
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wdrożyła nową, szeroko zakrojoną inicjatywę nadzoru, która pozwala globalnemu organowi monitorować rozmowy online, posty w mediach i trendy cyfrowe w czasie rzeczywistym.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi, że nowy system pomoże rozprawić się z “dezinformacją” i promować “gotowość na pandemię”.
Według WHO system będzie wykorzystywany do zamykania rozmów uznanych za “wprowadzające w błąd”, jednocześnie umożliwiając kontynuowanie rozmów uznanych za “bezpieczne”.
Nowy system nosi nazwę Epidemic Intelligence from Open Sources 2.0 (EIOS).
Jest on prezentowany jako ulepszenie w globalnym monitorowaniu zdrowia.
Krytycy ostrzegają jednak, że jest to o wiele bardziej niepokojąca ewolucja.
Platforma będzie służyć jako połączenie śledzenia chorób, kontroli informacji i nadzoru społecznego opartego na sztucznej inteligencji.
“Wywiad epidemiologiczny” oparty na sztucznej inteligencji
Opracowany we współpracy ze Wspólnym Centrum Badawczym Komisji Europejskiej (JRC) EIOS 2.0 przeszukuje internet w poszukiwaniu “sygnałów” “dezinformacji” we wpisach i komentarzach w mediach społecznościowych.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi, że członkowie społeczeństwa powtarzający “dezinformację” powinni być postrzegani jako potencjalne zagrożenie dla zdrowia.
Według WHO platforma automatycznie analizuje posty w mediach społecznościowych, strony internetowe i serwisy informacyjne w celu wykrycia wczesnych ostrzeżeń o wybuchach choroby.
Zakres EIOS wykracza jednak daleko poza wirusy i szczepionki.
Dokumentacja WHO przyznaje, że system zawiera narzędzia do “wykrywania wiarygodności artykułów prasowych” i “klasyfikacji dezinformacji”.
Oznacza to, że ta sama sztuczna inteligencja zaprojektowana do śledzenia pojawiających się epidemii jest również szkolona do oznaczania, filtrowania i kategoryzowania informacji online.
System skutecznie przekształciłby sieć monitorowania zdrowia w narzędzie cenzury w czasie rzeczywistym.
Sprawdzanie faktów na sterydach
Współpraca WHO z JRC łączy EIOS z “Klasyfikatorem Dezinformacji”.
System uczenia maszynowego został opracowany w 2020 roku w celu wykrywania tzw. “fałszywych wiadomości” w internecie.
Według JRC klasyfikator określa wiarygodność informacji, analizując ton, język i sentyment, szczycąc się “80% wskaźnikiem sukcesu”.
Narzędzie zostało już wdrożone przez Komisję Europejską i Parlament Europejski.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zintegrowała teraz podobne mechanizmy ze swoją infrastrukturą danych dotyczących zdrowia publicznego, skutecznie łącząc cenzurę opartą na sztucznej inteligencji z globalnym nadzorem nad pandemią.
Rozbudowa sieci nadzoru
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że EIOS działa obecnie w ponad 110 krajach i współpracuje z ponad 30 organizacjami, w tym z rządami krajowymi i instytucjami UE.
Platforma jest oferowana “bezpłatnie” zatwierdzonym użytkownikom.
Posunięcie to skutecznie łączy krajowe systemy monitorowania w globalną sieć zarządzaną przez WHO, która w sposób ciągły gromadzi, przetwarza i interpretuje dane publiczne.
Organizacja opisuje ten proces jako “social listening”.
Definiuje się ją jako analizowanie “postaw, przekonań i intencji” ludzi w celu kierowania strategiami komunikacji zdrowotnej.
W rzeczywistości pozwala to globalnej biurokracji badać i kształtować opinię publiczną, wykorzystując sztuczną inteligencję do monitorowania i interpretowania ludzkich zachowań na dużą skalę.
Nowe oblicze globalnej kontroli
W swoim oświadczeniu z 13 października WHO nazwała EIOS 2.0 “bardziej otwartym, bardziej zwinnym i bardziej inkluzywnym”.
Ale pod tym dopracowanym językiem kryje się potężny scentralizowany system, który zaciera granicę między bezpieczeństwem zdrowotnym a cyfrowym nadzorem.
Łącząc sztuczną inteligencję ze współpracą państwową i monitorowaniem mediów, WHO buduje ramy zdolne do śledzenia i klasyfikowania globalnego dyskursu w czasie rzeczywistym, decydując, które rozmowy są “istotne”, “bezpieczne” lub “wprowadzające w błąd”.
Dla krajów, które przyjmą EIOS, kompromisem może być wsparcie zdrowia publicznego w zamian za suwerenność cyfrową.
Pod pretekstem “ochrony zdrowia na świecie” WHO po cichu buduje zawsze aktywną siatkę nadzoru nad sztuczną inteligencją.
Jednak system ten nie tylko monitoruje choroby, ale także same rozmowy, które kształtują świadomość społeczną.
To, co zaczęło się jako “gotowość na pandemię”, szybko przekształca się w coś znacznie szerszego: globalną infrastrukturę kontroli społecznej przebraną za naukę.
Źródło: https://slaynews.com/news/who-unveils-ai-system-monitor-global-online-conversations-misinformation/
- Trump i Kongres tworzą prawne podstawy do kontynuacji współpracy między Stanami Zjednoczonymi a WHO — pomimo formalnego wycofania się
- Stany Zjednoczone wycofują się ze Światowej Organizacji Zdrowia, powołując się na nieudolną reakcję na COVID-19 i niepowodzenia reform
- WHO żąda wykonania 90 000 testów PCR na grypę i COVID miesięcznie na całym świecie, obejmujących 153 laboratoria w 131 krajach
- Gates i WHO planują cyfrowe zniewolenie wszystkich poprzez szczepienia
- Prawnik domaga się jednoznacznego sprzeciwu wobec międzynarodowych przepisów zdrowotnych WHO
- WHO przedstawia system sztucznej inteligencji do monitorowania globalnych rozmów online pod kątem „dezinformacji”
- Stany Zjednoczone i trzy inne kraje odrzucają poprawki WHO do IHR; Wielka Brytania, światowe centrum cenzury, nie jest jednym z nich
- Kto finansuje WHO? Bill Gates, Big Pharma, Big Tech – ale 62% pochodzi z podejrzanych anonimowych źródeł
- Robert F. Kennedy Jr. oświadcza, że USA odrzuci nowe zasady WHO dotyczące pandemii
- USA i Argentyna ogłaszają plan stworzenia alternatywnego globalnego systemu opieki zdrowotnej po wycofaniu się z WHO
- Argentyna potwierdza wycofanie się z WHO
- Dziwna, ale prawdziwa historia o tym, jak zakazy palenia utorowały drogę globalnemu rządowi













