Menu

Misja Macrona polegająca na ograniczeniu wolności słowa w Internecie

5 grudnia, 2025 - Kontrola ludności
Misja Macrona polegająca na ograniczeniu wolności słowa w Internecie
0
(0)

Podczas niedawnego spotkania pytań i odpowiedzi z czytelnikami Europejskiego Stowarzyszenia Rejestru Przedsiębiorstw (EBRA Group), francuski prezydent Emmanuel Macron brzmiał jak człowiek wyczerpany otwartym internetem.

“Niekoniecznie jesteśmy tego świadomi,” zaczął, opisując Europę oblężoną przez fałszywe wiadomości w internecie. Prezydent Francji, otoczony przez dziennikarzy z największej regionalnej grupy prasowej kraju, przedstawił coś, co można nazwać doktryną bezpieczeństwa narodowego dla memów.

Nazwał to “wojną informacyjną i poznawczą.”

Plan, przedstawiony przy grzecznych oklaskach i skinieniach głowy dziennikarzy, stanowi znaczące rozszerzenie francuskiej architektury kontroli cyfrowej: przyspieszone nakazy cenzury, nowe uprawnienia dla agencji państwowych, wojna prawna z „fałszywymi kontami”, odpowiedzialność karna platform oraz obietnica zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej piętnastego roku życia, egzekwowana przez ten sam system weryfikacji wieku, który stosuje się w przypadku pornografii.

Przemówienie było swego rodzaju legislacyjnym gorączkowym snem, gdzie dezinformacja, nękanie i ochrona dzieci zostały połączone w jeden moralny kryzys wymagający większej władzy państwa i szybszego reagowania sądowego. Frustracja Macrona była wyraźna. Chce mieć możliwość nacisnąć usuń.

Francja ma już do tego biuro rządowe, Viginum, agencję zajmującą się śledzeniem “zagranicznych zakłóceń cyfrowych”.

Ale według Macrona jedyne, co obecnie może zrobić, to “żądać wycofania wszystkich tych informacji, gdy zostaną zidentyfikowane jako zakłócenia”.

To, jak narzekał, jest “niezwykle długie, skomplikowane, powolne.”

Jego rozwiązaniem jest “prawdziwy system odpowiedzialności platformowej.”

Platformy powinny być traktowane jak gazety, odpowiedzialne za wszystko, co przejdzie przez ich serwery. “Gdyby do jednego z tytułów grupy EBRA wprowadzono fałszywe informacje,” powiedział Macron zgromadzonym dziennikarzom, “poprosiłbym was o usunięcie ich lub o ich nadzór.” To ostatnie słowo, makronizm godny własnej służby, można przetłumaczyć jako “więcej cenzury, szybciej”.

Prezydent wydaje się naprawdę zirytowany, że wypowiedzi online nie są łatwiejsze do usunięcia.

Opowiedział o przypadku viralowego wpisu, w którym twierdzono, że Francja wysłała 1000 legionistów na Ukrainę, historia ta – jak powiedział, “krążyła i widziano ją miliony razy.”

Jego wniosek: internet musi być zarządzany przemysłowo, z “zespołami codziennie” walczącymi z dezinformacją niczym stała armia.

Gdy Macron mówi o kontroli online, słownictwo przechodzi od biurokratycznego do klinicznego.

Chwalił prebunking, czyli taktykę, w której rząd „przygotowuje umysły do czujności”, z góry oznaczając narracje jako fałszywe, zanim się rozprzestrzenią. W tym świecie społeczeństwo jest populacją, którą należy zaszczepić.

“To jest walka, którą trzeba stoczyć przed wyborami,” powiedział. “To nie jest normalne, by mieć takie ukryte armie.”

Metafora wojny pasuje do Macrona. Fałszywe konta to walczący przeciwnicy, dezinformacja to broń, a francuski wyborca to pole bitwy do obrony przed zanieczyszczeniem myślami.

Jego odpowiedź brzmi: “zakazać ich, bo to podstawa wszystkiego.”

