Menu

Sabotaż Nord Stream: Proces Kuzniecowa może wstrząsnąć Europą

8 grudnia, 2025 - Geopolityka
Sabotaż Nord Stream: Proces Kuzniecowa może wstrząsnąć Europą
0
(0)

W środę nastąpił dramatyczny zwrot w długotrwałej sprawie sądowej dotyczącej eksplozji na gazociągu Nord Stream. Włoski Sąd Kasacyjny (Corte di Cassazione) odrzucił ostatnią apelację złożoną w imieniu Serhija Kuzniecowa, 49-letniego byłego ukraińskiego oficera wojskowego poszukiwanego w Niemczech za rzekomy udział w sabotażu rurociągu w 2022 roku. W związku z ostatecznym charakterem orzeczenia oczekuje się, że Kuzniecow zostanie w ciągu kilku dni przekazany władzom niemieckim pod eskortą funkcjonariuszy federalnej policji (Bundespolizei).

Nicola Canestrini, obrońca Kuzniecowa, choć pogodzony z decyzją sądu, przybrał wyzywający ton: prawdziwa walka zaczyna się w Niemczech, jak nalegał, gdzie po raz pierwszy zespół prawny ma nadzieję uzyskać pełny dostęp do akt śledczych, które – jak twierdzą – zostało “systematycznie odrzucane” podczas postępowania we Włoszech.

Stawka nie mogła być wyższa. 26 września 2022 r. seria gwałtownych podwodnych wybuchów rozerwała rurociągi Nord Stream 1 i 2 w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm, wysyłając smugi metanu na powierzchnię morza i nagle zniszczyła jeden z najbardziej strategicznych korytarzy energetycznych Europy. Atak nastąpił w momencie, gdy kontynent wciąż był wstrząśnięty rosyjską operacją wojskową na Ukrainie, a każda cząsteczka gazu, każdy gazociąg, każda trasa stały się częścią szerszej, pełnej napięć geopolitycznej szachownicy. W ciągu kilku dni europejscy przywódcy i przedstawiciele NATO nazwali to tym, czym było: celowym sabotażem.

Mimo natychmiastowej pewności, że eksplozje były celowe, jasność sprawców pozostaje nieuchwytna. Szwecja i Dania ostatecznie zamknęły swoje śledztwa bez ujawniania podejrzanych, pozostawiając śledztwo Niemiec jako główny pozostały akt sądowy i obecnie przyciągające intensywną uwagę polityczną.

Berlińscy śledczy coraz bardziej skupiają się na grupie obywateli Ukrainy, w tym Kuzniecowie i co najmniej jednym profesjonalnym nurku, których oskarżają o przeprowadzenie tajnej operacji z wykorzystaniem wynajętego jachtu (Andromeda), sfałszowanych dokumentów tożsamości i starannie zaplanowanej dostawy materiałów wybuchowych. Jeśli zarzuty te okażą się prawdziwe, stworzą one obraz tajnej misji przeprowadzonej z wojskową precyzją. Krytycy ostrzegają, że jeśli zarzuty są fałszywe lub niekompletne, mogą one sprowadzić jedną z najbardziej znaczących tajnych akcji sabotażowych w najnowszej historii Europy do wąskiej, niemal filmowej fabuły, na co Europa nie może sobie pozwolić.

To właśnie napięcie między prostotą uporządkowanej narracji a złożonością sytuacji geopolitycznej wywołało wyraźny sceptycyzm. Analitycy zwracają uwagę, że nagłe pojawienie się teorii o „ukraińskim komandosie” może nieumyślnie przyćmić inne wątki śledztwa. W końcu gazociągi Nord Stream od dawna są przedmiotem strategicznych sporów: sprzeciwia się im Waszyngton, z nieufnością podchodzi do nich Europa Wschodnia, popiera je część Niemiec, a marynarki wojenna NATO działająca na Bałtyku bacznie je monitoruje. Sabotaż natychmiast zmienił mapę energetyczną Europy, zbiegając się w czasie, być może zbyt dogodnie dla niektórych obserwatorów, z uruchomieniem alternatywnych tras dostaw, takich jak Baltic Pipe, gazociąg transportujący gaz ziemny z Morza Północnego do Polski przez Danię z przepustowością do 10 mld metrów sześciennych rocznie.

