
Vernon Coleman twierdzi, że prawda o szczepionkach jest tłumiona przez potężne firmy farmaceutyczne, które wykupiły wpływ na lekarzy i czasopisma medyczne. Wielu lekarzy boi się wypowiadać przeciwko szczepieniom z obawy przed zrujnowaniem swojej kariery, a dziennikarze medyczni często nie posiadają formalnego wykształcenia medycznego i otrzymują płatności od firm farmaceutycznych.
Aby pokazać, w jaki sposób firmy farmaceutyczne kontrolują to, co nawet lekarze mówią o szczepionkach, opisuje konferencję dla lekarzy, na którą został zaproszony. Konferencja miała na celu poinformowanie uczestników o błędach w stosowaniu leków i niepożądanych reakcjach na przepisane leki. Ale niespodzianka, niespodzianka, został odwołany.
Poniżej znajduje się fragment jego książki “Każdy, kto mówi, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne, kłamie: Oto dowód”, która została po raz pierwszy opublikowana w 2019 roku.
Autor: dr Vernon Coleman
W dzisiejszych czasach lekarze czytają i słyszą tylko to, co przemysł farmaceutyczny chce, aby czytali i słyszeli. Wszystko, co kontrowersyjne, wszystko, co kwestionuje status quo, musi zostać stłumione.
Rok lub dwa lata temu zostałem zaproszony do wystąpienia na nowej konferencji w Londynie. Powiedziano mi, że konferencja miała na celu poruszenie tematu błędów w stosowaniu leków i niepożądanych reakcji na przepisane leki.
Firma organizująca konferencję nazywała się PasTest. “Od ponad 30 lat PasTest zapewnia edukację medyczną profesjonalistom w ramach NHS” – powiedzieli mi. “Opierając się na naszym zaangażowaniu w jakość edukacji medycznej i opieki zdrowotnej, PasTest tworzy szereg wydarzeń związanych z opieką zdrowotną, które koncentrują się na rozwoju zawodowym klinicystów i menedżerów, którzy współpracują w celu świadczenia usług opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii. Naszym celem jest zapewnienie środków dla tych, którzy są w stanie poprawić jakość usług zarówno na poziomie krajowym, jak i regionalnym. Tematy poruszane na naszych konferencjach obejmują politykę, najlepsze praktyki, studia przypadków, zarządzanie kliniczne i praktykę opartą na dowodach. PasTest stara się pozyskać najlepszych prelegentów, którzy zaangażują publiczność zrównoważonymi, odpowiednimi i prowokującymi do myślenia programami. PasTest udowodnił w przeszłości, że dzięki dokładnym badaniom i byciu na bieżąco z postępami w opiece zdrowotnej i praktyce medycznej, można osiągnąć wysokiej jakości wydarzenie edukacyjne “.
Tak właśnie powiedzieli.
Brzmi wspaniale, pomyślałem (w jednym z moich bardziej naiwnych momentów).
Jatrogeneza (choroba wywołana przez lekarza) jest moją specjalnością. Napisałem wiele książek i artykułów na ten temat. Moje kampanie doprowadziły do tego, że więcej leków zostało zakazanych lub poddanych kontroli niż jakiekolwiek inne.
Oprócz mojego wystąpienia na konferencji, organizatorzy chcieli, abym pomógł im zdecydować o ostatecznym programie. Pomyślałem, że konferencja jest ważna i da mi dobrą okazję do powiedzenia prawdy pracownikom NHS. Podpisałem umowę.
PasTest napisał, aby potwierdzić moją nominację na konsultanta i prelegenta dla Działu Konferencji PasTest. A potem zapadła cisza. Moje biuro wielokrotnie pytało o szczegóły, kiedy i gdzie odbędzie się konferencja. Cisza.
W końcu w Internecie pojawił się program wydarzenia. Co ciekawe, mojego nazwiska nie było na liście prelegentów.
Oto część informacji promującej konferencję: “W kontekście rosnącej liczby doniesień medialnych na temat liczby pacjentów w Wielkiej Brytanii, którzy albo chorują, albo umierają z powodu niepożądanych reakcji na leki, nasza konferencja ma na celu wyjaśnienie obecnych strategii unikania niepożądanych reakcji na leki i tego, co można zrobić, aby edukować pacjentów”.
