Menu

Tajemnica wiedzy o sobie samym

16 listopada, 2025 - Rozwój duchowy
Tajemnica wiedzy o sobie samym
Listen to this article
0
(0)

Autor: William

Nie ma większej wiedzy niż wiedza o Jaźni, a kiedy człowiek po raz pierwszy zaczął poszukiwać i gromadzić taką wiedzę, powstały religie.

Ci, którzy posiadają wiedzę o Jaźni, posiadają również wiedzę o wszystkich innych czujących istotach.

Kiedy potrafisz zrozumieć powody działania Jaźni, posiadasz moc kontrolowania jej, a także moc kontrolowania działań innych czujących istot, bez ich świadomości, że są manipulowane.

Znajomość Jaźni niesie ze sobą wielką odpowiedzialność, a także wielką pokusę wykorzystania jej przeciwko innym w celu zdobycia władzy i bogactwa dla Jaźni.

Gdyby taka wiedza została udostępniona, nie byłoby możliwe sprawowanie władzy nad innymi, dlatego też, aby zachować zarówno wiedzę, jak i to, co dzięki niej uzyskano, została ona zakodowana w metaforach i symbolach. Dzięki temu wiedza ta stała się nieosiągalna dla tych, którzy nie potrafili zinterpretować jej znaczenia.

Religia stała się niczym więcej niż psychologią wykorzystywaną jako broń do kontrolowania mas dla korzyści nielicznych.

Tajna wiedza o Jaźni istnieje od wielu tysięcy lat, przekazywana władcom wielu cywilizacji, a każdy z nich zachowywał ją i przedstawiał za pomocą własnych, unikalnych metafor i symboli. Dlatego też dokładne badania ujawniają wiele podobieństw.

Nawet dzisiaj istnieją zorganizowane religie, które podtrzymują największe i najdłuższe oszustwo, jakie kiedykolwiek widziała ludzkość. Ludzkość nigdy nie przestanie cierpieć, dopóki będzie jej odmawiana Prawda, która ją wyzwoli i uczyni wszystkich równymi.

Tym, którzy mają oczy, aby widzieć, i uszy, aby rozumieć, zamierzam ujawnić to, co wiedzieli najpotężniejsi ludzie w historii. To, co zamierzam wam powiedzieć, może wydawać się kontrowersyjne, a dla niektórych bardzo trudne do zaakceptowania ze względu na to, w co zostali wychowani i co pragną, aby było prawdą.

W historii byli władcy, tacy jak faraonowie i cesarze rzymscy, którzy ogłaszali się bogami. Nie kłamali ani nie mieli urojeń. Nie ujawnili jednak prawdy, że wszystkie czujące istoty są bogami, w tym również wy. Tak, właśnie powiedziałem, że jesteście bogami, i to przez duże „B”.

Definicja Boga brzmi: Stwórca i władca wszechświata. W definicji tej znajdują się trzy słowa, które wymagają głębszego rozważenia, a mianowicie: stwórca – władca – wszechświat.

Zdolność tworzenia wymaga takich cech, jak świadomość, pragnienie i wola. Te trzy moce wzrastają do poziomu zależnego zarówno od wiedzy, jak i zrozumienia.

To wiedza i zrozumienie wzmacniają Jaźń. Pozbawienie się ich oznacza pozbawienie się władzy nad własnym życiem. Im większa wiedza i zrozumienie, tym większa zdolność tworzenia. Posiadasz świadomość, pragnienie i wolę, więc masz zdolność tworzenia. To, co jesteś w stanie stworzyć, zależy od tego, co wiesz i rozumiesz.

Teraz musimy rozważyć kwestię stworzenia wszechświata i panowania nad nim.

Fakt, że wszechświat i świat istniały przed pojawieniem się w nich jakichkolwiek form życia, dowodzi, że nie zostały one stworzone przez człowieka. Zostały stworzone przez inteligentnego, świadomego projektanta, obdarzonego nieskończoną mocą wiedzy i zrozumienia – Najwyższego Boga. Nie znajdziesz jednak tego Boga ingerującego w sprawy tego świata lub w wolę niższych bogów.

Łatwo zauważyć, że Najwyższy Bóg nie sprawuje władzy nad żadnymi istotami świadomymi w tym świecie. Można zatem stwierdzić, że Najwyższy Bóg nie jest najwyższym władcą wszechświata, który stworzył.