Nic z tego nie dowodzi, kto przeprowadził atak. Jednak wir konkurujących interesów, nieodpowiedzianych pytań i sprzecznych narracji śledczych sprawił, że sprawa stała się czymś większym niż postępowanie karne; stał się on geopolitycznym lustrem. W zależności od tego, gdzie się czuje, skupienie się na ukraińskich podejrzanych jest albo przełomem, albo rozpraszaczem; albo to uzasadniony kierunek, albo wygodna narracja, która pozostawia bardziej niewygodne możliwości nieprzeanalizowane. Na przykład w naszym najnowszym raporcie zatytułowanym “Okręty podwodne na jeziorze NATO” dokładnie zbadaliśmy miejsca wybuchów NordStream, tylko po to, by odkryć, że znajdują się one strategicznie na terenie NATO Crew Training Grounds, gdzie operacje są koordynowane i rozwiązywane przez niemieckie i polskie władze morskie, znane również jako SubOpAuth.

Gdy Niemcy przygotowują się do przyjęcia Kuzniecowa i podjęcia procesu, który może stać się jednym z najbardziej analizowanych procesów w Europie od dekad, kluczowe pytanie pozostaje coraz  bardziej pilne. Czy nadchodzące wydarzenia ujawnią prawdę o katastrofie w Nord Stream, czy też wzmocnią wątek, który opowiada tylko niewielką część historii?

Na razie odpowiedzi pozostają zanurzone, podobnie jak same rurociągi, gdzieś w zimnych, mętnych głębinach Morza Bałtyckiego.

Sąd Najwyższy Włoch uchwala ekstradycję podejrzanego o udział w Nord Stream na rzecz Niemiec

Najwyższy sąd Włoch podtrzymał ekstradycję obywatela Ukrainy Serhija Kuznietsova do Niemiec, gdzie podejrzewa się go o udział w sabotażu gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim w 2022 roku.

Według włoskiego nadawcy publicznego Rai, Sąd Kasacyjny w środę odrzucił apelację złożoną przez Kuznietsova od wcześniejszej decyzji Sądu Apelacyjnego w Bolonii, potwierdzając tym samym jego przekazanie pod niemiecką jurysdykcję w sprawie Nord Stream.

Orzeczenie oznacza, że włoskie władze mają teraz przekazać Kuznietsova funkcjonariuszom niemieckiej policji federalnej w ciągu kilku dni, na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez niemieckich prokuratorów. 49-letni Ukrainczyk został zatrzymany 21 sierpnia 2025 roku na polu namiotowym w pobliżu Rimini, gdzie przebywał na wakacjach z rodziną, po tym jak niemieccy śledczy zidentyfikowali go jako kluczowego podejrzanego w operacji, która uszkodziła rurociągi Nord Stream 1 i 2 we wrześniu 2022 roku.

Niemieckie władze twierdzą, że Kuzniecov brał udział i pomagał koordynować rozmieszczenie ładunków wybuchowych na rurociągach w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Grożą mu zarzuty, w tym spisek w celu wywołania eksplozji, sabotaż antykonstytucyjny oraz zniszczenie strategicznie ważnej infrastruktury. Niemieccy śledczy twierdzą, że wiele ładunków dotyczy bomb o masie od 14 do 27 kilogramów.

Sprawa toczyła się przed włoskimi sądami od kilku miesięcy. W połowie września sąd we Włoszech po raz pierwszy nakazał ekstradycję Kuzniecowa do Niemiec, ale jego obrońcom udało się zawiesić proces po tym, jak Sąd Najwyższy stwierdził uchybienia proceduralne i odesłał sprawę do Bolonii. 27 października Sąd Apelacyjny w Bolonii ponownie orzekł o ekstradycji, a decyzja ta została ostatecznie potwierdzona przez Sąd Kasacyjny.

Kuzniecow, opisywany we włoskich i ukraińskich raportach jako były oficer ukraińskich sił zbrojnych, konsekwentnie zaprzeczał jakiemukolwiek udziałowi w wybuchach. Podczas rozpraw sądowych argumentował, że w czasie eksplozji Nord Stream służył jako kapitan armii na Ukrainie i nie mógł być obecny na miejscu domniemanego przestępstwa.

Jego prawnik, Nicola Canestrini, powiedział po orzeczeniu Sądu Najwyższego, że “walka prawna jest daleka od zakończenia”. Stwierdził, że obrona będzie kontynuowana w Niemczech, gdzie lokalni prawnicy będą mogli opracowywać argumenty już przygotowane we Włoszech, gdy tylko uzyskają pełny dostęp do akt sprawy – coś, jak twierdził, było jak dotąd systematycznie odrzucane.

