Menu

Japoński rząd przyznaje, że każdy zastrzyk mRNA skraca życie o 10 lat

22 czerwca, 2025 - Szczepionki mRNA
Japoński rząd przyznaje, że każdy zastrzyk mRNA skraca życie o 10 lat
0
(0)

Szkody to nie tylko skutki uboczne… to lata skradzione z życia.

Nowo ujawnione dane z japońskiej rządowej bazy danych wskazują na coś mrożącego krew w żyłach: każda dawka szczepionki mRNA przeciwko COVID może po cichu wymazywać dziesięciolecia oczekiwanej długości życia ludzi.

Dlaczego więc o tym nie słyszałeś?

Ponieważ w Stanach Zjednoczonych i Europie media ukrywają tę historię. Big Pharma jest właścicielem narracji – a cisza jest ogłuszająca.

Ale w Japonii? To zupełnie inna historia.

Obywatele powstają. Naukowcy zabierają głos. Pozwy sądowe posuwają się naprzód. W przeciwieństwie do swoich zachodnich odpowiedników, japońscy lekarze nie są skrępowani wpływami korporacji. Głośno dmuchają w gwizdek.

Według Japonii nie mamy do czynienia z błędem w zakresie zdrowia publicznego – mamy do czynienia z globalnym holokaustem.

Co dokładnie mówią dane? I jak długo można ukrywać tę prawdę? Wkrótce się dowiesz.

15 czerwca grupa odważnych japońskich poszukiwaczy prawdy z wewnątrz systemu zrobiła to, czego ich rząd odmówił – upublicznili wybuchowe dane dotyczące szczepionek obejmujące ponad 18 milionów ludzi.

To nie był jakiś anonimowy przeciek. W audycji wystąpił Kazuhiro Haraguchi, zasiadający w japońskiej Izbie Reprezentantów… Dr Yasufumi Murakami, czołowy naukowiec zajmujący się RNA… Oraz zespół ds. ujawniania informacji, grupa domagająca się przejrzystości od japońskiego ministerstwa zdrowia.

I nie popełnij błędu – dr Murakami nie jest postacią marginalną.

Jest profesorem na Tokijskim Uniwersytecie Nauki i wicedyrektorem Centrum Badań nad Nauką RNA. Uzyskał tytuł doktora nauk farmaceutycznych na Uniwersytecie Tokijskim i jest autorem ponad 100 recenzowanych publikacji.

Jest to człowiek z wewnątrz systemu – teraz mówi otwarcie.

Kiedy dr Murakami przeanalizował dane, był zszokowany i oburzony.

Jego konkluzja była prosta: „…im więcej dawek otrzymasz, tym szybciej umrzesz, w krótszym czasie…”.

Według dr Murakami, dane rządowe ujawniają, że nie odnotowano gwałtownego wzrostu liczby zgonów wśród osób niezaszczepionych. Ale wśród zaszczepionych pojawiła się ciągła seria szczytów – pierwszy wystąpił między 90 a 120 dniem po zastrzyku.

„Znaczący szczyt pojawia się po trzech lub czterech miesiącach” – powiedział, wskazując na szczepionkę jako oczywistą przyczynę. „Jest to prawdopodobnie spowodowane wpływem szczepionki, z występującymi reakcjami niepożądanymi prowadzącymi do śmierci”.

Następnie pojawił się wykres, którego nie można było zignorować. Pokazywał on niepokojący trend: im więcej dawek szczepionki otrzymała dana osoba, tym szybciej umierała po ostatnim zastrzyku.

Tytuł tłumaczy się na: „Liczba dni od ostatniego szczepienia do śmierci i liczba zgonów”.

Uwaga po prawej stronie brzmi: „Wraz ze wzrostem liczby dawek szczepionki szczyt zgonów pojawia się wcześniej”.

Każda linia przedstawia osoby pogrupowane według ostatniej dawki, jaką otrzymały przed śmiercią – tak więc osoby z krzywej trzeciej dawki otrzymały trzy zastrzyki i zmarły przed czwartą.

Najbardziej uderzający był stromy zielony pik dla zgonów po trzeciej dawce. Był on nie tylko najwyższy, ale także osiągnął szczyt wcześniej – zaledwie 90 do 120 dni po wstrzyknięciu.

We wszystkich grupach wzorzec był taki sam: więcej dawek mRNA, szybsza śmierć.

