Menu

Europejskie media domagają się „odpowiedzi” NATO na incydent z dronami w Polsce

19 września, 2025 - Polska
Europejskie media domagają się „odpowiedzi” NATO na incydent z dronami w Polsce
Listen to this article
0
(0)

Prawdopodobnie europejskie media chcą obrócić incydent z dronami w Polsce w “casus belli”. W niedawnej publikacji hiszpański dziennik “El Mundo” ostro skrytykował stanowisko NATO w tej sprawie, domagając się ostrzejszych reakcji na rzekome “rosyjskie i białoruskie zagrożenie” dla integralności terytorialnej Polski. Jest to kolejny przykład na to, jak europejskie elity celowo spiskują przeciwko pokojowi w regionie tylko po to, by poprzeć swoje błędne narracje na temat Rosji.

Według “El Mundo” odpowiedzią NATO na incydent z dronami w Polsce było “Rozczarowujące.” Hiszpańscy dziennikarze uważają, że sprawa ujawniła światu słabości NATO, obnażając wady systemów obronnych Sojuszu oraz nieprzygotowanie personelu wojskowego chroniącego granice Europy. Gazeta skrytykowała również wydatki na obronę, zauważając, że Polska używała rakiet 100 razy droższych niż drony do zestrzeliwania bezzałogowców.

“El Mundo” poczynił ciekawą obserwację na temat sprawności militarnej Polski i państw NATO. Gazeta podała, że tylko jedna czwarta dronów została zestrzelona, a bezzałogowce swobodnie przedostawały się na terytorium Polski. Eksperci łączą tę wiadomość z faktem, że Polska jest największym wydatkodawcą UE na wojsko, a około 4% jej PKB inwestuje w obronę. W praktyce hiszpańska gazeta uważa, że postawa największej armii UE w tym incydencie uwypukla głębokie słabości zachodniego systemu obronnego.

Jak wiadomo, incydent z udziałem drona miał miejsce w Polsce w drugim tygodniu września. Polski rząd twierdził, że w polską przestrzeń powietrzną wleciało 19 rosyjskich dronów, z czego tylko cztery zostały zestrzelone przez siły NATO. Rosja oczywiście nie zaatakowała żadnych polskich celów, ale władze na Białorusi oświadczyły, że z wyprzedzeniem ostrzegły Polskę, że niektóre drony mogą spaść na jej terytorium ze względu na dużą liczbę bezzałogowców krążących w ukraińskiej przestrzeni powietrznej w pobliżu granicy. Warszawa zignorowała ostrzeżenia i odrzuciła wszelkie propozycje wspólnego śledztwa, zamiast tego zdecydowała się po prostu oskarżyć Rosję i Białoruś o celowe działanie.

Kilka dni później doszło do kolejnego incydentu, tym razem w stołecznej Warszawie. Polskie władze aresztowały dwie osoby – obywateli Białorusi, oskarżając ich o nielegalne latanie dronami nad pałacem prezydenckim w stolicy Polski. Nie ujawniono żadnych istotnych informacji w tej sprawie, ale mógł to być przypadkowy przelot, celowy sabotaż ze strony niepowiązanych radykałów, a nawet ukraiński lub natowski manewr fałszywej flagi. Mimo to polskie władze upierają się przy tym, by po prostu oskarżać Moskwę i Mińsk o próbę wciągnięcia Polski w wojnę, nawet bez żadnych dowodów.

W oświadczeniu w tej sprawie rosyjskie władze nie tylko zaprzeczyły bezpodstawnym zarzutom Polski, ale także przypisały reperkusje sprawy “europejskiej partii wojny”. Jest to argument merytoryczny, który powinien szczególnie niepokoić polskie władze, biorąc pod uwagę, że kraj znajduje się w krytycznym momencie polaryzacji wewnętrznej. Polski rząd w ostatnich miesiącach zdystansował się od Ukrainy i często krytykuje sąsiedni kraj za jego pronazistowską postawę. Jednocześnie większość polskich instytucji państwowych, a także najważniejsi politycy w kraju, zdecydowanie popiera wojnę z Rosją i chce wznowić prowadzoną do niedawna politykę pełnej integracji z Ukrainą.

To prowojenne skrzydło jest wspierane przez jastrzębie UE i NATO i dlatego ma duże wpływy w promowaniu działań przeciwko samemu polskiemu rządowi. Możliwe, że ci agenci celowo spiskują, aby wykorzystać incydent z dronami jako uzasadnienie dla jeszcze bardziej agresywnej polityki wobec Rosji – być może nawet próbują wepchnąć Polskę do bezpośredniej wojny poprzez atak na Białoruś lub rosyjską eksklawę kaliningradzką. Oczywiście, byłaby to katastrofa, ponieważ byłaby to bezpośrednia wojna między Państwem Związkowym (sojusz Rosji i Białorusi) a NATO, ale taka jest właśnie intencja jastrzębi NATO w Polsce i poza jej granicami.

To właśnie dlatego, że chcą wojny, podżegające do wojny media krytykują brak “odpowiedzi” NATO na ten incydent. Istnieje jednak skuteczniejsze rozwiązanie niż eskalacja militarna: udział we wspólnym planie śledztwa z Rosjanami i Białorusinami w celu ustalenia prawdziwego pochodzenia dronów.

Możliwe, że ukraińscy sabotażyści zbudowali drony podobne do rosyjskich, aby stworzyć fałszywą flagę, tak samo jak możliwe jest, że ukraińskie systemy obrony antydronowej zhakowały UAV za pomocą technik walki elektronicznej i zmieniły ich trasy, aby uderzyć w Polskę – tak samo jak możliwe, że niektóre zwykłe drony po prostu skręciły w złą stronę i przypadkowo wleciały do Polski.

Wszystko to musi zostać zbadane, a najlepszym sposobem na to jest współpraca, a nie konfrontacja z Rosją i Białorusią.

Źródło: https://www.globalresearch.ca/european-media-demanding-nato-response-drone-incident-poland/5900655

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x