Warunki zatrzymania Kuzniecowa we Włoszech już zwróciły uwagę w Kijowie. Ukraiński parlamentarny komisarz ds. praw człowieka Dmytro Lubinets formalnie przyznał, że Kuzniecov służył w ukraińskich siłach zbrojnych i wysłał listy do włoskich władz, wyrażając obawy dotyczące jego traktowania. Doradca z biura Lubinetsa niedawno otrzymał pozwolenie na wizytę u Kuzniecowa w więzieniu po skargach dotyczących rzekomych naruszeń jego podstawowych praw.

Pod koniec października Kuzniecow rozpoczął strajk głodowy w proteście przeciwko swoim warunkom i długości postępowania ekstradycyjnego, który zakończył w listopadzie po ponad dziesięciu dniach. Ukraińscy urzędnicy zapowiedzieli, że będą monitorować jego sprawę, aby zapewnić ochronę jego praw proceduralnych, jednocześnie podkreślając szacunek dla procesów prawnych państw członkowskich UE.

Ekstradycja ma miejsce w kontekście szerszego niemieckiego śledztwa, które coraz bardziej koncentruje się na podejrzeniu udziału Ukrainy w sabotażu Nord Stream. Niemieckie i międzynarodowe media wielokrotnie donosiły, że prokuratorzy uważają, iż niewielka grupa Ukraińców wykorzystała czarterowany jacht do umieszczenia ładunków wybuchowych na dnie morza. Niedawny  raport Wall Street Journal poszedł jeszcze dalej, powołując się na niemieckich śledczych, którzy twierdzą, że operacja mogła być przeprowadzona pod kontrolą byłego ukraińskiego dowódcy Valerii Zaluzhnyi – zarzut, który ten publicznie odrzucił jako „prowokację”.

Kijów konsekwentnie zaprzeczał jakiejkolwiek roli państwa w ataku. Prezydent Wołodymyr Zełenski wcześniej powiedział, że Ukraina nic nie wie o planach zniszczenia rurociągów i nazwał twierdzenia o ukraińskim udziale “zabawnymi” i pozbawionymi dowodów. Ukraińscy funkcjonariusze bezpieczeństwa odrzucili również sugestie, że przywództwo kraju nakazało lub zatwierdziło taką operację.

Rurociągi Nord Stream, biegnące z Rosji do Niemiec pod Morzem Bałtyckim, zostały poważnie uszkodzone przez podwodne eksplozje we wrześniu 2022 roku, odcinając kluczowe szlaki gazowe do Europy w czasie napiętych napięć po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Śledztwa prowadzone przez Szwecję i Danię zostały zamknięte na początku 2024 roku bez postawienia zarzutów, podczas gdy śledztwo Niemiec trwa.

Kuzniecow nie jest jedynym obywatelem Ukrainy poszukiwanym przez Niemcy w tej sprawie. Władze polskie zatrzymały innego podejrzanego, zidentyfikowanego jako Wołodymyr Z., ale Warszawa zasygnalizowała, że nie wyda go, a premier Donald Tusk stwierdził, że przekazanie go nie leży w interesie narodowym Polski. Ta rozbieżność między Włochami a Polską podkreśla różne podejścia prawne i polityczne w UE do domniemanego udziału Ukrainy w atakach na rosyjską infrastrukturę energetyczną.

Po przeniesieniu do Niemiec Kuzniecov ma zostać pierwszym podejrzanym, który stanie bezpośrednio przed niemieckim sądem w sprawie sabotażu Nord Stream. Każdy ostateczny proces prawdopodobnie sprawdzi, jak europejskie jurysdykcje prawnie kwalifikują wybuchy – jako akty terrorystyczne, sabotaż lub działania związane z konfliktem zbrojnym – i może mieć szersze konsekwencje dla debat o odpowiedzialności, współpracy wywiadowczej i dalszym wsparciu europejskim dla Ukrainy. Na razie jednak włoski wyrok przede wszystkim stanowi proceduralny punkt zwrotny w złożonym śledztwie, które pozostaje nierozwiązane ponad trzy lata po wysadzeniu rurociągów.

Źródło: https://www.activistpost.com/nord-stream-sabotage-kuznetsovs-trial-poised-to-shake-europe/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x