Jak wyjaśnił dr Murakami: “Odkryliśmy, że wraz ze wzrostem liczby dawek, szczyt zgonów pojawia się szybciej, co oznacza, że im więcej dawek otrzymasz, tym szybciej prawdopodobnie umrzesz, w krótszym okresie. Ryzyko wzrasta więc wraz z większą liczbą dawek. Gdyby szczepionka nie miała toksyczności lub nie powodowała śmierci, nie byłoby szczytu. O to właśnie chodzi”.

„To kluczowe odkrycie” – kontynuował, opierając się na danych z japońskiej rządowej bazy danych. “Im więcej dawek, tym bardziej szczyt się przesuwa, co wskazuje, że toksyczność się kumuluje. Toksyczność nakłada się na siebie, a im więcej dawek otrzymujesz, tym szybciej ludzie umierają”.

Chociaż dane są szokujące, nie zaskoczą nikogo, kto zwracał na nie uwagę. W tym momencie nie ma żadnego uzasadnienia, aby te zastrzyki nadal znajdowały się na rynku.

Jak informowaliśmy w 2024 roku, szczepionki COVID mRNA są obecnie oficjalnie najbardziej śmiercionośnym produktem medycznym w historii – z dużym marginesem. A jednak mówienie tej prawdy jest nadal tabu.

Tymczasem CDC nadal zaleca szczepionki przypominające dla większości populacji. To nie tylko lekkomyślność – to przestępstwo. Ludobójcze.

A teraz trochę perspektywy historycznej…

W 1976 r. rząd USA wycofał szczepionkę przeciwko świńskiej grypie po zaledwie 25 zgonach i około 550 przypadkach zespołu Guillaina-Barrégo – i to przy zaszczepieniu jednej czwartej populacji amerykańskiej.

Łącznie z programem powiązano 53 zgony. Rezultat? Rząd zamknął go w trybie pilnym, wystosował publiczne przeprosiny i wypłacił odszkodowania rodzinom ofiar.

Jak mówi dr Peter McCullough: “To niedopuszczalne, by ktokolwiek dobrowolnie przyjmował zastrzyk i umierał. To absolutnie niedopuszczalne. To nie jest coś, co nasz kraj kiedykolwiek uważał za dopuszczalne”.

Dzisiaj? Liczba ofiar śmiertelnych mRNA jest liczona w milionach – prawdopodobnie znacznie wyższa – a wszystko, co otrzymujemy, to gazowe oświetlenie i groźba pojawienia się mnóstwa nowych zastrzyków mRNA.

Prawda jest taka, że elity nie tylko inwestują w te zastrzyki – są zdesperowane, aby narzucić je każdemu mężczyźnie, kobiecie i dziecku.

Otwarcie mówi się o wykorzystaniu wojska do egzekwowania przyszłych wdrożeń. I właśnie dlatego mediom nakazano milczeć – ponieważ gdyby opinia publiczna wiedziała, co naprawdę robią te szczepionki, cały program by się załamał.

Ale pęknięcia są widoczne – a to, co wycieka, jest wybuchowe. Jeśli elity nie będą ostrożne, nie będą wymuszać szczepionek… będą walczyć o uniknięcie więzienia.

Tak zwana pandemia Covid nie była zaskoczeniem. Było to długo oczekiwane wydarzenie, skrupulatnie przećwiczone przez globalną elitę. Ich odciski palców znajdują się na całym miejscu zbrodni.

Technologia mRNA nie była jakimś cudem współczesnej nauki, który powstał w pośpiechu. Została po cichu opracowana za zamkniętymi drzwiami przez DARPA – szemrane ramię badawcze Pentagonu – a następnie przekazana firmom Moderna i Pfizer, które umieściły na niej swoje logo.

To, co wmawiano opinii publicznej jako najnowocześniejszą innowację… było w rzeczywistości długo przygotowywaną bronią, przebraną za zbawienie.

I nie chodziło tylko o naukę – to był scenariusz. W niesamowicie proroczych symulacjach, takich jak Event 201, kluczowi gracze – Gates, Fauci i inni – przećwiczyli każdy szczegół: panikę, cenzurę, blokady. Ta sama taktyka. Te same kłamstwa. Przećwiczone do perfekcji.

Cztery lata do przodu i świat budzi się do oszustwa.

Każdy, kto się liczył, znał plan. To nie była tajemnica – nie za zamkniętymi drzwiami.

Były dyrektor BlackRock Edward Dowd wcześnie złamał szeregi, ujawniając to, co twierdził, że było wyrachowanym planem: wykorzystać szczepionkę Covid jako narzędzie depopulacji – zaczynając od osób starszych. Dlaczego? Aby po cichu rozwiązać to, co nazwał „problemem emerytalnym”.

Zbyt wielu emerytów. Za mało pieniędzy. W zimnej kalkulacji psychopatycznej elity rozwiązanie było proste: mniej dziadków.

