
Komisja Europejska zyskuje władzę kosztem nie tylko państw członkowskich, ale także innych instytucji Unii Europejskiej (“UE”).
Jednym z obszarów, w którym Komisja podejmuje zdecydowane kroki, jest polityka zagraniczna. Utworzyła własne role równoległe do mandatu Wysokiego Przedstawiciela UE w dziedzinie obronności, przestrzeni kosmicznej i Bliskiego Wschodu.
Wysokiego Przedstawiciela UE mianuje Rada Europejska, w skład której wchodzą szefowie państw lub rządów wszystkich państw członkowskich UE. Wynika z tego, że mandat Przedstawiciela jest udzielany/zatwierdzany przez kraje UE.
Uzurpacja roli Wysokiego Przedstawiciela UE to nic innego jak przejęcie władzy przez Ursulę von der Leyen i jej Komisję Europejską.
Przejęcie władzy przez Komisję Europejską
Autor: Lili Zemplényi
Zgodnie z artykułem 15 Traktatu o Unii Europejskiej: “Rada Europejska nadaje Unii niezbędny impuls do jej rozwoju oraz określa ogólne kierunki polityczne i priorytety tej Unii.” Chociaż pierwotnie Traktaty zakładały, że Rada Europejska –forum szefów państw lub rządów państw członkowskich– będzie głównym organem decyzyjnym Unii Europejskiej, w ostatnich latach wiodącą rolę przejęła Komisja Europejska.
Rosnąca siła Komisji Europejskiej – kosztem państw członkowskich’ kompetencje – są dobrze udokumentowane. Thomas Fazi z MCC Brussels stwierdził ponad rok temu, że “Byliśmy świadkami przełomowego przeniesienia suwerenności ze szczebla narodowego na ponadnarodowy, kosztem demokratycznej kontroli i odpowiedzialności.”
Mniej wiadomo jednak, że w trakcie tego procesu władzę straciły nie tylko stolice, ale także niektóre instytucje UE. Ostatnio korpus dyplomatyczny UE –Wysoki Przedstawiciel i Europejska Służba Działań Zewnętrznych– traci pozycję na rzecz Komisji Europejskiej, która obecnie wydaje się zamierzać zostać szefem polityki zagranicznej UE.
Oficjalnie to Wysoki Przedstawiciel UE do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, obecnie Kaja Kallas, “prowadzi wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa UE” i reprezentuje UE w świecie dyplomacji. Ostatnio jednak Komisja Europejska podejmuje coraz bardziej stanowcze kroki w tej dziedzinie.
W 2024 r. Komisja wprowadziła nowe stanowisko – komisarza UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej, obecnie Andriusa Kubiliusa, którego obowiązki pokrywają się z obowiązkami Wysokiego Przedstawiciela w sprawach bezpieczeństwa i obrony. W zeszłym roku Komisja powołała także Dyrekcję Generalną ds. Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Zatoki Perskiej, co jeszcze bardziej wzmocniło jej zdolność do interwencji w kwestie polityki zagranicznej.
Ursula von der Leyen dodatkowo starała się o utworzenie komórki wywiadowczej pod swoim bezpośrednim nadzorem – posunięciu temu podobno sprzeciwiał się Kallas, gdyż znacznie ograniczyłoby to pole manewru Wysokiego Przedstawiciela.
Chęć Komisji do tworzenia ról równoległych do mandatu Wysokiego Przedstawiciela UE nieuchronnie doprowadziła do rywalizacji. Skandal korupcyjny, który wstrząsnął Europejską Służbą Działań Zewnętrznych (“ESDZ”), był powszechnie interpretowany jako część narastającego konfliktu instytucjonalnego między Wysokim Przedstawicielem a Komisją.
ESDZ –organ dyplomatyczny UE– działa pod nadzorem Wysokiego Przedstawiciela, choć nigdy nie była całkowicie wolna od wpływów Komisji. W grudniu trzech urzędników związanych z ESDZ zostało na krótko zatrzymanych pod zarzutem udziału w sprawie oszustwa związanego z finansowanymi przez UE programami szkoleniowymi dla młodszych dyplomatów.
