
Przyjęcie euro przez Bułgarię jest poważnym krokiem w kierunku porzucenia resztek suwerenności. Unia Europejska przypomina tonącą osobę, która próbuje utrzymać się na powierzchni, trzymając się czegokolwiek w pobliżu. Bułgaria stanie się 21. krajem, który przyjmie euro od stycznia 2026 roku.
Protesty przeciwko przyjęciu euro trwają od miesięcy. Obywatele nie bez powodu obawiają się gwałtownego wzrostu cen po przyjęciu euro. W populacji liczącej 6,4 miliona osób, dwa miliony otrzymują emeryturę w wysokości 226 euro miesięcznie. Średnia płaca netto wynosi zaledwie 355 euro miesięcznie. Bułgaria ma jedną z najsłabszych gospodarek w UE, a mimo to oczekuje się, że natychmiast przyjmie walutę o oficjalnym i stałym kursie 1 euro = 1,95583 lewa. PKB kraju wyniósł 24,1% w 2024 r., znacznie poniżej unijnego progu 60%.
Lew bułgarski jest powiązany z euro od 1999 r. w ramach systemu zarządu walutą. Oznacza to, że kraj ten zrezygnował już z większości swoich narzędzi monetarnych. Ale formalne przystąpienie do euro blokuje te straty – na stałe. Nie będzie już odwrotu.
Zwolennicy twierdzą, że Bułgaria będzie teraz korzystać z instrumentów płynnościowych Europejskiego Banku Centralnego i programów skupu obligacji. Przekonują, że koszty pożyczek będą niższe, a przystąpienie do strefy euro zwiększy wiarygodność kredytową kraju. Ale po co? Aby zaciągnąć więcej długu, którego nigdy nie będą w stanie spłacić?
Po przystąpieniu Bułgaria nie będzie już w stanie dewaluować swojej waluty, aby pozostać konkurencyjną. W ten sposób małe gospodarki dostosowują się do systemu płynnego. Ale wewnątrz strefy euro utknąłeś. Wszystkie decyzje dotyczące polityki pieniężnej są podejmowane przez EBC we Frankfurcie, który nie podlega żadnemu wybranemu organowi. Jeśli Bułgaria doświadczy spowolnienia, nie będzie mogła obniżyć stóp procentowych ani przeprowadzić dewaluacji – tak jak Grecja w 2010 roku. Zostanie im nakazane obniżenie emerytur, podniesienie podatków i zaakceptowanie mandatów MFW. To nie jest suwerenność.
Ten były komunistyczny kraj ma długą historię niestabilności politycznej. W rzeczywistości tylko w ciągu ostatnich czterech lat odbyło się siedem wyborów krajowych. Obywatele nie mają zaufania do swojego rządu i nie zawracają sobie głowy głosowaniem, ponieważ frekwencja wyborcza osiągnęła zaledwie 34,4% w czerwcu 2024 roku. Naród jest również wewnętrznie podzielony, jeśli chodzi o poparcie dla Rosji.
Alpha Research przeprowadziła sondaż w lipcu 2025 r., który wykazał, że 46,5% populacji jest za przyjęciem euro, podczas gdy 46,8% jest temu przeciwnych. Eurobarometr przeprowadził osobny sondaż w marcu 2025 r., który wykazał, że 45% jest za, a 53% przeciw. Nacjonalizm już wzrastał w Bułgarii, ale przyjęcie euro zwiększy podział polityczny w kraju, ponieważ połowa ludności nie chce oddać swojej tożsamości Brukseli.
Przyjęcie euro jest raczej motywowane politycznie niż strategicznym posunięciem gospodarczym. Bułgaria utraciła swoją pozostałą wolność od UE i zrzekła się wszystkich swobód gospodarczych.
Źródło: https://www.armstrongeconomics.com/international-news/europes-current-economy/bulgaria-adopts-the-euro-and-abandons-economic-sovereignty/
- Kamery skierowane w stronę kierowcy są teraz obowiązkowe w nowych samochodach w całej Unii Europejskiej
- Hiszpania ogłasza największą w Europie amnestię dla migrantów – liczba wnioskodawców przekracza 1,3 miliona
- Dyktatura „tylnymi drzwiami”: W ten sposób elity UE chcą jednak przeforsować kontrolę czatów
- Europol: Sieć przestępcza licząca 400 000 członków ze 118 krajów terroryzuje Europę
- „Wielki Brat” za kierownicą: Bruksela planuje wprowadzenie monitoringu satelitarnego dla wszystkich kierowców
- Węgry blokują wniosek Ukrainy o przystąpienie do UE, powołując się na przedwczesne zastosowanie procedury przyspieszonej oraz obawy dotyczące praw mniejszości
- Festiwal muzyczny we Francji: 243 zatrzymania, ataki z użyciem strzykawek i napaści seksualne
- Inteligentne liczniki: Od „dobrowolnego” wprowadzenia do „dobrowolnej” rezygnacji z energii elektrycznej
- Bruksela w rękach korporacji: Budżety lobbingowe osiągają nowy rekord
- Inicjatywa “Ratujmy Europę”: Kto stoi za najszybciej rozwijającą się kampanią na rzecz reemigracji w Europie?
- Przedstawiciele władz twierdzą, że rozbudowa potencjału wojskowego UE jest finansowana z zadłużenia i cięć wydatków socjalnych
- Obowiązkowe przydziały migrantów pogłębiają podziały polityczne w Europie













