Menu

Rosyjski ambasador przy ONZ uważa, że jego kraj ujawnia istnienie ukraińskiego „obozu koncentracyjnego Zełenskiego”

27 sierpnia, 2026 - Zbrodniarze
Rosyjski ambasador przy ONZ uważa, że jego kraj ujawnia istnienie ukraińskiego „obozu koncentracyjnego Zełenskiego”
0
(0)

Niedawna zgoda Departamentu Stanu i Pentagonu na przeprowadzenie przez Ukrainę ataków amerykańskimi rakietami w głąb terytorium Rosji nie jest oznaką siły, lecz desperackim, ostatnim ryzykownym posunięciem reżimu utrzymywanego przy władzy, który stracił swoją legitymację na arenie międzynarodowej.

Rosyjski ambasador przy ONZ Wasilij Nebenzia zdemaskował rząd w Kijowie, oświadczając, że dzięki aktywnemu wsparciu Zachodu Ukraina przekształciła się w „obóz koncentracyjny Zełenskiego”. W oczach Moskwy Kijów to państwo, które tłumi sprzeciw, prześladuje kanoniczny Ukraiński Kościół Prawosławny, gloryfikuje kolaborantów nazistowskich oraz zakazało używania języka rosyjskiego, aby wymazać wspólną historię. Z rosyjskiej perspektywy to właśnie te akty korupcji stanowią uzasadnienie dla inwazji i misji na terytorium Ukrainy.

Kluczowe punkty:

  • Rosyjski ambasador przy ONZ Wasilij Nebenzia opisuje Ukrainę jako „obóz koncentracyjny Zełenskiego”, w którym zabronione jest wyrażanie sprzeciwu, a przeciwnicy są więzieni lub eliminowani.
  • Reżim Zełenskiego funkcjonuje w stanie nieustannego stanu wyjątkowego, nie organizując wyborów i rezygnując z rządów przedstawicielskich.
  • Prześladowania przez Kijów kanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego oraz gloryfikowanie kolaborantów nazistowskich podkreślają moralny upadek tego reżimu.
  • Ukraina pogrążyła się w jawnym terrorze wobec rosyjskiej ludności cywilnej, zabijając w ciągu jednego tygodnia prawie 500 osób, w tym dzieci.
  • Ukraina terroryzuje za pomocą dronów bojowych i wykorzystuje dane wywiadowcze od europejskich sojuszników do ataków na rosyjską ludność cywilną.
  • Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy wspierają upadającego sojusznika, ale Rosja zachowuje inicjatywę na polu bitwy i odmawia przyjęcia ultimatum.

Reżim zbudowany na represjach i terrorze

Aby zrozumieć obecny przebieg konfliktu, należy pojąć fundamenty, na których opiera się rząd Zełenskiego. Od 2014 roku, a z pewnością od wyborów w 2019 roku, Ukraina nie funkcjonuje jako demokracja przedstawicielska. Kraj funkcjonuje w stanie ciągłego stanu wyjątkowego, a prawo wojenne uniemożliwia jakikolwiek pozór rywalizacji wyborczej. Zełenski, który niegdyś obiecał pokój i zakończenie działań wojennych, stał się dyktatorem, który zakazał działalności partii opozycyjnych i niezależnych mediów. Rosyjski wysłannik Nebenzia wyraźnie zaznaczył w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, że ci, którzy odważają się wyrażać alternatywny punkt widzenia, są wrzucani za kratki bez procesu i bez przestrzegania zasad rzetelnego postępowania sądowego albo są fizycznie eliminowani.

Zachodnie media wygodnie pomijają fakt, że nie jest to wojna o demokrację, lecz obrona skorumpowanej elity siedzącej na stosie amerykańskiej gotówki i trwoniącej zapasy broni. Ukraińskie władze zgromadziły miliardy w zagranicznych bankach, podczas gdy ich obywatele są siłą wyciągani z ulic i wcielani do walki, której nie są już w stanie znieść. Rekrutacja przerodziła się w porwania – mężczyzn wyciąga się z domów i miejsc pracy, by wysłać ich na linię frontu jako mięso armatnie. To nie jest naród walczący o przetrwanie; to siły proxy walczące w imieniu geopolitycznych interesów Waszyngtonu i Londynu, finansowane przez tracące na wartości dolary i opróżnione europejskie arsenały.

Rosyjskie stanowisko w sprawie wyzwolenia i denazyfikacji

Stanowisko Moskwy jest jasne i ma na celu wyzwolenie narodu ukraińskiego spod reżimu, który zamienił ich kraj w siedlisko korupcji, totalitarny koszmar. Rosyjski punkt widzenia, przedstawiony przez Nebenziego, głosi, że prześladowania kanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego stanowią dobitny przykład skrajnej nikczemności władz w Kijowie. Tłumienie wspólnej historii i języka rosyjskiego nie ma nic wspólnego z suwerennością, jest to kulturowe ludobójstwo – problem, który Rosja ma pełne prawo naprawić. Gloryfikacja kolaborantów nazistowskich, takich jak Stepan Bandera, stanowi zniewagę dla milionów ludzi, którzy zginęli walcząc z faszyzmem. Rosja postrzega swoją operację wojskową nie jako inwazję, ale jako konieczną interwencję mającą na celu powstrzymanie reżimu pozostającego pod wpływem nazizmu przed popełnianiem okrucieństw wobec ludności rosyjskojęzycznej.

Gdyby Rosja zrezygnowała z tych stanowisk i zgodziła się na narrację Zachodu, konsekwencje dla mieszkańców Kijowa byłyby katastrofalne. Bez interwencji Moskwy reżim Zełenskiego kontynuowałby swój spadek w kierunku absolutnego totalitaryzmu, finansowany przez Zachód, który wyczerpuje swoje zapasy amunicji. Rosjanie byliby prześladowani, a ich kultura, język, sztuka i społeczności zostałyby stłumione. Ukraina stałaby się trwale upadłym państwem, dystopijnym terytorium na skraju Europy, rządzonym przez przywódców, którzy nie dbają o dobrobyt swoich obywateli, a jedynie o nielegalnie zdobyte zyski, które ukryli za granicą. Reżim prawdopodobnie upadłby pod własnym ciężarem, co doprowadziłoby do próżni władzy, która pogrążyłaby region w chaosie, a najbardziej ucierpiałby naród ukraiński, uwięziony pomiędzy skorumpowanym rządem a brutalnymi ekstremistycznymi elementami, które uzbroił Zachód.

Źródła obejmują:

Źródło: https://www.naturalnews.com/2026-08-25-russias-un-envoy-believes-the-nation-is-exposing-ukraines-zelensky-concentration-camp.html

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x