Obarczanie pacjentów winą za problemy spowodowane przez leki na receptę jest genialne. Większość problemów związanych z lekami jest spowodowana głupotą lekarzy, a nie ignorancją pacjentów. Jeśli celem jest edukowanie pacjentów, jak najlepiej unikać problemów z lekami na receptę, rada byłaby prosta: “Nie ufaj lekarzom”.
Promocja konferencji głosi, że “szacuje się, że błędy w przyjmowaniu leków (…) odpowiadają za 4 procent obłożenia łóżek szpitalnych”. I że problemy z lekami na receptę “podobno zabijają do 10 000 osób rocznie w Wielkiej Brytanii”. Jak wykazałem (gdyby nie zakaz wstępu na konferencję), liczby te są absurdalnie niskie.
Lista prelegentów obejmowała różne osoby, o których nigdy nie słyszałem, w tym jednego prelegenta reprezentującego Stowarzyszenie Brytyjskiego Przemysłu Farmaceutycznego i innego reprezentującego Agencję Regulacji Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej.
Delegaci reprezentujący NHS mieli zapłacić 250 funtów plus VAT (293,75 funtów) za udział w wydarzeniu. Delegaci, których Trust finansowałby koszty, zostali poproszeni o złożenie wniosku o formularz Health Authority Approval.
Dlaczego więc najwyraźniej zakazano mi udziału w tej konferencji?
Oto, co powiedział PasTest, gdy ich o to zapytaliśmy: “Niektóre strony uważały, że [Vernon Coleman] był zbyt kontrowersyjny, by przemawiać, w wyniku czego nie wziął udziału w konferencji”.
Czy tymi “pewnymi stronami” może być przemysł farmaceutyczny? Czy przemysł farmaceutyczny decyduje teraz o tym, kto będzie mógł przemawiać do lekarzy i pracowników NHS na temat problemów powodowanych przez leki na receptę? Jeśli zostałem zakazany na polecenie przemysłu farmaceutycznego, to czy szefowie NHS wiedzą, że ludzie uczestniczący w takich konferencjach będą słuchać tylko mówców zatwierdzonych przez przemysł farmaceutyczny, a mówcy mówiący prawdę zostaną zakazani? (Myślę, że można bezpiecznie założyć, że nie zostanę zaproszony do przemawiania na żadnych konferencjach dla pracowników NHS).
Jeśli zostałem zakazany na polecenie zawodu lekarza, to dlaczego lekarze boją się prawdy?
Oczywiście nie mogłem zostać zakazany przez samą NHS. Dlaczego NHS miałby nie chcieć, by jego pracownicy znali prawdę o problemach związanych z narkotykami?
Dlaczego ludzie, którzy mnie zakazali, tak bardzo boją się tego, co powiem? Z pewnością tylko dlatego, że wiedzą, że mówiąc prawdę, wywołałbym zażenowanie.
Przerażające jest to, że NHS zapłacił za wysłanie delegatów na konferencję, na której ktoś reprezentujący przemysł farmaceutyczny mówił im o bezpieczeństwie leków. Ale ja zostałem zbanowany. Prawda była niezapowiedziana.
Szczegóły zakazu zostały wysłane do wszystkich krajowych i głównych lokalnych gazet w Wielkiej Brytanii. Żadna o tym nie poinformowała.
Pytanie jest następujące: Jeśli lekarze lub firmy farmaceutyczne uważają, że się mylę, dlaczego nie pozwalają mi mówić, a następnie wyjaśniać, dlaczego się mylę?
Nieuniknioną odpowiedzią jest to, że wiedzą, że moja krytyka zawodu i przemysłu jest trafna i bezdyskusyjna.
To, co stało się z PasTest, nie jest niczym niezwykłym. Wszelkiego rodzaju dziwni ludzie (głównie politycy i administratorzy) przejęli kontrolę nad opieką medyczną w dzisiejszych czasach; ich mózgi nie są zaśmiecone naukowymi rzeczami i “wiedzą najlepiej”. Szczepienia są obecnie kwestią polityczną, a nie naukową. Fakty są po prostu cholerną uciążliwością, która przeszkadza i jest tak mile widziana, jak sprzedawcy hot dogów na spotkaniu wegetarian.
