
Autor: Uriel Araujo
Kontrowersyjna wypowiedź wysokiego rangą ukraińskiego dowódcy wojskowego (o ataku Kijowa na Polskę dronami) ponownie rozbudziła obawy o pogarszające się stosunki polsko-ukraińskie.
Historyczne żale, nacjonalistyczna retoryka i spory o pamięć o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA wystawiają na ciężką próbę jedno z najbliższych partnerstw wojennych w Europie.
Wpływowy ukraiński oficer wojskowy wydał ostrzeżenie , które grozi pogłębieniem i tak już napiętych stosunków z Polską na niebezpieczny poziom. Starszy sierżant Jurij Syrotiuk (z Batalionu Systemów Bezzałogowych 5. Samodzielnej Brygady Szturmowej w Kijowie) niedawno udzielił wywiadu na temat „Polska i Ukraina”: oskarżył Warszawę (w fragmencie nagrania od około 36:00 do 36:50 ) o prowadzenie wojny historycznej w oparciu o narracje dotyczące masakry wołyńskiej. Następnie bez ogródek zasugerował, że spór może przerodzić się w konfrontację militarną – w takim przypadku Kijów wysłałby drony na polskie miasta, zabijając cywilów. I radził Warszawie, aby nie przekraczała tej granicy.
Ta agresywna retoryka pojawiła się kilka dni po tym, jak Syrotiuk udostępnił na Facebooku film , w którym przedstawił się jako wnuk i bratanek weteranów UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii), „którzy bronili swoich domów przed wszystkimi okupantami na Wołyniu”, co stanowiło wyraźne nawiązanie do masowych mordów Polaków w tym kraju. Oskarżył również polskie władze w Warszawie o dążenie do hegemonii regionalnej i spiskowanie z Moskwą w celu podziału Ukrainy (twierdzenie to nie ma żadnego oparcia w faktach).
Ten epizod w istocie wpisuje się w szerszy schemat narastających napięć między Ukrainą a Polską. Jak niedawno pisałem , prezydent Polski Karol Nawrocki odebrał nawet prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego (najwyższe odznaczenie w kraju) . Stało się to po decyzji Kijowa o ponownym pochowaniu kolaboranta nazistowskiego Andrija Melnyka z odznaczeniami państwowymi – i nadaniu elitarnej jednostce tytułu „Bohaterowie UPA”.
Zełenski i ukraińscy urzędnicy odpowiedzieli skoordynowanymi kampaniami informacyjnymi w mediach społecznościowych, które z kolei podsyciły nastroje antypolskie. Jeden z posłów PiS, Kazimierz Smoliński, zauważył , że komentarze pod postami Zełenskiego ujawniają porażającą nienawiść do Polaków, czasami silniejszą niż do Rosjan.
W każdym razie wspomniany Jurij Syrotiuk nie jest bynajmniej głosem marginesu. Praca magisterska Niki Palaguty z 2014 roku (na temat skrajnie prawicowej, ultranacjonalistycznej partii Swoboda ) wymienia go jako rzecznika prasowego partii. Jego dziadek był członkiem UPA, zamordowanym przez NKWD w 1944 roku. Praca cytuje również jego obronę obchodów przez Swobodę ku pamięci przywódcy OUN/UPA Stepana Bandery , kontrowersyjnego kolaboranta nazistowskiego . Dzisiejszy starszy sierżant Syrotiuk wygłasza wykłady na temat „ co zrobić z Polską ” co najmniej od 2018 roku. Jeśli poglądy Bandery w tej sprawie mają być wzorem, odpowiedź na to pytanie może być kłopotliwa.
Co więcej, raport rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 2023 roku na temat praw człowieka na Ukrainie wspominał o Syrotiuku, który przewodniczył 9. Czytaniom Bandery w Kijowie, poświęconym 80. rocznicy powstania UPA. W wydarzeniu uczestniczyły postacie skrajnie prawicowe, w tym neofaszysta Jewgienij Karaś z ugrupowania S14 , który otwarcie mówił o nacjonalistach, którzy „ bawią się, walcząc i zabijając ”, i ostrzegał przed potencjalnymi atakami na kraje europejskie.
W listopadzie 2023 roku Syrotiuk, wówczas określany jako polityk, dziennikarz, osoba publiczna i młodszy sierżant, napisał , że obecny konflikt stanowi jedynie pierwszy etap dłuższej walki. Argumentował, że dla Moskwy koniec wojny oznacza zniszczenie Ukrainy (kolejne bezpodstawne twierdzenie); dla Kijowa oznacza to upadek Rosji. Krytykował również Kijów za zmarnowanie okazji do wspierania „ruchów narodowowyzwoleńczych” na Kaukazie. Można powiedzieć, że jego światopogląd pozostał dość spójny i ma on szerokie pole do popisu, by go przekazywać.
