Menu

Unia Europejska bierze na cel kierowców samochodów z silnikami spalinowymi: Czy teraz czeka nas jeszcze podatek karny od benzyny?

29 kwietnia, 2026 - Unia Europejska
Unia Europejska bierze na cel kierowców samochodów z silnikami spalinowymi: Czy teraz czeka nas jeszcze podatek karny od benzyny?
0
(0)

W samym środku kryzysu energetycznego wywołanego przez politykę Komisja Europejska potwierdza swoje zaangażowanie w kwestię niepewności dostaw: wojna z Iranem staje się tym samym kolejnym „argumentem” za ekologiczną deindustrializacją. Problemem miałaby być bowiem wyłącznie zależność od energii pochodzącej z paliw kopalnych. Rozwiązaniem mają być farmy wiatrowe i inne źródła energii „neutralne dla klimatu”. Na celowniku znaleźli się również kierowcy samochodów z silnikami spalinowymi.

Gazeta „Bild” już zapowiada groźbę wprowadzenia podatku karnego od benzyny: przyczyną są najnowsze publikacje Komisji Europejskiej, która promuje program AccelerateEU mający na celu zmniejszenie zależności od paliw kopalnych. Odporność Europy na przyszłe zagrożenia i kryzysy ma być zatem wzmocniona „w oparciu o lokalną czystą energię i elektryfikację”: „Szybka modernizacja dużych farm wiatrowych i instalacji energii odnawialnej, w tym morskich farm wiatrowych i elektrowni wodnych, może szybko przynieść tak pilnie potrzebne dodatkowe odciążenie” – czytamy. Cóż: gdy nie ma wiatru, Europa również stoi w miejscu. Komisja Europejska uważa to za „odciążające”.

Ponieważ obywatele mają na to zazwyczaj inne zdanie i trzymają się bardziej niezawodnych źródeł energii i technologii, zamierza się przyspieszyć elektryfikację. Do lata ma zostać przedstawiony „plan działania”. UE ujmuje to dyplomatycznie, ale doświadczony obywatel wie, do czego to może doprowadzić:

Przyspieszenie przejścia na lokalną czystą energię jako zamiennik ropy, gazu i paliw kopalnych. Do lata Komisja przedstawi plan działania dotyczący elektryfikacji. Będzie on zawierał ambitny cel w zakresie elektryfikacji oraz środki mające na celu usunięcie przeszkód dla elektryfikacji przemysłu, transportu i sektora budowlanego. Szybkie wdrożenie planu inwestycyjnego na rzecz zrównoważonego transportu ma kluczowe znaczenie dla przyspieszenia wprowadzania zrównoważonych paliw lotniczych.

Przyjazne przypomnienie: każdy kierowca samochodu z silnikiem spalinowym lub właściciel ogrzewania gazowego jest w końcu „przeszkodą” dla elektryfikacji, którą należy usunąć.

W każdym razie potrzeba naprawdę dużo pieniędzy na ekologiczne inwestycje i rozbudowę sieci. Planuje się też utworzenie nowej (z pewnością kosztownej) instytucji: „Fuel Observatory”, czyli obserwatorium paliwowego.

W jednym z dokumentów mowa jest również o zachętach podatkowych mających na celu promowanie elektryfikacji – również w transporcie. Konkretnie chce się zapewnić, aby „energia elektryczna była opodatkowana niżej niż paliwa kopalne”. Tak jest już w Niemczech, ale nie spełnia to celu zielonej „transformacji mobilności”, ponieważ entuzjazm ludzi dla samochodów elektrycznych i tak pozostaje w granicach rozsądku.

Gazeta „Bild” posunęła się już o krok dalej: „Ujmując to inaczej: ci, którzy nadal jeżdżą samochodami z silnikami spalinowymi, będą w przyszłości finansować samochody elektryczne poprzez jeszcze wyższe podatki” – stwierdza się tam i zadaje pytanie, czy dla kierowców może to oznaczać jeszcze większe koszty. Cóż, brakuje pieniędzy na każdym kroku, ponieważ trafiają one do niewłaściwych kieszeni, a zielona transformacja powoduje deindustrializację i pochłania przy tym miliardy euro. A więc co powiesz na karny podatek od benzyny? Nie jest to odległa myśl. W końcu głupie bydło wyborcze i płacące podatki musi i tak zostać zmuszone do podjęcia decyzji zgodnych z zieloną moralnością – odejścia od silników spalinowych – prawda?

Chociaż nigdzie jeszcze nie ogłoszono konkretnie wprowadzenia takiego „podatku karnego”, aktualne publikacje pokazują jednak, że na szczeblu UE konsekwentnie podąża się w złym kierunku. Nadal zaspokaja się wyłącznie potrzeby zielonych lobby i ideologów, a w żadnym wypadku nie uwzględnia się interesów przemysłu i społeczeństwa. W krajach UE pozbawionych niezawodnych źródeł energii, takich jak energia jądrowa, ogromne farmy wiatrowe, które podczas bezwietrznej pogody wspólnie stają w miejscu, powodują po prostu wyłączenie światła. Wózek elektryczny też wtedy nie będzie jeździł – obywatelowi dobrze by więc zrobiło, gdyby od razu postawił raczej na powozy konne i wózki zaprzęgnięte w osły. Albo na emigrację, o ile ta UE nie zostanie w dającej się przewidzieć przyszłości zreformowana (lub zlikwidowana w obecnej formie i odbudowana jako unia handlowa zamiast unii rozpadającej się).

Źródło: https://report24.news/eu-hat-verbrenner-fahrer-auf-dem-kieker-kommt-nun-auch-noch-eine-strafsteuer-auf-benzin/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x