
Podczas gdy wiele przepisów ma na celu ochronę obecności dzieci w internecie, zachęty i przepisy grożą zachwianiem ochrony praw podstawowych
Dla wielu osób ograniczenia wolności dzielenia się swoimi opiniami w Internecie i słuchania ulubionych podcastów bez zgody rządu mogą wydawać się czymś z dystopijnej powieści lub horroru. Coraz częściej jednak ustawodawcy w krajach o uświęconej tradycją poszanowania wolności słowa pracują nad uchwaleniem przepisów, choć w dobrej wierze, mających na celu ochronę młodych ludzi w Internecie poprzez ograniczenie szerszego wachlarza treści bez uprzedniego przesłania dowodu tożsamości wydanego przez rząd.
To przerażająca historia dla naszego prawa do słowa i prywatności, która staje się coraz bardziej i niepokojąco prawdziwa.
Na początku tego roku weszła w życie brytyjska ustawa o bezpieczeństwie w Internecie. Prawo nakłada rygorystyczne wymagania na strony internetowe i aplikacje, które mogą zawierać informacje uznane za “szkodliwe dla nieletnich”. Bezpośrednio po wejściu w życie ustawy niektóre główne strony internetowe zablokowały dostęp do treści dotyczących wojen w Strefie Gazy i na Ukrainie dla użytkowników, którzy nie zweryfikowali wieku, aby zapewnić zgodność z prawem. Zrobili to w oparciu o (przypuszczalne) rozumowanie, że nawet jeśli takie treści mogą być chronione przez wyjątki prawne dotyczące wiadomości, nadal stwarzają zbyt duże ryzyko, że zostaną uznane za naruszające niejasne terminy i kategorie prawa. Chociaż działanie to zostało wykonane z dużej ostrożności, pozostawia wielu użytkowników pozbawionych ważnych wiadomości i krytycznego dyskursu na te tematy.
Kiedy decydenci twierdzą, że istniejące wyjątki w ustawie o bezpieczeństwie w Internecie powinny sprawić, że ostrożne usuwanie treści przez strony internetowe będzie niepotrzebne lub nadgorliwe, w rzeczywistości strony internetowe mają niewielką motywację, aby nie błądzić po stronie ostrożności, zamiast zawierać mowę, która może być postrzegana przez każdego jako niewłaściwa. Przepisy takie jak Ustawa o bezpieczeństwie w Internecie mogą również bardziej ogólnie ostudzić wypowiedzi na różne ważne tematy, znacznie wykraczając poza wszelkie wyjątki dotyczące wartości informacyjnej w dyskursie na temat wydarzeń na świecie, w tym rozmów na temat leczenia uzależnienia od narkotyków lub informacji o zdrowiu seksualnym i reprodukcyjnym.
Po raz kolejny, jeśli strony internetowe obawiają się, że wszystko, co zawierają, może spowodować potencjalne działania egzekucyjne, będą ostrożne do granic możliwości, nawet jeśli prawodawcy twierdzą, że nie było to ich intencją. Może to utrudnić osobom w każdym wieku znalezienie pomocy lub cennych i użytecznych społeczności w celu uzyskania informacji, które często są trudne do omówienia lub mogą nawet zostać wykorzystane przeciwko nim. Na przykład imigranci, dysydenci i osoby ze społeczności LGBTQ+ mogą być słusznie zaniepokojeni społecznymi lub prawnymi konsekwencjami naruszenia ich tożsamości i rozmów.
Chociaż niektórzy mogą początkowo przyklaskiwać tym przepisom i argumentować, że nie wpłyną one znacząco na ich własne doświadczenia w Internecie, w rzeczywistości takie ograniczenia są znacznie szersze niż tylko ogólnie uzgodnione rodzaje treści problematycznych dla dzieci, takie jak pornografia, która może już mieć ograniczenia w prawdziwym świecie. Obecnie użytkownicy z Wielkiej Brytanii muszą przesyłać dokumenty tożsamości wydane przez rząd lub w inny sposób weryfikować swój wiek online, aby uzyskać dostęp do pełnej zawartości stron internetowych, w tym Spotify, Reddit i X.