Religia zafałszowała obraz Najwyższego Boga i zastąpiła go obrazem człowieka. Zafałszowała również pisma święte interpretacjami, które zamykają oczy na Prawdę, że jesteś Bogiem. Pisma święte zawsze dotyczyły ciebie, twojej podróży życiowej i jej zakończenia jako oświeconego i obdarzonego mocą Boga. Były one przewodnikiem do światła, do doświadczenia doskonałej i bezwarunkowej Miłości.

Wszechświat, który każda czująca istota tworzy i nad którym panuje, jest wszechświatem duchowym. Nazywamy go umysłem, światem wewnętrznym, miejscem, w którym mieszka Jaźń.

Niebo i piekło nigdy nie były miejscami materialnymi, są po prostu stanami umysłu.

Kiedy zastanawiasz się nad naturą Boga w religiach takich jak judaizm i islam, powinieneś zadać sobie pytanie: jeśli ich Bóg stworzył wiele ras ludzi i wybrał tylko jedną rasę, aby dominowała na ziemi i była Jego ludem, jak byś to nazwał, czy nie jest to rasistowskie?

Należy również zadać sobie pytanie: dlaczego wszechmocny Bóg wymagałby od ludzi zabijania niewiernych?

Religia stała się dla wielu pretekstem do wykorzystywania swoich najbardziej podstawowych i złych instynktów. Wilk nie zawsze nosi owczą skórę.

Przed moim oświeceniem straciłem wszelką wiarę w Boga, o którym mnie nauczano; dziękuję za to przywódcom Kościoła.

W tamtym czasie nie widziałem żadnych dowodów na istnienie Boga, co skłoniło mnie do zastanowienia się: „Czy istnieje życie po śmierci, czy jest to po prostu koniec świadomości?”. Nie miałem dowodów na żadną z tych tez, ale miałem nadzieję, że będzie to koniec świadomości.

Zacząłem przeszukiwać swoje wspomnienia i najpierw przyjrzałem się moim doświadczeniom duchowym. Miały one miejsce tak dawno temu, że nie byłem już pewien ich prawdziwości. Następnie rozważyłem całą wiedzę, którą zgromadziłem podczas mojej życiowej podróży. Chciałem czegoś, co potwierdzi sens mojego życia, chciałem powodu, by żyć.

Pomimo całej mojej wiedzy nie mogłem znaleźć niczego wartościowego. Byłem pusty, nie wiedziałem nic, ale wciąż czułem coś głęboko w środku. Była to miłość, moja miłość. Jak zawsze samotna i niespełniona, zacząłem kwestionować wartość miłości, która była siłą napędową mojego życia i spowodowała tyle cierpienia. Odebrała mi pragnienie rzeczy materialnych, za które ludzie są szanowani i podziwiani. Zadałem sobie pytanie: „Czy dążenie do miłości i wiara w nią były wadą umysłową? Czy to one pozbawiły mnie przyjemności tego świata?”.

Nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że doświadczałem tego, co teksty religijne nazywają „udręką”, czyli stanem wielkiego cierpienia i kłopotów.

Spojrzałem wstecz na swoją życiową podróż i pomyślałem: o co w tym wszystkim chodzi, po co to wszystko było? Przyszło mi do głowy, że samo życie wydaje się być jakimś okrutnym żartem, że samo życie jest bardziej przekleństwem niż błogosławieństwem, i pomyślałem, że żałuję, iż się urodziłem. Mówi się, że „wszystko przemija”. Zastanawiałem się więc, jaka jest wartość wszystkiego, co robię? Życie było serią chwil, niektórych przyjemnych, a niektórych bolesnych, ale gdy położyłem je na szali, stało się oczywiste, że cierpienie znacznie przeważało nad przyjemnością. Pomyślałem, że gdybym miał wybór między ponownym przeżyciem tego samego życia lub nieżyciem w ogóle, wybrałbym nieżycie. Pomyślałem, że jeśli istnieje najwyższy Bóg, który stworzył nas i wszechświat, to tylko on jest odpowiedzialny za wszystkie cierpienia; co to ma wspólnego z miłością? Dlaczego zostałem przeklęty świadomością i wrzucony do świata pełnego zła jako niewinne i bezbronne dziecko?

Zawsze byłem osobą logiczną i rozsądną, ale teraz nawet te cechy wydawały mi się puste i bezwartościowe. Wydawało mi się, że żadna z wiedzy, którą zgromadziłem w swojej pamięci, nie przynosi mi żadnych korzyści. Próbowałem spojrzeć w przyszłość, aby zobaczyć, co może mnie czekać, ale wszystko, co znalazłem, to mroczna pustka. Nigdzie nie mogłem znaleźć niczego, co wyrwałoby mnie z tego koszmaru.

