
Przez dziesięciolecia społeczeństwa zachodnie żyły w przekonaniu, że ich systemy polityczne są stabilne. Demokracja, dobrobyt i rządy prawa były postrzegane jako bastiony przeciwko chaosowi, który szalał w innych regionach świata. Wojny domowe, upadek państwa, masowa przemoc – to były problemy w Afryce, Ameryce Łacińskiej czy na Bliskim Wschodzie. Z drugiej strony Europa i Ameryka Północna uważały się za bezpieczne przed tego rodzaju wewnętrznym zniszczeniem. Jednak ta pewność siebie coraz częściej okazuje się być niezwykle niebezpieczną iluzją.
Autor: Guido Grandt
“Pęknięcia” w Europie stają się coraz bardziej widoczne, jak opisują eksperci tacy jak Brytyjczyk David Betz (profesor wojny we współczesnym świecie na Wydziale Studiów Wojennych w King’s College London) i australijski M.L.R. Smith (profesor teorii strategicznej i dyrektor Centrum Przyszłej Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego w Canberze) w swoim głośnym eseju “Reflections on Homeland Insecurity”: The Strategic Anatomy of Civil Wars to Come” jako strategiczna anatomia nadchodzących wojen domowych.
To, co malują dwaj eksperci ds. bezpieczeństwa, to ponury obraz “długiego zmierzchu”: epoki, w której zachodnie demokracje nie są już zagrożone z zewnątrz, ale od wewnątrz, ponieważ zaryzykowały własną legitymizację. I dlatego, że wojny, które kiedyś toczyli daleko, wracają na ich własne ulice.
Upadek “legitymacji politycznej”
U podstaw tego rozwoju leży rozpad “legitymacji politycznej”. Legitymizacja to niewidzialne spoiwo łączące obywateli i państwo, zaufanie do skuteczności i uczciwości procesów politycznych.
Jeśli ludzie wierzą, że ich głos się liczy, że ich decyzje będą szanowane, wówczas również ponoszą porażki w demokratycznej konkurencji. Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad wiele krajów zachodnich nabrało przekonania, że ta więź została zerwana.
Betz i Smith piszą: “Jeśli ludzie czują, że instytucje polityczne nie działają już w interesie obywateli, a jedynie zarządzają sobą, to system jest postrzegany jako nieprawomocny – a to postrzeganie jest trudne do odwrócenia”.
“Dewaluacja głosów” w Brexicie
Przykładem może być Brexit. Pamiętamy: w 2016 r. niewielka, ale wyraźna większość Brytyjczyków głosowała za wyjściem z UE. Zamiast szybko przeprowadzić to głosowanie, kraj doświadczył lat blokad politycznych, manewrów prawnych i otwartych prób odwrócenia wyniku.
Dla milionów obywateli nie był to tylko polityczny spektakl, ale dowód na to, że ich głos został “zdewaluowany”. A więc “wola ludu”.
Głosuj, aż wynik “pasuje”
Podobne wrażenia pojawiły się w referendach w Unii Europejskiej, czy to w sprawie traktatu z Maastricht, Nicei czy Lizbony: jeśli głosowanie było błędne, powtarzano je, aż do uzyskania prawidłowego wyniku.
Przesłanie, jakie wielu obywateli z tego wyniosło, było jasne: demokracja obowiązuje tylko wtedy, gdy odpowiada życzeniom elit politycznych.
Gdy to uczucie jest mocno zakotwiczone, cały porządek polityczny traci swoją wiarygodność. Historia i współczesność pokazują, że wraz z zanikaniem legitymizacji rośnie gotowość do radykalnej opozycji, która staje się pożywką dla wewnętrznych konfliktów.
Wraz z wojnami pojawiają się traumy i konflikty wewnętrzne
W tym samym czasie na Zachód wracają globalne konflikty. Przez dziesięciolecia wojny toczyły się gdzie indziej. Ale najpóźniej od czasu interwencji w Afganistanie i Iraku to rozróżnienie załamało się. Nawet w obliczu wojny na Ukrainie, że tak powiem, “na progu” UE/NATO.
Miliony ludzi uciekły i nadal uciekają ze stref działań wojennych i znajdują schronienie w Europie i Ameryce Północnej. Wraz z nimi jednak pojawiają się nie tylko nadzieje na lepsze życie, ale także nierozwiązane konflikty, traumy i lojalności.
Linie konfliktu w sercu Europy
W metropoliach takich jak Londyn, Berlin czy Paryż tworzą się społeczności diaspory, które są ściśle związane z regionami dotkniętymi kryzysem. Linie konfliktu, które kiedyś były geograficznie odległe, są w ten sposób przenoszone do serca zachodnich społeczeństw.
