Menu

Oszustwo związane z fluorem: niebezpieczne w każdej dawce

19 września, 2025 - Fluor
Oszustwo związane z fluorem: niebezpieczne w każdej dawce
Listen to this article
0
(0)

Przez ponad 70 lat fluor był celowo dodawany do publicznych wodociągów, zakładając, że zapobiega to próchnicy zębów.

Fluoryzacja, przedstawiana jako bezpieczny i opłacalny środek zdrowia publicznego, od dawna cieszy się instytucjonalną ochroną ze strony stowarzyszeń dentystycznych i pediatrycznych, czasopism medycznych, wielu agencji federalnych oraz miejskich i powiatowych urzędników zdrowia publicznego. Jednak pod tymi pozornie pewnymi siebie zapewnieniami kryje się niepokojąca rzeczywistość. Fluor stosowany w wodzie miejskiej nie jest oczyszczonym lekiem farmaceutycznym, ale przemysłowym produktem ubocznym przemysłu nawozów aluminiowych i fosforowych. Jest to odpad przemysłowy tak toksyczny, że nie można go wyrzucać do gleby ani rzek. W pewnych stężeniach fluor jest bardziej trujący niż arsen.

Fluoryzacja zawsze niosła ze sobą widmo wielkiego eksperymentu. Całe populacje były narażone na działanie tej substancji chemicznej bez jej zgody. Rzadko kiedy istniała jakakolwiek przejrzystość co do tego, jaka dawka jest podawana i jakie niepożądane ogólnoustrojowe skutki zdrowotne mogą z tego wynikać. Obecnie coraz więcej badań naukowych w recenzowanych czasopismach łączy narażenie na fluor z poważnymi zagrożeniami, które obejmują ADHD i obniżone IQ u dzieci, dysfunkcję tarczycy i układu hormonalnego, uszkodzenie kości, fluorozę szkieletu i inne przewlekłe schorzenia. Można by pomyśleć, że same te dowody powinny wystarczyć, aby powstrzymać fluoryzację.

Ale historia fluoryzacji nie jest tylko kwestią nauk medycznych i debaty. Jest to studium przypadku pokazujące, w jaki sposób konsensus jest wytwarzany i broniony. Kiedy naukowcy o odmiennych poglądach zgłaszają uzasadnione obawy, często są marginalizowani. Ich odkrycia są opóźnione lub zdyskredytowane. Ich kariery są zagrożone. Podobnie jak w przypadku innych kontrowersji we współczesnej medycynie, urzędnicy federalni i organy ds. zdrowia roztaczają wokół siebie stęchłą atmosferę nieomylności. Kwestionowanie ich jest przedstawiane jako kwestionowanie “samej nauki”. Ta pycha, która odbija się echem w niesławnej deklaracji Anthony’ego Fauciego, że “ataki na mnie są atakami na naukę”, oddaje głębszy etos, który chronił fluoryzację przed właściwą kontrolą. Rezultat jest taki, że narodowa polityka fluoryzacji trwa nie dlatego, że dowody są jednoznaczne, ale dlatego, że władza instytucjonalna opiera się jakiemukolwiek przyznaniu się do błędu.

Nie jest to nic nowego. Ponad 50 lat temu dwaj odważni naukowcy — dr John Yiamouyiannis i dr Dean Burke, współzałożyciel National Cancer Institute — byli jednymi z pierwszych, którzy publicznie zakwestionowali bezpieczeństwo fluoru. Opublikowali dziesiątki artykułów i zeznawali przed ratuszami, uniwersytetami i legislaturami, aby ostrzec przed masową fluoryzacją. Obaj panowie byli moimi zawodowymi przyjaciółmi i obaj doczekali się chwili, gdy ich ostrzeżenia zostały zagłuszone przez potężny ciężar medycznego establishmentu i skompromitowane media wrogie opozycji. Establishment ogłosił zwycięstwo, a fluoryzacja pozostała zakorzeniona.

Pół wieku później krajobraz wygląda jednak inaczej. Niezależni naukowcy, badacze medyczni, obrońcy środowiska i wyzwania prawne po raz kolejny zmuszają do postawienia pytania: dlaczego fluoryzacja jest kontynuowana? Dlaczego głosy ostrożności są wciąż odrzucane? I co nam to mówi o większym zepsuciu nauki, gdy konsensus, a nie solidne dowody, jest traktowany jako ostateczny arbiter prawdy?