Warto zauważyć, że osoby wymienione w związku ze sprawą –w tym była główna dyplomata UE i wiceprzewodnicząca Komisji Federica Mogherini oraz dyrektor generalny Stefano Sannino– były powszechnie uważane za bliskie filie Ursuli von der Leyen, co jeszcze bardziej podsyciło postrzeganie rywalizacji wewnątrzinstytucjonalnej, a nie jedynie niepowodzeń administracyjnych.
Usunięcie części jej oddziałów nie zniechęciło Komisji Europejskiej do dążenia do większej władzy w dziedzinie polityki zagranicznej. Niedawna inicjatywa prawna Komisji, Europejska Tarcza Demokracji, również wydaje się osłabiać funkcje ESDZ, a co za tym idzie, funkcji Wysokiego Przedstawiciela UE.
ESDZ od lat prowadzi projekt o nazwie ‘UE kontra dezinformacja’, którego celem jest “przeciwdziałanie dezinformacji” – cel ściśle odzwierciedlający cel inicjatywy Komisji dotyczącej Tarczy Demokracji.
Po pierwsze, należy zauważyć, że zarówno projekt ESDZ, jak i Tarcza Demokracji były krytykowane jako unijne instrumenty cenzury, oskarżane o monitorowanie, kontrolowanie i katalogowanie niechcianych treści w Internecie. Po drugie, wysiłki Komisji mające na celu wydrążenie istniejącego projektu ESDZ poprzez utworzenie równoległego mechanizmu dysponującego lepszymi zasobami wyraźnie wskazują na rosnącą rolę –i rosnącą dominację– Komisji w dziedzinie polityki zagranicznej UE.
W ubiegły weekend eskalacja konfliktu w Teheranie uwydatniła rywalizację między przewodniczącym Komisji Europejskiej a wysokim przedstawicielem UE. Przewodniczący Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej wydali wspólne oświadczenie w tej sprawie, natomiast Wysoki Przedstawiciel wydał niezależne oświadczenie w sprawie starć na Bliskim Wschodzie. Komunikaty prasowe zostały sfinalizowane bez konsultacji między Kają Kallas i Ursulą von der Leyen. Ten brak dialogu –lub, jeśli nie gorszy, widoczna niechęć do zaangażowania się– wyraźnie obnaża wewnętrzne napięcia między Wysokim Przedstawicielem a Komisją.
Choć przejęcie władzy przez Komisję Europejską jest często romantyzowane jako sposób na zwiększenie zdolności UE do reagowania na kryzysy, w rzeczywistości stanowi ono formę centralizacji, która podważa kompetencje państw członkowskich’ i osłabia demokrację. Państwa członkowskie’ prawo weta, obecnie wydrążona wiodąca rola Rady Europejskiej oraz równowaga instytucjonalna między przewodniczącym Komisji a wysokim przedstawicielem miały na celu zapewnienie kontroli i równowagi w UE. Rosnąca chęć Komisji do przejęcia władzy w wielu dziedzinach podważa równowagę instytucjonalną zapisaną w Traktatach.
Źródło: https://expose-news.com/2026/03/04/european-commission-dictatorship-expands/
- Niszczycielski raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego: Gdzie trafiło 577 miliardów euro pomocy związanej z pandemią koronawirusa?
- Ten, kto krytykuje wysokie podatki i zerowy wzrost gospodarczy, jest dla UE „zwolennikiem teorii spiskowych”!
- Wzrost liczby gwałtów o 322 procent: Brutalny bilans migracyjny Hiszpanii
- Sondaż pokazuje, że 60% Francuzów uważa, iż ludność kraju jest zastępowana przez obcokrajowców spoza Europy
- Nowa dziura w budżecie Ukrainy: 90 miliardów euro z Unii Europejskiej to już za mało
- Unia Europejska otwiera nową furtkę: Czy teraz czeka nas jeszcze fala migrantów z Bangladeszu?
- Unia Europejska bierze na cel kierowców samochodów z silnikami spalinowymi: Czy teraz czeka nas jeszcze podatek karny od benzyny?
- Von der Leyen wyraziła zadowolenie: „Zielony paszport” dla internetu powstanie na wzór rozwiązania wprowadzonego podczas pandemii