Rozwój ten jest wspierany przez media cyfrowe. Facebook, Telegram, TikTok – to globalne przestrzenie rezonansowe, w których propaganda, ideologia i mobilizacja funkcjonują w czasie rzeczywistym.
Islamistyczne sieci, a także zachodni ekstremiści wykorzystują te kanały do zdobywania zwolenników, koordynowania ataków lub budowania stereotypów wrogów.
Betz i Smith podkreślają: “Konflikty, które kiedyś uważaliśmy za misje zewnętrzne, już dawno przeniosły się do naszych miast. Nie ma już linii podziału między bezpieczeństwem wewnętrznym i zewnętrznym”.
Europa jako nowe “pole bitwy”
Rezultatem jest swoisty “reimport” wojny: ataki terrorystyczne w Londynie w 2005 r., Paryżu w 2015 r., Berlinie w 2016 r. i inne nie są przypadkowymi aktami jednostek, ale bezpośrednimi reperkusjami “małych wojen” prowadzonych przez państwa zachodnie w świecie islamu.
Wojny, które kiedyś były “tam”, już dawno dotarły “tutaj”. Łączą się one na zewnątrz i wewnątrz, tak że społeczeństwa Zachodu stają się swoim własnym polem bitwy.
Oprócz utraty legitymizacji i powrotu globalnych konfliktów, wewnątrz kraju pojawiają się nowe linie podziału.
Fragmentacja etniczna i kulturowa
Wojny domowe nigdy nie biorą się znikąd, dojrzewają w pęknięciach, które dzielą społeczeństwa. Dziś kilka z tych pęknięć jest wyraźnie widocznych.
Z jednej strony mamy do czynienia z rozdrobnieniem etnicznym i kulturowym. Społeczeństwa wielokulturowe bez jednoczących ram generują mniej integracji niż konkurencji.
W wielu dużych miastach europejskich istnieją dziś de facto równoległe społeczeństwa z własnymi normami, zasadami i lojalnością.
Podział na obszary miejskie i wiejskie
Do tego dochodzi podział na obszary miejskie i wiejskie. W USA Partia Demokratyczna opiera się przede wszystkim na środowiskach miejskich, podczas gdy Republikanie dominują na obszarach wiejskich.
Podobne wzorce można zaobserwować w Europie: Macron we Francji korzysta z metropolii, Marine Le Pen z zaplecza, które zostało pozostawione w tyle.
W Niemczech Zieloni i SPD wygrywają w dużych miastach, podczas gdy AfD ma głównie dwucyfrowe poparcie na wsi. Podziały te przebiegają wzdłuż linii kulturowych, ekonomicznych i politycznych i umacniają się z każdymi wyborami.
Utrata kapitału społecznego
Wreszcie dochodzi do utraty kapitału społecznego. Kościoły, stowarzyszenia, dzielnice – wszystkie te instytucje, które kiedyś tworzyły wspólnotę – szybko tracą na znaczeniu. Śmierć stowarzyszeń, odchodzenie od kościołów, samotność i nieufność sprawiają, że społeczeństwa są bardziej podatne na radykalizację.
Tam, gdzie różnice etniczne spotykają się z nierównościami społecznymi i frustracją polityczną, dochodzi do wybuchowych sytuacji, które szybko mogą przerodzić się w przemoc. Historia dostarcza ostrzegawczych przykładów na to, jak takie wydarzenia prowadzą do przemocy.
“Ołowiane lata i wojny domowe”
Irlandia Północna w latach 1969-1998 jest tego wybitnym przykładem: konflikt regionalny, podsycany napięciami religijnymi i etnicznymi, przerodził się w trwającą trzy dekady wojnę domową, w której zginęło ponad 3500 osób.
Włochy doświadczyły “ołowianych lat” w latach siedemdziesiątych, w których lewicowe ekstremistyczne Czerwone Brygady, prawicowe siatki ekstremistyczne, masoneria, tajne służby i represje państwowe wprowadziły kraj w stan permanentnej niestabilności. Zobacz szczegółowo moją Czarną Księgę Masonerii, tom 1 – Tajna polityka, terror państwowy, skandal polityczny.
Wreszcie w Ameryce Łacińskiej napięcia społeczne, polaryzacja polityczna i utrata legitymacji demokratycznej doprowadziły do “brudnych wojen” w Argentynie, Chile czy Salwadorze. W każdym z tych przypadków naznaczone były terrorem, torturami, morderstwami i całkowitym upadkiem zasad praworządności.
