
– Pociski NATO o wartości 400 000 dolarów nie zdołały powstrzymać rosyjskich dronów o wartości 11 000 dolarów, obnażając krytyczną słabość obrony powietrznej w Europie Wschodniej.
– Sojusz przyznaje, że brakuje mu 95% obrony powietrznej potrzebnej do ochrony regionu przed tanimi, masowymi rojami dronów.
– Ukraina przechwytuje 80-90% dronów tanimi metodami, ale NATO nadal polega na niezrównoważonych, drogich systemach, takich jak Patrioty i F-35.
– Rosja i Iran produkują masowo jednorazowe drony, które mogą przytłoczyć wartą miliardy dolarów obronę NATO, zakłócając łańcuchy dostaw i terroryzując ludność.
– Powolna adaptacja NATO do wojny dronów grozi tym, że Europa stanie się podatna na przyszłe ataki, podczas gdy kontrahenci obronni będą czerpać zyski z przestarzałych rozwiązań.
Kiedy 19 rzekomych rosyjskich dronów naruszyło w tym tygodniu polską przestrzeń powietrzną, NATO zaszyfrowało swoją najbardziej zaawansowaną – i najdroższą – broń, aby je powstrzymać. Holenderskie myśliwce F-35, włoskie samoloty zwiadowcze i niemieckie systemy rakietowe Patriot zostały użyte w próbie przechwycenia o wysoką stawkę. Efekt? Tylko siedem dronów zostało zestrzelonych, mimo że każdy pocisk kosztował prawie 40 razy więcej niż drewniane i piankowe UAV za 11 000 dolarów, które były celem ich celu.
Żenująca porażka ujawniła ogromną lukę w obronie powietrznej NATO, pozostawiając Europę Wschodnią podatną na fale tanich ataków o dużej sile rażenia, z którymi współczesne siły zbrojne po prostu nie są w stanie sobie poradzić.
Incydent ten był ogromnym sygnałem alarmowym. Według wewnętrznych wyliczeń NATO, na które powoływał się w maju Financial Times, Sojusz posiada zaledwie 5% obrony powietrznej potrzebnej do ochrony Europy Wschodniej, krajów bałtyckich i Skandynawii. Oznacza to, że gdyby Rosja lub jakikolwiek inny przeciwnik zdecydował się zalać niebo tanimi, jednorazowymi dronami, warte miliardy dolarów machiny wojenne NATO zostałyby pokonane, przewyższone liczebnie i finansowo drenowane, zanim jeszcze rozpocznie się pierwsza prawdziwa bitwa.
Pocisk za 400 000 dolarów kontra dron za 11 000 dolarów: ekonomia wojny właśnie się odwróciła
Matematyka jest zdumiewająca. Polski “Kurier” poinformował, że NATO wydało 400 tys. dolarów na pocisk na strącenie dronów, które kosztowały Rosję ułamek tej kwoty. Ulrike Franke, starsza specjalistka ds. polityki w European Council on Foreign Relations, przeszła do sedna problemu: “Co zamierzamy zrobić, wysyłać F-16 i F-35 za każdym razem? To nie jest zrównoważone. Musimy lepiej wyposażyć się w systemy antydronowe”. Jednak pomimo wieloletniej wojny na Ukrainie, gdzie Kijów przechwytuje 80-90% nadlatujących dronów znacznie tańszymi metodami, NATO nadal się nie dostosowało.
Problemem nie są tylko koszty; To jest zdolność. Pięć z tych dronów znajdowało się podobno na bezpośredniej ścieżce w kierunku bazy NATO, zanim zostały przechwycone. Gdyby Rosja chciała, mogłaby przytłoczyć obronę powietrzną samą masą, zmuszając NATO do albo spalenia swoich kosztownych zapasów rakiet, albo przepuszczenia dronów.
NATO przyznaje, że jest nieprzygotowane… Dlaczego więc nikt tego nie naprawia?
Podczas nadzwyczajnego spotkania sekretarza generalnego NATO Marka Rutte z ambasadorami UE, urzędnicy otwarcie przyznali, że blok nie jest gotowy. „Rutte sam doszedł do takiego wniosku i nikt się z tym nie nie zgodził” – powiedział Politico dyplomata zaznajomiony z dyskusjami. Przyznanie to nie jest zaskoczeniem dla analityków wojskowych. Ukraina od dawna ostrzega, że pociski Patriot i samoloty F-35 są bezużyteczne przeciwko rojom tanich dronów, a mimo to NATO wciąż na nich polega.