Niniejszy artykuł powraca do kontrowersji związanych z fluoryzacją jako wezwanie do ponownego zbadania jednego z najdłużej trwających eksperymentów na ludziach we współczesnym zdrowiu publicznym.

Wprowadzenie fluoru do amerykańskich wodociągów było nie tyle prostym środkiem ochrony zdrowia publicznego, co zbieżnością interesów przemysłowych, promocją rządu i bardzo udanymi kampaniami public relations. Na początku XX wieku dentysta Frederick McKay i G.V. Black odkryli, że wielu mieszkańców Colorado Springs cierpi na cętkowane i przebarwione zęby. Później, w 1931 roku, odkryto, że było to spowodowane zanieczyszczeniem fluorem lokalnych wodociągów w mieście. To, co stało się znane jako “brązowa plama Colorado”, spowodowało widoczne uszkodzenia zębów. [1] Jednak McKay i inni badacze zauważyli, że dotknięte zęby wydają się bardziej odporne na próchnicę. W tym samym czasie przemysł nawozów aluminiowych i fosforowych borykał się z rosnącym problemem. Ich zakłady produkcyjne produkowały ogromne ilości odpadów fluorkowych, które stanowiły zagrożenie prawne i środowiskowe, gdyby kiedykolwiek zostały zidentyfikowane jako zagrożenie publiczne.

Firma Aluminium Company of America (Alcoa) szybko dostrzegła znaczenie kontrolowania tej narracji środowiskowej. Laboratoria Alcoa potwierdziły, że fluor jest przyczyną cętkowanego szkliwa zębów. Naukowcy związani z firmą, tacy jak Gerald Cox, zaczęli promować ideę, że niewielkie ilości fluoru mogą zapobiegać próchnicy. W 1939 roku Cox publicznie zaproponował fluoryzację krajowych zasobów wodnych. Cox nie był ekspertem medycznym, ale naukowcem pracującym dla firmy, która była poważnie zagrożona potencjalną odpowiedzialnością wynikającą z zanieczyszczenia fluorem. Amerykańska Publiczna Służba Zdrowia wkrótce podchwyciła ten pomysł. H. Trendley, dziekan Narodowego Instytutu Zdrowia, stwierdził, że “poziom fluoru do 1,0 ppm w wodzie pitnej nie powoduje cętkowania szkliwa; Gdyby jednak fluor przekroczył ten poziom, wystąpiłaby fluoroza”. [2] Przedstawiając fluor jako korzystny, a nie niebezpieczny, przemysł aluminiowy znalazł sposób na pozbycie się odpadów fluorkowych, jednocześnie zmieniając postrzeganie przez społeczeństwo.

Kampania na rzecz fluoryzacji szybko nabrała rozpędu. W 1945 roku Grand Rapids w stanie Michigan stało się pierwszym amerykańskim miastem, w którym fluoryzowano wodę. Eksperyment miał trwać 15 lat, ale w ciągu zaledwie dwóch lat dziesiątki innych społeczności poszły w jego ślady. [3] Przez cały ten czas Publiczna Służba Zdrowia i Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne popierały fluoryzację wody, aby przekształcić ją w ogólnokrajową akcję reklamową. Wysiłki te były następnie wspierane przez Edwarda Bernaysa, pioniera nowoczesnego public relations i siostrzeńca Zygmunta Freuda, który z powodzeniem przekształcił fluor z trutki na szczury w niezbędne produkty zdrowotne. Jak zauważył pisarz medyczny Joel Griffiths:

“Prawie z dnia na dzień… Popularny wizerunek fluoru, który był wówczas szeroko sprzedawany jako trutka na szczury i owady, stał się dobroczynnym źródłem lśniących uśmiechów, całkowicie bezpiecznych i dobrych dla dzieci, nadawanych przez dobrotliwy rząd ojcowski. Jej przeciwnicy na stałe zapisali się w świadomości publicznej jako wariaci”. [4]

Wielu z najzagorzalszych przeciwników fluoru nie było postaciami marginalnymi, ale szanowanymi lekarzami, którzy początkowo popierali fluoryzację, ale później zmienili zdanie. Doktorzy George Waldbott i Frederick Exner byli jednymi z pierwszych, którzy udokumentowali współudział rządu i przemysłu w ukrywaniu zagrożeń związanych z fluorem. Obaj lekarze ryzykowali swoją karierę, wchodząc na giełdę. Waldbott wspominał później, że od samego początku kontrowersje wokół fluoryzacji były “kwestią polityczną, a nie naukową kwestią zdrowotną”. [5] Niemniej jednak ich krytyka została zagłuszona przez reklamy past do zębów i kampanie public relations. Patrząc wstecz, ich praca zapowiadała jednak późniejsze dowody, które obalają bezpieczeństwo i konieczność stosowania fluoru.