Kiedy Zgromadzenie Londyńskie (w rzeczywistości najbardziej znane zgromadzenie regionalne UE w Anglii) zaprosiło członków społeczeństwa do nadsyłania przemyśleń na temat szczepień w ramach “sprawozdawczości”, wysłałem im kopię mojej książki “Prawa Colemana”, która zawiera długie medyczne wyjaśnienie, dlaczego szczepienia są nieodpowiedzialne i niebezpieczne oraz stanowią istotną przyczynę chorób.
Urzędnik administracyjny londyńskiego zgromadzenia napisał, aby podziękować mi za moje poglądy, które, jak mnie zapewniono, zostaną uwzględnione w ich analizie dowodów na potrzeby raportu. Jednak w raporcie nie było żadnej wzmianki o moich dowodach, a szczegóły dowodów, które przedstawiłem, nie pojawiły się na liście referencji zamieszczonej na końcu raportu. Nie byłem tym zaskoczony. Nie zdziwiło mnie również to, że raport był zgodny z oficjalną linią. Pierwszym wnioskiem było to, że Departament Zdrowia powinien uczynić szczepienia dzieci kluczowym wskaźnikiem wydajności dla funduszy podstawowej opieki zdrowotnej. (Innymi słowy, lekarze rodzinni powinni otrzymywać dodatkowe pieniądze, jeśli osiągną cele w zakresie szczepień). Zalecili również, aby wszystkie londyńskie fundusze podstawowej opieki zdrowotnej “wyznaczyły mistrza szczepień do współpracy z praktykami lekarzy rodzinnych w celu zwiększenia wskaźników szczepień”.
Nigdzie w raporcie nie znalazłem wzmianki o istnieniu dowodów sugerujących, że wbijanie igieł i potencjalnie niebezpiecznych substancji w małe dzieci może nie być dobrym rozwiązaniem. Nie było żadnej dyskusji na temat dowodów na to, że szczepionki są niebezpieczne i mogą powodować poważne uszkodzenia u małych dzieci i niemowląt.
Jak na ironię, tytuł raportu brzmiał “Still Missing the Point?”.
Myślę, że raczej tak.
I spodziewam się, że kiedyś w przyszłości ta sama wesoła grupa rozpocznie dochodzenie w sprawie tego, dlaczego częstość występowania “autyzmu” rośnie.
Zacząłem ten esej od wskazania, że w dzisiejszych czasach lekarze słyszą i czytają tylko to, co przemysł farmaceutyczny chce, aby usłyszeli.
Oczywiście nie tylko lekarze są chronieni przed prawdą.
Od wielu lat nie jestem zapraszany (ani dopuszczany) do dyskusji na temat szczepień w radiu lub telewizji. Dzieje się tak w dużej mierze dlatego, że establishment medyczny (po przegraniu długiej serii debat) nie zgadza się już na debatę ze mną na żaden temat medyczny, a nawet na pojawienie się w jakimkolwiek programie, do którego mnie zaproszono. (Nie mam wątpliwości, że różni przedstawiciele medycznego establishmentu powiedzieli o mnie wiele nieprawdy).
Niedawno jednak, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, zostałem zaproszony do dyskusji na temat szczepień w wieczornym programie w Radio City, niezależnej stacji w Liverpoolu. Do debaty ze mną zaproszono miejscowego lekarza. Rezultat był niezwykły.
Przez dłuższy czas lekarz odmawiał przyznania, że lekarze zarabiają na podawaniu szczepionek. Dopóki nie naciskałem go bezpośrednio, z oburzeniem zaprzeczał, że lekarze mają interes finansowy w promowaniu szczepień. Dopiero gdy wskazałem, że lekarze rodzinni otrzymują honoraria i premie za szczepienie swoich pacjentów, dość niechętnie przyznał mi rację. Główną obroną lekarza wydawało mi się to, że ponieważ rząd i inni lekarze zgadzali się z jego poglądami na temat szczepień (które oczywiście były diametralnie różne od moich), to on musi mieć rację, a ja muszę się mylić. Nigdy nie uważałem tego za przekonujący argument, podobnie jak, przynajmniej przez jakiś czas, słuchacze. Prezenter chciał wiedzieć, dlaczego fakty, które podawałem, nigdy wcześniej nie zostały wyemitowane.
