
To powinno doprowadzić lewicę do szału: aktywista na nowej platformie internetowej ilustruje zmiany demograficzne w Europie i innych krajach zachodnich – czyli „wymianę ludności”, której zgodnie z oficjalną narracją w ogóle nie powinno być.
Aktywista ruchu identytarnego Leo Pier twierdzi, że swoim projektem „Replacement Clock” chce stworzyć centralny przegląd zmian demograficznych w krajach zachodnich – sam bowiem rok temu odczuwał brak takiego narzędzia. Dlatego sześć miesięcy temu sam zaczął tworzyć taki system monitorujący.
W oparciu o publicznie dostępne dane demograficzne narzędzie „Replacement Clock” przedstawia obecnie historyczne dane dotyczące ludności oraz prognozy modelowe na interaktywnej osi czasu. Zgodnie z tymi danymi udział ludności pochodzenia europejskiego w populacji światowej spadł z 30,1 procent w 1950 roku do 12,2 procent obecnie. Zegar przewiduje spadek tego udziału do 5,8 procent do roku 2100.
W krajach zachodnich uzyskanie wiarygodnych danych dotyczących pochodzenia etnicznego ludności jest szczególnie trudne. Żadne państwo nie mierzy bezpośrednio odsetka ludności pochodzenia europejskiego. Kilka państw zakazuje lub znacznie ogranicza gromadzenie takich danych. Francja, znana z ograniczeń dotyczących statystyk etnicznych, jest najczęściej przytaczanym przykładem, ale nie jest bynajmniej jedynym.
W innych krajach oficjalne statystyki utrudniają rozpoznanie długoterminowych trendów ze względu na zmieniające się kategorie spisowe lub metody grupowania, które zacierają istotne różnice. Problemy związane z liczeniem i klasyfikacją pojawiają się w powtarzających się formach: zaliczanie ludności z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do kategorii „białych”, klasyfikowanie imigrantów drugiego lub trzeciego pokolenia jako ludności „autochtonicznej” lub rejestrowanie Europejczyków mieszkających w innym kraju europejskim po prostu jako „obcokrajowców”. Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone: do 2020 roku normy federalne klasyfikowały ludność z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej jako białą.
W rezultacie powstał krajobraz informacyjny, w którym trudno jest precyzyjnie ustalić fakty o kluczowym znaczeniu dla przyszłości społeczeństw zachodnich. „Replacement Clock” ma to zmienić. Pier wyraźnie prosi o opinie na temat liczb i danych, aby narzędzie to z czasem stało się jeszcze bardziej precyzyjne.
„Skład demograficzny jest sprawą interesu publicznego, a nie tajemnicą państwową. Narody zachodnie mają prawo wiedzieć, jak późno już jest” – podsumowuje Pier. Projekt wzbudza zainteresowanie: Elon Musk skomentował prezentację „zegara zastępczego” słowem „Interesting” („ciekawe”).
Można sobie żywo wyobrazić, jak po lewej stronie zaparło dech w piersiach – w końcu „migracja zastępcza” i wymiana ludności są tu dzielnie traktowane jako skrajnie prawicowe teorie spiskowe. A przecież te same osoby byłyby prawdopodobnie zachwycone, gdyby stworzono taki tracker dla dowolnej kolorowej mniejszości.
Źródło: https://report24.news/replacement-clock-neue-website-zeigt-das-austauschen-und-aussterben-der-europaeer/
- „Zegar wymiany”: Nowa strona internetowa pokazuje proces zastępowania i wymierania Europejczyków
- Bajka o szlachetnym islamie: Propaganda jako narzędzie wrogiego przejęcia
- Testy na obecność narkotyków w aparacie państwowym: Kiedy nadejdzie kolej na francuskich polityków rządowych?
- Wielka transformacja elektryczna w Brukseli: Przymusowa ekologia na rzecz elektryfikacji
- Brytyjczycy wstrzymują wprowadzenie cyfrowego dowodu tożsamości – Bruksela nadal rozbudowuje państwo kontrolne
- UE nakazuje montowanie kamer skierowanych na kierowcę w każdym nowym samochodzie w celu „monitorowania zachowania” i ewentualnego „wyłączania pojazdów”
- Czy Węgry pozostaną bastionem przeciwko masowej migracji? 87 procent obywateli opowiada się za twardym stanowiskiem
- Unia Europejska przeznaczy 2,2 biliona euro na śmierć, zniszczenie i „ochronę środowiska”









