
Autor: Thomas Kolbe
Państwo traci kontrolę nad dominującymi narracjami w rywalizacji między popularnymi opowieściami. Jego aparat władzy reaguje w przewidywalny, inwazyjny sposób i ujawnia swoją wrogość wobec odmiennych opinii.
Wiceprzewodniczący niemieckiego Bundestagu Bodo Ramelow wzywa do ściślejszej kontroli mediów społecznościowych. „Platformy muszą być regulowane” – ostrzega Ramelow, domagając się, aby operatorzy „ponosili odpowiedzialność za to, co dzieje się na ich platformach”. W związku z „ogrubieniem języka i pisania” w przestrzeni cyfrowej opowiada się on za jasną weryfikacją tożsamości użytkowników.
Oczywiście były premier Turyngii i samozwańczy fan kulturowego socjalizmu jest tak samo daleki od ochrony wolności słowa, jak od uczciwej wymiany argumentów między różnymi grupami interesów na równych prawach, gdzie państwo pełni rolę biernego strażnika. Nie, Ramelow jest przedstawicielem autonomicznie reprodukującej się kasty etatystów, których jasno sformułowanym celem jest przekształcenie państwa z roli arbitra w dominującego aktora na scenie społecznej.
Socjalizm jako choroba wirusowa
Państwo, które porzuca swoją neutralną rolę, nieuchronnie degeneruje się w dominującego gracza – socjalizm jako konstrukcja władzy jest tego konsekwencją. Socjalizm w swoim cyklicznym charakterze można również rozumieć jako rodzaj intelektualnej choroby wirusowej.
Uraza, kompleksy niższości i porażka przekładają się na niestabilne osobowości, podatne na jednowymiarowość w sporach społecznych, na wulgarne fantazje o wywłaszczeniu. Kryzysy gospodarcze i kulturowe powodują szybkie rozprzestrzenianie się tej deformującej cywilizację ideologii – mentalnej pandemii nabierającej energii, której wyładowanie rozpuszcza filary cywilizacji: własność prywatną, autonomię działania, rodzinę, religię i życie kulturalne.
Fundamentalne znaczenie ma zrozumienie, w którym punkcie cyklicznego przebiegu naszego społeczeństwa się znajdujemy. Wystąpienie Ramelowa można oczywiście odrzucić jako infantylne wypowiedzi prowincjonalnego polityka i salonowego komunisty, który, podobnie jak wielu jego towarzyszy, wytyczył sobie ścieżkę poprzez stanowiska biurokratyczne, służbę publiczną i aktywizm w organizacjach pozarządowych, aby wieść życie w maksymalnej odległości od normalnej rzeczywistości. Jednak moim zdaniem byłaby to powierzchowna ocena.
Nieograniczone żądania Ramelowa dotyczące kontroli nad rzekomym suwerenem są wyrazem ostatniej fazy cyklu społecznego. Znajdujemy się w punkcie zwrotnym, w którym przedstawiciele państwa odczuwają nadmierne rozciągnięcie swojej władzy, kształtujące się w postaci rosnącego długu publicznego, upadających gospodarek i jak dotąd nieokreślonego niepokoju społecznego.
Państwo uruchamia ostatnie zasoby
Walka lewicowej machiny władzy z odmiennymi opiniami i ruchami politycznymi już dawno została zinstytucjonalizowana. W przepisach takich jak ustawa o usługach cyfrowych i ustawa o rynkach cyfrowych UE podejmuje jako swego rodzaju „Ministerstwo Prawdy” nieprzyzwoitą próbę podporządkowania platform mediów społecznościowych kontroli państwowej, aby przeciwdziałać utracie władzy.
Łagodni, pełni emocji egzekutorzy kontroli powołują się na przejrzystość i ochronę młodzieży, aby uzasadnić swoje nadmierne działania. Obowiązek moderowania treści i ujawniania algorytmów otwiera szeroko drzwi dla wpływów politycznych.
Cyfrowa suwerenność obywateli jako kontrpubliczność, jako nowy mechanizm regulacyjny przeciwko dominacji mediów państwowych, stała się najnowszym polem bitwy społeczeństwa, które biernie obserwowało powstanie początkowo łagodnego socjalizmu, a teraz musi doświadczyć, jak z moralizmu klimatycznego i szumu wokół różnorodności wyłania się pasywno-agresywny klasyczny socjalizm kontrolny, który nie szczędzi wysiłków, aby wykorzystać organy państwowe, takie jak aparat sądowniczy, przeciwko rosnącemu ruchowi dysydenckiemu.
W ten sposób państwo tworzy coraz to nowe bronie w wojnie memów, wojnie dawno przegranej, ale pozornie kontynuowanej jako akcja tylnej straży aż do gorzkiego końca. Weźmy pod uwagę zalew pozwów sądowych, za pomocą których nieudani przedstawiciele transformacji społecznej, tacy jak Robert Habeck, bronią swoich odpornych na krytykę stref bezpieczeństwa.