Pod koniec programu powiedziano mi, że program nigdy wcześniej nie spotkał się z taką reakcją słuchaczy. Zapewniono mnie, że była to największa w historii reakcja publiczności. Słuchacze byli zdesperowani, aby uzyskać więcej informacji. Wielu było zdumionych dowodami, które przedstawiłem. Niektórzy oskarżali mnie o sianie paniki za kwestionowanie propagandy proszczepionkowej i wskazywanie, że lekarze otrzymują wynagrodzenie za szczepienia. Pod koniec programu zapytano mnie, czy zrobię kolejny, dłuższy program na temat szczepień. Odpowiedziałem, że tak. Zaproponowałem debatę na temat szczepień z dowolną liczbą proszczepionkowych lekarzy i ekspertów, których stacja radiowa mogłaby znaleźć.
Nie byłem jednak zaskoczony, gdy nigdy więcej się nie odezwali. Skontaktowałem się z nimi, aby zapytać, czy nadal są zainteresowani kolejną, bardziej intensywną debatą. Nie byli.
Od tego czasu żadna inna stacja radiowa nie była gotowa pozwolić mi na dyskusję o szczepieniach na antenie. Wątpię, czy to się zmieni. Pacjenci, podobnie jak lekarze, będą chronieni przed niewygodnymi prawdami.
Ogólnie rzecz biorąc, media są stale pełne artykułów i programów szydzących z tych, którzy obawiają się szczepień i promujących szczepienia jako bezpieczne i skuteczne.
Oto fragment pro-szczepionkowego artykułu felietonisty z magazynu Time: “Jestem dość pewny siebie, jeśli chodzi o sposób, w jaki zdobywam wiedzę. Nawet w erze Google i Wikipedii nadal otrzymujemy prawie wszystkie informacje od naszych rówieśników. Kiedy mam wątpliwości, nie szukam szczegółowych informacji z mojej strony. Podążam za konsensusem mediów głównego nurtu, środowisk akademickich i rządu. Nie dlatego, że zawsze mają rację, ale dlatego, że mają rację znacznie częściej niż nie, a ja mam TiVo do oglądania. Poza tym, w przeciwieństwie do antyszczepionkowców, zwykle po chwili się zamykają”.
Trudno mi było w to uwierzyć, gdy przeczytałem to po raz pierwszy i trudno mi w to uwierzyć teraz, gdy przeczytałem to ponownie. Ale prawda jest taka, że większość ludzi myśli teraz w ten sposób, więc złym facetom udaje się uciec od kłamstw, oszustw, manipulacji i manipulacji. Firmy farmaceutyczne są niezwykle potężne i skuteczne w przekonywaniu dziennikarzy. Kupiły większość lekarzy i większość czasopism medycznych, więc mogą być bardzo przekonujące. Czasami dziennikarze pro-szczepionkowi popadają w absurdalną przesadę w swoim poparciu dla szczepień. W grudniu 2009 roku magazyn Wired twierdził nawet, że jest to “fakt”, że: “Według jakiejkolwiek miary konsensusu naukowego, istnieje całkowita zgoda: szczepionki są bezpieczne, skuteczne i potrzebne”. I faktem jest, że Księżyc jest zrobiony z zielonego sera. Fakty? Kto potrzebuje prawdziwych faktów, skoro można je wymyślać, gdy są potrzebne.
Większość lekarzy jest niekwestionowana – zbyt przestraszona, aby zdenerwować establishment. Zadawanie niewygodnych pytań może zrujnować karierę lekarza. Dziennikarze medyczni są równie bezużyteczni. Większość z nich ma bardzo niewielkie formalne wykształcenie medyczne, nie wiedzą, czego szukać, nierzadko otrzymują płatności od firm farmaceutycznych (płatności są oferowane za artykuły pisane dla publikacji firm farmaceutycznych i często znacznie przekraczają rodzaj płatności, których dziennikarze normalnie by oczekiwali) i prawie nigdy nie mają odwagi, by zmierzyć się z establishmentem.
