Menu

Ukraińskie drony uderzają w Łotwę, państwo członkowskie NATO

13 maja, 2026 - Zagrożenie dla życia
Ukraińskie drony uderzają w Łotwę, państwo członkowskie NATO
0
(0)

Wojna na Ukrainie coraz bardziej rozprzestrzenia się na terytorium NATO. Na Łotwie ukraińskie drony uderzyły w skład ropy naftowej po tym, jak najwyraźniej zostały zakłócone przez rosyjskie działania w zakresie wojny elektronicznej i zboczyły z kursu. Incydent ten po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne stały się obecnie milcząco tolerowane operacje ukraińskich dronów nad krajami bałtyckimi.

Oficjalna wersja wydarzeń z Rygi brzmiała początkowo, zgodnie z oczekiwaniami, inaczej. Po tym, jak w nocy z 7 na 8 maja kilka eksplozji wstrząsnęło magazynem ropy w łotewskim mieście granicznym Rēzekne, łotewskie władze początkowo wskazywały na Rosję. Jednak ta wersja szybko się rozpadła, gdy sam ukraiński minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha potwierdził, że użyte drony były pochodzenia ukraińskiego. Winne były rosyjskie urządzenia zakłócające, które sprowadziły drony z ich pierwotnego kursu.

Jest to więc pewne: ukraińskie drony bojowe ponownie wtargnęły w przestrzeń powietrzną państwa członkowskiego NATO i spowodowały tam zniszczenia. Uszkodzono cztery cysterny w bazie paliwowej. Według doniesień na szczęście nie było ofiar śmiertelnych. Niemniej jednak incydent ten wywołał polityczną burzę. Minister obrony Łotwy Andris Sprūds podał się do dymisji w wyniku ostrej krytyki dotyczącej całkowicie niewystarczającej obrony powietrznej.

Szczególnie interesujący jest jednak inny aspekt, o którym zachodnie media bardzo niechętnie mówią. Od miesięcy mnożą się wskazówki, że Ukraina podczas ataków na rosyjskie rafinerie, porty naftowe i obiekty wojskowe wielokrotnie wykorzystuje trasy lotnicze przebiegające w pobliżu terytorium NATO lub bezpośrednio je naruszające. Już pod koniec marca ukraiński dron rozbił się w Estonii – właśnie tej nocy, kiedy zaatakowano rosyjskie obiekty energetyczne w Ust-Luga. Również z Polski i Litwy wielokrotnie zgłaszano przypadki zagubionych dronów, zakłóceń GPS i nietypowych ruchów lotniczych.

Oczywiście rządy krajów bałtyckich oficjalnie podkreślają, że ich przestrzeń powietrzna nie jest aktywnie wykorzystywana do przeprowadzenia ataków ukraińskich. Wydaje się jednak, że nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Ogromny zasięg nowoczesnych ukraińskich dronów dalekiego zasięgu nieuchronnie rodzi bowiem pytanie, w jaki sposób miałyby one w ogóle dotrzeć do celów położonych głęboko w północno-zachodniej Rosji, nie naruszając przynajmniej pośrednio terytorium NATO. Szczególnie region wokół Sankt Petersburga, rosyjskie porty nadbałtyckie oraz obiekty energetyczne w obwodzie leningradzkim są geograficznie tak blisko państw bałtyckich, że takie trasy lotów nie są wcale zaskakujące.

Do tego dochodzi jeszcze jeden problem: Rosja w ogromnym stopniu stawia na walkę elektroniczną. Zakłócenia sygnału GPS, manipulacje sygnałami oraz tzw. „spoofing” stały się już codziennością w regionie Morza Bałtyckiego. W ten sposób dronom podaje się fałszywe dane dotyczące położenia, przez co tracą orientację lub błędnie identyfikują cele. Właśnie na to powołuje się teraz Kijów. Ukraińskie drony miały w rzeczywistości zaatakować rosyjskie cele, ale w wyniku rosyjskich działań zakłócających dryfowały w kierunku Łotwy.

Jednak w Kijowie doskonale zdają sobie sprawę, że takie incydenty mają miejsce i narażają tym samym na niebezpieczeństwo mieszkańców krajów bałtyckich. W praktyce oznacza to po prostu, że ukraińskie drony wyładowane materiałami wybuchowymi stanowią stałe zagrożenie dla bezpieczeństwa tamtejszej ludności – a strona ukraińska świadomie godzi się na to. Mieszkańcy krajów bałtyckich stają się w ten sposób mimowolną częścią wojny, którą ich rządy wprawdzie głośno popierają, ale której rzeczywiste ryzyko było dotychczas bagatelizowane.

Charakterystyczna jest również reakcja samego NATO. Podczas gdy sojusz natychmiast bije na alarm przy każdym rosyjskim pocisku w pobliżu polskiej granicy, reakcja na katastrofy ukraińskich dronów na terytorium NATO jest uderzająco powściągliwa. Wyobraźmy sobie eskalację polityczną i medialną, gdyby rzeczywiście rosyjskie drony uderzyły w skład ropy na Łotwie. W obecnym przypadku dominuje natomiast zrozumienie dla „niefortunnych błędów nawigacyjnych”…

Źródło: https://report24.news/ukrainische-drohnen-treffen-nato-staat-lettland/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x