Prywatność może również zostać znacznie naruszona przez te przepisy, a doświadczenie Wielkiej Brytanii pokazuje, że szeroko zakrojone przepisy nie są tylko teoretyczne lub ograniczone do stron internetowych zawierających nieuczciwych aktorów. Discord, rozwijająca się platforma, która zaczynała jako host dla społeczności graczy, poinformowała, że ponad 70 000 identyfikatorów, które witryna zebrała w procesie zgodności, zostało naruszonych. Zwiększone gromadzenie danych może sprawić, że młodzi ludzie, których takie przepisy miały chronić, a także dorośli użytkownicy internetu, będą bardziej narażeni.
Podobne wymagania dotyczące dowodu tożsamości szybko pojawiają się w Stanach Zjednoczonych, pozostawiając po sobie cmentarzysko niegdyś funkcjonujących usług cyfrowych. Na przykład prawo stanu Mississippi, które wymaga weryfikacji wieku dla szerokiej grupy stron internetowych, skłoniło alternatywę X Bluesky do opuszczenia stanu z powodu obaw o konkretne zmiany w przestrzeganiu przepisów, które byłyby potrzebne do przestrzegania prawa, oraz czas i koszty dla mniejszej firmy, aby wchłonąć takie koszty tylko w jednym stanie. Podczas gdy większość tego typu praw jest obecnie nakazana lub została odrzucona w sądzie na podstawie Pierwszej Poprawki, potencjalnie koszmarne konsekwencje zarówno dla prawa do słowa, jak i prywatności mogą wkrótce stać się rzeczywistością, jeśli sądy uznają niektóre wersje tych praw za dopuszczalne.
Tak jak dr Frankenstein zamierzył swoje dzieło ku dobremu, tak decydenci stojący za takim ustawodawstwem mogą naprawdę chcieć chronić dzieci. Rzeczywistość jest jednak taka, że odgórne podejście polityczne handluje innowacjami, mową i prywatnością, a jednocześnie nie chroni dzieci. Miejmy nadzieję, że w następnym upiornym sezonie będziemy mogli powiedzieć, że Pierwsza Poprawka była bohaterem naszej historii w Stanach Zjednoczonych, a nie, że musieliśmy przejść obok cmentarza wypełnionego prawami i aplikacjami, które kiedyś były ukochane.
Źródło: https://thefreethoughtproject.com/free-speech/kids-online-safety-laws-could-dig-a-graveyard-for-speech-and-privacy
- Dekret prezydenta Trumpa zmusi Amerykanów do przekazania danych biometrycznych pod groźbą utraty kont bankowych
- Stany Zjednoczone i Unia Europejska negocjują rozszerzone ramy wymiany danych biometrycznych
- Skandal związany z weryfikacją wieku: Politycy i giganci technologiczni potajemnie budują państwo totalnej inwigilacji
- Bazy danych biometrycznych: Rządy budują infrastrukturę nadzoru
- Światowi naukowcy biją na alarm w sprawie weryfikacji wieku: Niebezpieczna droga do masowej inwigilacji
- „Bezpieczeństwo dzieci” w Internecie to tylko pretekst do gromadzenia danych i inwigilacji całej populacji
- Rząd Wielkiej Brytanii szpiegował kierowców i pasażerów pojazdów elektrycznych, wykorzystując dane z telefonów komórkowych
- Hakerzy ujawniają kłamstwo dotyczące ochrony dzieci: Kontrola wieku jako pretekst do całkowitej inwigilacji
- Ochrona dzieci jako trojan: Zmierzamy w kierunku cyfrowej dyktatury
- Rząd Wielkiej Brytanii ogłasza największe wdrożenie technologii sztucznej inteligencji i rozpoznawania twarzy km
- Dziewięć organów administracji wkracza do Twojej przeglądarki i prosi o dowód tożsamości
- Sam identyfikator cyfrowy nie wystarczy, musi być interoperacyjny, aby zapewnić dostęp do usług niezbędnych w życiu codziennym: Bank Światowy