Do 1950 roku fluoryzacja na stałe zakorzeniła się w psychice zdrowotnej narodu. Był wspierany przez agencje rządowe, stowarzyszenia medyczne i dentystyczne oraz przemysł prywatny. Jednak naukowe podstawy popierające fluor były znacznie słabsze, niż sądzono. Największe amerykańskie badanie fluoryzacji przeprowadzone w latach 80. na prawie 39 000 dzieci w wieku szkolnym nie wykazało znaczącej różnicy we wskaźnikach ubytków między społecznościami fluoryzowanymi i niefluoryzowanymi. Mniej więcej w tym samym czasie przegląd Światowej Organizacji Zdrowia potwierdził, że próchnica zębów zmniejszyła się w podobnym tempie w Europie Zachodniej, gdzie prawie wszystkie kraje odrzuciły fluoryzację wody. W rzeczywistości w niektórych przypadkach europejskie dzieci cieszyły się lepszymi wynikami w zakresie zdrowia zębów niż ich amerykańskie rówieśnicy. [7] Dodatkowe badania wzbudziły dalsze wątpliwości: badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Arizony w 1992 roku wykazało, że “im więcej fluoru pije dziecko, tym więcej ubytków pojawia się w zębach”, a u dzieci rdzennych Amerykanów przebywających w rezerwatach fluoryzowanych stwierdzono nieproporcjonalnie wyższe wskaźniki próchnicy zębów i innych problemów ze zdrowiem jamy ustnej niż w regionach, w których fluoryzacja była ograniczona.

Prawie pół wieku temu dr John Yiamouyiannis i Dean Burk, były główny chemik w National Cancer Institute (NCI), opublikowali badanie, które powiązało fluoryzację z 10 000 zgonów z powodu raka rocznie w USA. Ich badanie, w którym porównano zgony z powodu raka w dziesięciu największych amerykańskich miastach fluoryzowanych z tymi w dziesięciu największych miastach bez fluoru w latach 1940-1950, wykazało o 5% wyższy wskaźnik zachorowań na raka na obszarach fluoryzowanych. Nic dziwnego, że NCI obaliło swoje własne ustalenia. Aby rozstrzygnąć tę sprawę, podkomisja Kongresu poinstruowała Narodowy Program Toksykologiczny (NTP) przeprowadzenie kolejnego dochodzenia. Badanie to, które miało się ukazać w 1980 roku, ukazało się dopiero w 1990 roku. W międzyczasie EPA podniosła standardowy poziom fluoru w wodzie pitnej z 2,4 do 4 ppm. Krytycy decyzji EPA zarzucali jej, że jest motywowana politycznie, bez jakiejkolwiek troski o zdrowie publiczne.  

Od samego początku ruch fluoryzacji był kształtowany przez politykę i interesy przemysłu. Wczesne odkrycia na temat toksyczności fluoru zostały po prostu przeformułowane, aby podkreślić marginalne korzyści stomatologiczne. Krytycy zostali zmarginalizowani, a zagrożenia dla zdrowia zminimalizowane. Ta historia pokazuje, że fluoryzacja nie była po prostu dobroczynną interwencją w zakresie zdrowia publicznego, ale, jak zarzucali niektórzy wcześni krytycy, “kapitalistycznym oszustwem o epickich proporcjach”. Jak stwierdził kiedyś dr Yiamouyiannis:

“Nie dodawalibyśmy celowo arszeniku do wody. I nie dodawalibyśmy celowo ołowiu. Ale dodajemy fluor. Faktem jest, że fluor jest bardziej toksyczny niż ołów i tylko trochę mniej toksyczny niż arsen. [8]

W ciągu ostatnich dwóch dekad nastąpił wzrost liczby badań naukowych, które stawiają poważne pytania dotyczące bezpieczeństwa fluoryzacji wody w społecznościach i szerzej ekspozycji na fluor. Podczas gdy amerykańskie organy ds. zdrowia nadal popierają fluoryzację jako opłacalną strategię dla zdrowia zębów, badania z całego kontynentu północnoamerykańskiego i za granicą coraz częściej wskazują na poważne zagrożenia dla rozwoju neurologicznego, funkcji tarczycy i ogólnego stanu zdrowia ogólnoustrojowego. W 2022 roku National Institute of Dental and Craniofacial Research opublikował obszerny raport, z którego wynika, że zdrowie jamy ustnej w USA nie poprawiło się od 22 lat. W rzeczywistości liczba ta spadła i 70 procent dzieci i nastolatków jest obecnie przedawkowanych przez fluor.