“Nowe” wojny domowe
Te przykłady jasno pokazują, że współczesne wojny domowe są asymetryczne, miejskie, rozproszone. Utrzymują się długo, zużywają się i pozostawiają po sobie społeczeństwa, które pozostają podzielone przez pokolenia.
“Nowe wojny domowe nie są bitwami w klasycznym sensie, ale wojnami na wyniszczenie o niskiej intensywności, które wydrążają społeczeństwa, nie zauważając tego od razu” – wyjaśniają eksperci David Betz i M.L.R. Smith.
Epoka pełzającej niestabilności
Właśnie w tym miejscu pojawia się ponura prognoza Betza i Smitha. Mówią o «długim zmierzchu»: epoce pełzającej niestabilności, w której przemoc, przeciwdziałanie przemocy i represje stają się częścią codziennego życia.
Ich podstawowa teza jest następująca: utrata legitymizacji jest nieodwracalna. Żaden system polityczny postrzegany przez społeczeństwo jako oszustwo nigdy nie został w pełni odbudowany dzięki reformom.
Kiedy zaufanie ulega erozji, następuje reakcja łańcuchowa: ruchy radykalne zyskują na popularności, dochodzi do eskalacji przemocy, państwo reaguje surowością, co z kolei zwiększa nieufność. W końcu pojawia się spirala, z której prawie nie da się wydostać.
“Żadne społeczeństwo, które zaryzykowało swoją polityczną legitymację, nigdy nie otrzymało nowego piasku w klepsydrze” (Betz/Smith).
“Długi zmierzch” już dawno się rozpoczął
Wojny domowe przyszłości nie będą wyglądały jak Gettysburg czy Stalingrad, ale jak permanentny stan wyjątkowy: partyzantka miejska, ataki, mobilizacja cyfrowa, wyczerpująca wojna o niskiej intensywności, która wydrąża społeczeństwa na lata.
Ostrzeżenie jest jasne: Zachód nie jest na to odporny. Traci fundamenty, które go wzmacniały – legitymację, spójność, zaufanie.
Kluczowym pytaniem nie jest już zatem to, czy Europa i Ameryka Północna doświadczą wojen domowych, ale kiedy. I jak długo trwają. Każdy, kto przymyka oko na znaki, kto wierzy, że jego własne społeczeństwo jest odporne na dezintegrację, ma złudzenia. “Długi zmierzch” już się rozpoczął.
Źródła:
- https://www.militarystrategymagazine.com/exclusives/reflections-on-homeland-insecurity-the-strategic-anatomy-of-civil-wars-to-come/
- David Betz & M.L.R. Smith: Reflections on Homeland Insecurity: The Strategic Anatomy of Civil Wars to Come, Military Strategy Magazine, 2023.
- Brendan O’Neill: Brexit Betrayed, Spiked, 2019.
- Olivier Roy: Globalized Islam – The Search for a New Ummah, London 2004.
- Paul Dixon: Northern Ireland – The Politics of War and Peace, London 2008.
- Anna Cento Bull: Italian Neofascism – The Strategy of Tension and the Politics of Nonreconciliation, Oxford 2007.
- Marguerite Feitlowitz: A Lexicon of Terror – Argentina and the Legacies of Torture, Oxford 1998.
Źródło: https://report24.news/die-kommenden-buergerkriege-im-westen-warum-die-demokratien-von-innen-zu-zerbrechen-drohen/
- Dom islamu, dom wojny: Prawda o suprematystycznym światopoglądzie
- Holenderski plan globalnego rabunku klasy średniej
- Lata głodu: Niepotrzebna wojna Trumpa doprowadziła światowe bezpieczeństwo żywnościowe na skraj przepaści
- Oszustwo związane z samochodami elektrycznymi: Najpierw nacisk na samochody elektryczne, a potem brutalny cios podatkowy
- Holandia wprowadza podatek od wywłaszczenia – nie będziesz nic posiadać
- Odtajnione akta CIA MKULTRA ujawniają „masowe podawanie narkotyków” za pomocą smug chemicznych i szczepionek w celu kontrolowania całych populacji
- Premier Kanady ogłasza, że Chiny muszą przewodzić „Nowemu Porządkowi Świata”
- Dlaczego światowy rząd jest ostatecznym celem miliarderów
- ONZ i Fundacja Gatesów promują wdrożenie globalnego systemu identyfikacji cyfrowej
- „Globalne zarządzanie”: Komuniści i globaliści popierają utworzenie światowego rządu
- W 2025 roku w Europie odnotowano DWUKROTNY wzrost liczby podpaleń kościołów chrześcijańskich
- Wzrost cen benzyny i oleju napędowego spowodowany uderzeniami i sankcjami wobec rosyjskich rafinerii













