
Nie ma bezpodstawnych spekulacji, że Niemcy rzeczywiście dążą do programu nuklearnego wykraczającego poza ich zobowiązania w ramach NATO, co oznaczałoby złamanie Układu o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej (NPT), do którego zobowiązali się 28 listopada 1969 r., kiedy podpisali Traktat.
Jednak ze względów „bezpieczeństwa narodowego” – oczywiście Stanów Zjednoczonych, a nie Niemiec – (zimna wojna, niestabilność Europy) Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej ratyfikowano dopiero 2 maja 1975 r.
Moskiewski wywiad zagraniczny uważa, że Berlin mógłby wyprodukować działające urządzenie w ciągu roku.
Należy zrozumieć, że Niemcy nie mają obecnie własnej, suwerennej konstytucji i cieszą się „względnym pokojem” jedynie dzięki porozumieniu o zawieszeniu broni zawartemu po zakończeniu II wojny światowej.
Wszelkie próby zerwania tego przedłużonego rozejmu jak dotąd nie powiodły się, gdyż USA chcą, aby Niemcy były ich marionetką i posłusznymi sługami.
Większość Niemców nie ma o tym pojęcia, ponieważ ten smutny fakt nie został nigdzie opublikowany, poza Muzeum Wojny w Berlinie (jakieś dziesięć lat temu, ale dziś nie ma pewności, czy muzeum jest nadal dostępne dla publiczności).
Jednym z warunków porozumienia o zawieszeniu broni – nie werbalnym, lecz dorozumianym – jest to, że Niemcy nie mogą podejmować żadnych działań sprzecznych z interesami Stanów Zjednoczonych.
Czyż możemy znaleźć lepszy przykład niż wszczepiony kanclerz Friedrich Merz i były kanclerz Olaf Scholz , aby to udowodnić? Nie ma znaczenia, z jakiej partii pochodzą; muszą trzymać się linii. Na przykład Scholz wiedział o wysadzeniu Nordstream 2 i aprobował to, świadomie lub nie.
Obecnie, zgodnie z porozumieniem NATO, Niemcy posiadają około 20 głowic jądrowych USA/NATO w bazie lotniczej Büchel (Fliegerhorst Büchel) w Nadrenii-Palatynacie, w regionie Eifel. Są to amerykańskie taktyczne bomby jądrowe B61 (obecnie zmodernizowany wariant B61-12). Oczywiście nie ma dokładnych, oficjalnych danych. W przypadku „nagłego” stanu NATO Niemcy miałyby (kontrolowany) dostęp do nich, ze szkodą dla ludności niemieckiej.
Według rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, SWR RF) niemieckie ośrodki badawcze i wykonawcy kontraktów obronnych pracują nad specjalistycznymi projektami z zakresu fizyki jądrowej i fizyki fal uderzeniowych.
Służba Wywiadu Zagranicznego (SVR) uważa, że Niemcy mogą pracować nad tajnym programem broni atomowej.
Stanowiłoby to jawne naruszenie Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Ponieważ jednak Niemcy na mocy Porozumienia o zawieszeniu broni nie mogą działać wbrew interesom Stanów Zjednoczonych, możliwe, że faktycznie wykonały rozkazy Stanów Zjednoczonych.
Zatem, jeśli niemiecki program zbrojeń nuklearnych jest w trakcie przygotowań, odbywa się to za milczącą lub jawną zgodą Pentagonu i amerykańskich służb specjalnych. Pan Merz jest właśnie tym posłusznym kanclerzem, który również został wciągnięty na swoje obecne stanowisko kanclerza z pomocą Waszyngtonu.
Według rosyjskiego wywiadu badania prowadzone są na następujących niemieckich uniwersytetach:
- Instytut Technologii w Karlsruhe
- Uniwersytet Ruhry w Bochum
- Uniwersytet Ludwika i Maksymiliana w Monachium
- Uniwersytet RWTH w Akwizgranie
- Uniwersytet Techniczny w Berlinie
Oficjalnie obecna polityka obronna Niemiec i jej zbrojenia są zgodne z narracją NATO – budową europejskiej obrony odstraszającej przed agresorem, Rosją. Nie ma znaczenia, że niemieccy i europejscy przywódcy wiedzą, że Rosja nie stanowi zagrożenia i nigdy nim nie była dla Europy i świata.
