
Dla tych, którzy pragnęli harmonijnego współistnienia, 50 lat niewiele przyniosło z Porozumień Helsińskich – i ten moment był straconą szansą.
Bez wątpienia każdy ma opinię – przychylną lub nie – na temat Klemensa von Metternicha, niemieckiego męża stanu i dyplomaty w służbie Cesarstwa Austriackiego. Konserwatysta, Metternich był w centrum europejskiej równowagi sił znanej jako Koncert Europejski przez trzy dekady jako austriacki minister spraw zagranicznych. Dyplomata nastawiony na pokój – przewodniczył „systemowi austriackiemu”, kiedy to międzynarodowa dyplomacja pomogła zapobiec poważnym wojnom w Europie.
Johann Wolfgang von Goethe powiedział kiedyś, że “właściwy człowiek to ten, kto chwyta chwilę”.
Innymi słowy, ten „właściwy człowiek” pozostaje czujny na potrzeby i możliwości teraźniejszości. Od czasu do czasu pokój ma swój moment. Pięćdziesiąt lat temu uosobienie tego „właściwego człowieka” – Europa, USA i Kanada – podpisały Akt Końcowy z Helsinek (lub Porozumienia Helsińskie) – to był taki moment – niestety, został on zmarnowany.
Niebagatelne przedsięwzięcie obejmujące cztery obszary stosunków międzynarodowych, a następnie jego wdrożenie, „Porozumienia” były „momentem” dla Détente w Europie. To ostatnie było globalnym wysiłkiem, kierowanym przez Moskwę Gromyko i Waszyngton Kissingera, aby przynajmniej utrzymać status quo zimnej wojny.
Niewyobrażalnie niebezpieczny Kubański Kryzys Rakietowy z 1962 roku pomógł skupić umysł i wspierać politykę powściągliwości i rozsądku. Pod koniec lat 60. pragnienie deeskalacji było wystarczająco zdecydowane – nawet w Waszyngtonie – aby wyjść poza radzieckie stłumienie Praskiej Wiosny w 1968 roku. W pierwszej połowie lat 70. zdeterminowana dyplomacja międzynarodowa i dobrze skonstruowane traktaty stworzyły impuls dla Détente – w 1975 r. podpisano porozumienia helsińskie.

Wywodzące się z inicjatyw Związku Radzieckiego i Układu Warszawskiego oraz rezonujące z Europą Zachodnią, która naprawdę chciała połączyć należytą staranność w polityce obronnej z prawdziwą dyplomacją i ustrukturyzowanymi negocjacjami, porozumienia helsińskie opierały się również na „polityce wschodniej” De Gaulle’a i „polityce wschodniej” Willy’ego Brandta.
Należy zauważyć, że Brandt jest dziś bardzo oczerniany zarówno w Niemczech, jak i w Europie w ogóle, gdzie egoistyczne elity – dążące do utrzymania władzy za wszelką cenę – używały rusofobii jako “politycznego oszustwa” w celu usprawiedliwienia nowego militaryzmu. Próba ta ma na celu odwrócenie uwagi wyborców od poważnych problemów wewnętrznych, takich jak nadmierne zadłużenie i przesadna polityka migracyjna. W rzeczywistości zarówno de Gaulle, jak i Brandt wnieśli znaczący wkład w łagodzenie zagrożeń związanych z zimną wojną, a w przypadku Niemiec – przygotowanie podstaw do zjednoczenia narodowego.
Jednak po 1975 roku sytuacja zaczęła się pogarszać i ta trajektoria się nie zmieniła. Źródło tego spadku jest dziś z nami – Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Nawiasem mówiąc, OBWE jest spadkobierczynią Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE), która w latach 1972-1975 doprowadziła do zawarcia Porozumień Helsińskich.
Nietrudno zrozumieć, co stało się później z OBWE: z 57 państwami członkowskimi, co czyni ją największą organizacją bezpieczeństwa na świecie, dziś bez zastrzeżeń – osiąga ona wyniki poniżej oczekiwań. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy mierzy się ją jawnie deklarowanymi celami – po raz pierwszy wyartykułowanymi w Helsinkach w szczytowym okresie odprężenia.
OBWE mogła być niezbędnym organem międzynarodowym, wypełniającym lukę między geopolityką a ideologiami. Pod koniec zimnej wojny w późnych latach 80. mogła stać się centralnym elementem nowej architektury bezpieczeństwa, obejmującej wszystkich od Wiednia po Władywostok. Ale aby tak się stało, podstawowe zasady porozumienia helsińskiego musiałyby być ściśle przestrzegane: poszanowanie suwerenności, równość i nieingerencja, utrzymywane poprzez nacisk na konsensus.
