
Autor: Tom Armstrong
W samym sercu Europy, gdzie wciąż krążą duchy minionych tyranii, Niemcy osiągnęły nowy poziom upadku. Reiner Fuellmich, odważny prawnik, który odważył się zakwestionować szaleństwo związane z Covid, gnije w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Porwany z Meksyku, wsadzony do samolotu i zamknięty za kratkami pod sfingowanymi zarzutami. To nie jest sprawiedliwość. To zemsta. Ostra napaść na wolność słowa, która powinna przerazić każdą wolną duszę. Jakie przestępstwo popełnił Fuellmich? Powiedział prawdę władzy. Obnażył kłamstwa związane z oszustwem pandemicznym, rzucił światło na oszustów, którzy czerpali zyski ze strachu, i zmobilizował świat do walki z ich wpływami. Za to państwo niemieckie zmiażdżyło go swoją potęgą. Nie jest to zwykła pomyłka; jest to przemyślany cios wymierzony w sprzeciw, ponury znak, że kraj Lutra i Goethego ponownie ugiął się przed cenzurą, bandytami i tyranią.
Fuellmich nie jest szaleńcem. Jako czołowy prawnik z dorobkiem zwycięstw nad gigantami takimi jak Deutsche Bank i Volkswagen, walczył w imieniu zwykłych ludzi przeciwko chciwości korporacji. Wygrał miliardy odszkodowań dla ofiar oszustw bankowych i manipulacji dotyczącymi silników diesla. Potem nadszedł rok 2020, rok, w którym świat oszalał. Rządy zamknęły nas w domach, nakazały naszym dzieciom noszenie masek i zaszczepiły nas pośpiesznie opracowanymi, potencjalnie trującymi szczepionkami. Fuellmich przejrzał to. Powołał Komisję Śledczą ds. Koronawirusa, przesłuchując dziesiątki ekspertów, lekarzy, naukowców, sygnalistów, w tym Johna O’Looneya, który obnażył oficjalne kłamstwo. Pokazali, jak fałszowano testy, zawyżano liczbę zgonów i odbierano wolności, nie dla zdrowia, ale dla kontroli. Przesłuchania Fuellmicha dotarły do milionów ludzi, stając się światłem w ciemności. Nazwał to „plandemią”, czyli walką o władzę elit takich jak Gates, Schwab i ich kumple z wielkich firm farmaceutycznych i WHO. Zaplanował wielką ławę przysięgłych, żeby pociągnąć winnych do odpowiedzialności, podając nazwiska i budując sprawy. Ten człowiek był zagrożeniem. Prawdziwym. Nie dla zdrowia publicznego, ale dla kłamców, którzy wykorzystywali je do realizacji swoich złych planów.
Globalistyczne elity kontratakowały. W październiku 2023 roku Fuellmich przebywał w Meksyku, zajmując się swoimi sprawami. Udał się do ambasady niemieckiej w Tijuana, aby odebrać nowy paszport, ponieważ jego stary „zgubił się” w podejrzanych okolicznościach. Co go czekało? Nie dokumenty, ale bandyci. Zatrzymali go bez przedstawienia nakazu aresztowania i odczytania praw. Nielegalnie wsadzili go do samolotu lecącego do Frankfurtu, gdzie wylądował w kajdankach. Zarzut? Defraudacja. Twierdzili, że sprzeniewierzył 700 000 euro z funduszy komitetu. Bzdura. Pieniądze były pożyczką, uzgodnioną przez wszystkich, aby uchronić je przed przejęciem przez państwo. Jego współzałożycielka, Viviane Fischer, zdradziła go, podając prokuratorom kłamstwa. Ale zagłębmy się w sprawę: niemieccy szpiedzy infiltrowali jego krąg, szpiegowali go i przekręcali fakty, aby go wrobić. Z akt policyjnych wynika, że postrzegali go jako „antydemokratycznego” szkodnika, zagrożenie dla „procesu”. Nie było to śledztwo w sprawie kradzieży, tylko zabójstwo, aby go uciszyć.
Proces? Farsa. Od pierwszego dnia w Sądzie Okręgowym w Getyndze czuć było stronniczość. Sędzia Carsten Schindler i prokurator John tańczyli do ukrytej melodii, ignorując dowody niewinności Fuellmicha. Świadkowie zmieniali zeznania, dowody znikały. Fuellmich siedział w kajdankach, traktowany jak terrorysta, podczas gdy prawdziwi oszuści, ci, którzy forsowali zabójcze szczepionki i rujnowali życie innych, chodzili wolno. W kwietniu 2025 roku skazano go na trzy lata i dziewięć miesięcy więzienia, nie uwzględniając 18 miesięcy, które spędził w piekle przedprocesowym, znacznie przekraczając niemiecki limit sześciu miesięcy. Prawo ekstradycyjne zabrania politycznych aresztowań, a jednak miało to miejsce, jasne jak słońce. Zasady obowiązujące w Meksyku zostały zlekceważone; nie było ważnego nakazu, tylko brutalna siła. Fuellmich stał się niemieckim Julianem Assange’em, głosicielem prawdy uwięzionym, aby ostrzec innych: jeśli się odezwiesz, zniszczymy cię.