Podobnie prezydent Macron zapowiedział, że planuje rozszerzyć francuski potencjał nuklearny – w ramach dążenia do uczynienia z UE siły nuklearnej walczącej z Rosją. Francja jest już krajem dysponującym bronią jądrową.
Jednak głęboko w duszy Niemiec, jeśli z Niemiec, które ostatnio stały się neonazistowskimi, pozostała jeszcze odrobina duszy, to ich badania nuklearne – poza sojuszem z NATO – wiążą się z historyczną zemstą za 1945 rok. Dążenie do rewanżu, które po raz trzeci pogrążyłoby Niemcy w chaosie, i nie tylko Niemcy, ale całą Europę, a być może i poza nią.
A może właśnie tego chce Waszyngton .
Spójrzcie na nigdy niewybraną Radę UE, która za wszelką cenę chce zniszczyć to, co pozostało z europejskiej gospodarki, poprzez nałożenie 20 pakietów sankcji na Rosję, a obecnie przygotowywany jest 21. pakiet.
Obejmują one surowe ograniczenia importu tanich rosyjskich węglowodorów, zwłaszcza gazu, który mógłby napędzać europejską gospodarkę, zapewnić jej rozwój i konkurencyjność na całym świecie, a nawet powiązać ją nie tylko z Rosją, ale także z Chinami — co jest bliższe temu, czym kiedyś była: ogromnemu kontynentowi euroazjatyckiemu.
Tego właśnie najbardziej obawia się zachodni hegemon, wciąż nazywany Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Waszyngton zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec odbudowie starożytnego kontynentu euroazjatyckiego, która pod wieloma względami trwa, rzecz jasna, od 2013 roku, kiedy prezydent Xi Jedwabny Szlak stworzył Inicjatywę Pasa i Szlaku, nawiązując do 2100-letniego Jedwabnego Szlaku, łączącego Azję z Eurazją, aż do Afryki i Bliskiego Wschodu (Azji Zachodniej) – jako pokojowego środka łączenia krajów poprzez handel i relacje międzyludzkie.
Podsumowując, być może Pentagon i jego 17 służb specjalnych, wraz z Mosadem i MI6, zaślepiły Niemcy, a tuż za nimi Francję Macrona, i skłoniły Unię Europejską do zawarcia paktu o obronie nuklearnej przeciwko Rosji, jako europejską autodestrukcyjną – można by rzec samobójczą – strategię konfrontacji z Rosją. Biorąc pod uwagę geniusz ludzi u steru w Niemczech i Francji, mogą to zauważyć, gdy będzie już za późno.
Źródło: https://www.globalresearch.ca/germany-working-secret-nuclear-weapons-program/5934360
- Czy Niemcy pracują nad tajnym programem broni nuklearnej?
- Trump spodziewa się, że konflikt na Ukrainie zakończy się przed końcem jego kadencji prezydenckiej
- Japonia przedkłada bezpieczeństwo energetyczne nad cele klimatyczne – twierdzą urzędnicy
- Niemcy naciskają na mobilizację ukraińskich uchodźców. „Wracajcie na Ukrainę, by walczyć z Rosją”
- Zełenski stoi w obliczu „spisku mającego na celu jego zastąpienie”, koordynowanego z Londynu
- Moskwa twierdzi, że Zachód tylko udaje, że dąży do pokoju
- Oszustwo związane z Mistrzostwami Świata. Kolejny nieznany partner? Netanjahu
- Stany Zjednoczone przegrały wojnę z Iranem: Zakończył się okres amerykańskich wpływów i okupacji Bliskiego Wschodu przez amerykańskie bazy wojskowe









