
Ursula von der Leyen sięga po jeszcze większą moc. Przewodnicząca Komisji tworzy swoje własne tajne służby – bez mandatu, bez zgody, bez kontroli. Oficjalnie, aby “lepiej wykorzystać informacje”. Nieoficjalnie, by w końcu osiągnąć to, do czego Bruksela dąży od lat: totalną kontrolę w imię “integracji europejskiej”.
W Brukseli znów dzieje się to, co lubią robić eurokraci: dochodzi do przesunięcia władzy, rozciągnięcia kompetencji, a w końcu nikt nie wie dokładnie, kto jest do czego upoważniony. Tym razem jednak nie chodzi o żadne regulacje czy budżet, ale o coś znacznie delikatniejszego – pracę wywiadowczą. Ursula von der Leyen powołuje nową jednostkę, której zadaniem jest gromadzenie, ocena i wymiana informacji.
Nowa struktura ma być zlokalizowana bezpośrednio w Sekretariacie Generalnym Komisji, czyli tam, gdzie znajduje się europejskie centrum kontroli politycznej. Von der Leyen chce przejmować urzędników służby cywilnej ze służb państwowych lub integrować ich poprzez oddelegowanie, aby następnie zapewnić im dostęp do informacji wywiadowczych. Jest to pierwszy raz, kiedy Komisja tworzy własną sieć bezpośrednich kanałów informacyjnych. Wszystko to bez konsultacji z państwami członkowskimi, bez podstawy prawnej i bez jakiejkolwiek demokratycznej kontroli.
Nic dziwnego, że ten krok wywołuje niepokoje. Europejska Służba Działań Zewnętrznych, która do tej pory była odpowiedzialna za analizy strategiczne wraz z “Intcen”, uważa się za ignorowaną. Intcen nigdy nie był prawdziwą tajną służbą, ale biurem koordynacyjnym – raporty, analizy, nie operacje. Ale nowa jednostka ma właśnie na celu: pracę operacyjną, bezpośredni przepływ informacji, niezależną ocenę. Rodzaj tajnej służby cienia, nad którą Zensursula i jego współpracownicy mają decydować bezpośrednio.
Sprawę szczególnie pikanterii dodaje fakt, że nie ma podstawy prawnej ani możliwej do zidentyfikowania osoby odpowiedzialnej. Bez dyrektora, bez mandatu, bez kontroli parlamentarnej. Oficjalne uzasadnienie jest zgodne ze zwykłym schematem: rosyjska dezinformacja, zagrożenia hybrydowe, cyberataki, Trump. UE musi się “lepiej zbroić”. Ostatecznie Bruksela używa tych samych argumentów, których używał każdy rząd do rozszerzania inwigilacji przez dwie dekady.
To jednak stawia Komisję Europejską w szarej strefie. Dzieje się tak dlatego, że te tajne służby nie podlegają kontroli konstytucyjnej i nie odpowiadają nawet przed Parlamentem Europejskim. UE stopniowo tworzy instrument władzy, który łączy zarówno dane, jak i suwerenność interpretacji. I to pod rządami przewodniczącego Komisji, który już teraz znajduje się na celowniku dochodzeń.
Pytania, które do tej pory prawie nikt sobie nie zadawał, to: Kto testuje tę nową tajną służbę? Kto decyduje o tym, jakie informacje są gromadzone? Kto będzie chronił interesy narodowe, jeśli Bruksela stanie się punktem zbierania wszystkich danych? Odpowiedź jest tyleż prosta, co niepokojąca: nikt. Planowana tajna służba nie jest instrumentem suwerenności europejskiej, ale instrumentem Komisji.
Źródło: https://report24.news/unter-von-der-leyens-kontrolle-bruessel-baut-sich-seinen-eigenen-geheimdienst/
- „Zegar wymiany”: Nowa strona internetowa pokazuje proces zastępowania i wymierania Europejczyków
- Bajka o szlachetnym islamie: Propaganda jako narzędzie wrogiego przejęcia
- Testy na obecność narkotyków w aparacie państwowym: Kiedy nadejdzie kolej na francuskich polityków rządowych?
- Wielka transformacja elektryczna w Brukseli: Przymusowa ekologia na rzecz elektryfikacji
- Brytyjczycy wstrzymują wprowadzenie cyfrowego dowodu tożsamości – Bruksela nadal rozbudowuje państwo kontrolne
- UE nakazuje montowanie kamer skierowanych na kierowcę w każdym nowym samochodzie w celu „monitorowania zachowania” i ewentualnego „wyłączania pojazdów”
- Czy Węgry pozostaną bastionem przeciwko masowej migracji? 87 procent obywateli opowiada się za twardym stanowiskiem
- Unia Europejska przeznaczy 2,2 biliona euro na śmierć, zniszczenie i „ochronę środowiska”
- Kamery skierowane w stronę kierowcy są teraz obowiązkowe w nowych samochodach w całej Unii Europejskiej
- Hiszpania ogłasza największą w Europie amnestię dla migrantów – liczba wnioskodawców przekracza 1,3 miliona
- Dyktatura „tylnymi drzwiami”: W ten sposób elity UE chcą jednak przeforsować kontrolę czatów
- Europol: Sieć przestępcza licząca 400 000 członków ze 118 krajów terroryzuje Europę