Zbyt wielu tak zwanych dziennikarzy medycznych i zajmujących się zdrowiem to słabeusze, którzy nie chcą drukować ani nadawać niczego, co mogłoby zaszkodzić ich przytulnym relacjom z establishmentem medycznym i międzynarodowym przemysłem farmaceutycznym.
Siła lobby proszczepionkowego jest potężna i rozległa. Kiedy napisałem krótkotrwałą kolumnę dla Oriental Morning Post w Chinach, redaktorzy początkowo niechętnie opublikowali napisaną przeze mnie kolumnę krytykującą szczepienia. Ostatecznie redaktorzy wydrukowali artykuł (po prostu dlatego, że odmówiłem przedstawienia alternatywy). Po ukazaniu się felietonu moi wydawcy książek w Chinach napisali do mnie, że chiński rząd poinformował ich, że nie mogą już publikować moich książek. Moi wydawcy w Chinach wyprodukowali cztery moje książki, z których wszystkie sprzedawały się bardzo dobrze, ale rząd powiedział im, że tylko “wydawnictwa medyczne” mogą w przyszłości publikować książki dotyczące opieki zdrowotnej. Inni chińscy wydawcy, którzy wykazywali wielki entuzjazm do publikowania moich książek, nagle zmienili zdanie.
Czasami mówi mi się, że moim zadaniem, jako krytyka szczepień, jest udowodnienie, że szczepionki są niebezpieczne i że powinienem przestać krytykować szczepienia, dopóki nie będę miał dowodów potwierdzających, że szczepionki mogą być niebezpieczne i często są nieskuteczne. To nonsens. Obowiązkiem tych, którzy produkują, popierają i podają szczepionki, jest upewnienie się, że są one bezpieczne. Firmy farmaceutyczne mają obowiązek udowodnić, że ich produkty są bezpieczne i skuteczne. Niestety, w dzisiejszych czasach powszechne jest, że rządy zezwalają przemysłowi na robienie rzeczy bez udowodnienia, że są one bezpieczne, a następnie oczekują, że przeciwnicy udowodnią, że coś jest niebezpieczne. To samo dzieje się na przykład z inżynierią genetyczną i genetycznie modyfikowaną żywnością. Faktem jest oczywiście, że niemożliwe jest przedstawienie dowodów na to, że dana procedura czegoś nie robi. Oczywiście to na tych, którzy promują te procedury, powinien spoczywać obowiązek przedstawienia dowodów na to, że są one bezpieczne. Nie ma dowodów na to, że genetycznie modyfikowana żywność jest bezpieczna do spożycia, ponieważ ludzie ją sprzedający nie przeprowadzili (ani nie oczekuje się od nich przeprowadzenia) żadnych badań potwierdzających bezpieczeństwo ich produktu. Przeciwnicy i krytycy są lekceważeni i mówi się im, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za udowodnienie, że genetycznie modyfikowana żywność jest niebezpieczna. Jednak bez ogromnych sum pieniędzy i dostępu do laboratoriów firmy jest to po prostu niemożliwe.
W rzeczywistości oczywiście nie jest zadaniem tych, którzy sprzeciwiają się szczepieniom, udowodnienie, że nie są one bezpieczne lub skuteczne. W rzeczywistości, nawet przy nieograniczonych zasobach, udowodnienie tezy negatywnej jest prawie niemożliwe. Jak mogę jednoznacznie udowodnić, że mężczyzna z naprzeciwka nigdy nie oszukiwał na podatkach? Jak mogę udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że rząd nigdy nie podsłuchiwał twojego telefonu?
W logicznym, rozsądnym, naukowym świecie zadaniem tych, którzy promują szczepienia, jest udowodnienie, że procedura jest ogólnie bezpieczna i skuteczna, a poszczególne szczepionki są bezpieczne i skuteczne w użyciu.
