
Sieć Bractwa Muzułmańskiego stanowi główną siłę napędową islamizacji Europy. Jej założyciel, Hasan al-Banna, wytyczył kierunek działania w swojej książce „Przemysł śmierci”. Kto ją zna, rozumie, dlaczego pokojowe współistnienie z jej zwolennikami nie jest możliwe.
Autor: Eric Angerer
Nauczyciel języka arabskiego Hasan al-Bannā wraz z sześcioma innymi mężczyznami założył Bractwo Muzułmańskie w marcu 1928 roku w Ismailii nad Kanałem Sueskim. Sprzeciwiali się oni brytyjskiej dominacji w Egipcie i chcieli działać na rzecz umocnienia islamu oraz islamskiej ummy (= wspólnoty światowej). Złożyli przysięgę wierności Bogu i przysięgali, że będą żyć jak bracia i całkowicie poświęcą się służbie islamowi.
Rozwój Bractwa Muzułmańskiego
Celem nowej wspólnoty było szerzenie islamskich wartości moralnych i wspieranie działań charytatywnych, ale także wyzwolenie kraju spod obcej okupacji oraz walka z brytyjsko-zachodnią „dekadencją”. Zachód rzekomo dążył do zniszczenia islamskiej tradycji w świecie arabskim, sam będąc jednak dekadencki, dlatego islam wkrótce przejmie rolę przewodnią.
W latach 30. XX wieku Bractwo nabrało coraz bardziej politycznego charakteru; domagano się powrotu do pierwotnego islamu i ustanowienia porządku islamskiego. Uznaniu mieli podlegać wyłącznie władcy rządzący zgodnie z szariatem. Al-Banna opowiadał się teraz również za zbrojnym dżihadem przeciwko nie-muzułmanom i ich pomocnikom. W 1938 roku „Bractwo” przeprowadziło gwałtowne protesty przeciwko Żydom pod hasłami takimi jak „Precz z Żydami” i „Żydzi precz z Egiptu”.
Al-Banna od początku był wielbicielem Benito Mussoliniego i Adolfa Hitlera. Bractwo zostało zbudowane na wzór włoskich faszystów, współpracowało z sekcją zagraniczną NSDAP w Egipcie, kierowaną przez Alfreda Hessa. Od 1938 r. Bractwo było finansowane przez rząd nazistowski w Berlinie, co pozwoliło mu znacznie rozszerzyć swoją propagandę (patrz: Brynjar Lia: The Society of the Muslim Brother in Egypt – The Rise of an Islamic Mass Movement 1928–1942, Reading, 1998).
Dzięki niemieckim funduszom bractwo zaczęło się teraz szybciej rozwijać i rozprzestrzeniać również w sąsiednich krajach. Podczas gdy pod koniec lat 30. liczyło jeszcze zaledwie kilkaset osób, w 1941 r. było już około 60 000 członków, a w 1948 r. – 500 000 członków i setki tysięcy sympatyków. Było ściśle zorganizowane hierarchicznie, posiadało własne meczety, firmy, fabryki, szpitale i szkoły oraz zajmowało ważne stanowiska w armii i związkach zawodowych. Przywiązywało dużą wagę do edukacji i kształcenia zgodnie ze swoją islamską wizją społeczeństwa.
Od tamtej pory jest ważnym czynnikiem w społeczeństwie egipskim. A od lat 50. XX wieku Bractwo rozszerzyło swoją działalność na arenie międzynarodowej. Przejęło polityczną kontrolę nad emiratem Kataru i utworzyło oddziały w różnych krajach islamskich, a później także w państwach Europy Zachodniej. Istnieje ścisła współpraca z rządzącą turecką partią AKP.
„Przemysł śmierci”
Wytyczne polityczne globalnego czynnika władzy, jakim jest Bractwo Muzułmańskie, sformułował sam al-Banna. Już w 1938 roku ukazał się jego esej „Przemysł śmierci”, w którym opisano odwrót od życia i gloryfikację męczeństwa:
„Narodowi, który doskonali przemysł śmierci i wie, jak umrzeć z godnością, Bóg daje dumne życie na tym świecie i wieczną łaskę w życiu, które jeszcze nadejdzie. Iluzja, która nas poniżała, polega na niczym innym jak miłości do życia zwróconego ku światu i nienawiści do śmierci”. (zob. Dunja Larise i Thomas Schmidinger: Zwischen Gottesstaat und Islam – Handbuch des politischen Islam. Wiedeń 2008)
W tekście tym Al-Banna sformułował swoje rozumienie dżihadu, przedstawiając śmierć za wiarę jako najwyższy cel i „przemysł” – czyli dążenie do wytworzenia męczeństwa.
Al-Banna sformułował również zwięzłe zasady Bractwa Muzułmańskiego: „Bóg jest naszym celem. Prorok jest naszym przywódcą. Koran jest naszą konstytucją. Dżihad jest naszą drogą. Śmierć dla Boga jest naszym najszlachetniejszym pragnieniem” (zob. Muhammad Murtaza: Egipskie Bractwo Muzułmańskie – historia i ideologia. Berlin 2011)
Te zasady Bractwo Muzułmańskie stosuje jako motto do dnia dzisiejszego. Podporządkowanie się członków Bractwa Muzułmańskiego tym celom oznacza, że podporządkowują się oni w absolutnym posłuszeństwie przywództwu Bractwa.
