
Nowe, kontrowersyjne badania pokazują, że obecna panika klimatyczna jest całkowicie przesadzona. Już tysiące lat temu natura sama powodowała ekstremalne skoki temperatury sięgające nawet 15 stopni. To nie człowiek, ale wulkany i naturalne wahania są prawdziwymi czynnikami wpływającymi na nasz klimat.
Od lat politycy, media i aktywiści klimatyczni wmawiają nam, że to wyłącznie człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatyczne. Aby ocalić planetę, mamy rezygnować z wielu rzeczy, marznąć i płacić horrendalne podatki od emisji CO2. Jednak teraz nowa, kontrowersyjna analiza burzy domek z kart ekologicznej lobby. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie naukowym Science Advances pod tytułem „Volcanism-induced collapse and recovery of the Atlantic meridional overturning circulation under glacial conditions” naukowcy czarno na białym dowodzą, że tak zwane „naturalne wahania klimatu” są wielokrotnie silniejsze niż wszystko, co rzekomo powoduje człowiek poprzez emisję CO2.
Spojrzenie w przeszłość Grenlandii (od 80 000 do 11 700 lat temu) pokazuje prawdziwą, gigantyczną skalę działania sił natury: w ciągu zaledwie jednej lub dwóch dekad temperatury wzrosły tam o niewiarygodne 10 do 15 stopni! Skutkiem tego naturalnego ocieplenia, które trwało przez wieki, było podniesienie się poziomu morza o ogromne 20 do 40 metrów w wyniku topnienia lodowców. Co było przyczyną tych gigantycznych wstrząsów klimatycznych? Nie człowiek, ale sama natura! Zmiany w prądach morskich (AMOC), wywołane erupcjami wulkanów i całkowicie spontanicznymi, naturalnymi „wahańami wewnętrznymi” – w badaniu określonymi po prostu jako „szum” (noise).
W swojej pracy naukowcy jednoznacznie stwierdzają: „AMOC może przechodzić spontaniczne przejścia między tymi stanami [klimatycznymi] wyłącznie z powodu wewnętrznego szumu”. I dalej: „Niewymuszone naturalne wahania klimatu mogą modulować prawdopodobieństwo przejścia pod wpływem wulkanów”. Mówiąc wprost: klimat robi, co chce – bez udziału człowieka.
W przeciwieństwie do tych dramatycznych, naturalnych zmian klimatycznych w przeszłości, w ciągu ostatnich 100 lat Grenlandia w ogóle się nie ociepliła! I to pomimo ciągłych przepowiedni o końcu świata i ostrzeżeń przed złym „wpływem człowieka”, którymi dręczą nas od lat 80.
Również rzekoma apokalipsa spowodowana topnieniem lodów okazuje się przy bliższym przyjrzeniu się całkowicie przesadzona: między 1992 a 2020 rokiem lód grenlandzki przyczynił się do podniesienia poziomu morza zaledwie o 1,2 centymetra. To absolutny żart w porównaniu z dziesiątkami metrów, które natura spowodowała sama podczas ostatniej epoki lodowcowej.
Źródło: https://report24.news/neue-daten-entlarven-klima-luege-die-natur-steuert-die-temperatur-nicht-der-mensch/
- „Zwycięstwo” Trumpa nad Iranem to niebezpieczna fantazja – oto dlaczego trwały pokój wymaga zupełnie innej drogi
- „Znowu wojna”: Tołstoj i etyczna konieczność pacyfizmu
- „Załamanie populacji” w Japonii w obliczu bezprecedensowego wymierania po szczepieniach
- „WEF organizuje pandemie, aby zapoczątkować Nowy Porządek Świata”
- „W pełni zaszczepione” Chiny stoją w obliczu „załamania demograficznego” w związku z gwałtownym wzrostem liczby nagłych zgonów i rekordowo niskim wskaźnikiem dzietności
- „W końcu szczerość”: CDC twierdzi, że nie ma dowodów potwierdzających tezę, że szczepionki nie powodują autyzmu
- „W 100% nieuniknione”: Fauci zagraża ludzkości nową i bardziej śmiercionośną pandemią
- „To wszystko trucizna”: Bombowe ostrzeżenie Trumpa o tiomersalu wstrząsa Big Pharmą