Napięcie między rozwijającą się nauką a zakorzenioną polityką zdrowia publicznego, która broni fluoryzacji, podkreśla pilną potrzebę, aby społeczność medyczna i organy ds. zdrowia ponownie przeanalizowały rolę fluoru w wodzie pitnej, produktach dentystycznych i innych produktach.

Jednym z najbardziej spójnych tematów w ostatnich badaniach jest związek między ekspozycją na fluor a niekorzystnymi wynikami neurorozwojowymi. Na przykład ostatnie badania z tego roku wykazały związek między ekspozycją na fluor we wczesnym okresie życia a podwyższonymi wskaźnikami zaburzeń neurorozwojowych. Wnioski autorów zalecają ponowną ocenę limitów ekspozycji na fluor w USA. Badania podłużne w Kanadzie, takie jak kohorta MIREC, również miały szczególny wpływ na śledzenie tych zagrożeń. W 2020 roku Green, Till i współpracownicy poinformowali, że prenatalna ekspozycja na fluor korelowała ze zwiększonymi objawami ADHD[9], a Farmus i in. udokumentowali obniżoną sprawność poznawczą u dzieci w wieku od trzech do czterech lat, związaną z wyższym poziomem fluoru w moczu matki. [10] Podobnie, indyjskie badanie wykazało, że indyjskie dzieci z wyższym stężeniem fluoru w moczu wykazywały zmniejszoną pamięć i zdolność uczenia się. [11] Ważne jest dla nas, aby zauważyć globalną spójność w tych ustaleniach, które wzmacniają pilne zapotrzebowanie na ponowną ocenę rzekomych korzyści płynących z fluoru. Razem badania te dostarczają coraz więcej dowodów na to, że fluor nie jest po prostu łagodnym dodatkiem; Jest to toksyczna substancja chemiczna, która może osłabić rozwój mózgu w bardzo naukowo mierzalny sposób.

Równolegle do obaw związanych z zaburzeniami neurorozwojowymi odkryto, że fluor może zaburzać funkcjonowanie tarczycy. Zdrowie tarczycy jest szczególnie ważne w czasie ciąży, kiedy brak równowagi hormonalnej może upośledzać rozwój mózgu płodu. Jedna z ogólnokrajowych analiz wykazała, że regiony fluoryzowane miały większą częstość występowania niedoczynności tarczycy i sugeruje, że fluor działa jako substancja zaburzająca gospodarkę hormonalną. [12] Uzupełniające dowody pochodzą z kohorty MIREC, która wykazała, że narażenie matki na fluor wiąże się ze zmienionym profilem hormonów tarczycy zarówno w populacji kanadyjskiej, jak i amerykańskiej. [13] Wcześniejsze przeglądy ostrzegały również, że ekspozycja na fluor przyczynia się do dysfunkcji tarczycy i kwestionowały, czy rzekome korzyści z fluoryzacji przeważają nad tymi zagrożeniami ogólnoustrojowymi. [14] Badania te ustalają spójny wzorzec, że fluor narusza równowagę hormonalną organizmu i zwiększa ryzyko nie tylko zaburzeń tarczycy, ale także kaskadowych skutków neurorozwojowych.

Dowody łączące fluor z trudnościami w nauce dodatkowo wzmacniają argumenty za ostrożnością. Barberio i in. przeanalizowali dane z nadzoru dzieci w Ameryce Północnej; Naukowcy odkryli, że wyższa ekspozycja na fluor korelowała z większym prawdopodobieństwem zgłaszanych diagnoz trudności w uczeniu się. [15] Podobnie, badanie przeprowadzone przez University of Southern California’s School of Medicine przeanalizowało poziom fluoru w parach matka-dziecko w czasie ciąży, a następnie oceniło zachowanie dzieci po trzech latach. Dzieci narażone na wzrost stężenia fluoru w łonie matki były dwa razy bardziej narażone na rozwój problemów neurobehawioralnych, w tym reaktywności emocjonalnej, lęku i dolegliwości somatycznych. Zestawione z wynikami badań związanych z ADHD i funkcjami poznawczymi z Kanady i Indii, wyniki te ujawniają szerszy obraz zagrożeń związanych z fluorem dla zdolności uczenia się, uwagi i pamięci. Ta zbieżność dowodów w różnych populacjach i metodologiach dodatkowo podkreśla obawy społeczne, że fluor pogarsza wyniki edukacyjne i rozwojowe dzieci.