Niestety, tak się nie stanie.
Problem (o czym firmy farmaceutyczne wiedzą aż za dobrze) polega na tym, że kiedy zaczynasz prowadzić naprawdę poważne badania, istnieje realne ryzyko, że uzyskasz wyniki, które są komercyjnie niewygodne. A przemysł farmaceutyczny, rząd i przedstawiciele zawodów medycznych mają interes w tym, by programy szczepień były kontynuowane. Gdyby niewygodne prawdy zostały ujawnione, przemysł farmaceutyczny straciłby miliardy, rząd wypłaciłby miliardy odszkodowań, a poszczególni lekarze straciliby tysiące funtów rocznie na utraconych honorariach i premiach. Tak więc nie ma żadnej zachęty dla nikogo do przeprowadzania odpowiednich badań.
Zwolennicy szczepień, którzy ignorują brak dowodów na ich korzyść, zostali oszukani przez establishment, aby uwierzyć, że szczepionki ratują życie. Często są obelżywi, a czasem wręcz histeryczni w swoich atakach na nielicznych lekarzy, którzy ośmielają się zabierać głos, oraz na tych, którzy ośmielają się dzielić prawdą o szczepieniach z pacjentami i rodzicami małych dzieci. Być może nie jest zatem zaskakujące, że większość lekarzy, którzy martwią się szczepionkami, mówi niewiele i nie robi nic publicznie.
Czytelników może jednak zainteresować fakt, że wbrew powszechnej opinii wielu lekarzy martwi się niepohamowanym entuzjazmem profesji medycznej dla szczepień. Większość (całkiem rozsądnie) woli pozostać anonimowa.
Oto jeden (z wielu) istotnych listów, które otrzymałem od praktykujących lekarzy w ostatnich latach. Ten pochodzi od lekarza rodzinnego. Napisał: “Twoja krytyka szczepionek jest całkowicie uzasadniona. Zawód lekarza znalazł się pod zgubnym wpływem firm farmaceutycznych, więc lekarze muszą udawać, że szczepionki nie mogą wyrządzić żadnej szkody. Jestem lekarzem i uważam szczepienia za oszustwo i farsę. Czarownice w Makbecie mogły równie dobrze włączyć nowoczesne szczepionki do swojej receptury”.
Wszyscy, którzy krytykują szczepienia, powinni wziąć sobie do serca słowa amerykańskiego producenta Jerry’ego Weintrauba, który napisał kiedyś: “Jeśli grupa mężczyzn dyskutuje o tobie, spotyka się na twój temat i knuje, jak cię zniszczyć, prawdopodobnie oznacza to, że robisz coś dobrze”.
Źródło: https://expose-news.com/2025/06/13/vaccines-how-the-truth-is-suppressed/
- Demaskowanie przemysłu szczepionkowego: W jaki sposób korupcja, oszustwa i przymus zagrażają zdrowiu publicznemu
- „W końcu szczerość”: CDC twierdzi, że nie ma dowodów potwierdzających tezę, że szczepionki nie powodują autyzmu
- Dlaczego szczepionki stały się religią?
- Co powiedział pod przysięgą „ojciec chrzestny szczepionek” — i dlaczego ma to dziś jeszcze większe znaczenie
- Szczepionki, autyzm i niewygodne badania
- Badanie przeprowadzone na 2,23 mln osób wykazało, że szczepionki przeciwko pneumokokom zwiększają ryzyko zapalenia płuc i zgonu
- Szczepionka przeciwko HIB zawiera niebezpieczne bakterie, które powodują poważne negatywne skutki
- Rosnące kontrowersje: Czy aluminiowe adiuwanty szczepionek są ukrywane przed opinią publiczną?
- ALUMINIUM w szczepionkach pomaga RTĘCI przekroczyć barierę krew-mózg i spowodować chroniczne uszkodzenie mózgu
- Program szczepień WHO/UNICEF przeciwko DTP w krajach rozwijających się jest zbrodnią przeciwko ludzkości
- Odkrywanie tuszowania skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek
- Agresywny harmonogram szczepień dzieci CDC podlega kontroli prawnej