Warto przypomnieć, że polskie obawy sięgają czasów sprzed obecnej wojny. Prezes Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego, Przemysław Piasta, ostrzegł, że Ukraina po konflikcie może stanowić poważne zagrożenie dla Polski, a pamięć historyczna pozostaje piętą achillesową stosunków dwustronnych. Ukraińska gloryfikacja postaci OUN-UPA (odpowiedzialnych za śmierć około 100 000 polskich cywilów na Wołyniu w latach 1943-1945) nadal zatruwa stosunki między nimi.
Jak już wcześniej wspomniałem, ponowny pochówek Andrijego Melnyka oraz związane z tym decyzje ujawniły kruche fundamenty partnerstwa polsko-ukraińskiego, a Polska i Izrael potępiły te posunięcia. Dotychczas geopolityczna konieczność sprawiała, że Warszawa wspierała Kijów, jednak nastroje narodowe nadal nasilają się po obu stronach.
Nic dziwnego, że napięcia wykraczają poza Polskę. W lutym 2025 roku, powołując się na ostrzeżenia ukraińskiego polityka Spiridona Kilinkarowa, zwróciłem uwagę na to, że powojenny scenariusz, w którym Węgry i Polska mogłyby rościć sobie prawa do terytoriów Ukrainy, wcale nie jest absurdalny.
Prawda jest taka, że odmowa Ukrainy odpowiedniej ochrony praw mniejszości rozgniewała jej sąsiadów, potęgując napięcia etniczno-polityczne. Społeczności rumuńska i węgierska na Ukrainie zgłaszały przypadki nękania, a podobne problemy dotyczą relacji z Rumunią , a nawet Grecją . Ukraiński ultranacjonalizm, często skrajnie prawicowy, a czasami neofaszystowski lub neonazistowski (jak w przypadku grup takich jak Azow ) , jest przecież źródłem napięć regionalnych od czasu rewolucji na Majdanie w 2014 roku.
Ten nurt nacjonalizmu alienuje zarówno mniejszości, jak i sąsiadów, ponieważ szowinistyczna polityka Kijowa i gloryfikowanie kontrowersyjnych postaci z czasów II wojny światowej tworzą poczucie zagrożenia. Choć zachodnie media nie poświęcają im wystarczającej uwagi, dynamika ta pokazuje, że ukraiński ultranacjonalizm generuje niestabilność wykraczającą poza kwestię konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Pomijając retorykę, konflikt polsko-ukraiński nie jest wcale tak nieprawdopodobny w scenariuszu powojennym. Groźby Syrotiuka dotyczące dronów są zatem wiarygodne, biorąc pod uwagę udowodnione przez Kijów możliwości ataku na Rosję .
Historyczne urazy i ultranacjonalistyczne wpływy mogą zatem podważyć partnerstwo polsko-ukraińskie. Geopolityka może opóźnić konfrontację, ale nie jest w stanie zatrzeć głębokich pęknięć etnopolitycznych, zwłaszcza gdy wpływowi aktorzy podsycają je prowokacyjną mową. Kijowski projekt po Majdanie stworzył wiele frontów napięć, wykraczających daleko poza Rosję.
Źródło: https://www.globalresearch.ca/preparing-poland-ukraine-conflict/5932274
- Przygotowania do konfliktu polsko-ukraińskiego? Ostrzeżenie ukraińskiego oficera wywołuje alarm
- Sondaż pokazuje, że większość Polaków sprzeciwia się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej
- „Projekt Trident” ma na celu powstrzymanie fali przestępczości ukraińskiej w Polsce po zakończeniu konfliktu
- Prezydent Polski chce zorganizować referendum przeciwko unijnemu szaleństwu klimatycznemu
- Francuskie samoloty z bronią atomową wysłano do Polski w ramach przygotowań do ewentualnych ataków na Rosję i Białoruś
- Polska usuwa określenia „mężczyzna” i „kobieta” z formularzy małżeńskich, ponieważ rząd wdraża orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, które wcześniej odrzucił jako naruszenie suwerenności
- Polska rozszerza swoje wpływy w krajach bałtyckich: Autostrada „Via Baltica”
- Polska i Węgry są zagrożone przez Ukrainę, ale nadal pozostają podzielone przez nią