Metaanaliza z 2021 r. dotycząca fluoru i zdrowia kości ujawniła profil ryzyka w kształcie litery U. Chociaż bardzo niskie poziomy mogą zapewniać ochronę, wyższe narażenie zwiększa ryzyko złamań. [16] Ponieważ choroby serca są głównym zabójcą Amerykanów, hiszpańskie badanie z 2022 r. pokazuje, że fluoryzowana woda zwapnieje i twardnieje tętnice. Zaobserwowano, że osoby z przewlekłą chorobą nerek są szczególnie zagrożone.

Jednak być może najbardziej znaczącym osiągnięciem ostatnich lat jest ponowna ocena fluoru jako potencjalnej ludzkiej neurotoksyny. Doktorzy Grandjean i Landrigan są czołowymi autorytetami w dziedzinie neurotoksykologii rozwojowej. W swoim badaniu z 2023 r. opublikowanym w The Lancet Neurology ustalili, że fluor spełnia teraz ustalone kryteria przeklasyfikowania jako neurotoksyczny dla rozwoju. W swoim przeglądzie podkreślili, że podczas gdy bezpieczne progi wymagają dalszego udoskonalenia, całość dowodów epidemiologicznych, toksykologicznych i biomolekularnych dopasowuje fluor do innych uznanych federalnie neurotoksyn przemysłowych. Klasyfikacja ta ma głębokie implikacje. Skutecznie przeformułuje to politykę fluoryzacji jako kwestię bezpieczeństwa chemicznego, a nie profilaktyki stomatologicznej.

Pomimo tych ostrzeżeń nasze federalne agencje zdrowia nadal promują fluoryzację wody i stosowanie fluoru dentystycznego. Stanowisko to stoi w jaskrawym kontraście z polityką wielu innych krajów. W ciągu ostatniej dekady większość krajów Europy Zachodniej, w tym Niemcy, Francja, Szwecja, Dania i Holandia, nigdy nie przyjęła lub aktywnie wycofała się z lokalnych programów fluoryzacji na rzecz alternatywnych strategii zdrowia jamy ustnej. Izrael wstrzymał fluoryzację w 2014 roku, a wiele kanadyjskich gmin, w tym Calgary, Windsor i Waterloo, położyło kres fluoryzacji wody. Tymczasem Chiny całkowicie unikają sztucznej fluoryzacji ze względu na już podwyższony poziom naturalnego fluoru w wodach gruntowych. Jednak Stany Zjednoczone nadal fluoryzują prawie trzy czwarte swoich publicznych zasobów wody, pomimo wszystkich wskaźników zdrowotnych i odkryć naukowych wskazujących na ryzyko choroby.

Podsumowując, te badania wskazują na niepokojącą rozbieżność między dowodami naukowymi a polityką zdrowia publicznego naszego kraju. Biorąc pod uwagę wagę nowszych ustaleń, kluczowa jest ponowna ocena limitów narażenia i zaprzestanie powszechnej fluoryzacji. Co ważniejsze, pilnie uzasadnione jest priorytetowe traktowanie zagrożeń związanych z fluorem dla wrażliwych populacji, takich jak kobiety w ciąży i dzieci. Konsekwentna bezczynność naszego rządu sprawiła, że zdrowie publiczne zostało odsunięte na dalszy plan, aby niedbale zignorować rosnący konsensus, że fluor przynosi więcej szkód niż korzyści w naszym współczesnym społeczeństwie.

Oprócz stale rosnącej liczby badań naukowych kwestionujących profil bezpieczeństwa fluoru, istnieje wiele udokumentowanych epizodów ujawniających oporność instytucjonalną. Obejmuje to tłumienie różnic zdań naukowych, zmianę języka naukowego, opóźnienia w publikacji niewygodnych wyników, batalie prawne i szybkie reakcje public relations mające na celu zachowanie reputacji stowarzyszeń medycznych i status quo krajowej polityki fluorkowej.