Wpływ polityczny
Al-Banna do dziś pozostaje wzorem dla Bractwa Muzułmańskiego na całym świecie, w ramach sieci obejmującej ponad 70 krajów. Jeśli w Egipcie, a także w Europie Zachodniej, organizacja ta nieustannie prezentuje się jako „pokojowa”, wynika to prawdopodobnie z taktycznych rozważań w świetle aktualnego układu sił. Jej „palestyńska” organizacja członkowska zawsze miała charakter bojowy. Również Al-Kaida została w znacznym stopniu współtworzona przez byłych członków Bractwa Muzułmańskiego.
Co najważniejsze, al-Banna nie wymyślił swoich wypowiedzi na temat męczeństwa za islam, lecz słusznie opiera się na założycielu religii i wodzu wojskowym Mahomecie. Według niego śmierć za wiarę islamską jest w raju wynagradzana w najwyższy możliwy sposób, między innymi „hurisami” (pięknych, czystych dziewcząt). Znajduje się to w Koranie w surze 44, 55 i 56. Liczba 72 dziewic nie jest wymieniona w samym Koranie, ale w „hadisach” (np. u At-Tirmidhi lub Ibn Hibbana).
Ideolodzy szyickich dżihadystów opierają się na tych samych podstawach u Mahometa i dochodzą do podobnych wniosków jak al-Banna. Świadczy o tym na przykład następująca wypowiedź Ruholli Chomeiniego, założyciela i wielkiej postaci „Islamskiej Republiki Iranu”:
„Pozostawienie niewiernych przy życiu oznacza pobłażliwość wobec ich zgubnych czynów. Zabicie ich jest jak wycięcie wrzodu, zgodnie z nakazem Wszechmogącego Allaha. Ci, którzy podążają za Koranem, wiedzą, że musimy stosować quissas (prawa karne) i zabijać. Wojny, które nasz Prorok, pokój z jego duszą, prowadził przeciwko niewiernym, były darem Boga dla ludzkości. Musimy prowadzić wojny na całym świecie, aż ustanie wszelka zgnilizna i wszelkie nieposłuszeństwo wobec prawa islamskiego”.
Pokojowe współistnienie niemożliwe
Wyobrażenie o pokojowym i harmonijnym współistnieniu europejskiej przestrzeni kulturowej z radykalnym islamem, pod warunkiem że obie strony będą w duchu etnicznego pluralizmu pozostawiać się w spokoju na swoich terytoriach, jest naiwne i nie do utrzymania. Islam jest bowiem w niewielkim stopniu religią w ścisłym tego słowa znaczeniu, a przede wszystkim polityczną ideologią dominacji.
Już w podstawowych tekstach islamu zapisano fundamentalne rozróżnienie na muzułmańskich panów i gorszych „niewiernych”, a także misję podboju całego świata dla Allaha (zobacz też tekst nowej prawicy „System dżihadu: jak działa islam” autorstwa Manfreda Kleine-Hartlage).
W obliczu sił politycznych i obszaru kulturowego, które tak właśnie myślą, pokojowe współistnienie oparte na etnopluralizmie nie jest możliwe. Być może udałoby się to w przypadku niektórych obszarów kulturowych, które nie są agresywnie ekspansywne, ale z pewnością nie w przypadku islamu w opisanej tu (i według badań szeroko rozpowszechnionej) interpretacji. Hinduiści i buddyści mają co do tego pełną świadomość, wynikającą z ich doświadczeń z islamem.
Kto sugeruje pokojowe współistnienie Europy z tym islamskim, ekspansywnym i totalitarnym systemem władzy jako realną perspektywę, w swojej naiwności nie odbiega daleko od lewicowo-zielonych multikulturalistów. Kto choćby w najmniejszym stopniu porównuje wojnę dżihadystów przeciwko Izraelowi lub islamsko-faszystowską dyktaturę irańskich mułłów do walki o wolność, ten popadł w relatywizm kulturowy i działa na korzyść wrogów narodów europejskich.
Źródło: https://report24.news/ideologie-der-muslimbruderschaft-warum-der-radikale-islam-ein-todeskult-ist/
- Na Łotwie publicznie świętowano ideologię nazizmu
- Ideologia Bractwa Muzułmańskiego: Dlaczego radykalny islam jest kultem śmierci
- WHO twierdzi, że przygotowuje się na „katastrofę nuklearną” w Iranie
- Musimy teraz przygotować się na ewentualność wojny nuklearnej i całkowitego załamania łańcucha dostaw
- Nadchodząca operacja pod fałszywą flagą: Państwo przygotowuje się do poświęcenia Amerykanów w imię wojny z Iranem
- Plan Macrona dotyczący francuskiego arsenału nuklearnego zagraża bezpieczeństwu Europy
- Szczyt MSC 2026: Ultimatum Zełenskiego i plany wojenne Von der Leyen
- Szaleństwo NATO: Marsz ku totalnej wojnie i zniszczeniu Europy Zachodniej









