
Utrzymujące się zakłócenia w Cieśninie Ormuz coraz bardziej zagrażają i tak już niepewnym dostawom gazu w Europie. Koncern energetyczny Equinor ostrzega przed poważnymi niedoborami w zimie, jeśli blokada potrwa jeszcze kilka miesięcy. Grożą przymusowe wyłączenia w europejskim przemyśle i gwałtowny wzrost cen, podczas gdy UE uparcie trzyma się swoich celów dotyczących poziomu zapełnienia magazynów.
Po długiej zimie i ogromnym zużyciu gazu Europa rozpoczęła obecny sezon napełniania magazynów z mocno uszczuplonymi rezerwami wynoszącymi zaledwie 28 procent. Obecnie poziomy napełnienia oscylują między 35 a 37 procentami, znacznie odbiegając od sezonowej normy wynoszącej 50 procent. Sytuacja była szczególnie dramatyczna w północno-zachodniej Europie. Wartości w Holandii i Niemczech spadły pod koniec zimy do ekstremalnie niskich poziomów. Według aktualnych analiz osiągnięcie wyznaczonego przez Brukselę celu 90 procent do początku zimy jest poważnie zagrożone.
Sytuację pogarsza całkowicie zaburzony rynek o zniekształconej strukturze cenowej. Paradoksalnie letnie ceny gazu są obecnie wyższe niż ceny w kontraktach zimowych, co sprawia, że tradycyjne napełnianie magazynów w ciepłej porze roku (niższe ceny letnie znacznie rekompensują koszty magazynowania) staje się nieopłacalne. Jednocześnie globalna walka o ograniczone zasoby gazu płynnego znacznie zaostrza sytuację. Konflikty na Bliskim Wschodzie, problemy w kluczowych zakładach w Katarze oraz brak dostaw z Rosji pchają Europę w ostrą i niezwykle kosztowną rywalizację z rynkiem azjatyckim.
W obliczu tych zaburzeń państwa europejskie sięgają po różne metody gospodarki planowej. Podczas gdy Włochy sięgają głęboko do kieszeni i wyrównują różnice cenowe dla handlowców za pomocą dotacji państwowych (czyli nowych długów dla przyszłych pokoleń), Niemcy wybierają drogę przymusu regulacyjnego. Federalna Agencja Sieciowa nakłada na uczestników rynku surowe cele dotyczące zapełnienia magazynów. Ogromne koszty z tym związane są ostatecznie przenoszone na użytkowników sieci i klientów poprzez tzw. opłatę magazynową pobieraną przez Trading Hub Europe. Oznacza to, że ludzie i przedsiębiorstwa i tak muszą zapłacić za obecne zaburzenia.
Norweski gigant energetyczny Equinor nalega na szybkie rozwiązanie kryzysu w Cieśninie Ormuz, ponieważ w przeciwnym razie grożą katastrofalne konsekwencje dla kontynentu. Jeśli blokada potrwa jeszcze od jednego do trzech miesięcy, i tak już wysokie ceny gazu na holenderskim węźle TTF mogą wzrosnąć nawet do 90 euro za megawatogodzinę. Ten wzrost cen nieuchronnie doprowadziłby do załamania popytu przemysłowego i zmusiłby przedsiębiorstwa do przejścia na inne paliwa lub bezpośredniego wstrzymania produkcji.
Pomimo prób polityków, by przestawić kontynent na energię wiatrową i słoneczną, gaz ziemny nadal stanowi podstawę europejskiego zaopatrzenia w energię. Jednak zamiast zmierzyć się z rzeczywistością geopolityczną, dominuje ideologia. Tani gaz ziemny z Rosji pozostaje dla wielu państw UE nadal tematem tabu, podczas gdy jednocześnie nie podejmuje się żadnych działań, by wesprzeć Waszyngton i Tel Awiw w walce z islamistycznym reżimem mułłów w Teheranie.
Źródło: https://report24.news/hormus-blockade-europas-gasversorgung-droht-im-winter-der-kollaps/
- Blockada cieśniny Ormuz: Europa zagrożona załamaniem dostaw gazu w zimie
- Pułapka wojenna Trumpa: Jego ego niszczy świat
- Szok nawozowy w latach 2026–2027: nadchodzący głód spowodowany przez człowieka
- Niewidzialna wojna: Broń pogodowa i sztucznie wywołany niedobór są wykorzystywane do kontrolowania narodów i ludzi
- Grozi nam kolejna fala obostrzeń – a Włochy znów kroczą na czele
- Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran grozi globalną katastrofą energetyczną
- Nie tylko pandemie były „przygotowywane”: Ujawniono symulację kryzysu żywnościowego
- Wielka katastrofa: Australia stoi w obliczu załamania dostaw paliwa