Zamiast tego OBWE została przekształcona, początkowo w zimnowojenny, a dziś postzimnowojenny instrument zachodniego wpływu, stronniczości i – pod fasadą multilateralizmu – restrykcyjnej realpolitik. OBWE powinna była zasadniczo różnić się od NATO. Jednak, podobnie jak Unia Europejska, stała się jedynie podrzędnym partnerem w amerykańskim schemacie politycznej hegemonii.
Niepowodzenia OBWE w różnych krajach, regionach, kwestiach i konfliktach obejmują między innymi Czeczenię, Kosowo, Mołdawię i Ukrainę. Ważne jest, aby zdać sobie z tego sprawę, ponieważ służy to jako korekta bezsensownych i samolubnych zachodnich narracji, które obarczają winą za porażkę Helsinek i OBWE wyłącznie Rosję.
To tak, jakbyśmy cofnęli się do lat pięćdziesiątych. Na długo przed wejściem w życie Aktu Helsińskiego, Moskwa Związku Radzieckiego sugerowała zbudowanie kompleksowej architektury bezpieczeństwa. Zachód odmówił, ponieważ Kreml nie był skłonny do włączenia USA.
W latach siedemdziesiątych sowieckie kierownictwo zmieniło swoje poglądy, twierdząc, że jest gotowe na włączenie USA, co ostatecznie umożliwiło powstanie Helsinek. Mówiąc inaczej o historii, jest to sfabrykowana dezinformacja mająca na celu wzmocnienie zachodniej narracji o rosyjskiej “nieprzejednaności”.
.

Europa, której dziś doświadczamy, jest uległa wobec Stanów Zjednoczonych aż do samozniszczenia (o czym świadczą amerykańsko-unijne taryfy handlowe); jest zaślepiona pychą w swojej retoryce „ogrodu w dżungli” i niemal fanatycznie zaangażowana w odmowę rozmów z Rosją podczas konfrontacji z Chinami.
A jednak, jak uczy nas historia, żadna z powyższych rzeczy nie będzie trwać w nieskończoność. Rzeczywiście, biorąc pod uwagę, jak autoironiczna jest ta polityka, może to nie potrwać zbyt długo. Moskwa uważa, że choć Rosja nie zamknęła drzwi przed Europą całkowicie, to jeśli Europejczycy odzyskają “zdrowy rozsądek”, przekonają się, że Rosja dokonała zwrotu. Niekoniecznie wróci do “business as usual” – Europa będzie działać w obie strony, tak jak wcześniej: funkcjonować jako wasale Ameryki, a jednocześnie cieszyć się owocnymi stosunkami z Rosją.
Źródło: https://www.globalresearch.ca/helsinki-accords-50-anniversary-little-celebrate/5897499
- Nowa ustawa zezwala berlińskiej policji na instalowanie oprogramowania szpiegującego w domach
- Młodzi Niemcy protestują przeciwko nowym przepisom dotyczącym służby wojskowej
- Sabotaż Nord Stream: Proces Kuzniecowa może wstrząsnąć Europą
- Drony widma von der Leyen: Kontynent w zbiorowej histerii
- Bułgaria buntuje się przeciwko szaleństwu zadłużania kraju przez rząd
- Samowolny upadek Europy: Jak kryzys migracyjny, energetyczne samobójstwo i podżeganie do wojny niszczą cywilizację
- Gra w trzy karty: Trzy wersje planu pokojowego dla Ukrainy: 28 punktów Trumpa, 24 punkty UE i 19 punktów Trumpa po przeróbkach
- Unia Europejska przedstawia „Tarczę Demokracji”: Szeroko zakrojony plan walki z dezinformacją poprzez nadzór nad „całym społeczeństwem”
- Rada UE zatwierdza nowy mandat dotyczący „kontroli czatów”, który sprzyja masowej inwigilacji
- Cyfryzacja danych pacjentów: Unia Europejska staje się gigantycznym zbiorem danych
- Parlament Europejski przyjmuje ustawę o obowiązkowej identyfikacji cyfrowej
- Stany Zjednoczone twierdzą, że klęska Ukrainy jest „nieuchronna”