Jego życie w więzieniu to męka. Więzienie w Rosdorfie, potem Bremervörde – zakład o zaostrzonym rygorze dla najgorszych przestępców. Oczywiście w izolatce. Podczas wizyt przykuty jak pies, oddzielony od rodziny szklaną ścianą. Rozmowy telefoniczne ograniczone do minimum – dwa razy w tygodniu, maksymalnie 20 minut – tylko z żoną. Żadnych książek. Przeszukali jego celę, ukradli notatki. To tortura, nie ma innego słowa na to. Organizacje praw człowieka protestują, ale Berlin pozostaje głuchy. Stan zdrowia Fuellmicha pogarsza się, traci na wadze, jego duch jest wystawiony na próbę, ale on walczy dalej. Z celi przemyca wiadomości: „Wygrywamy wojnę ze złem”. Jednak po dwóch latach, w październiku 2025 r., śruby się zaciskają. Dlaczego? Ze strachu. Jego słowa wciąż rozbrzmiewają, jego sprawa zyskuje poparcie, a miliony ludzi go słuchają.
To uwięzienie jest pogwałceniem wolności słowa. Niemcy, kolebka oświecenia, naśladują teraz obozy Hitlera i gułagi Stalina. Fuellmich zakwestionował narrację, kult Covid, który zrujnował gospodarki, zabił wielu i wzbogacił nielicznych. Ujawnił zagrożenia związane z 5G, szkodliwość szczepionek, kłamstwa dotyczące lockdownu. Za to nazwano go złodziejem? Bzdura. To cenzura za kratkami. Jeśli prawnik nie może badać władzy bez obawy przed więzieniem, jaka nadzieja pozostaje dla reszty? To zielone światło dla tyranów: wyraź sprzeciw, a zamkniemy cię. W całej Europie rozprzestrzenia się chłód. W Wielkiej Brytanii więzi się autorów tweetów za „nienawiść”; we Francji prześladuje się krytyków. Los Fuellmicha ostrzega: pętla wokół prawdy zaciska się.
Rozprzestrzenia się coraz większa zgnilizna. Te same siły, które wsadziły go do więzienia, dążą do globalnej kontroli, cyfrowych identyfikatorów, zakazu używania gotówki, miast 15-minutowych, ograniczeń wolności słowa. Komisja Fuellmicha powiązała Covid z tym spiskiem: strach jako narzędzie do zepchnięcia nas do zagrody. Wymienił graczy: Tedrosa z WHO, Gatesa z jego miliardami, „Wielki Reset” Schwaba. Boją się ujawnienia. Dlatego uderzają pierwsi. Porównajmy to z Assange’em: ujawnił prawdę, trafił do więzienia. Snowden: ujawnił szpiegów, uciekł. Fuellmich pasuje do tego schematu – bohater zniszczony za to, że rzucił światło na prawdę. Niemcy po nazizmie przysięgły „nigdy więcej”. A jednak oto jesteśmy: terror państwowy w szatach prawa.
Głosy rosną na całym świecie. Były poseł Andrew Bridgen odwiedził Fuellmicha w listopadzie 2025 r., potępiając tę farsę. „Siedzi w więzieniu za to, że nas ostrzegł” – grzmiał Bridgen, wzywając zespół Trumpa do wywarcia presji na Berlin. Lekarze tacy jak Mark Trozzi i Tess Lawrie domagają się uwolnienia: „To atak na prawa człowieka”. Petycje mnożą się, czuwania trwają. Nawet Paul Craig Roberts, amerykański ekonomista, nazywa to „porażką prawną”. Od Australii po Vanuatu przywódcy powtarzają: uwolnijcie go natychmiast. Protesty dotarły do Genewy, na transparentach widnieje napis „Więzień polityczny”. A Amnesty? Nieobecna. ONZ? Głucha. Starmer? Milczący. Wszyscy hipokryci.
To oburzające zachowanie wymaga gniewnej reakcji. Uwięzienie Fuellmicha jest kpiną ze sprawiedliwości i pogwałceniem praw człowieka. To wojna przeciwko wolności myśli. Niemcy ujawniają się jako państwo zbuntowane, w którym prawda jest wrogiem. Świat patrzy. Jeśli pozwolimy, aby to przeszło bez echa, wszystkich czeka klatka. Powstańcie, zabierzcie głos, walczcie. Dla Fuellmicha, dla wolności, dla duszy Zachodu.
Źródło: https://www.globalresearch.ca/reiner-fuellmich-germany-war-free-speech/5907306
- Globalne ograniczenia wolności słowa: Nadchodzi cyfrowa dyktatura, a rządy zamykają obywateli za „nieprzyzwoite” treści
- Rząd odwraca ciężar dowodu: Winny do czasu udowodnienia niewinności!
- Ukraina próbuje zakazać krytyki przymusowej mobilizacji
- Niewidzialna wojna: Demaskowanie systemu bestii i wojny przeciwko ludzkiej duszy
- Od złota Mussoliniego po domy i armię: Rekwizycja znów w modzie w Europie
- Operacja CIA / Mossadu mająca na celu wywołanie kolorowej rewolucji w Iranie zakończyła się niepowodzeniem
- Ukraińscy cywile SPRZECIWIAJĄ SIĘ brutalnej przymusowej mobilizacji w obliczu narastającego zmęczenia wojną
- Setki Irańczyków postrzelonych w głowę, 10 tysięcy aresztowanych w celu wykonania kary śmierci
- Blokada Internetu w Iranie: Reżim tłumi sprzeciw w obliczu masowych protestów
- Wielka Brytania ogłasza obowiązkowe cyfrowe identyfikatory dla wszystkich noworodków: „Rodzice, którzy odmówią, zostaną uwięzieni”
- W 2025 roku znacznie nasiliły się prześladowania chrześcijan na całym świecie
- Rząd niemiecki zamierza więzić obywateli publikujących „dezinformacje” w serwisie X