W 1990 roku starszy doradca naukowy w Agencji Ochrony Środowiska (EPA), William Marcus, wyraził obawy dotyczące zagrożeń dla zdrowia związanych z fluorem i integralności statutów regulacyjnych EPA. Marcus twierdził, że agencja ignoruje dowody naukowe na temat toksyczności fluoru. Jego wewnętrzna krytyka spowodowała podjęcie działań administracyjnych, które zakończyły się zwolnieniem go z pracy w agencji. Dwa lata później sędzia administracyjny orzekł, że zwolnienie Marcusa było aktem odwetowym, pretekstem do ukarania go za sprzeciw i nakazał przywrócenie go do pracy. [18]

Przypadek ten jest jednym z najwyraźniejszych przykładów w tym okresie instytucjonalnego tłumienia głosów sprzeciwu na temat zagrożeń związanych z fluorem. Pokazuje to, że nawet w ramach EPA kwestionowanie norm bezpieczeństwa fluoru pociągnie za sobą środki karne. [19] Długoterminowy efekt był jednak bardziej niejednoznaczny. EPA pozostała zaangażowana w politykę fluorkową, pomimo tego, że wielu późniejszych badaczy donosiło o podobnych naciskach tłumiących, nawet gdy nagromadziły się dowody naukowe przeciwko fluorowi.

Chociaż sprawa Williama Marcusa ma już kilkadziesiąt lat, odbija się echem do dziś. W ostatnich latach badacze i naukowcy zgłaszali trudności z uzyskaniem funduszy na badanie ryzyka związanego z fluorem, stawianie czoła przeszkodom w recenzowaniu lub publikowaniu w prestiżowych czasopismach, gdy badania wykazują niekorzystne skutki fluoru, lub w obliczu bezpośredniej presji ze strony ich instytucjonalnych fundatorów.

W 1995 roku dr Phyllis Mullenix i jej koledzy opublikowali w czasopiśmie Neurotoxicology and Teratology obciążające badanie: “Neurotoksyczność fluorku sodu u szczurów”. Badanie wykazało, że szczury wystawione na działanie fluoru powodowały poważne zmiany neurobehawioralne. W szczególności stwierdzono, że fluor jest zdolny do przekraczania bariery krew-mózg i potencjalnie powoduje zmiany w zachowaniu, zwłaszcza pobudliwość i agresję. [20] Zob.

To, co nastąpiło potem, było intensywnym naciskiem instytucjonalnym. Mullenix był krytykowany za eksperymentalne błędy projektowe, żądania replikacji, oskarżenia o nadinterpretację i ostre riposty ze strony naukowców stomatologicznych i związanych z przemysłem. Mullenix stwierdziła w wywiadach, że spotkała się z zagrożeniami dla swojej kariery w wyniku kwestionowania oficjalnej narracji. Obecnie naukowcy zajmujący się zdrowiem badający politykę fluoru często cytują epizod z Mullenixem jako symbol tego, co nazywają “przymusową perswazją” przez przemysł medyczny. Przypadek Mullenixa jest ważny nie tylko ze względu na jego treść naukową, ale także jako kolejne studium przypadku pokazujące, w jaki sposób sprzeciw wobec ortodoksji fluorkowej jest prześladowany w społeczności naukowej.

Jedna z najbardziej znaczących debat w ostatnim czasie dotyczyła monografii Narodowego Programu Toksykologicznego (NTP) na temat ekspozycji na fluor oraz zaburzeń neurorozwojowych i poznawczych. [21] Przez kilka lat wersje robocze monografii zawierały silniejsze klasyfikacje zagrożeń, takie jak język deklarujący, że fluor “przypuszczalnie stanowi poznawcze zagrożenie neurorozwojowe dla ludzi”. Dotyczyło to zwłaszcza poziomów ekspozycji powyżej progu ≥1,5 mg/l.

Jednak po rundach zewnętrznej recenzji naukowej, w tym recenzji przeprowadzonej przez Narodowe Akademie Nauk i komentarzach publicznych, a także naciskach prawnych, aby ujawnić wcześniejsze projekty dokumentów, te silniejsze terminy dotyczące zagrożeń zostały zredagowane lub usunięte w ostatecznej wersji opublikowanej w sierpniu 2024 r. Chociaż ostatnia monografia nadal uznaje “umiarkowane zaufanie” do związków między wyższą ekspozycją na fluor a obniżonym IQ, przeformułowanie i usunięcie bardziej dobitnego języka było postrzegane jako “odwrót” pod presją instytucjonalną.

