
Autor: Bharat Dogra
Najczęstsze postrzeganie pokoju na świecie dotyczy negocjacji prowadzonych przez światowych przywódców oraz podpisywania przez nich traktatów i porozumień pokojowych. Choć jest to ważne dla pokoju na świecie, doświadczenie wyraźnie pokazało, że samo to nie idzie daleko w tworzeniu pokojowego i bezpieczniejszego świata bez ciągłego zaangażowania większości ludzi w wysiłki pokojowe.
Choć duża liczba zgonów i niepełnosprawności spowodowanych wojnami i terroryzmem jest okropna, w życiu codziennym jest ich jednak mniej niż różnych rodzajów przemocy.
Zabójstwa zbierają ogromne żniwo, około 458 000 ofiar śmiertelnych rocznie, około 52 na godzinę. 316 milionów kobiet doświadcza przemocy fizycznej i seksualnej ze strony partnera intymnego w ciągu roku. W grupie wiekowej 2–17 lat 1 miliard dzieci doświadcza przemocy fizycznej, emocjonalnej i seksualnej (oraz zaniedbania) w ciągu roku (najnowsze dostępne dane na świecie).
Tak wysoki poziom przemocy w życiu codziennym jest prawdopodobnie największą i najbardziej uporczywą przyczyną cierpienia wśród ludzkości, szczególnie że przemoc ta jest często rozpętywana nie przez domniemanego wroga, ale przez kogoś, kto powinien pozostawać w opiekuńczej i zaufanej relacji.
Chociaż podejmowane są wielostronne wysiłki na rzecz ograniczenia tej przemocy w życiu codziennym, na ogół brakuje im szerszych ram ograniczania pierwotnych przyczyn przemocy w społeczeństwie i tendencji do przemocy istniejących wśród znacznie dużej liczby osób. Choć wysiłki te są szczere i mają dobre intencje, w przypadku braku głębszego zrozumienia tak dużej ilości przemocy w życiu codziennym na ogół nie przyniosły one trwałego i szerszego wpływu, chociaż często odnotowuje się krótkoterminowe i lokalne sukcesy.
Można to jeszcze wyraźniej dostrzec w kontekście tragicznego zjawiska przemocy wobec siebie. W ciągu jednego roku dochodzi do prawie 727 000 samobójstw. Podejmowanych jest około 20 razy więcej prób samobójczych, wiele z nich kończy się poważnymi obrażeniami i niepełnosprawnością. Myślenie o samobójstwach jest znacznie częstsze. Ponadto dochodzi do kilku innych rodzajów samookaleczeń. Wszystkie te zjawiska znacznie wzrosły w ostatnich czasach w wielu miejscach, często wśród ludzi młodych. Również w tym kontekście utrzymuje się bardzo tragiczna sytuacja, która w wielu miejscach mogła się pogorszyć pomimo podjęcia dobrych intencji i szczerych wysiłków, aby ją ograniczyć.
Wyciągając wnioski z przeszłych doświadczeń, każde społeczeństwo, które skutecznie stara się ograniczyć przemoc i przemoc wobec siebie, musi być gotowe stawić czoła bardziej uczciwym i uczciwym przyczynom społecznym, które zwiększają skłonności do przemocy i przemocy wobec siebie wśród znacznie dużej liczby osób, a następnie podjąć równie uczciwe wysiłki w celu rozwiązania lub ograniczenia tych przyczyn społecznych.
Najlepiej można to osiągnąć w warunkach dynamicznych i kreatywnych ruchów pokojowych, które dążą do stałego ograniczania wszystkich przyczyn i wymiarów przemocy i przemocy wobec samego siebie w życiu codziennym. W ramach tych ruchów społecznych ludzie uczą się lepiej rozumieć cierpienie i zniszczenia nieodłącznie związane z przemocą w życiu codziennym, a wraz z tym zrozumieniem są coraz bardziej zachęcani do podejmowania wysiłków na rzecz znacznego ograniczenia przemocy w swoim życiu.
Może to być bardzo twórczy proces na poziomie indywidualnym, rodzinnym i społecznym, a także na poziomie instytucji edukacyjnych, duchowych i innych. Znalezienie spokoju w życiu codziennym może być bardzo ważną i twórczą częścią edukacji.
Ponieważ tak niezwykle kreatywny ruch pokojowy w znacznym stopniu przyczynia się do zmniejszenia cierpienia w życiu zwykłych ludzi, tę dobrą wolę i wsparcie ludzi można wykorzystać do osiągnięcia czegoś jeszcze większego, czego naprawdę potrzebuje nasz głęboko niespokojny świat— szerokiego wsparcia bardzo dużej liczby ludzi na rzecz pokoju na szczeblu krajowym, regionalnym i światowym.
W trakcie kończenia lub znacznego ograniczania przemocy w życiu codziennym ludzie doświadczają w prawdziwym życiu, jak ich cierpienie i stres zmniejszają się w znacznym stopniu, jak relacje społeczne bardzo znacząco się poprawiają i są w stanie doświadczyć głębszego szczęścia. To sprawia również, że są coraz bardziej świadomi znacznie szerszej potrzeby trwałego, ciągłego pokoju w swoim kraju i na poziomie światowym.
Dlatego sprawa pokoju narodowego, regionalnego i światowego może uzyskać dokładnie to, czego zawsze potrzebowała, ale nie była w stanie zmobilizować—szerokiego, rosnącego wsparcia dużej liczby osób, które mocno wierzą w ograniczanie przemocy na wszystkich poziomach w naszym głęboko niespokojnym świecie.
Wiele szczerych osób i wiele oddanych organizacji, kierowanych przez najlepszych uczonych, będzie bez wątpienia musiało podejmować ciągłe i niestrudzone wysiłki, aby posunąć tę sprawę do przodu, ale gdy silny ruch pokojowy, który może powiązać położenie kresu przemocy w życiu codziennym ze wzmocnieniem szerszego pokoju, będzie to duży krok naprzód dla pokoju na świecie.
Źródło: https://www.globalresearch.ca/peace-people-safer-world-not-created-leaders-treaties-alone/5916560
- Pokój i ludzie – bezpieczniejszy świat nie powstaje wyłącznie dzięki przywódcom i traktatom
- Od złota Mussoliniego po domy i armię: Rekwizycja znów w modzie w Europie
- Operacja CIA / Mossadu mająca na celu wywołanie kolorowej rewolucji w Iranie zakończyła się niepowodzeniem
- Ukraińscy cywile SPRZECIWIAJĄ SIĘ brutalnej przymusowej mobilizacji w obliczu narastającego zmęczenia wojną
- Setki Irańczyków postrzelonych w głowę, 10 tysięcy aresztowanych w celu wykonania kary śmierci
- Blokada Internetu w Iranie: Reżim tłumi sprzeciw w obliczu masowych protestów
- W 2025 roku znacznie nasiliły się prześladowania chrześcijan na całym świecie
- Zełenski ogłasza, że obywatele wschodniej Ukrainy nie będą mogli głosować w wyborach
- Ludobójstwo w Nigerii: Zmiany klimatyczne czy islam?
- Fala aresztowań: Chiny podejmują działania przeciwko społecznościom chrześcijańskim
- Departament Stanu zleca globalną analizę wpływu masowej imigracji na kraje zachodnie
- Schwytany ukraiński żołnierz opisuje brutalną mobilizację poborowych w Kijowie