Atak wymiaru sprawiedliwości na prezydenta USA Donalda Trumpa podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej, mający na celu odsunięcie republikanina na bok, przejdzie do historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości jako wyjątkowy przypadek. Sprawy te składają się na fundamentalny problem, wyznaczając tak ostro linię frontu między aparatem państwowym a sferą obywatelską, że można już dość pewnie przewidzieć porażkę tego patologicznego fetyszu kontroli. Fakt, że rząd USA zdołał w ostatnich geopolitycznych zawirowaniach zainicjować pierwsze cięcia budżetowe w propagandowym narzędziu USAID, można uznać za przełomowe zwycięstwo w otwartej wojnie kulturowej przeciwko wolności obywatelskiej.
Maszyna traci energię
Zostańmy na chwilę w Stanach Zjednoczonych, gdzie gwałtowne protesty przeciwko deportacji nielegalnych imigrantów przez rząd Donalda Trumpa ujawniają dotychczas ledwo widoczną kruchość lewicowej machiny władzy:
Chociaż w mediach dominuje sama przemoc protestów – w których ledwo skrywany antysemityzm miesza się z antyamerykańskimi i socjalistycznymi fantazjami – nie ulega wątpliwości, że machina traci swoją siłę kampanii, że protesty cieszą się mniejszym poparciem i są postrzegane jako odosobnione, sztuczne ataki finansowane z zewnętrznych funduszy, takich jak „Open Society Foundations” George’a Sorosa.
Utrata kontroli nad narracją wywołuje niemal groteskową furię wśród dzisiejszych Ramelowów wobec wolnych mediów, takich jak X. Jawna nienawiść do antagonistów, takich jak Elon Musk i jego firma Tesla, będąca w rzeczywistości wizytówką zielonej technologii i aspiracji, zaostrza linie frontu:
Konflikt między państwem a wolnością obywatelską jest mniej złożony, niż wydaje się to w mediach. Władza w postmodernistycznej strukturze społecznej wynika z dominacji mediów i zdolności do przekształcania widzialnej rzeczywistości w symboliczny moralizm. Z serii ataków nożowych i importowanych wojen kulturowych można wywnioskować, że demonstracje przeciwko prawicy będą trwały tak długo, jak długo media publiczne i ich w większości finansowane z podatków wasale będą zalewać masy informacjami.
Platformy takie jak „X” lub ich zdecentralizowana, niepodlegająca cenzurze siostra „Nostr” (gorąco polecana) pomagają uniknąć i pracować nad kontrpubliczną sferą.
Wektory sukcesu stają się widoczne
Wciąż młody, ledwo skonsolidowany i silny propagandowo ruch wolnościowy rozwija się na gruncie umierającego, wulgarnego socjalizmu. Przedstawiciele machiny władzy, tacy jak Bodo Ramelow, jako pierwsi odczuwają narastający sprzeciw. Ich zmysły, podobnie jak cała ich polityczna egzystencja, są nastawione na wykrywanie tendencji sprzeciwu i stabilizowanie własnych sfer odpornościowych. I właśnie ta postawa obronna daje opozycji skrzydła.
Chociaż obecnie nie jest jasne, w jaki sposób opozycja ta zróżnicuje się ideologicznie i społeczno-politycznie oraz jaki program przyjmie, sukces patriotyczno-konserwatywnych przedstawicieli nowej ery – czy to Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, czy Giorgii Meloni i Viktora Orbána w Europie – daje nam ważne wskazówki dotyczące kierunków ataku politycznego prowadzących do sukcesu politycznego i urzeczywistnienia nowej ery:
likwidacja państwowej machiny medialnej, wyraźne zaangażowanie na rzecz własności prywatnej i rynku jako instrumentu sterowania gospodarką oraz koniec autodestrukcyjnej, przerośniętej moralnością polityki otwartych granic, która nie prowadzi do niczego poza erozją wiążącej fermentu kulturowego, na którym każda nacja i kultura musi koniecznie budować swój dom.
Źródło: https://shiftfrequency.com/the-rise-of-control-socialism-eus-ministry-of-truth/
- Dokument strategiczny: Stany Zjednoczone chcą zatrzymać samozniszczenie Europy
- Nowy rząd Czech sprzeciwia się paktowi migracyjnemu UE i szaleństwu klimatycznemu
- Nowa ustawa zezwala berlińskiej policji na instalowanie oprogramowania szpiegującego w domach
- Młodzi Niemcy protestują przeciwko nowym przepisom dotyczącym służby wojskowej
- Drony widma von der Leyen: Kontynent w zbiorowej histerii
- Bułgaria buntuje się przeciwko szaleństwu zadłużania kraju przez rząd
- Samowolny upadek Europy: Jak kryzys migracyjny, energetyczne samobójstwo i podżeganie do wojny niszczą cywilizację
- Unia Europejska przedstawia „Tarczę Demokracji”: Szeroko zakrojony plan walki z dezinformacją poprzez nadzór nad „całym społeczeństwem”
- Rada UE zatwierdza nowy mandat dotyczący „kontroli czatów”, który sprzyja masowej inwigilacji
- Cyfryzacja danych pacjentów: Unia Europejska staje się gigantycznym zbiorem danych
- Parlament Europejski przyjmuje ustawę o obowiązkowej identyfikacji cyfrowej
- Ursula von der Leyen jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. „Chce kontynuować wojnę”













