
Ursula von der Leyen promieniała radością, jak to zwykle bywało tylko po przekazaniu środków firmie Pfizer lub Ukrainie. Zielony paszport internetowy jest gotowy. Aplikacja UE do weryfikacji wieku ma chronić młodzież przed szkodliwymi treściami. Von der Leyen widzi w niej powtórkę swojego sukcesu związanego z koronawirusem. Tak, naprawdę tak powiedziała. Chce powtórzyć historię sukcesu związaną z koronawirusem.
15 kwietnia 2026 r. przewodnicząca Komisji zaprezentowała w Brukseli „gotową pod względem technicznym” aplikację do weryfikacji wieku. Nie ukrywała, skąd czerpała inspirację do stworzenia tego przykładu unijnej zaawansowanej technologii. W swoim oficjalnym oświadczeniu przypomniała o czasach pandemii koronawirusa: „Wszyscy pamiętamy pandemię COVID. […] Komisja opracowała aplikację COVID w rekordowym czasie – trzech miesiącach – […] 78 krajów na 4 kontynentach korzystało z tej aplikacji, więc był to ogromny sukces. A teraz wykorzystaliśmy ten sukces i zastosowaliśmy go w aplikacji do weryfikacji wieku. Działa ona na tych samych zasadach, według tego samego modelu”.
A więc dokładnie ten sam model. Ta sama zasada. Wtedy zielony paszport był niezbędny, jeśli chciało się podróżować. Chodzić na koncerty. Albo po prostu zrobić zakupy. Dzisiaj cyfrowe potwierdzenie wieku ma być konieczne, jeśli chce się przeglądać media społecznościowe w sieci. Wyrażać swoje zdanie. Aplikacja skanuje dowód osobisty i twarz, zapisuje wszystko lokalnie i rzekomo ma być całkowicie anonimowa. Fakt, że von der Leyen podczas prezentacji nie wydawała się do końca pewna, czy to wszystko jest naprawdę niezawodne, wpisuje się w schemat UE. Wielkie słowa, chaotyczne działania, ale najważniejsze, że zaostrzono kontrolę.
Dzień później, 16 kwietnia, brytyjski konsultant ds. bezpieczeństwa Paul Moore pokazał na żywo na platformie X, jak obejść zabezpieczenia aplikacji w mniej niż dwie minuty, mając jedynie fizyczny dostęp do zwykłego telefonu z systemem Android. Dla fanów programowania wśród czytelników: otwórz plik konfiguracyjny „shared_prefs”, usuń zaszyfrowany kod PIN, ustaw ogranicznik częstotliwości na zero i wyłącz przełącznik biometrii. Aplikacja zaakceptuje wtedy nowy kod PIN, co spowoduje, że kontrola przejdzie w ręce atakującego.
Jeszcze przed atakiem hakerów eksperci ds. bezpieczeństwa komputerowego ostrzegali, że takie cyfrowe dowody tożsamości będą dla hakerów nieodpartą pokusą i istnieje ryzyko kradzieży tożsamości cyfrowej, ale Komisja Europejska i politycy krajowi nie chcieli tego słuchać. Pomysł zielonego paszportu dla internetu i wolności słowa jest dla nich zbyt kuszący.
Oficjalnie aplikacja nie ma jeszcze możliwości śledzenia użytkownika. Jednak przy wydawaniu zezwolenia internetowego państwo oczywiście dokładnie wie, kim jesteś. A kto wie, co jeszcze przyniosą późniejsze „ulepszenia”. Gdy aplikacja zostanie już powszechnie rozpowszechniona wśród społeczeństwa, pomysłowi politycy z pewnością znajdą dla niej kolejne opłacalne zastosowania.
Entuzjazm naszych przywódców jest bowiem ogromny. Francja, Dania, Grecja, Włochy, Hiszpania, Cypr i Irlandia (tak, tam, gdzie wojsko jest wykorzystywane przeciwko demonstrantom) zgłosiły się już jako pionierzy. Chcą wbudować aplikację w swoje krajowe portfele cyfrowe i planują wkrótce „zaoferować” ją swoim obywatelom. Komisja Europejska naciska na wszystkie 27 państw członkowskich, aby poszły w ich ślady. „Nie ma już żadnych wymówek” – powiedziała von der Leyen.
W ten sposób zielony paszport koronowy zamienia się w zielony paszport internetowy. To kolejny element europejskiej kontroli opinii publicznej, tym razem pod płaszczykiem „ochrony dzieci”. A jeśli służby bezpieczeństwa zapukają do Państwa drzwi dwa razy, ponieważ opublikowali Państwo coś nieprzychylnego o pani von der Leyen lub jej rządzie, to będą Państwo wiedzieć, że anonimowość w Internecie służy ochronie obywateli. Natomiast aplikacje kontrolne służą ochronie rządu przed obywatelami.
Jako „dodatkowa korzyść” (dla rządu centralnego) dzięki wbudowaniu aplikacji wiekowej w portfel cyfrowy, portfel ten zostałby upowszechniony wśród społeczeństwa, co w połączeniu z cyfrowym euro jest niezbędne do monitorowania i regulowania wszystkich wydatków, a tym samym życia obywateli. Jak dobrze, że żaden z naszych polityków nie planuje nic złego i że nic nie ma związku z niczym.
Źródło: https://report24.news/von-der-leyen-freut-sich-gruener-pass-fuers-internet-kommt-nach-pandemie-vorbild/
- Von der Leyen wyraziła zadowolenie: „Zielony paszport” dla internetu powstanie na wzór rozwiązania wprowadzonego podczas pandemii
- Hiszpański premier Sánchez otwiera granice: 500 000 nielegalnych imigrantów zyskuje swobodę przemieszczania się w Unii Europejskiej
- Podatnicy z Unii Europejskiej finansują jachty oligarchów: 90 miliardów na luksusowe życie w Kijowie?
- Europa ponownie toczy „wojnę z witaminami”: W jaki sposób ograniczenia Unii Europejskiej mogą pogłębić cichy kryzys zdrowia publicznego
- Unia Europejska ukrywa przed policją poufne dane dotyczące przemytników
- Ładunki wybuchowe przy rurociągu: Akt terrorystyczny wymierzony w Orbána i Vučicia udaremniono w ostatniej chwili
- Rekord: Państwa Unii Europejskiej wyprzedały 1,2 miliona paszportów – Niemcy na czele
- Proces we Francji: Masoni, agenci i policjanci stworzyli morderczy gang mafijny









