
Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami obejmuje nie tylko przepływ towarów i usług. Bruksela otwiera również śluzy dla najludniejszego kraju świata. Co pójdzie nie tak?
Bruksela świętuje samą siebie. “historyczny kamień milowy”, “moment siły”, kolejny dowód europejskiej sprawczości w rzekomo trudnym świecie. W ten sposób UE sprzedaje swoją nową umowę o wolnym handlu z Indiami. Ale Europejczykom nie powiedziano o kolejnej –ważnej– części tego traktatu: praktycznie nieograniczonym zaangażowaniu indyjskich studentów i specjalistów w mobilność. Podczas gdy ludzie mówią o taryfach, łańcuchach dostaw i zrównoważonym rozwoju, w tle otwiera się jedna z największych legalnych bram imigracyjnych, jakie UE kiedykolwiek zabezpieczyła umową.
Oficjalnie chodzi o handel. Ponad 90 procent towarów ma być dotowanych przez organy celne, zliberalizowane usługi i chronione inwestycje. W narracji brukselskiej porozumienie stanowi ekonomiczny kontrapunkt dla Stanów Zjednoczonych, które coraz bardziej porzucają globalizm. Ale dla Indii serce jest inne. Ponieważ dla Nowego Delhi mobilność bez granic jest czymś ostatecznym.
Przedstawiciele indyjskiego rządu i media świętują zobowiązanie, o którym rzadko się mówi w Europie: „nieograniczona mobilność“ indyjskich studentów. Nieograniczony dostęp do studiów, badań i potencjalnie rynku pracy we wszystkich 27 państwach UE. Żadnych kwot, żadnych krajowych limitów, żadnych politycznych targów o liczby. Osoby studiujące mogą przyjechać i prawdopodobnie zostać.
Premier Narendra Modi wyraził to uderzająco otwarcie na szczycie w New Delhi. Umowa otwiera “nowe ścieżki dla naszej młodzieży i wykwalifikowanych profesjonalistów”. Ani słowa o zdolności Europy do absorpcji, ani o integracji społecznej czy kulturalnej. Stare powiedzenie “Hindusi zamiast dzieci” znów staje się coraz bardziej aktualne.
W tym kontekście szczególnie istotne jest instytucjonalne zakotwiczenie tego podejścia. Planowane “Europejskie Biuro Bramy Prawnej” w Indiach po raz pierwszy utworzy centralny punkt kontaktowy UE, który aktywnie wyjaśnia, wspiera i strukturyzuje drogi prawne do Europy. Rodzaj agencji przedimigracyjnej, początkowo zajmującej się IT i technologią, otwartej na ekspansję w przyszłości.
Europa, która już teraz zmaga się z poważnymi problemami wynikającymi z masowej imigracji, ma się dalej “wzbogacać”. I o czym nie wolno zapominać: Indie są nie tylko obecnie najludniejszym krajem na świecie, ale mają także najwięcej muzułmanów pod względem liczby – około 200 milionów po Indonezji i Pakistanie.
Źródło: https://report24.news/eu-indien-abkommen-eine-offene-tuer-fuer-massenzuwanderung/
- 93 miliony Europejczyków zagrożonych ubóstwem: Kiedy politycy wezmą na siebie odpowiedzialność?
- Europa planuje rekrutować migrantów do „obrony narodowej”
- Zwiększa się liczba upadłości przedsiębiorstw w Unii Europejskiej
- Wojna z „niewiernymi”: Białe dziewczyny jako ofiary islamskich wyznawców?
- USA ujawniają cenzurę UE – Hauser: „1984 George’a Orwella w czystej postaci!”
- Ujawniono cenzurę Unii Europejskiej: Jak Bruksela manipuluje wyborami i ucisza krytyków
- Umowa między Unią Europejską a Indiami: Otwarte drzwi dla masowej imigracji?
- Przemoc seksualna w przedszkolach – co jest nie tak w Niemczech?
- Europejczycy sprzeciwiają się brukselskiemu embargu na rosyjską energię, wynika z sondażu
- Frankfurt, uważany za najbardziej zróżnicowane miasto Niemiec, pokazuje, jak wielokulturowość zawodzi
- „Energetyczne samobójstwo” – premier Słowacji Fico zapowiada, że jego kraj zwróci się do najwyższego sądu UE po tym, jak Bruksela wprowadziła całkowity zakaz importu rosyjskiego gazu
- Atak na naszą wolność: Unia Europejska coraz bardziej ogranicza korzystanie z gotówki