Relacje Macrona z Doliną Krzemową mają w sobie ciepło kontroli podatkowej. Kiedy nie walczy z “obcymi mocarstwami”, walczy z samymi Amerykanami lub przynajmniej z ich firmami technologicznymi.

“Wielkie firmy stojące za administracją USA… chcą dalej zarabiać jak najwięcej pieniędzy bez żadnej odpowiedzialności” – powiedział, oskarżając Waszyngton o próbę “usunięcia” nowej ustawy Unii Europejskiej o cenzurze, Digital Services Act.

To prawo, które daje rządom UE nowe narzędzia do regulacji wypowiedzi w internecie, było zbyt wolne jak na gust Macrona. Powiedział, że niektóre sprawy francuskie są “rozpatrywane przez Komisję od dwóch lat.”

Aby to naprawić, chce większej kontroli narodowej, szybszych działań sądowych i surowszego europejskiego egzekwowania prawa. “Musimy zaostrzyć nasze prawo,” powiedział.

Rozwiązaniem prezydenta na internetowy chaos jest rozszerzenie francuskiego prawa o “fałszywych wiadomościach”, pierwotnie zaprojektowanego dla fałszywych informacji związanych z wyborami, na zwykłych obywateli. Ofiary “fałszywych informacji” lub “informacji będących próbą naruszenia godności” mogą wkrótce wystąpić o nakaz sądowy wymuszający usunięcie w ciągu 48 godzin.

Własne skargi Macrona sprawiły, że propozycja brzmiała osobiście. “Jesteśmy całkowicie pozbawieni naszych praw,” powiedział, odnosząc się do internetowych plotek o swojej żonie.

Jego wniosek: platformy “muszą mieć odpowiedzialność redakcyjną.”

Innymi słowy, media społecznościowe powinny funkcjonować jak gazety, ale z miliardami autorów i rządowymi filtrami treści.

Potem przyszła część serialu poświęcona wartościom rodzinnym. Macron ogłosił, że Francja “zablokuje media społecznościowe przed ukończeniem 15 lat”, powołując się na moralny precedens dawnego zakazu wina dla nieletnich. “Sześćdziesiąt lat temu serwowaliśmy wino dzieciom,” powiedział. “Zakazaliśmy tego.”

Porównanie, TikTok do Bordeaux, było klasycznym Macronem: szczerym, nieco absurdalnym i całkowicie pewnym siebie. Mechanizmem egzekwowania będzie cyfrowy system identyfikacji wieku. Platformy będą musiały sprawdzać wiek użytkowników za pomocą “technik całkowicie odstabilizowanych”, fraza, która zbuntowała nawet tłumaczy.

Warto zauważyć, że prawo zakazujące korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 roku życia już istnieje. Po prostu jeszcze nie zostało wdrożone. Plan Macrona, wyjaśnił, polega na zapewnieniu, że ta “cyfrowa większość” stanie się realna dzięki prawu narodowemu i europejskiemu wsparciu.

Macron zakończył obietnicą, że Francja wprowadzi niezbędne “teksty prawne” na początku 2026 roku, wraz z “serią inicjatyw europejskich”. Idea, jak powiedział, polega na tym, by być “lepiej uzbrojonym” przed kolejną falą ingerencji w internet.

Był to dziwnie zmilitaryzowany obraz polityki moderacji treści, ale być może trafny. Prezydent wydaje się postrzegać siebie mniej jako polityka, a bardziej jako dowódcę ogromnego garnizonu informacyjnego, broniącego poznawczych granic Francji przed chaosem, memami i niesfornymi nastolatkami ze smartfonami.

Sukces planu zależy od tego, na ile francuska opinia publiczna jest gotowa poświęcić wolność cyfrową na rzecz higieny cyfrowej. Macron nazywa to odpowiedzialnością. Jego krytycy mogą nazwać to paternalizmem z pulpitem nawigacyjnym.

Tak czy inaczej, Francja wkrótce przekona się, co się dzieje, gdy liberalna demokracja postanawia poddać internet nadzorowi.

Źródło: https://reclaimthenet.org/macrons-mission-to-muzzle-the-internet

Jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Rozpowszechniaj zdrowie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x