Niektóre europejskie firmy zbrojeniowe starają się nadrobić zaległości. Szwedzki Saab zaprezentował niedawno Nimbrix, tani pocisk antydronowy, podczas gdy Francja testuje laserowe zabójcze drony. Jednak innowacje w biurokratycznym systemie zamówień publicznych NATO postępują powoli. “Startupy poczyniły duże postępy, jeśli chodzi o to, co jest możliwe. Niekoniecznie kupiliśmy jeszcze [to, co sprzedają] w Europie” – zauważył Franke.
Tymczasem Rosja i Iran kontynuują masową produkcję dronów, które kosztują mniej niż używany samochód, ale mogą zamykać lotniska, zakłócać łańcuchy dostaw i terroryzować ludność.
Kryzys obrony powietrznej NATO jest zapowiedzią przyszłej wojny
Tu nie chodzi tylko o Polskę. Rumunia zgłosiła podobne wtargnięcie drona w weekend, śledząc rosyjskiego Gerana (Shahed-136) w pobliżu granicy z Ukrainą. Rumuńskie F-16 monitorowały, ale nie zestrzeliły go, powołując się na „ryzyko uboczne”. Przesłanie jest jasne: przestrzeń powietrzna NATO jest porowata, a jego reakcje są reaktywne, a nie proaktywne.
Rosja zaprzeczyła celowym atakom na Polskę, nazywając twierdzenia Warszawy “pozbawionymi dowodów” i wzmacnianymi przez “europejską partię wojny”. Ale niezależnie od tego, czy naruszenia były zamierzone, czy nie, szkoda jest wyrządzona. Ujawniono brak gotowości NATO, a przeciwnicy robią notatki. Jeśli sojusz nie będzie w stanie zatrzymać dronów wartych 11 000 dolarów, to jak poradzi sobie z pociskami hipersonicznymi, cyberatakami lub wojną elektroniczną na pełną skalę?
Czy NATO się uczy, czy tylko wydaje?
USA i UE zainwestowały miliardy w obronę Ukrainy, ale przestrzeń powietrzna NATO pozostaje niebezpiecznie niebroniona. Poleganie bloku na kosztownych i niskonakładowych systemach, takich jak pociski Patriot – z których każdy kosztuje setki milionów – jest nie do utrzymania wobec wroga, który walczy za pomocą jednorazowej, masowo produkowanej broni. Ukraina udowodniła, że lepiej sprawdzają się tanie, adaptacyjne rozwiązania (takie jak elektroniczne zagłuszanie i drony przechwytujące). Dlaczego więc NATO nie słucha?
Być może dlatego, że przyznanie się do porażki jest politycznie niewygodne. A może dlatego, że kontrahenci z branży obronnej czerpią większe zyski ze sprzedaży F-35 niż z zagłuszaczy dronów. Tak czy inaczej, Rosja nie czeka… podobnie jak inni przeciwnicy przyglądający się z boku.
Źródła tego artykułu obejmują:
Źródło: https://www.naturalnews.com/2025-09-15-nato-missiles-stop-russian-drones.html
- Prawdopodobnie następna będzie Grenlandia, co może oznaczać koniec NATO
- Polska rozszerza swoje wpływy w krajach bałtyckich: Autostrada „Via Baltica”
- Polska i Węgry są zagrożone przez Ukrainę, ale nadal pozostają podzielone przez nią
- Polska odegra kluczową rolę w realizacji strategii bezpieczeństwa narodowego Trumpa (NSS) w Europie
- Trzech ukraińskich sabotażystów ARESZTOWANYCH w Polsce za posiadanie sprzętu hakerskiego
- Więcej agresji: NATO rozważa „prewencyjny atak” przeciwko hybrydowej wojnie prowadzonej przez Rosję
- Polacy domagają się zaprzestania pomocy socjalnej dla ukraińskich uchodźców
- Polska może utrudnić dążenia UE do szybkiego przyznania członkostwa Ukrainie
- Napięcie rośnie, gdy Rosja oskarża Polskę o terroryzm, a Warszawa aresztuje podejrzanych o sabotaż
- Niemcy i Polska są coraz bardziej zmęczone ukraińskimi uchodźcami i wojną
- Podczas gdy USA dążą do pokoju przed szczytem pokojowym w Budapeszcie, polski premier dąży do pogłębienia wojny
- Niemcy stracą, a Polska zyska na najnowszym ruchu energetycznym Unii Europejskiej