Historia proceduralna monografii jest dobrze udokumentowana. Jednak wśród krytycznych odpowiedzi znajdują się komentarze w czasopismach akademickich i dziennikarstwie śledczym, wskazujące, że “najmocniejsze” wcześniejsze twierdzenia były jednymi z tych, które zostały najbardziej złagodzone lub usunięte, mimo że potwierdzające je dane epidemiologiczne same w sobie nie zostały obalone. [22]

W  sprawie Food & Water Watch, Inc. i in. przeciwko Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, pozwie rozstrzygniętym 24 września 2024 r., Sąd Okręgowy USA ocenił zebrane przez wiele lat dowody dotyczące wpływu ekspozycji na fluor na funkcje poznawcze. Powodowie argumentowali, że obecna federalna praktyka fluoryzacji narusza ustawę o kontroli substancji toksycznych ze względu na zagrożenia dla zdrowia ludzkiego, w szczególności rozwoju neurologicznego dzieci. [23] Zob.

Sędzia stwierdził, że recenzowane badania epidemiologiczne, projekty materiałów NTP i ekspertyzy medyczne “dostarczają istotnych i naukowo wiarygodnych dowodów” na to, że ekspozycja na fluor na poziomie poniżej obecnych norm fluoryzacji wiąże się z niższym IQ u dzieci. Decyzja sądu nakazała EPA podjęcie natychmiastowych działań regulacyjnych.[24] Co więcej, sprawa ta stanowi wyraźne uznanie sądowe, że ryzyko związane z fluorem nie jest już tylko spekulacyjnym twierdzeniem prywatnego przemysłu i jego kontroli nad naszymi federalnymi agencjami regulacyjnymi.

Orzeczenie to ma zasadnicze znaczenie, ponieważ przekształca debatę naukową w obowiązek prawny. Zmusiło to również agencje federalne do upublicznienia wewnętrznych materiałów naukowych i politycznych.

Po wydaniu ostatniej monografii NTP i  orzeczeniu Food & Water Watch, stowarzyszenia i grupy wsparcia profluorkowego – w szczególności Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) i Amerykańskie Towarzystwo Fluoryzacji (AFS) – wraz z lokalnymi radami ds. gospodarki wodnej szybko zmobilizowały się, aby ponownie potwierdzić swoje twierdzenia o bezpieczeństwie i korzyściach płynących ze standardowych praktyk fluoryzacji.

ADA wydała komunikaty prasowe, w których stwierdziła, że nowy dokument stwierdzający, że wyższe poziomy ekspozycji są odpowiedzialne za zaobserwowane efekty neurorozwojowe, jest “nadużyciem” danych NTP. [25] Podobnie, Amerykańskie Towarzystwo Fluoryzacji (American Fluoridation Society) opublikowało argumenty, że odkrycia dotyczące zagrożeń dla zdrowia ludzkiego płynące z fluoru są przesadzone. Krytycy zwrócili uwagę na szybkość, z jaką pojawiły się pewne deklaracje pro-fluorkowe, na przykład w ciągu kilku dni od wydania NTP.

Na szczęście sytuacja się odwraca. Równolegle z narastającymi kontrowersjami naukowymi pojawiły się naciski polityczne i regulacyjne na szczeblu stanowym i lokalnym. Na początku tego roku stan Utah uchwalił prawo zakazujące dodawania fluoru do publicznych źródeł wody. Prawo to stanowi jeden z pierwszych ogólnostanowych zakazów we współczesnej historii Ameryki; Zakaz został uchwalony w kontekście rosnącego zaniepokojenia opinii publicznej i najnowszych odkryć naukowych dotyczących zagrożeń neurorozwojowych związanych z fluorem.