Dość złe było doświadczenie takiej próby, ale teraz znalazłem się w ciemnej nocy duszy. Byłem sam, całkowicie i absolutnie sam, i czułem pustkę. Nawet pragnienia zniknęły i ucichły.

Jedyne, co teraz czułem, to świadomość i zdałem sobie sprawę, że była to całkowita świadomość mojej Jaźni jako wyjątkowości. Zdałem sobie sprawę, że nie byłem obrazem, który stworzyłem o sobie; obrazem, poprzez który doświadczałem życia. Nie byłem tym obrazem, był to obraz stworzony przez moje pragnienie.

Zawsze pragnąłem miłości i prawdy, ale to, co udało mi się znaleźć w mojej życiowej podróży, zawsze wymagało poświęceń. Doszedłem do wniosku, że największa miłość i prawda wymagają największych poświęceń.

Zawsze rozumiałem, dlaczego powinniśmy kochać, i zawsze wiedziałem, co jest prawdą, nigdy nie potrafiłem okłamywać samego siebie. Zawsze wiedziałem, że miłość i prawda są jedynymi rzeczami, które są dobre i słuszne, a spośród nich miłość jest największa.

Jaka jest wartość prawdy bez miłości? A jaka jest wartość życia bez miłości?

Miłość warunkowa nie jest prawdziwą, trwałą miłością, jest tylko tymczasowa i przypomina płatki śniegu, które topnieją w dłoni. Taka miłość rodzi się z kłamstw, oszustwa i ignoranckiego egoizmu. Jest to coś, z czym nigdy nie mógłbym się pogodzić.

Wciąż miałem przed sobą część mojej życiowej podróży, ale nie pragnąłem niczego dla siebie, więc co miałem dalej robić?

Klęczałem, zagubiony i samotny, tak jak wiele razy w życiu. Wtedy objawiła mi się wizja. Widziałem i czułem całe cierpienie świata, tak jak przed rozpoczęciem mojej życiowej podróży, i odczuwałem smutek i niesprawiedliwość tego wszystkiego. Moje pragnienie obudziło się i było słuszne i silne, zrodziło się z empatii i poczułem, jak moja moc podnosi mnie na nogi.

Nie miało znaczenia, ile życia mi pozostało, ani ile będę musiał cierpieć, spędzę pozostałą część życia, próbując złagodzić cierpienia innych i wnieść radość do ich życia. Przynajmniej pozostawię po sobie lepszy świat. Zrezygnowałem z własnego życia i postanowiłem całkowicie poświęcić się służbie Miłości i Prawdzie. To jedyne rzeczy, dla których warto żyć i umierać.

Mój wizerunek uległ zmianie i oczyszczeniu, dzięki czemu przekroczyłem granicę światła.

Kiedy wszedłem w światło, nie było ono w moim fizycznym ciele, ponieważ wydawało się, że ono już nie istnieje, nie było też żadnych informacji pochodzących z fizycznych zmysłów. Doświadczałem całkowitego wyjścia z ciała i całkowicie zanurzyłem się w sferze duchowej. Wszystko wydawało się tak spokojne i naturalne.

Widziałem światło, które wydawało się nieskończone. Było to światło zrozumienia, a w jego wnętrzu objawiała się cała Prawda. Moja świadomość rozszerzyła się tak bardzo, że nie miała żadnych wyczuwalnych granic. Czułem się, jakbym wszedł do ogromnej biblioteki wiedzy, ale w tej chwili nie miałem żadnych pytań.

Następnie poczułem, jak coś przenika każdą część mojej istoty. Było to ciepło i moc doskonałej Miłości, bezwarunkowej i zadowolonej Miłości; Miłości, która jest wieczna. Była to moja własna Miłość.

Gdybyś mógł choć przez chwilę poczuć taką miłość, wiedziałbyś, że znalazłeś koniec, i w tej chwili przypomniałbyś sobie swój początek.

Jesteśmy istotami wiecznymi, dlatego jedyną śmiercią i zmartwychwstaniem, jakich możemy doświadczyć, jest śmierć i zmartwychwstanie naszych wizerunków. Czego można się bać, jeśli nie zmarnowanej podróży przez życie i reinkarnacji w świecie, który zostawiłeś za sobą?

Źródło: https://lovethemeaningoflife.com/subjects/ancient-secrets/the-secret-knowledge-of-the-self/

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x