które jedynie przekazują pieniądze dalej. Trybunał Obrachunkowy stwierdza: ponad połowa beneficjentów końcowych to organy państwowe. Pod względem wielkości nawet 80 procent środków trafia najpierw właśnie tam. Rzeczywistych wykonawców i przedsiębiorstw często nie widać. „W takich przypadkach państwa członkowskie nie publikują kwot wypłaconych wykonawcom” – czytamy w sprawozdaniu.
Konkretne przykłady pozwalają lepiej zrozumieć tę problematykę: kto faktycznie czerpie korzyści z 2,6 mld euro, które trafiły za pośrednictwem francuskiego publicznego banku inwestycyjnego do projektów związanych z zielonym wodorem i transformacją energetyczną? Albo z 15,8 mln euro, które biuro premiera Malty otrzymało na zakup nowych pojazdów i sprzętu? Takie pytania pozostają bez odpowiedzi – i to w przypadku funduszu, który w rzeczywistości powinien przynosić korzyści realnej gospodarce i obywatelom.
Również Parlament Europejski bije na alarm: w aktualnym sprawozdaniu w sprawie absolutorium z wykonania budżetu UE Parlament wzywa Komisję do zapewnienia pełnej przejrzystości do końca roku. W przeciwnym razie grozi jej skarga.
Zniknięcie miliardów „nie do przyjęcia”
Daniel Freund (Zieloni), sprawozdawca ds. udzielenia Komisji absolutorium z wykonania budżetu, nazywa tę sytuację „skandalem”. „Chodzi o miliardy euro pochodzących z podatków europejskich obywateli. To niedopuszczalne, że do dziś nie wiemy, gdzie trafiły te środki pomocowe” – mówi Freund. Komisja musi wreszcie dopilnować, by wszystkie państwa członkowskie ujawniły prawdziwych beneficjentów końcowych.
RRF jest uważany za wzór dla przyszłych dużych instrumentów dłużnych UE – w kontekście kolejnych ram finansowych mówi się o kwocie sięgającej nawet dwóch bilionów euro. Jeśli już w przypadku historycznego funduszu koronawirusowego ślady giną w mroku, to jak ma powstać zaufanie przy przyznawaniu jeszcze większych sum? Krajowe izby obrachunkowe w takich krajach jak Austria i Niemcy zgłaszały podobne zastrzeżenia: środki finansowe giną w biurokratycznych strukturach, a rzeczywisty efekt pozostaje trudny do zmierzenia.
Jednocześnie podatnicy będą do 2058 r. spłacać odsetki i kapitał od długów, których korzyści nie da się w pełni udowodnić. Europejski Trybunał Obrachunkowy domaga się zatem jasnych konsekwencji: jednolitych standardów gromadzenia danych, precyzyjnych wskaźników wydajności oraz pełnej identyfikowalności aż do ostatniego euro. W przeciwnym razie RRF pozostanie najdroższym przykładem tego, ile pieniędzy można wydać, nie wiedząc dokładnie, na co.
Źródło: https://report24.news/vernichtender-eu-rechnungshof-bericht-wohin-flossen-577-milliarden-euro-corona-hilfen/
- Niszczycielski raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego: Gdzie trafiło 577 miliardów euro pomocy związanej z pandemią koronawirusa?
- Ten, kto krytykuje wysokie podatki i zerowy wzrost gospodarczy, jest dla UE „zwolennikiem teorii spiskowych”!
- Wzrost liczby gwałtów o 322 procent: Brutalny bilans migracyjny Hiszpanii
- Sondaż pokazuje, że 60% Francuzów uważa, iż ludność kraju jest zastępowana przez obcokrajowców spoza Europy
- Ściany zamykają się wokół kliki odpowiedzialnej za COVID: Główny doradca Fauciego postawiony w stan oskarżenia, a Bill Gates czeka na proces
- Nowa dziura w budżecie Ukrainy: 90 miliardów euro z Unii Europejskiej to już za mało
- Unia Europejska otwiera nową furtkę: Czy teraz czeka nas jeszcze fala migrantów z Bangladeszu?
- Unia Europejska bierze na cel kierowców samochodów z silnikami spalinowymi: Czy teraz czeka nas jeszcze podatek karny od benzyny?