Od sprawy Marcusa, przez ustalenia Mullenix, po niedawny raport NTP i orzeczenie Food & Water Watch przeciwko EPA, okres od 1990 do 2025 roku był naznaczony rosnącym napięciem między pojawiającymi się dowodami szkodliwości fluoru a instytucjonalnym oporem wobec zmiany polityki regulacyjnej dotyczącej fluoru. Podmioty popierające fluor, takie jak przemysł prywatny, przedsiębiorstwa wodociągowe, profesjonalne stowarzyszenia dentystyczne i agencje zdrowia publicznego, wielokrotnie broniły swojej słabnącej pozycji. W miarę gromadzenia coraz bardziej rygorystycznych danych epidemiologicznych i toksykologicznych, dalsze traktowanie ekspozycji na fluor w wodzie lub produktach dentystycznych jako z natury łagodnej staje się coraz trudniejsze do uzasadnienia. Dowody są obecnie na tyle mocne, że można poważnie rozważyć wprowadzenie ogólnokrajowych moratoriów lub stopniowych redukcji. Instytucjonalna i reputacyjna obrona, która kiedyś była wystarczająca do podtrzymania szeroko zakrojonej polityki fluoryzacji w kraju, jest teraz coraz bardziej kwestionowana przez naukę, troskę publiczną i mandaty prawne.

Odnośniki:

[1] National Institute of Dental Research. The Fluoride Story.

[2] Ibid.

[3] Griffiths J. Fluoride: Commie plot or capitalist ploy? Covert Action. Fall 1992;42:30.

[4] Ibid.

[5] Waldbott GL et al. Fluoridation: The Great Dilemma. Lawrence, KS: Coronado Press; 1978..

[6] Sierra Club. Letter to: WK Reilly, EPA. July 21, 1989.

[7] Brunelle JA, Carlos JP. Recent trends in dental caries in U.S. children and the effect of water fluoridation. J Dent Res. February 1990;69:723–727.

[8] Yiamouyiannis J. Interview. 1995 Mar 10. His statement is referenced in the Clinical Toxicology of Commercial Products. 5th ed. Williams and Wilkins.

[9] Green R, Till C, et al. Fluoride exposure and attention deficit hyperactivity disorder in Canadian children: Findings from the MIREC cohort. Environment International, 2020;134: 105229.

[10] Farmus L, Till C, et al. Prenatal fluoride exposure and cognitive outcomes in children at 3–4 years of age in Canada. Environment International, 2021;146: 106223.

[11] Saxena S, et al. Fluoride exposure and neurodevelopmental outcomes in Indian children. Neurotoxicology, 2022;88: 36–45.

[12] Malin AJ, Till C. Exposure to fluoridated water and hypothyroidism risk in the United States: A county-level analysis. Science of the Total Environment, 2021;762: 143092.

[13] Till C, Green R, Flora D, et al. Fluoride exposure and thyroid function among Canadian and U.S. pregnant women in the MIREC cohort. Environment International, 2020; 134: 105229.

[14] Peckham S, Awofeso N. Water fluoridation: a critical review of the physiological effects of ingested fluoride as a public health intervention. The Scientific World Journal, 2014; 293019.

[15] Barberio AM, Hosein FS, et al. Fluoride exposure and reported learning disability diagnosis among North American children. Canadian Journal of Public Health, 2020;111(2): 210–218.

[16] Yu X, Chen J, et al. Fluoride exposure and bone health: A systematic review and meta-analysis. Osteoporosis International, 2021;32(5): 895–904.

[17] Grandjean P, Landrigan P. Developmental neurotoxicity of industrial chemicals: Update on fluoride evidence. The Lancet Neurology ,2023; 22(1): 15–25.

[18] Herbert HJ, “EPA Ordered to Reinstate Whistleblower,” Associated Press, December 8, 1992

[19] Deseret News, “Whistle-Blower Gets His Job Back at EPA,” December 10, 1992.

[20] Mullenix P, Neurotoxicity of sodium fluoride in rats, Neurotoxicology and Teratology, 1995. PubMed ID 7760776.

[21] National Toxicology Program, Monograph on the State of the Science Concerning Fluoride Exposure and Neurodevelopment and Cognition, Final version, Aug. 21, 2024.

[22] Schulson M, “Baring Teeth: The Long Battle Over Fluoride Comes to a Head,” Undark, March 6, 2024.

[23] Food & Water Watch, Inc. et al. v. U.S. Environmental Protection Agency, No. 17-cv-02162-EMC, Memorandum Opinion (N.D. Cal.), Sept. 24, 2024.

[24] Reuters, “EPA must address fluoridated water’s risk to children’s IQs, US judge rules,” Sept. 25, 2024.

[25] ADA News, “ADA Reaffirms Support for Community Water Fluoridation,” August/September 2024.

Źródło: https://www.globalresearch.ca/fluoride-fraud-unsafe-any-dose/5900670

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x