Menu

UE nakazuje montowanie kamer skierowanych na kierowcę w każdym nowym samochodzie w celu „monitorowania zachowania” i ewentualnego „wyłączania pojazdów”

20 lipca, 2026 - Unia Europejska
UE nakazuje montowanie kamer skierowanych na kierowcę w każdym nowym samochodzie w celu „monitorowania zachowania” i ewentualnego „wyłączania pojazdów”
0
(0)

Od 7 lipca każdy nowy samochód sprzedawany w Unii Europejskiej musi być wyposażony w system monitoringu oparty na kamerze, skierowany bezpośrednio na twarz kierowcy. Technologia ta, znana jako zaawansowany system ostrzegania przed rozproszeniem uwagi kierowcy (ADDW), ma na celu obserwowanie kierowców i stwierdzanie, czy są oni rozproszeni, senni lub nie poświęcają wystarczającej uwagi drodze.

Bruksela twierdzi, że chodzi o bezpieczeństwo. Spójrzmy prawdzie w oczy: chodzi o masową inwigilację, a rok 1984 jest tuż za rogiem.

Nowe przepisy stanowią część rozszerzonego ogólnego rozporządzenia Unii Europejskiej w sprawie bezpieczeństwa, które obecnie nakłada na wszystkie nowo rejestrowane pojazdy obowiązek wyposażenia w szereg elektronicznych systemów bezpieczeństwa, w tym zaawansowane systemy hamowania awaryjnego, technologie poprawiające widoczność do przodu, systemy monitorowania zużycia opon oraz systemy kamer stale obserwujące kierowców wewnątrz ich pojazdów.

Komisja Europejska twierdzi, że środki te są konieczne, ponieważ „liczba ofiar śmiertelnych i rannych w wypadkach drogowych jest nadal zbyt wysoka”, i podkreśla, że przepisy te stanowią część jej długoterminowej inicjatywy „Vision Zero” – ambitnego planu, którego celem jest zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych na drogach do zera do 2050 roku.

Jednak najważniejszym aspektem tej sprawy nie jest bezpieczeństwo na drogach, lecz normalizacja sytuacji, w której obywatele są nieustannie obserwowani przez agencje rządowe.

Twój samochód cię teraz obserwuje

Zgodnie z nowymi przepisami każdy kierowca nowego pojazdu w Europie musi zgodzić się na to, by za każdym razem, gdy siada za kierownicą, kamera była skierowana na jego twarz.

Władze zapewniają, że systemy te nie gromadzą danych biometrycznych, a zebrane dane pozostają wyłącznie w pojeździe. Krytycy zwracają jednak uwagę, że rządy i producenci wielokrotnie rozszerzali zakres stosowania technologii, które początkowo wprowadzano w wąskich celach i z zapewnieniem o ograniczonym gromadzeniu danych.

Przepisy pozostawiają również wiele pytań bez odpowiedzi. Co się stanie, jeśli producenci samochodów naruszą te zasady? Jakie kary grożą za przechowywanie lub przekazywanie danych? Czy przyszłe rządy będą mogły domagać się dostępu do informacji dotyczących monitorowania kierowców?

Na te pytania celowo nie udzielono odpowiedzi.

Obrońcy prywatności twierdzą, że gdy sprzęt służący do monitorowania zostanie wbudowany w każdy pojazd, zmiana zasad regulujących jego użytkowanie stanie się kwestią ustawodawstwa i aktualizacji oprogramowania.

Innymi słowy, infrastruktura umożliwiająca masowy monitoring już istnieje.

„Wielki Brat cię obserwuje”

Władze europejskie twierdzą, że technologia ta jest niezbędna.

„Inteligentniejsze samochody to bezpieczniejsze drogi” – oświadczyła Komisja Europejska, promując nowe wymagania.

Zwolennicy tej koncepcji argumentują, że rozproszenie uwagi kierowców i zmęczenie przyczyniają się do tysięcy wypadków rocznie, a systemy monitorujące mogą ratować życie, ostrzegając nieuważnych kierowców, zanim dojdzie do tragedii.

Krytycy ripostują jednak, że nowoczesne pojazdy są już przeładowane elektronicznymi systemami, które czasami same stwarzają zagrożenie.

Jeden z kierowców, który odniósł się do tej zapowiedzi, stwierdził, że podczas próby wyprzedzania innego pojazdu uruchomił się system automatycznego hamowania.

„Kiedy próbuję wyprzedzać jak najszybciej, samochód hamuje, narażając mnie na niebezpieczeństwo” – napisał użytkownik.

Incydent ten podkreśla rosnące obawy sceptyków: coraz bardziej autonomiczne technologie bezpieczeństwa mogą działać nieprawidłowo, błędnie interpretować sytuacje i odbierać kierowcom kontrolę nad pojazdem.

Wkrótce w Ameryce

Być może najbardziej niepokojącym pytaniem dla przeciwników nowych przepisów jest to, czy Europa służy po prostu jako poligon doświadczalny przed wprowadzeniem tych rozwiązań na skalę globalną.

W przeszłości technologie i przepisy wprowadzone w Unii Europejskiej rozprzestrzeniały się na inne kraje zachodnie – albo pod wpływem presji regulacyjnej, albo dlatego, że producenci samochodów decydowali się na globalną standaryzację platform pojazdów zamiast tworzenia odrębnych wersji dla różnych rynków.

Krytycy ostrzegają, że gdy kamery staną się standardowym wyposażeniem europejskich pojazdów, to tylko kwestią czasu będzie, zanim podobne systemy staną się powszechne również gdzie indziej.

Dla tych, którzy dostrzegają szerszy trend rozszerzania cyfrowego nadzoru, kwestia ta wykracza daleko poza bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Twierdzą oni, że społeczeństwa są stopniowo przyzwyczajane do akceptowania ciągłego monitoringu w zamian za obietnice bezpieczeństwa i wygody. Kamera w każdym samochodzie dzisiaj może jutro stać się kamerą w każdym aspekcie życia.

Jak bez ogródek ujął to jeden z komentujących: „Obowiązkowa masowa inwigilacja? Nie, dziękuję”.

Niezależnie od tego, czy systemy te ostatecznie uratują życie wielu osób, czy też staną się kolejnym krokiem w kierunku społeczeństwa podlegającego stałej inwigilacji, jedno jest pewne: era kierowców pozostających poza zasięgiem obserwacji szybko dobiega końca.

Źródło: https://thepeoplesvoice.tv/eu-driver-facing-cameras-new-car-monitor-behavior-shut-down-vehicles/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x