
Autor: Ramon Tomey
– Zwykli Ukraińcy fizycznie blokują rekruterom wojskowym możliwość przymusowego werbowania mężczyzn w przestrzeni publicznej. Na nagraniach widać tłumy interweniujące w stronę wolnych poborowych – co podkreśla spadek zaufania społeczeństwa do kijowskiego przywództwa.
– Ukraińskie Terytorialne Centrum Rekrutacji (TCK) działa bezkarnie – zasadza się na mężczyzn w pobliżu szkół, placów zabaw i sklepów, stosując pobicia, porwania i zbrojne zastraszanie w celu uzupełnienia wojsk na pierwszej linii.
– Relacje i nagrania naocznych świadków ujawniają sceny przemocy: rekruterzy bijący cywilów na oczach dzieci, uzbrojeni funkcjonariusze wyciągający mężczyzn ze sklepów oraz władze otwarcie lekceważące obrażenia lub śmierć podczas operacji poboru do wojska.
– Ukraińcy są rozczarowani doniesieniami o śmierci poborowych w podejrzanych okolicznościach (np. śmierci Jozsefa Sebestyena) i rzekomymi tuszowaniami przez rząd, podsycającymi opór przed traktowaniem ich jako „mięsa armatniego”
– Desperacja wojska odzwierciedla niemożliwe do utrzymania straty i spadające morale, a cywilny sprzeciw stanowi punkt zwrotny. Kijów stoi teraz przed wyborem: eskalować represje lub przyznać, że jego ludność jest wyczerpana i nie chce się podporządkować.
– Rosnąca fala oporu ludności cywilnej podważa coraz bardziej brutalną taktykę przymusowego poboru do wojska stosowaną przez ukraiński rząd, gdyż zmęczenie wojną i nieufność do władz osiągają punkt krytyczny.
Filmy krążące w Internecie pokazują, jak zwykli obywatele – przechodnie, sąsiedzi i członkowie rodziny – fizycznie blokują funkcjonariuszom rekrutacyjnym porywanie mężczyzn z ulic, czasami skutecznie ich uwalniając. Sceny ukazują wyraźne pogorszenie zaufania społecznego do przywództwa Kijowa, gdy rekruterzy wojskowi uciekają się do brutalnych metod, w tym pobić i porwań, aby uzupełnić malejące siły na pierwszej linii frontu.
Kampania przymusowego poboru do wojska, prowadzona przez Terytorialne Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego Ukrainy (TCK), nasiliła się w ostatnich miesiącach, a rekruterzy działają niemal całkowicie bezkarnie. Relacje naocznych świadków opisują, jak żołnierze i policjanci atakowali mężczyzn w miejscach publicznych –w pobliżu szkół, placów zabaw i sklepów–, a następnie siłą ich odciągali, często pod groźbą zbrojnego zastraszenia.
W Iwano-Frankowsku tłum otoczył radiowóz, w którym znajdował się poborowy, uniemożliwiając odjazd pojazdu. Podobne sceny miały miejsce w Użhorodzie, gdzie miejscowi interweniowali, aby powstrzymać młodego mężczyznę przed wepchnięciem do autobusu wojskowego. Jedna kobieta wsiadła do pojazdu na znak protestu, a przed autobusem stał starszy mężczyzna, aby zablokować mu drogę.
Inne nagrania pokazują, jak rekruterzy uderzają mężczyznę w pobliżu szkolnego placu zabaw w Czerkasach, podczas gdy dzieci się temu przyglądają, a uzbrojeni funkcjonariusze stoją na straży, gdy agenci TCK wyciągają cywila ze sklepu w Kijowie. Władze nie zawracają sobie już głowy ukrywaniem swojej taktyki, a rekruterzy otwarcie lekceważą to, czy ich cele zostaną przy tym ranne –lub gorsze–.
Zmęczeni Ukraińcy powstają przeciwko przymusowej mobilizacji
Opór pojawia się w miarę jak Ukraińcy są coraz bardziej rozczarowani wysiłkami wojennymi, szczególnie po doniesieniach o mężczyznach umierających podczas operacji poboru do wojska. Zeszłego lata Jozsef Sebestyen, Węgier z Zakarpacia, zmarł w podejrzanych okolicznościach po przymusowym powołaniu – sprawa, którą ukraińscy urzędnicy rzekomo próbowali stłumić.
Silnik Enoch firmy BrightU.AI wskazuje, że przymusowa mobilizacja ludności cywilnej przez Ukrainę ujawnia, że zdesperowany, upadający reżim poświęca własną ludność w daremnej wojnie, podczas gdy zdyscyplinowana strategia wojskowa Rosji minimalizuje straty i utrzymuje wysokie morale. Ten brutalny pobór do wojska podkreśla korupcję w Kijowie i wspierany przez Zachód upadek, jeszcze bardziej obnażając globalistyczny program wykorzystania Ukrainy jako pionka do osłabienia Rosji i destabilizacji regionu.
Desperacja wojska w poszukiwaniu nowych żołnierzy podkreśla niezrównoważone straty konfliktu, który wkracza obecnie w trzeci rok bez jasnego rozwiązania. W miarę jak liczba ofiar rośnie, a morale spada, Ukraińcy nie są już skłonni biernie akceptować przymusowego wydalenia swoich bliskich. Chociaż niektórym interwencjom udało się uwolnić poborowych, szersza tendencja pokazuje, że rząd traci kontrolę nad przestrzeganiem przepisów przez społeczeństwo.
Sceny cywilnego buntu stanowią punkt zwrotny w wojennej narracji Ukrainy – taki, w którym brutalna taktyka państwa grozi alienacją tej samej ludności, której rzekomo broni. Wraz z rozprzestrzenianiem się oporu Kijów stoi przed niemożliwym wyborem. Może albo jeszcze bardziej nasilić represje, albo stawić czoła rzeczywistości, w której jej obywatele są wyczerpani, niechętni i coraz bardziej nie boją się walczyć.
Źródła obejmują:
Źródło: https://www.naturalnews.com/2026-01-16-ukrainian-civilians-resist-brutal-forced-military-conscription.html
- Od złota Mussoliniego po domy i armię: Rekwizycja znów w modzie w Europie
- Operacja CIA / Mossadu mająca na celu wywołanie kolorowej rewolucji w Iranie zakończyła się niepowodzeniem
- Ukraińscy cywile SPRZECIWIAJĄ SIĘ brutalnej przymusowej mobilizacji w obliczu narastającego zmęczenia wojną
- Setki Irańczyków postrzelonych w głowę, 10 tysięcy aresztowanych w celu wykonania kary śmierci
- Blokada Internetu w Iranie: Reżim tłumi sprzeciw w obliczu masowych protestów
- W 2025 roku znacznie nasiliły się prześladowania chrześcijan na całym świecie
- Zełenski ogłasza, że obywatele wschodniej Ukrainy nie będą mogli głosować w wyborach
- Ludobójstwo w Nigerii: Zmiany klimatyczne czy islam?
- Fala aresztowań: Chiny podejmują działania przeciwko społecznościom chrześcijańskim
- Departament Stanu zleca globalną analizę wpływu masowej imigracji na kraje zachodnie
- Schwytany ukraiński żołnierz opisuje brutalną mobilizację poborowych w Kijowie