Pamiętasz, jak Bill Gates przedstawił światu „panele śmierci”? To już nie jest teoria. To polityka.

Mówiono, że chodzi o zdrowie publiczne. Liczby sugerują jednak, że było to coś zupełnie innego: kontrola populacji ubrana w laboratoryjny fartuch.

Bombowe dane z Japonii – jednego z najbardziej zaszczepionych i najszybciej starzejących się narodów na Ziemi – dostarczają niezaprzeczalnych dowodów. Nadmiar zgonów. Spadający wskaźnik urodzeń. Znikające pokolenie.

Dali sobie dekadę – dziesięć lat na zmniejszenie globalnej populacji. Zegar zaczął tykać w 2020 roku.

Do 2030 r. znaczna część osób, które przyjęły broń biologiczną Covid w 2021 r., może już tego nie zobaczyć. Taki zawsze był plan.

Pamiętasz, jak media mówiły nam, że zapalenie mięśnia sercowego wywołane szczepionką jest „łagodne”? Że nie ma się czym martwić? Pamiętasz, jak zachęcali młodych, zdrowych ludzi do ustawiania się w kolejce po szczepionkę – jak szczury laboratoryjne w niekończącym się eksperymencie?

To nie były błędy. To były wyrachowane kłamstwa.

I nie popełnijcie błędu – ci, którzy forsowali ten program, którzy uciszyli sprzeciw i wyśmiewali prawdomównych – muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Nie tylko ujawnieni… ale ukarani.

Historia domaga się sprawiedliwości. Podobnie jak zmarli.

Trzech na czterech Amerykanów cierpi na chorobę przewlekłą. W Japonii? Tylko 7%.

Spójrzmy prawdzie w oczy.

Podczas gdy Zachód tonie w receptach, skutkach ubocznych i niekończących się reklamach farmaceutycznych, Japonia obiera inny kurs – zakorzeniony w profilaktyce, a nie w zyskach.

Dlaczego Japonia wyszła z pandemii w lepszej kondycji niż większość świata? Ponieważ nie są zobowiązani wobec Big Pharma.

Tam lekarze nie tylko sięgają po receptę – często przepisują shinrin-yoku, czyli „leśną kąpiel”. Nie, to nie jest zabieg spa. To celowy, uzdrawiający spacer po lesie – bez elektroniki, bez rozpraszania uwagi. Tylko zmysły i las.

Słuchasz ptaków. Czujesz korę. Czujesz zapach sosny. Patrzeć, jak światło przenika przez liście. Wdychasz żywe powietrze.

A nauka to potwierdza. Kąpiel w lesie obniża poziom kortyzolu, wzmacnia układ odpornościowy i promuje prawdziwe, trwałe zdrowie – takie, którego Big Pharma nie może opatentować.

Może więc pytanie nie brzmi: „Dlaczego jesteśmy tak chorzy?”. Może pytanie brzmi: „Kto czerpie zyski z utrzymywania nas w takim stanie?”.

Właśnie przeżyliśmy ludobójstwo w zwolnionym tempie – cztery lata zaprojektowanego strachu, przymusu i masowej krzywdy. A jednak… żaden z wysoko postawionych polityków nie przeprosił. Ani jeden.

Ale oto dobra wiadomość: czar pryska.

Ludzie się budzą. Big Pharma nie kontroluje już narracji bez kontroli. Telewizja sieciowa – niegdyś rzecznik masowej hipnozy – traci kontrolę. Oświetlanie gazem nie działa już tak jak kiedyś.

Dzięki temu ruchowi – dzięki tobie – widzimy pęknięcia w systemie. Prawdziwy postęp.

Wróćmy myślami do 2021 roku. Polityczna blokada była bezprecedensowa. Każdy naród, każda instytucja, wszyscy maszerowali zgodnie: „Każdy musi dostać jabłko”. Mandaty. Paszporty. Cenzura. To była globalna jednomyślność – coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy, nawet w czasie wojny.

Ale teraz? Fala się odwraca.

To nie tylko zmiana. To pęknięcie w tamie.

A to dopiero początek.

Następny krok jest oczywisty: te produkty muszą zostać wycofane i zakazane na rynku – na stałe.

Ale to nie koniec.

Ponieważ po szkodach, po kłamstwach, po utracie życia… nadchodzi najważniejszy etap: sprawiedliwość.

Nie tylko odpowiedzialność – ale i konsekwencje.

Źródło: https://thepeoplesvoice.tv/japanese-govt-admits-each-mrna-shot-wipes-10-years-off-life-expectancy/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x